: 22 lut 2011, 15:27
W grudniu.JKTpl pisze:Latem?
W grudniu.JKTpl pisze:Latem?
Może parówka się paliła?Czotyk pisze:W grudniu.JKTpl pisze:Latem?
Gorący Hot-dogprimoż pisze:Może parówka się paliła?Czotyk pisze: W grudniu.
Najlepszy w Ikei, w Markach.Bywalec pisze:Gorący Hot-dog
Moze dlatego było ciepłofluger pisze: tylko w środku było trochę czuć spalinami.
R-4 charakteryzuje się specyficznym podejściem do "nowinek technicznych"Szeregowy_Równoległy pisze:Po jasną cholerę ktoś kiedyś zmodernizował część 13N dodając CG i nagrzewnice, jak motorniczowie CG nie używają, a nagrzewnice są wyłączone? Ja rozumiem, że ogrzewanie może się popsuć, ponieważ to Żoliborska parówa była, to jestem niemal pewien, że było popsute, ale po jasną cholerę wietrzyć cały skład, jak na przystanku jest pusto, w wagonie jestem tylko ja, a na zewnątrz minus paręnaście stopni?
Ja zawsze w takich wypadkach proszę o włączenie ogrzewania i umożliwienie otwierania drzwi pasażeromSzeregowy_Równoległy pisze:Po jasną cholerę ktoś kiedyś zmodernizował część 13N dodając CG i nagrzewnice, jak motorniczowie CG nie używają, a nagrzewnice są wyłączone? Ja rozumiem, że ogrzewanie może się popsuć, ponieważ to Żoliborska parówa była, to jestem niemal pewien, że było popsute, ale po jasną cholerę wietrzyć cały skład, jak na przystanku jest pusto, w wagonie jestem tylko ja, a na zewnątrz minus paręnaście stopni?
To samo co w głowach niektórych kierowców, dla których sens pracy mierzy się ilością wkurzonych pasażerów, którzy jeżdżą jakby byli władcami szos, którzy nie włączają ogrzewania z byle powodu, którzy CG w telewizji najwyżej widzieli, którzy wyjeżdżając z zakładu już liczą ile kółek stracą... po prostu wszędzie są różni ludzie.Flash8222 pisze:Ja zawsze w takich wypadkach proszę o włączenie ogrzewania i umożliwienie otwierania drzwi pasażeromSzeregowy_Równoległy pisze:Po jasną cholerę ktoś kiedyś zmodernizował część 13N dodając CG i nagrzewnice, jak motorniczowie CG nie używają, a nagrzewnice są wyłączone? Ja rozumiem, że ogrzewanie może się popsuć, ponieważ to Żoliborska parówa była, to jestem niemal pewien, że było popsute, ale po jasną cholerę wietrzyć cały skład, jak na przystanku jest pusto, w wagonie jestem tylko ja, a na zewnątrz minus paręnaście stopni?A jak raz pan motorniczy z Żoliborza odpowiedział mi, że ogrzewanie jest zepsute, to w odpowiedzi usłyszał, że zaraz przekażę informację cenrtali i informacji ZTM, natychmiast włączył ogrzewanie... To mnie powoli przeraża co siedzi w głowie takiego motorniczego który nie włącza ogrzewania czy np. wjeżdża na skrzyżowanie wiedząc, że nie zjedzie z niego bo np. stoi na torowisku zepsuty pojazd...