Strona 51 z 185

: 02 wrz 2011, 10:52
autor: Stary Pingwin
Rozumiem, że pieszy NA pasach ma pierwszeństwo, co nie znaczy, że ma na pasy wchodzić TUŻ przed jadący tramwaj.

: 02 wrz 2011, 10:56
autor: Paweł_K
Tak jest, wyraźnie mówi o tym Art. 14 Kodeksu Drogowego:
Zabrania się:
wchodzenia na jezdnię:
* bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
* spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;

: 02 wrz 2011, 11:32
autor: cns80
Szeregowy_Równoległy pisze:Czemu gorzej? Moim zdaniem analogicznie - kończy ci się twój, prawy, nie wyznaczony pas, więc zmieniasz na lewy sygnalizując, ustępując i zachowując.
Jeśli pasy ruchu są niewyznaczone to traktuje się je jako jeden pas. Wtedy ten z prawej ma pierwszeństwo. Konsekwencją tego jest też zakaz wyprzedzania z prawej czyli jesli ktoś jedzie przy lewej części i wyprzedzam go "moim intuicyjnym" z prawej to łamię przepisy chcąc miec przed nim pierwszeństwo :) (wyjątek jeśli skręca w lewo).

: 02 wrz 2011, 11:39
autor: KwZ
A mnie uczyli, że jak dwa samochody mogą jechać do przodu koło siebie, to już są dwa pasy. Nawet jak nie są wyznaczone.

: 02 wrz 2011, 11:49
autor: reserved
Tak, mnie też tak uczyli jak wyżej. A zdawałem przed rokiem.

To zaraz... jak nie jedzie tramwaj to ja sobie mogę dowolnie wejść na torowisko i na nim siedzieć a jak będzie tramwaj jechał to ma obowiązek poczekać, az sobie łaskawie zejdę? Myslałem, że to tramwaj ma pierwszeństwo na torowisku.

: 02 wrz 2011, 11:50
autor: Bastian
KwZ pisze:A mnie uczyli, że jak dwa samochody mogą jechać do przodu koło siebie, to już są dwa pasy. Nawet jak nie są wyznaczone.
Bardzo podejrzana interpretacja. Vide: Obozowa.

: 02 wrz 2011, 11:57
autor: cns80
KwZ pisze: mnie uczyli, że jak dwa samochody mogą jechać do przodu koło siebie, to już są dwa pasy. Nawet jak nie są wyznaczone.
No i to jest właśnie dyskusyjne, bo:
7) pas ruchu - każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nie oznaczony znakami drogowymi,
Art.2 PoRD
Ale w przypadku kolizji dwóch pojazdów ten z prawej może powiedzieć że dlaniego nie było wystarczająco dużo miejsca i ten z lewej nie mógł tak jechać. I wtedy Policja albo sąd będzie musiał orzec co to znaczy "wystarczający".
10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
1) na jezdni jednokierunkowej,
2) na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.

: 02 wrz 2011, 12:32
autor: reserved
Bastian pisze:Bardzo podejrzana interpretacja. Vide: Obozowa.
Tam jest generalnie zasada, że kto sprytniejszy ten szybciej przejedzie. Ja tam czesto jeździłem nauką jazdy na odcinku od Trasy Toruńskiej na Bemowo to instruktor kazał mi sie trzymać prawej strony, żeby zrobić drugi pas dla jadących szybciej,.

: 02 wrz 2011, 12:44
autor: yavorius
reserved pisze:instruktor kazał mi sie trzymać prawej strony, żeby zrobić drugi pas dla jadących szybciej,.
A nie dlatego, że takie są przepisy? :>

: 02 wrz 2011, 12:57
autor: reserved
Nie no oczywiście, że dlatego, że takie są przepisy, natomiast w efekcie po to, żeby szybciej jadący mogli szybciej przejechać drugim pasem a nie blokować całą drogę.

: 02 wrz 2011, 13:16
autor: cns80
yavorius pisze:A nie dlatego, że takie są przepisy? :>
Tam nie ma miejsca na normatywne pasy i dlatego nie są wyznaczone. Normatyw ma 3,5m a dopuszczalny o ile się nie mylę jakieś 2,85m.
Ale wiadomo że jakby tak jeździć to by tylko wszystko stanęło. Ale w przypadku kolizji niestety nie będzie różowo.

: 02 wrz 2011, 14:18
autor: Szeregowy_Równoległy
Będzie, panowie policjanci biorą wtedy kółka na patykach i mierzą szerokość jezdni, jeśli stwierdzą, że dwa pojazdy powinny się zmieścić (z zachowaniem sensownych marginesów) to patrzą, gdzie nastąpiło spotkanie i na tej podstawie ustalają kto zmieniał niewyznaczony pas. Sprawdzone, wygrane :smile: Problem jest jeśli nie ma śladów na jezdni, wtedy nie rozstrzygają, a sprawa trafia do sądu.

: 02 wrz 2011, 14:26
autor: cns80
Szeregowy_Równoległy pisze:Problem jest jeśli nie ma śladów na jezdni, wtedy nie rozstrzygają, a sprawa trafia do sądu.
No właśnie. W dobie obowiązkowego ABS-u to pozamiatane :(

: 02 wrz 2011, 14:30
autor: Szeregowy_Równoległy
Większość samochodów na naszych ulicach pochodzi z czasów, kiedy sukcesem były dwie poduszki powietrzne, a ty o obowiązkowym ABS? A ślady na jezdni to nie tylko ślady hamowania, w tym konkretnym przypadku uratowało mnie szkło z prawego reflektora. Było na tam lewym pasie, że bardziej nie można.

: 02 wrz 2011, 14:44
autor: cns80
Szeregowy_Równoległy pisze:Większość samochodów na naszych ulicach pochodzi z czasów, kiedy sukcesem były dwie poduszki powietrzne, a ty o obowiązkowym ABS?
ABS obowiązkowy od 2000-któregoś na mocy porozumienia europejskich producentów samochodów i znając swoje szczęście to akurat trafi się taka bryka :(
Szeregowy_Równoległy pisze:w tym konkretnym przypadku uratowało mnie szkło z prawego reflektora. Było na tam lewym pasie, że bardziej nie można.
Oj tam, oj tam. Doleciało po uderzeniu :P Ale faktycznie takie miejsca są nieprzyjemne jak choćby Oś Kopernika. Saska ma tam 2 pasy wymalowane przed skrzyżowaniem, a za skrzyżowaniem nic wymalowanego i lekki łuk za którym okazuje się że prawy przechodzi w przystanek, potem 20-30 metrów nic i zaczyna się pojawiać lewoskręt :)
I bądź tu mądry ;)