: 02 wrz 2011, 10:52
Rozumiem, że pieszy NA pasach ma pierwszeństwo, co nie znaczy, że ma na pasy wchodzić TUŻ przed jadący tramwaj.
Jeśli pasy ruchu są niewyznaczone to traktuje się je jako jeden pas. Wtedy ten z prawej ma pierwszeństwo. Konsekwencją tego jest też zakaz wyprzedzania z prawej czyli jesli ktoś jedzie przy lewej części i wyprzedzam go "moim intuicyjnym" z prawej to łamię przepisy chcąc miec przed nim pierwszeństwoSzeregowy_Równoległy pisze:Czemu gorzej? Moim zdaniem analogicznie - kończy ci się twój, prawy, nie wyznaczony pas, więc zmieniasz na lewy sygnalizując, ustępując i zachowując.
Bardzo podejrzana interpretacja. Vide: Obozowa.KwZ pisze:A mnie uczyli, że jak dwa samochody mogą jechać do przodu koło siebie, to już są dwa pasy. Nawet jak nie są wyznaczone.
No i to jest właśnie dyskusyjne, bo:KwZ pisze: mnie uczyli, że jak dwa samochody mogą jechać do przodu koło siebie, to już są dwa pasy. Nawet jak nie są wyznaczone.
Art.2 PoRD7) pas ruchu - każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nie oznaczony znakami drogowymi,
10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
1) na jezdni jednokierunkowej,
2) na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.
Tam jest generalnie zasada, że kto sprytniejszy ten szybciej przejedzie. Ja tam czesto jeździłem nauką jazdy na odcinku od Trasy Toruńskiej na Bemowo to instruktor kazał mi sie trzymać prawej strony, żeby zrobić drugi pas dla jadących szybciej,.Bastian pisze:Bardzo podejrzana interpretacja. Vide: Obozowa.
A nie dlatego, że takie są przepisy?reserved pisze:instruktor kazał mi sie trzymać prawej strony, żeby zrobić drugi pas dla jadących szybciej,.
Tam nie ma miejsca na normatywne pasy i dlatego nie są wyznaczone. Normatyw ma 3,5m a dopuszczalny o ile się nie mylę jakieś 2,85m.yavorius pisze:A nie dlatego, że takie są przepisy?
No właśnie. W dobie obowiązkowego ABS-u to pozamiataneSzeregowy_Równoległy pisze:Problem jest jeśli nie ma śladów na jezdni, wtedy nie rozstrzygają, a sprawa trafia do sądu.
ABS obowiązkowy od 2000-któregoś na mocy porozumienia europejskich producentów samochodów i znając swoje szczęście to akurat trafi się taka brykaSzeregowy_Równoległy pisze:Większość samochodów na naszych ulicach pochodzi z czasów, kiedy sukcesem były dwie poduszki powietrzne, a ty o obowiązkowym ABS?
Oj tam, oj tam. Doleciało po uderzeniuSzeregowy_Równoległy pisze:w tym konkretnym przypadku uratowało mnie szkło z prawego reflektora. Było na tam lewym pasie, że bardziej nie można.