Strona 6 z 68

: 22 maja 2013, 10:13
autor: Flash8222
kajo pisze:
sajbeer pisze:druga legalna :?: Tam jest cały czas DDR.

Art. 33.

1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
Rowerzysta skręca, czyli droga dla rowerów nie prowadzi w jego kierunku!
Policja ma odmienne zdanie...
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... dnia_.html

: 22 maja 2013, 10:15
autor: Szeregowy_Równoległy
kajo pisze:
40 mandatów, polowanieee.
Tak apropo, jak mnie SM wyprzedzi na centymetry to do kogo się zgłosić?
Do tej samej instytucji, do której byś się zgłosił, gdyby cię na centymetry wyprzedził jakikolwiek inny pojazd. A że nie ma do kogo takich rzeczy zgłaszać, ewentualnie wymaga łażenia i jest upierdliwe, to osobna kwestia. No i jeszcze kwestia udowodnienia. Gdybyś miał rejestrator jazdy w rowerze i zaniósł film na Waliców, to musieliby ruszyć tyłki. Inaczej nie masz jak udowodnić wykroczenia.

: 22 maja 2013, 10:17
autor: kajo
Flash8222 pisze:
kajo pisze: Rowerzysta skręca, czyli droga dla rowerów nie prowadzi w jego kierunku!
Policja ma odmienne zdanie...
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... dnia_.html
Ale ona nie zaprzeczyła temu co ja mówiłem. Na pierwszym odcinku jest nielegalnie, ale na dalszej części już jest legalnie, bo skręca, a ddr nie prowadzi w jego kierunku.

: 22 maja 2013, 10:25
autor: SławekM
Nie przeczę, że rowerzyści to świętoszki. Parę razy mi się już zdarzyło w tym sezonie, że przeprowadzałem rower przez jezdnię a obok mnie inny rowerzysta na pełnym gazie sobie przejechał.
Ja osobiście wolę jeździć po chodniku niż po jezdni z jednej prostej przyczyny. Chcę sobie jeszcze pożyć na tym świecie a nie zostać "sprzątnięty" przez jakiś pojazd, gdzie kierowcy w Warszawie niezależnie od typu i gabarytów mają w dużej większości przepisy gdzieś. A rowerzystę na drodze to już traktują jako zło konieczne. A jakbym jechał środkiem pasa omijając zapadnięte studzienki i inne nierówności to chyba byłbym spacyfikowany...
A przy okazji, przeprowadzanie przez jezdnię roweru uważam za absurdalne to już inna sprawa. Uważam, że rowerzysta powinien mieć możliwość przejazdu przez przejście pod warunkiem, że ze zmniejszy prędkość i zachowa szczególną ostrożność (wiem, że złe porównanie ale coś jak zielona strzałka dla samochodów).

: 22 maja 2013, 10:38
autor: Pawel_
Ostatnio, jak skręcałem z Królewskiej w Focha, Pani wyprzedzała mnie na skrzyżowaniu. Udało jej się, a raczej mi się udało jej nie trafić. W takim przypadku, w świetle nowych przepisów rowerowych, czyja by była wina? :)

: 22 maja 2013, 11:23
autor: kajo
Pawel_ pisze:Ostatnio, jak skręcałem z Królewskiej w Focha, Pani wyprzedzała mnie na skrzyżowaniu. Udało jej się, a raczej mi się udało jej nie trafić. W takim przypadku, w świetle nowych przepisów rowerowych, czyja by była wina? :)
Twoja. Są tam światła, można wyprzedzać, a ty masz obowiązek przepuścić rowerzystę jadącego z prawej strony po drodze i drodze dla rowerów.

: 22 maja 2013, 11:25
autor: MichalJ
Nie wolno wyprzedzać z prawej strony pojazdu sygnalizującego skręt w prawo.

: 22 maja 2013, 11:44
autor: kajo
MichalJ pisze:Nie wolno wyprzedzać z prawej strony pojazdu sygnalizującego skręt w prawo.
Ja znalazłem tylko ten przepis, chyba, że jest jakiś jeszcze.
Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.

: 22 maja 2013, 13:04
autor: KwZ
kajo pisze:40 mandatów, polowanieee.
Wczoraj "Rzeczpospolita" napisała, że śląska drogówka w trzy dni wystawiła rowerzystom ponad pięćset mandatów. - Nie prowadzimy żadnej akcji.

: 22 maja 2013, 13:32
autor: Solaris U10
Szeregowy_Równoległy pisze:"Policja poluje na rowerzystów". Oczywiście niewinni rowerzyści jeżdżą po chodnikach, bo inaczej nie mogą, po przejściach przejeżdżają, bo im wolno, a to podła SM i policja się czepia. Nie, że rowerzyści ostentacyjnie i hurtowo łamią przepisy, tylko służby się czepiają. Bo mogłyby nie widzieć, co trwało latami, a chcą widzieć. Skandal.
Dokładnie, nie da się tego inaczej nazwać. Przepisy są jasne i trzeba je egzekwować (to jak z fotoradarami).
SławekM pisze: Chcę sobie jeszcze pożyć na tym świecie a nie zostać "sprzątnięty" przez jakiś pojazd, gdzie kierowcy w Warszawie niezależnie od typu i gabarytów mają w dużej większości przepisy gdzieś.
500 km w tym roku po Warszawie jezdniami (św. Wincentego też) i ścieżkami przejechałem i żyję.

