W związku z problemami technicznymi możliwe są utrudnienia w dostępie do forum w najbliższych dniach.
Informacja pasażerska
Wariant skrócony ma dechy biało-żółte.
Dałbym głowę że nie raz widziałem białe. Pewnie pozostałość po trasie podstawowej.
Oczywiście że białe. Na 2, 17 (wariant na Tarchomin) i 31 nikt nie zadał sobie trudu by zrobić nowe tablice. Wymieniono jedynie "kwadraty" i są z dopiskiem z nazwą krańca.

W takim razie jest niekonsekwencja w ZTM-ie (generalnie nie po raz pierwszy), bo 9 do Wiatraka ma biało-żółte. W poprzedniej dekadzie 506 skrócone do Mariensztatu też miało dechy biało-żółte i jeździły tam ikarusy. I o dziwo, działało to lepiej, niż teraz z pierdyliardem wyświetlaczy, które głównie służą do wyświetlania reklam, a nie informacji pasażerskiej.
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4561
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Jest dokładnie taki jacy są ludzie. Jeśli ktoś uznał, że tego dokąd jedzie 31 nie trzeba szczególnie wyróżniać, to mamy identyczne kolorystycznie dechy.
Swingi z informacją o kursie skróconym 17 też sobie średnio radzą, a temat wałkowany od lat.
Swingi z informacją o kursie skróconym 17 też sobie średnio radzą, a temat wałkowany od lat.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27746
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Jak to jest, że wystarczy wyjechać pięć kilometrów od granicy Warszawy i ludzie już perfekcyjnie rozróżniają, które 731 jedzie do Starostwa, a które tylko na Suwalną, warianty wieliszewskich L-ek też nie budzą kontrowersji, lud radzi sobie także w kilku częściowo wymienialnych systemach biletowych równolegle, a jak się warszawskiej elicie z elit, efektowi miliardów lat ewolucji zaserwuje kurs skrócony (nawet nie wariantowy, po prostu SKRÓCONY), to pomimo rozkładów, banerów, wyświetlaczy, dech, głośników i wszystkiego tego infobarachła rzeczony efekt staje się bezradny, póki nie ma odrębnego numerka?
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Z prostego powodu. Bo na podwarszawskim zaułku jak nie trafisz na swój autobus to często nie masz czym dojechać. W Warszawie zawsze czymś dojedziesz więc tracisz tę czujność bo lepiej jest w smartfonie posiedzieć.
A wystarczy wprowadzić zasadę, że kurs skrócony musi mieć informację na dekoracji.
-
Matt Cubis
- Posty: 724
- Rejestracja: 05 mar 2017, 22:25
- Lokalizacja: Natolin
Jaka osoba z wadą wzroku zaryzykowałbym stwierdzenie, że duży numer linii w negatywnie (jak w Krakowie) bardziej zwraca moją uwagę niż sam napis w górnej linijce i migający "kurs skrócony" w dolnej (żebym przypadkiem go nie przeczytał). A jak kierunek jest za długi i się przewija, a napis w dolnej linijce akurat mrugnie w momencie podjazdu na przystanek i na wyświetlaczu jest sam numer linii to w ogóle cudownie
Zasadniczo jest to dramat, że przez 15(?) lat od pierwszych elektrodech w zbiorkomie, w dalszym ciągu nie wyeliminowano problemów związanych z tym. Im bardziej bajerancki system, tym trudniej go opanować. Momentami mam wrażenie, że bardziej funkcjonalny i niezawodny SIL jest w SU18 81xy, 88xy lub SU12 z rocznika 2006, a nawet szczyt techniki lat '90 w postaci mozaikowych wyświetlaczy Buse, niż w pojazdach naładowanych wodotryskami, które często jeżdżą z wygaszonymi wyświetlaczami.
