Strona 6 z 13
: 11 sie 2006, 23:25
autor: MZ

I znowu każdy interpretuje to po swojemu. Akurat rzeczy zacytowane w poprzednim poście niespecjalnie mają się do wyprzedzania brygad na trasie, bo dotyczą one zachowania na pętlach. Istotniejszy wydaje się natomiast ten fragment:
Regulamin MZA pisze:1. Przestrzeganie ustalonych w rozkładzie jazdy lub zleconych przez służbę nadzoru ruchu czasów przyjazdu i odjazdu oraz przebiegu trasy zarówno podczas dojazdu na trasę, planowego zjazdu do zajezdni, jak i w poszczególnych półkursach.
: 12 sie 2006, 10:32
autor: Bastian
mobil one pisze:Przepisy MZA pisze:Jeżeli w danym półkursie wystąpiło, niezależne od kierowcy, opóźnienie przyjazdu na kraniec to – powinien on zastosować sie do poleceń ekspedytora
Proboszcz pisze:w miarę posiadanych możliwości – przekazywanie służbie nadzoru ruchu wszelkich informacji
Ponownie,dziękuję.Nie mam pytań
Oczywiście, gdy na pętli dyspozytor powie "stój i czekaj", to trzeba stać i czekać.
Co innego wyprzedzić ślimaka
po drodze.
: 12 sie 2006, 12:19
autor: Nazgul
Naganne wyprzedzanie poprzedniej brygady byłoby w przypadku wyprzedzania brygady jadącej zgodnie z rozkładem lub z minimalnym opóźnieniem. Natomiast np. w sytuacji gdy z 10 brygad, trzecia się ślimaczy z różnych powodów, a 7 kolejnych jedzie zgodnie z rozkładem, to czy następne w kolejności brygady po ślimaku mają się ustawić w za nim kolejce?

Trzeba troszeczkę logiki. Każda sytuacja jest inna, ale jeśli brygada jedzie zgodnie z rozkładem, to nawet wskazane jest wyprzedzenie ślimaka. Dla mnie to jest jasne, tymbardziej, że przepisy tego nie zabraniają, a nakazują trzymać się rozkładów.
: 14 sie 2006, 20:40
autor: kierowca_nr_222
I o to chodzi.

: 19 mar 2008, 2:23
autor: 705
TOMEK pisze:
dla B - zmianowego #3351

018
503 za bardzo dynamiczną jazdę i sprytne manewry w korkach, można powiedzieć, że kilka razy z gracją wepchał się na właściwy pas. Szybka jazda zaowocowała złapaniem kontaktu wzrokowego z #2208 już przed rondem de palma, a dogonieniem przy Muranowskiej. Lewarek został ostatecznie wyprzedzony i zostawiony w tyle na wiadukcie nad Płochocińską

dla #2208

013/
503 za sprawny manewr omijający korek przy zakręcaniu na Słomińskiego w kierunku Natolina.
Sugerujesz zawrotkę kolegi z 2208 ze środka w lewo?
To jest jedno z najbardziej potępianych przeze mnie wykroczeń, karałbym za to mandatem w najwyższej możliwej wysokości zarówno punktowej jak i finansowej.
Akurat dziś na tej zawrotce miałem zajebistą szansę trafić tam blond lalunię, niestety Peugeot 207 przerósł możliwości MANa. I tylko to tą larwe uratowało!
Co do pierwszej części postu to napiszę że wyprzedzanie brygad jest zabronione, a za wykroczenia pochwał sie nie pisze.
A tak juz poza tematem to z tego co ja kojarze to tam jest chyba ograniczenie wagowe dla wjeżdżających na ten wiadukt, pojazdów... Nie pamiętam tylko czy dotyczy ono też pojazdów KM. Jeśli dotyczy to kierowca wyprzedzający popełnił w jednym momencie dwa wykroczenia.
Ale pasażer szczęśliwy bo jedzie z kierowcą cwaniakiem, tzw szybkim kierowcą, NIE?
Dziś poraz kolejny została mi zwrócona uwaga o stanie w korkach, na co odpowiedziałem znanym co poniektórym sposobem... I tak będzie zawsze! Niema siły która mnie zmusi do znienawidzonego przeze mnie cwaniakowatego i beszczelnego sposobu jazdy. A podziękować mogę kolegom, tylko i wyłacznie!
"Pozdrawiam kolegów", ""kolegów"" to nawet w dwóch cudzysłowiach!
: 19 mar 2008, 10:57
autor: MANiek
705 pisze:TOMEK pisze:
dla B - zmianowego #3351

