Strona 55 z 69

: 08 cze 2011, 15:18
autor: reserved
Od wczoraj obserwuję u siebie dziwne objawy. Zacząłem się źle czuć, mam ciągłe zawroty głowy. Wczoraj czułem się jakby dopadła mnie jakaś choroba i zaczął się rozkładać przez nią, ale zmierzyłem temperaturę i miałem 36,7. W nocy obudziłem się z gorączką, zmierzyłem i też okazało się, że tak tylko się czułem bo miałem 36,7. Dziś trochę lepiej, ale dalej mam zawroty głowy i ciężko mi się funkcjonuje z tym. Dodam, że nic mnie nie boli, a ciśnienie mierzyłem i mam bardzo dobre. Co może być przyczyną? Wczoraj rano zjadłem sporo pizzy, w zasadzie wtedy to się zaczęło, czy możliwe jest, że mogłem się np. nią struć? Z drugiej strony w poniedziałek przebywałem na słońcu trochę, ale nie dużo bo ze 20 min, ale na pełnym słońcu, ale to chyba nie wchodzi w grę? Z innej strony mam pokój, w którym jest z reguły bardzo duszno i może to być przyczyną tego. :-k Czy ktoś z was miał kiedyś podobny problem? Czy powinienem coś zrobić w kierunku wyjasnienia go czy to po prostu samo wg was minie? Kiedyś miałem w sumie zawroty głowy ale były tylko 1 czy dwa dni, teraz jeszcze z tym uczuciem gorączki i trochę się martwię.


PS a ogórków i innych owoców i warzyw poza jabłkami ostatnio raczej nie jadałem. :P

: 08 cze 2011, 16:44
autor: NeVeR
reserved pisze:Od wczoraj obserwuję u siebie dziwne objawy. Zacząłem się źle czuć, mam ciągłe zawroty głowy. Wczoraj czułem się jakby dopadła mnie jakaś choroba i zaczął się rozkładać przez nią, ale zmierzyłem temperaturę i miałem 36,7. W nocy obudziłem się z gorączką, zmierzyłem i też okazało się, że tak tylko się czułem bo miałem 36,7. Dziś trochę lepiej, ale dalej mam zawroty głowy i ciężko mi się funkcjonuje z tym. Dodam, że nic mnie nie boli, a ciśnienie mierzyłem i mam bardzo dobre. Co może być przyczyną? Wczoraj rano zjadłem sporo pizzy, w zasadzie wtedy to się zaczęło, czy możliwe jest, że mogłem się np. nią struć? Z drugiej strony w poniedziałek przebywałem na słońcu trochę, ale nie dużo bo ze 20 min, ale na pełnym słońcu, ale to chyba nie wchodzi w grę? Z innej strony mam pokój, w którym jest z reguły bardzo duszno i może to być przyczyną tego. :-k Czy ktoś z was miał kiedyś podobny problem? Czy powinienem coś zrobić w kierunku wyjasnienia go czy to po prostu samo wg was minie? Kiedyś miałem w sumie zawroty głowy ale były tylko 1 czy dwa dni, teraz jeszcze z tym uczuciem gorączki i trochę się martwię.


PS a ogórków i innych owoców i warzyw poza jabłkami ostatnio raczej nie jadałem. :P
Hmmm. Objawy jak na ciąże, może warto się udać go ginekologa.

A jak się rozkładasz to trumny szukaj żeby podłogi nie zapaskudzić. ;)

: 08 cze 2011, 16:45
autor: reserved
To miało być zabawne?

: 08 cze 2011, 16:46
autor: NeVeR
reserved pisze:To miało być zabawne?
->Nie. To jest odpowiedź na twój zabawny post.

: 08 cze 2011, 16:47
autor: reserved
Co jest zabawnego w problemach zdrowotnych?

: 08 cze 2011, 16:49
autor: NeVeR
reserved pisze:Co jest zabawnego w problemach zdrowotnych?
To że od takich spraw jest lekarz a nie forum w dodatku o komunikacji :P
na twoim miejscu już bym na to nie odpisywał tylko leciał do lekarza, bo to może już końcówka twojego życia.
Pozdrawiam.

: 08 cze 2011, 16:51
autor: reserved
Lekarz, na wizytę którego czeka się 2 tygodnie. Stąd też proszę o rady, czy z tym warto się do lekarza zwracać czy to jest coś, co szybko minie i nie warto się fatygować. Bo może ktoś z was coś takiego miał.
NeVeR pisze:To że od takich spraw jest lekarz a nie forum w dodatku o komunikacji :P
[ironia] A jeżeli powiem, że zawroty głowy utrudniały mi podróż komunikacją? [/ironia]

[ Dodano: |8 Cze 2011|, 2011 16:53 ]
na twoim miejscu już bym na to nie odpisywał tylko leciał do lekarza, bo to może już końcówka twojego życia.
Dzięki za radę. Dziękuję także za miłe słowa, Tobie mimo wszystko nie życzę śmierci, lecz sto lat w zdrowiu.

: 08 cze 2011, 16:56
autor: Szeregowy_Równoległy
reserved pisze:Lekarz, na wizytę którego czeka się 2 tygodnie.
Zmień przychodnię. Naprawdę.

: 08 cze 2011, 16:58
autor: NeVeR
Szeregowy_Równoległy pisze:
reserved pisze:Lekarz, na wizytę którego czeka się 2 tygodnie.
Zmień przychodnię. Naprawdę.
W każdej tak jest. Po prostu na wizytę u Ginekologa tyle się czeka.