W granicach admiracyjnych Warszawy wbrew pozorom też. Przykładem skrócone 9 do Wiatraka, gdzie jakoś nie budzi kontrowersji wariantowość (ba, nawet do niedawna jeden kurs z Okęcia był obstawiany przez Konstala!), jak też wspomniane wcześniej przeze mnie 506, które miało kursy skrócone OSG - Mariensztat i żeby było ciekawej, wszystkie f-ki były obsługiwane przez wysokie dodatki z Kleszczowej co oznaczało ikarusa z samymi dyktami i bez zapowiedzi głosowych i jakoś pasażerowie potrafili się połapać w tym.fik pisze: ↑27 kwie 2023, 20:05Jak to jest, że wystarczy wyjechać pięć kilometrów od granicy Warszawy i ludzie już perfekcyjnie rozróżniają, które 731 jedzie do Starostwa, a które tylko na Suwalną, warianty wieliszewskich L-ek też nie budzą kontrowersji, lud radzi sobie także w kilku częściowo wymienialnych systemach biletowych równolegle, a jak się warszawskiej elicie z elit, efektowi miliardów lat ewolucji zaserwuje kurs skrócony (nawet nie wariantowy, po prostu SKRÓCONY), to pomimo rozkładów, banerów, wyświetlaczy, dech, głośników i wszystkiego tego infobarachła rzeczony efekt staje się bezradny, póki nie ma odrębnego numerka?
Jeszcze do niedawna tak było, ale ostatnio sam widziałem, że 1 do Narutowicza, 17 do Marymontu lub Tarchomina Kościelnego czy 33 do Piasków jeździło bez dopisku o kursie skróconym. Jestem doprawdy zdumiony, że ZTM, bo to jest odpowiedzialny za pliki SIL, podchodzi z takim samym niechlujstwem do SIL jak do układu komunikacyjnego. W efekcie czego na jednych liniach kursy skrócone są podawane do informacji (9), na innych tylko na dechach (17), a na jeszcze innych tylko na wyświetlaczach (31), ale dechy białe, jak przy wariancie z trasą podstawową.
To miganie to bym wyłączył, natomiast negatyw wbrew pozorom nie jest zły, bo już swoją nietypowością sugeruje, tak to ujmę, nietypowość kursuMatt Cubis pisze: ↑27 kwie 2023, 23:00Jaka osoba z wadą wzroku zaryzykowałbym stwierdzenie, że duży numer linii w negatywnie (jak w Krakowie) bardziej zwraca moją uwagę niż sam napis w górnej linijce i migający "kurs skrócony" w dolnej (żebym przypadkiem go nie przeczytał). A jak kierunek jest za długi i się przewija, a napis w dolnej linijce akurat mrugnie w momencie podjazdu na przystanek i na wyświetlaczu jest sam numer linii to w ogóle cudownie.
Tylko obawiam się, że zamiast poprawić SIL to przy niechlujstwie panującym w ZTM już wyszedłby totalny burdel na miarę pseudo reformy po otwarciu M2 na Bemowe i Bródnieprimoż pisze: ↑27 kwie 2023, 15:46Dokładnie tak. Jeszcze dobrze byłoby, gdyby numer linii w przypadku kursów skróconych/wariantowych i zjazdów do zajezdni był w negatywie, tak jak napis kurs skrócony/wariantowy.reserved pisze: ↑26 kwie 2023, 21:42Jeśli by zostały tylko same nazwy krańców to w przypadku 159 napis EC SIEKIERKI się niewiele różni od MAŁE SIEKIERKI. Bardzo łatwo to pomylić. Zwłaszcza ludziom starszym czy niedowidzącym. Dodatkowy napis jednak nieraz przykuwa uwagę żeby chociaż sprawdzić gdzie ten autobus jedzie.
Tymczasem jechałem jakiś czas temu temu zjazdową 11 do zajezdni Żoliborz i na trasie podstawowej pokazywała kierunek: Nowe Bemowo, po dojechaniu tam był nawet komunikat o przystanku końcowym, ale nie poddałem się i nie wysiadłem i dzięki temu byłem sam w Swingu przez kilka przystanków,
No i się zastanawiam się, czy to jakiś nowy trend, żeby nie pokazywać "zjazdu do zajezdni" w przypadku linii, których trasa podstawowa zawiera się w całości w kursie zjazdowym - takich jak 11 właśnie, 22, 26, 33, czy to po prostu jakiś błąd w programowaniu SILu. Dodam, że po ruszeniu z przystanku Nowe Bemowo, pojawił się "Zjazd do zajezdni", ale przystanki zaczęły odliczanie ponownie od pl. Narutowicza i motorniczy musiał sam przystanek skorygować. Plus tego taki, że po trasie podstawowej pasażerowie nie zastanawiali się, gdzie taki tramwaj jedzie, minus - że na odcinku zjazdowym jest kompletnie pusty.
Tak na marginesie, to na elektronicznych rozkładach dalej opis kursu jest na oddzielnym ekranie. Żeby za prosto nie było. I higienicznie.