Bilet wolnej jazdy a pensja w KM

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 14 cze 2013, 14:51

Bierut pisze: A przecież całkowicie nie da się zrezygnować z ich używania (zakupy, lekarz itp).
Taksówka z marketu z zakupami na dwa tygodnie kosztuje mnie 15 złotych.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

adner
Posty: 625
Rejestracja: 16 lut 2012, 17:17

Post autor: adner » 14 cze 2013, 15:58

Glonojad pisze: Taksówka z marketu z zakupami na dwa tygodnie kosztuje mnie 15 złotych.
Można się obyć i bez tego, są sklepy dowożące zakupy za darmo albo za drobną opłatą.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 14 cze 2013, 16:04

Są tacy, którzy są uzależnieni od samochodu - bo samochód uzależnia, przyznaję - i będą do tego dorabiać ideologię.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6087
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 14 cze 2013, 22:25

Bierut pisze: Z Mokrego Ługu pod pomnik z jedną przesiadką (153+143+coś z M.Politechnika lub 153+SKM+coś z Ochoty ?
325+182 np.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

metron

Post autor: metron » 14 cze 2013, 23:58

Glonojad pisze:Są tacy, którzy są uzależnieni od samochodu - bo samochód uzależnia, przyznaję - i będą do tego dorabiać ideologię.


Patrząc na to jak z każdym miesiącem mój dojazd do pracy pogarsza się przestałem dziwić się ludziom którzy coraz częściej wybierają swój własny samochód
To nie uzależnienie to coraz częściej konieczność

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 15 cze 2013, 0:01

Glonojad - ale wiesz, akurat pracownicy komunikacji są w specyficznej sytuacji, dojeżdżają do pracy, kiedy komunikacja średnio jeździ.
Oczywiście, mogą się tłuc nocnym autobusem, i pewnie dalej by to robili, gdyby pozostawiono im przejazdy, ale przy odpłatności ta opcja może okazać się nie tak atrakcyjna.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Stary Pingwin
Posty: 6034
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 15 cze 2013, 0:23

U mnie po reformie nawet nocnego nie ma.
miłośnik 13N

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 15 cze 2013, 7:41

MeWa pisze:Glonojad - ale wiesz, akurat pracownicy komunikacji są w specyficznej sytuacji, dojeżdżają do pracy, kiedy komunikacja średnio jeździ.
Ale Bierut chyba nie do tego pił, tylko do ogólnej "atrakcyjności cenowej" samochodu - atrakcyjności, która jak widać broni się w ogólnym przypadku tylko wtedy, gdy ktoś i tak samochód musi mieć (albo da sobie wmówić, że musi) - bo wtedy można wykonać zabieg z dziedziny domowej kreatywnej księgowości polegający na nieliczeniu kosztów eksploatacyjnych do kosztów podróży (bo przecież i tak je "musi" ponieść, czy jeździ, czy nie).

I właśnie dlatego miastu "opłacałoby się" utrzymywać dobre rozkłady jazdy w soboty, niedziele czy wieczory (w oparciu o powszedni układ linii) - żeby ograniczać liczbę ludzi, którzy "muszą mieć" samochód. Bo jak ktoś go ma, to go, oczywiście, używa.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Stary Pingwin
Posty: 6034
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 15 cze 2013, 11:01

Jak obrośniesz w młode i żona stwierdzi, że musimy jechać do mamusi, i trafi Cię po drodze wysoka podłoga, to docenisz posiadanie autka. Chociaż, dwoje starszych dzieci wychowaliśmy, kiedy na WKD i 489 nikt o niskaczach nie słyszał. Na innych liniach też :D
miłośnik 13N

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 15 cze 2013, 15:33

Ja się we trójkę bez auta wychowywałem i to w II strefie. Bez przesady...
metron pisze: Patrząc na to jak z każdym miesiącem mój dojazd do pracy pogarsza się przestałem dziwić się ludziom którzy coraz częściej wybierają swój własny samochód
To nie uzależnienie to coraz częściej konieczność
Jakbym czytał biuletyny propagandowe z Przasnyskiej :D - no ale to oczywiście zależy, kto gdzie mieszka i dokąd dojeżdża.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 15 cze 2013, 16:24

MeWa pisze:akurat pracownicy komunikacji są w specyficznej sytuacji, dojeżdżają do pracy, kiedy komunikacja średnio jeździ.
Ekstrówki? :>
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

RobertP
Posty: 187
Rejestracja: 29 sty 2012, 22:48

Post autor: RobertP » 15 cze 2013, 19:16

Wolfchen pisze:
MeWa pisze:akurat pracownicy komunikacji są w specyficznej sytuacji, dojeżdżają do pracy, kiedy komunikacja średnio jeździ.
Ekstrówki? :>
Tak... było takie coś kiedyś...

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 15 cze 2013, 22:01

Wolfchen pisze:
MeWa pisze:akurat pracownicy komunikacji są w specyficznej sytuacji, dojeżdżają do pracy, kiedy komunikacja średnio jeździ.
Ekstrówki? :>
Wszyscy koszty tną, więc z czego?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

metron

Post autor: metron » 16 cze 2013, 9:12

Glonojad pisze:Ja się we trójkę bez auta wychowywałem i to w II strefie. Bez przesady...
metron pisze: Patrząc na to jak z każdym miesiącem mój dojazd do pracy pogarsza się przestałem dziwić się ludziom którzy coraz częściej wybierają swój własny samochód
To nie uzależnienie to coraz częściej konieczność
Jakbym czytał biuletyny propagandowe z Przasnyskiej :D - no ale to oczywiście zależy, kto gdzie mieszka i dokąd dojeżdża.


Ale taka jest niestety prawda. Z Legionowa Piaski z przesiadką na Gdańskim do metra wyrabiam się do pracy w niecałą godzinę.
W weekendy pierwszą SKM i to na Centralny mam dopiero 6.05, pociąg więc odpada. W sobotę pojechałem pierwszym autobusem tuż przed 5
Niestety moja podróż autobusem z przesiadką na Tarchominie, dojazd do Metra Marymont i Metro skończyło się tym że 35 km bo tyle mam do pracy zajął mi bez paru minut 2 godziny.
Pomijam już fakt kiedy SKM jedzie o 18. 30 i 20.00 co skutkowałoby 40 minutowym oczekiwaniem na pociąg
Rozumiesz więc dlaczego coraz częściej muszę wybierać samochód.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 16 cze 2013, 10:28

Myślę, że gdybyś poszedł pieszo na pociąg 5:31 do Legionowa głównego (albo na Przystanek, jeśli bliżej) to mógłbyś wstać później i dojechałbyś wcześniej.

ODPOWIEDZ