: 08 cze 2011, 17:00
autor: reserved
NeVeR pisze:Po prostu na wizytę u Ginekologa tyle się czeka.
Nie wiem jak jest u ginekologa, możliwe, że tak jest. Pewnie wiesz lepiej w tej kwestii. Nie wiem co mają zawroty głowy do ginekologa natomiast.

[ Dodano: |8 Cze 2011|, 2011 17:00 ]
Szeregowy_Równoległy pisze:Zmień przychodnię. Naprawdę.
No ale czy to coś da? Poważnie pytam. Służba zdrowia w Warszawie kuleje, niestety. Pamiętam jak kiedyś miałem 38 temperatury i chciałem się zapisać do lekarza w poniedziałek to jedyne wolne terminy mieli na kolejny tydzień, kiedy już jak sie potem okazało byłem zdrów jak ryba. ;-)

: 08 cze 2011, 17:03
autor: maciej180
reserved pisze:Pamiętam jak kiedyś miałem 38 temperatury i chciałem się zapisać do lekarza w poniedziałek to jedyne wolne terminy mieli na kolejny tydzień, kiedy już jak sie potem okazało byłem zdrów jak ryba.
Widzisz, najwyraźniej nie potrzebowałeś wizyty :P

: 08 cze 2011, 17:06
autor: Szeregowy_Równoległy
reserved pisze:
Szeregowy_Równoległy pisze:Zmień przychodnię. Naprawdę.
No ale czy to coś da? Poważnie pytam. Służba zdrowia w Warszawie kuleje, niestety. Pamiętam jak kiedyś miałem 38 temperatury i chciałem się zapisać do lekarza w poniedziałek to jedyne wolne terminy mieli na kolejny tydzień, kiedy już jak sie potem okazało byłem zdrów jak ryba. ;-)
Ja korzystam z przychodni na Sandomierskiej, bo mi Żelazną zamknęli. Faktem jest, że jak mam tam iść, to wolę się ze dwa razy zastanowić, czy przypadkiem nie jestem zdrowy, ale jak się zwlekę i pośród emeryten party spędzę tę godzinkę od 6 do 7 rano, to tego samego dnia do swojego pierwszego kontaktu się dostanę.

: 08 cze 2011, 17:09
autor: reserved
Szeregowy_Równoległy pisze:ale jak się zwlekę i pośród emeryten party spędzę tę godzinkę od 6 do 7 rano, to tego samego dnia do swojego pierwszego kontaktu się dostanę.
Ja to takiej poczekalni z emerytami nie lubię, bo jak tak ich przez dłuższy czas słucham to nagle się okazuje, że mam masę innych chorób. :P
maciej180 pisze:Widzisz, najwyraźniej nie potrzebowałeś wizyty :P
Znaczy nie, wtedy to było jakos tak, że z dużym naciskiem wepchnęli mnie jako ostatniego do lekarza na drugi dzień ale tylko dlatego, że ów lekarz okazał się ludzki. I nie żałuję bo dostałem od razu leki które mi pomogły. Aczkolwiek wtedy to ja po prostu miałem takie mocne przeziębienie połączone z temperaturą.

A.. ja korzystam z przychodzi przy Grójeckiej 186 (dawny Bonder, nie wiem jak to sie teraz nazywa).

: 08 cze 2011, 17:10
autor: Gronostaj
Jak człowiek jest chory, to nie powinien się "zapisywać na wizytę", tylko przyjść rano po "numerek" do lekarza (numerek :D ) albo zadzwonić rano (w niektórych przychodniach można dzień - dwa wcześniej). Chyba w każdej przychodni jest w godzinach porannych jakiś lekarz dyżurny, który przyjmuje pacjentów z nagłymi zachorowaniami...

Jeśli niepokoisz się o swoje zdrowie i czujesz, że coś jest nie tak - koniecznie iść do lekarza. Najwyżej stwierdzi, że nic Ci nie jest. :)

: 08 cze 2011, 17:13
autor: reserved
Gronostaj pisze:Jak człowiek jest chory, to nie powinien się "zapisywać na wizytę", tylko przyjść rano po "numerek" do lekarza (numerek :D ) albo zadzwonić rano (w niektórych przychodniach można dzień - dwa wcześniej). Chyba w każdej przychodni jest w godzinach porannych jakiś lekarz dyżurny, który przyjmuje pacjentów z nagłymi zachorowaniami...
Dawniej w mojej przychodni był ostry dyżur, że do 7.30 lub po 19.30 szło się, czekało w kolejce (czasem dłuższej ale często krótkiej) i już. Teraz to niestety zlikwidowali i naprawdę nie ma możliwości żadnej ustalenia wczesnej wizyty, chyba że jakieś wyjątki.
Gronostaj pisze:Jeśli niepokoisz się o swoje zdrowie i czujesz, że coś jest nie tak - koniecznie iść do lekarza. Najwyżej stwierdzi, że nic Ci nie jest. :)
No tak, ale jak byłem z rok temu z zawrotami głowy to lekarz się dziwił, po co do niego z tym przychodzę i że nic mi nie jest, że zdarza się. Stąd podejrzewam, że teraz też tak jest. Zaniepokoiło mnie po prostu to uczucie gorączki, nigdy czegoś takiego nie miałem (znaczy miałem, ale rzeczywiście wtedy miałem gorączkę) .