: 22 maja 2013, 14:01
autor: bepe
SławekM pisze: Ja osobiście wolę jeździć po chodniku niż po jezdni z jednej prostej przyczyny. Chcę sobie jeszcze pożyć na tym świecie a nie zostać "sprzątnięty" przez jakiś pojazd
No i to jest kluczowa sprawa. Jeździłem, jeżdżę i będę jeździł po chodnikach, jeśli jazda jezdnią jest zbyt niebezpieczna. I nikt mnie nie przekona, że jeśli na Puławskiej, Hynka czy Rzymowskiego nie ma drogi rowerowej, to mam jechać jezdnią, bo tam jest ograniczenie do 50 km/h. Ładowanie się na jezdnię przy takim ruchu, jak występuje w tych przykładowych miejscach, jest zwyczajnym stwarzaniem zagrożenia dla siebie i innych, nie mówiąc o dodatkowym utrudnianiu ruchu.

Zasada ta nie stosuje się natomiast oczywiście do dróg o mniejszym natężeniu ruchu, jak np. dajmy na to Bonifraterska, Bartoka itp.

Natomiast na chodniku oczywiście bezwzględne pierwszeństwo ma pieszy. Co innego na ddr, na której dla pieszych nie mam litości, zwłaszcza, jeśli tuż obok jest chodnik.
SławekM pisze:A jakbym jechał środkiem pasa omijając zapadnięte studzienki i inne nierówności to chyba byłbym spacyfikowany...
A zasadniczo tak powinno się jeździć, bo nie ma żadnego powodu, aby rowerzysta ryzykował upadek na każdej studzience.
SławekM pisze: A przy okazji, przeprowadzanie przez jezdnię roweru uważam za absurdalne to już inna sprawa. Uważam, że rowerzysta powinien mieć możliwość przejazdu przez przejście pod warunkiem, że ze zmniejszy prędkość i zachowa szczególną ostrożność (wiem, że złe porównanie ale coś jak zielona strzałka dla samochodów).
Oczywiście. Skoro samochody mogą, to czemu rower nie? Zwłaszcza, ze rower w takim przypadku jedzie zazwyczaj w tym samym kierunku, w którym poruszają się piesi, wiec rowerzysta wszystko widzi.
kajo pisze:Na pierwszym odcinku jest nielegalnie, ale na dalszej części już jest legalnie, bo skręca, a ddr nie prowadzi w jego kierunku.
Spieprzyli przepis. I tyle. Teraz nakazu jazdy drogą dla rowerów praktycznie nie da się wyegzekwować.

: 22 maja 2013, 14:11
autor: Piter232
bepe pisze:Rzymowskiego nie ma drogi rowerowej
Chodnik od strony północnej jest oznaczony jako droga pieszo-rowerowa. Odcinek Puławskiej od Dolinki do Pileckiego zresztą też. Hynka jechałem raz i choćbym miał omijać pół miasta to rowerem tego drugi raz nie zrobię.

: 22 maja 2013, 14:15
autor: bepe
Ulice wymieniłem przypadkowo, w celu zobrazowania skali ruchu, o którą mi chodziło ;)

: 22 maja 2013, 14:17
autor: Wolfchen
bepe pisze:A zasadniczo tak powinno się jeździć, bo nie ma żadnego powodu, aby rowerzysta ryzykował upadek na każdej studzience.
Z perspektywy kierowcy (na rowerze nie jeżdżę i nie będę jeździł) również wolę, żeby rowerzysta jechał bliżej środka, niż krawędzi pasa. Tylko niech sygnalizuje zamiary skręcania/zmiany pasa i nie wyprzedzają z prawej strony dokładnie wtedy, kiedy mam wrzucony prawy kierunkowskaz i zamierzam skręcać w prawo...
bepe pisze:Zwłaszcza, ze rower w takim przypadku jedzie zazwyczaj w tym samym kierunku, w którym poruszają się piesi, wiec rowerzysta wszystko widzi.
Ale rowerzysta przeciskający się przez grupę pieszych nie jest bezpieczny dla tych ostatnich.
bepe pisze:Teraz nakazu jazdy drogą dla rowerów praktycznie nie da się wyegzekwować.
Da się, stawiając las B-9.

: 22 maja 2013, 14:23
autor: bepe
Wolfchen pisze:
Ale rowerzysta przeciskający się przez grupę pieszych nie jest bezpieczny dla tych ostatnich.
Zielona strzałka dla skręcających samochodów też nie jest bezpieczna dla pieszych.

Zakładam, że pieszy na przejściu, podobnie jak na chodniku, miałby bezwzględne pierwszeństwo przed rowerzystą.
Wolfchen pisze:
Da się, stawiając las B-9.
Ale po to jest przepis w ustawie, żeby nie trzeba było stawiać lasu znaków.