018
503 za bardzo dynamiczną jazdę i sprytne manewry w korkach, można powiedzieć, że kilka razy z gracją wepchał się na właściwy pas. Szybka jazda zaowocowała złapaniem kontaktu wzrokowego z #2208 już przed rondem de palma, a dogonieniem przy Muranowskiej. Lewarek został ostatecznie wyprzedzony i zostawiony w tyle na wiadukcie nad Płochocińską

dla #2208

013/
503 za sprawny manewr omijający korek przy zakręcaniu na Słomińskiego w kierunku Natolina.
Sugerujesz zawrotkę kolegi z 2208 ze środka w lewo?
To jest jedno z najbardziej potępianych przeze mnie wykroczeń, karałbym za to mandatem w najwyższej możliwej wysokości zarówno punktowej jak i finansowej.
Akurat dziś na tej zawrotce miałem zajebistą szansę trafić tam blond lalunię, niestety Peugeot 207 przerósł możliwości MANa. I tylko to tą larwe uratowało!
Co do pierwszej części postu to napiszę że wyprzedzanie brygad jest zabronione, a za wykroczenia pochwał sie nie pisze.
A tak juz poza tematem to z tego co ja kojarze to tam jest chyba ograniczenie wagowe dla wjeżdżających na ten wiadukt, pojazdów... Nie pamiętam tylko czy dotyczy ono też pojazdów KM. Jeśli dotyczy to kierowca wyprzedzający popełnił w jednym momencie dwa wykroczenia.
Ale pasażer szczęśliwy bo jedzie z kierowcą cwaniakiem, tzw szybkim kierowcą, NIE?
Dziś poraz kolejny została mi zwrócona uwaga o stanie w korkach, na co odpowiedziałem znanym co poniektórym sposobem... I tak będzie zawsze! Niema siły która mnie zmusi do znienawidzonego przeze mnie cwaniakowatego i beszczelnego sposobu jazdy. A podziękować mogę kolegom, tylko i wyłacznie!
"Pozdrawiam kolegów", ""kolegów"" to nawet w dwóch cudzysłowiach!
A nie mylisz przypadkiem" cwaniakowania "z chęcią do pracy i w miarę możliwości punktualną jazdą.Przykładem jest 509,sugerujesz,że wozy its-u na tej linni powinny się wlec za brygadami mza jak już je dogonią.Ostatnio ktoś mi powiedział,że niektórzy z mza pierwsi ustawiają się w największym korku,żeby tylko wytracić kółko.Nie chce im się jezdzić i tyle.Dlatego tak nie lubią prywaciarzy,którzy muszą wyjezdzić określoną ilość kilometrów.
Powinno być jeszcze więcej prywatnych firm,wtedy i standard autobusów i jakość usług byłaby o niebo lepsza.
: 19 mar 2008, 11:15
autor: rzeznik
Spokojnie, panowie. Cwaniakowanie cwaniakowaniu nie rowne... Podobnie jak 705 popieram stosowanie sie do przepisow i nie uwazam stania w korkach za nic zlego. No i oczywiscie nie znosze jawnego chamstwa na drodze typu zajezdzanie drogi czy bardzo czeste wsrod kierowcow autobusow skrecanie z niewlasciwego pasa.
Natomiast jestem za cwaniactwem w lagodnej formie, tzn. takiego, ktore nie powoduje zagrozenia ruchu i nie oznacza lamania przepisow. Jesli przyczepic sie do tej zawrotki na Slominskiego, to ja osobiscie nie stoje tam w korku, tylko staram sie (oczywiscie nie na chama) dostac sie na odpowiedni pas blizej samego skrzyzowania - przepisy mi tego nie zabraniaja, a zawsze ma sie troszke do przodu.
Innym przykladem moze byc Trasa Torunska tuz przed wjazdem na most (kier. Marki) - tam zazwyczaj w korku przeciskam sie tym nibypoboczem z prawej, ale gdy zblizam sie do momentu, gdy owe pobocze staje sie pasem do skretu w prawo na Wislostrade, odpowiednio wczesniej stamtad uciekam. Dla chcacego nic trudnego, poza tym w skrajnosci nie warto popadac.
: 19 mar 2008, 16:35
autor: Adam G.
A co do dyskusji o wyprzedzaniu brygad itp. - pokażcie mi, gdzie jest napisane, że nie wolno... Bo ja absolutnie niczego takiego nie kojarzę. Jak ktoś na linii, kursującej co 5min jedzie jak ofiara, to cała reszta ma się niby snuć za nim?
//edit by R-11: usunięto część treści. Na podforum Obserwacje Brygadowe macie możliwość pisania dwóch postów pod sobą - proszę korzystać z tej funkcji.
: 19 mar 2008, 18:27
autor: Santos
705 pisze:Co do pierwszej części postu to napiszę że wyprzedzanie brygad jest zabronione
buhahahah śmiesznyś

