A stalowa 1 i 2/174 DŚ BokserskaSwider pisze:5/174 Hallera
Absurdalne miejsca zmian
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
Już wyjaśniam ten absurdAdam G. pisze:no to tym bardziej ciekawe, czemu podzielili to w tak kretyńskim miejscuJamnik pisze:Ale tutaj zmiana A ma 8 godzin, a zmiana B 8.03.
Zastanawiam się co wpłynęło na tyle absurdalnych zmian , od czasu kiedy ja pracowałem w tej firmie , a było to w latach 1992-96? Jeździłem na Piasecznie a potem na Inflanckiej. Na Piasecznie była swego czasu taka brygada na 195 gdzie było na dwie zmiany 7 kółek. Nikomu nie przyszło do głowy robić zmiany pod Hutą. W zm.A robiło się 4 kółka i miała ona 10.01 godz. a w zm.B 3 kółka i było to w czasie 7.11 i zmiana była na Ursynowie. Wiem weszliśmy do Unii , weszły nowe przepisy o maksymalnym czasie pracy kierowcy w ciągu doby , ale teraz też są zmiany na granicy maksymalnego czasu pracy i jeżeli na ostatnim kółku trafi się korek to kierowca nie zjeżdża do boku i nie mówi że dalej nie jedzie bo mu się czas pracy skończył. Jeżeli kiedyś się dało zmiany ustawić blisko zajezdni , to i teraz przy odrobinie chęci ze strony ZTM-u też by się dało. Jak widzę wóz z Ostrobramskiej na pusto goniący na Wilanów aby zacząć tam kursowanie na linii 117 , to nie ma się co dziwić że potem zmiana też wychodzi na Wilanowie. Kiedyś wóz po wyjechaniu z zajezdni jechał najkrótszą drogą na trasę linii i od pierwszego przystanku napotkanego na trasie zabierał ludzi i tak samo było na zjeździe. Teraz ZTM nie płaci MZA za takie puste wycieczki na dojazdy i zjazdy i ustala rozkłady jak im pasuje , a to nie zawsze da się pogodzić z sensownymi zmianami kierowców. Zresztą dla szefostwa zajezdni , najważniejsze jest aby w papierach się wszystko zgadzało , a kierowcy i tak się zmieniają jak logika nakazuje.
Nie zawsze to wychodzi, choć próby w miarę możliwości są podejmowane.Sadek pisze:Jeżeli kiedyś się dało zmiany ustawić blisko zajezdni , to i teraz przy odrobinie chęci ze strony ZTM-u też by się dało.
R-10 na Wilanów nie ma dalej niż Ostrobramska. A dojazdy płatne robi się tam, gdzie to ma sens a, nie tam, gdzie jest to korzystne dla MZA.Sadek pisze:Jak widzę wóz z Ostrobramskiej na pusto goniący na Wilanów aby zacząć tam kursowanie na linii 117 , to nie ma się co dziwić że potem zmiana też wychodzi na Wilanowie.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Tylko wozy z R-7 powinny zabierać ludzi już od Wołoskiej i mogą jechać i w kierunku Wilanowa jak i Gocławia , dzięki czemu , przy odrobinie chęci i pracy , można by było dopasować miejsce zmiany. Co do płatnych dojazdów to mnie osobiście szlag trafia jak widzę wozy z Redutowej na pusto lecące na pętle na Starym Bemowie i czekających ludzi na przystanku na Radiowej róg Powstańców Śląskich których te autobusy nie zabierają. Nawet gdyby jedna osoba skorzystała na takim kursie dojazdowym lub zjazdowym z podwiezienia , to powinna mieć taką możliwość , bo po to te autobusy jeżdżą po mieście aby wozić ludzi a nie powietrze.pawcio pisze:R-7 na Wilanów nie ma dalej niż Ostrobramska. A dojazdy płatne robi się tam, gdzie to ma sens a, nie tam, gdzie jest to korzystne dla MZA.
Tylko MZA ma wpisane w umowę określoną liczbę wozokilometrów do wykonania. Szkoda je marnować na takie dojazdy, które będą mieć znikome wykorzystanie.Sadek pisze:Nawet gdyby jedna osoba skorzystała na takim kursie dojazdowym lub zjazdowym z podwiezienia , to powinna mieć taką możliwość , bo po to te autobusy jeżdżą po mieście aby wozić ludzi a nie powietrze.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Wozokilometrów płatnych , bo niestety jakoś ten wóz musi do pętli dojechać i te kilometry dojazdowe zrobić. Jeszcze jestem w stanie zrozumieć że dojazd do krańca, bez zabierania pasażerów, jest drogą najkrótszą nie pokrywającą się z trasą linii. , ale jeżeli dojazd jest już po trasie linii , to tu górę powinna wziąć logika a nie ekonomia.pawcio pisze:Tylko MZA ma wpisane w umowę określoną liczbę wozokilometrów do wykonania.
Tak jest teraz na 184, gdy Kleszczowa zjeżdża brygadami 5 i 6 z Huty do zajezdni bez pasażerów, bo przy okazji zmian obsługowych ZTM zabrał płatne zjazdy, które miała wcześniej Redutowa.Sadek pisze:Wozokilometrów płatnych , bo niestety jakoś ten wóz musi do pętli dojechać i te kilometry dojazdowe zrobić. Jeszcze jestem w stanie zrozumieć że dojazd do krańca, bez zabierania pasażerów, jest drogą najkrótszą nie pokrywającą się z trasą linii. , ale jeżeli dojazd jest już po trasie linii , to tu górę powinna wziąć logika a nie ekonomia.