Jak jest możliwość to niby czemu kierowca 'o czasie' ma specjalnie opóźniać,bo jakiś tępak przed nim się ślimaczy
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
Trochę zdrowego rozsądku nie zaszkodzi
a temat ten był przerabiany chyba z setki razy

: 19 mar 2008, 18:50
autor: Perez
ostatnio wyprzedziłem brygadę na 114 bo koleś chyba specjalnie opuźniał. Stał w korku w stronę Bródna od Centrum Olimpijskiego co zaowocowało u niego -10 a ja byłem o czasie jak go dogoniłem. Przepisy nie zabraniają jazdy środkowym pasem i zmiany pasa na prawy przed mostem a on uparcie tułał się na prawym. Nie mam zamiaru tracić swojej przerwy przez tak nieprzemyślaną jazdę.
Na podgrodziu stanełem z boku i czekałem aż się doczłapie. Przyjechał zapisał kartę i pojechał spowrotem a ja jeszcze miałem 10 minut postoju.
Więc gdzie tu logika jego ?? Jeździć tak w kółko to bardziej niebezpieczne niż umiejętne omijanie korka. Ciekawe jak długo zmęczenie da mu znać o sobie.
//edit by R-11: kolor czerwony na forum WAWKOM jest zarezerwowany dla moderatorów.
: 19 mar 2008, 19:13
autor: Santos
Perez pisze:ostatnio wyprzedziłem brygadę na 114 bo koleś chyba specjalnie opuźniał. Stał w korku w stronę Bródna od Centrum Olimpijskiego co zaowocowało u niego -10 a ja byłem o czasie jak go dogoniłem. Przepisy nie zabraniają jazdy środkowym pasem i zmiany pasa na prawy przed mostem a on uparcie tułał się na prawym. Nie mam zamiaru tracić swojej przerwy przez tak nieprzemyślaną jazdę.
Na podgrodziu stanełem z boku i czekałem aż się doczłapie. Przyjechał zapisał kartę i pojechał spowrotem a ja jeszcze miałem 10 minut postoju.
Więc gdzie tu logika jego ?? Jeździć tak w kółko to bardziej niebezpieczne niż umiejętne omijanie korka. Ciekawe jak długo zmęczenie da mu znać o sobie.
Mogę domyślać się,że jesteś od Michalczewskiego,ale jednak popieram cię całej rozciągłości

Dlaczego miałeś przez takiego tępaka tracić swoją przerwę,co więcej gdy warunki na drodze sprzyjały dynamicznej jeździe

Oby wszyscy kierowcy myśleli tak jak ty(i większość tak postępuje,ale jak widać są wyjątki)
//edit by R-11: usunięto tagi "color" z cytowanego postu.
: 19 mar 2008, 19:43
autor: ITS A 218
To zależy dużo od wozu. Jak się ma jakiegoś zamulonego lewara to ciężko jest nim deptać jakoś specjalnie i manewrować w korkach. Co innego jak się jedzie prawie nowym MANem czy Solarisem. Trochę jazda lewarem (i to jeszcze przegubem) jest ciężka. A poza tym kierowca nie musi omijać korka. Nikt mu za to nie zapłaci. A są i tacy którzy specjalnie się pakują w korki żeby zrobić mniej kółek. Nikt mu tego nie zabroni bo przepisów nie łamie a jedzie nawet jak należy. Więc zależy wszystko od wozu a także od kierowcy.
//edit by R-11: usunięto część treści. Na podforum Obserwacje Brygadowe macie możliwość pisania dwóch postów pod sobą - proszę korzystać z tej funkcji.
: 19 mar 2008, 21:58
autor: rzeznik
Co do wyprzedzania brygad - nie jestem pewien czy jest taki zakaz. Niejednokrotnie mi sie to zdarzylo i nigdy nie mialem z tego powodu nieprzyjemnosci.
: 19 mar 2008, 23:10
autor: TOMEK
O proszę nawet kolega rzeźnik się przyznaje

: 20 mar 2008, 0:07
autor: pawcio
rzeznik pisze:Co do wyprzedzania brygad - nie jestem pewien czy jest taki zakaz. Niejednokrotnie mi sie to zdarzylo i nigdy nie mialem z tego powodu nieprzyjemnosci.
Słyszałem, że czasami wyprzedzany ma nieprzyjemności, jak ekspedytor wstawi mu adnotację o wadliwym kursie. Ale to zasłyszane dawno temu i nie przywiązuję się do tej informacji.