Objazdy i inne okresowe zmiany tras autobusów - 2023
: 28 cze 2023, 20:56
Ok, chciałem tylko połączyć wątki dyskusji, a przy okazji uświadomić Ci, że może być gorzej.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Ok, chciałem tylko połączyć wątki dyskusji, a przy okazji uświadomić Ci, że może być gorzej.
Pomysł zacny, ale mam wrażenie, że w tym mieście skończyłoby się na tym, że zabrano by brygady z linii silnych (nie zdziwiłbym się gdyby też zabierano z linii silnych kursujących nad zamkniętym awaryjnie odcinkiem M1/M2), a brygady z gównolinii były święte i nieruszalne, bo nie daj Bóg (bez)radny napisze interpelację.alojz pisze: ↑28 cze 2023, 18:15Owszem, ja od kilku lat wciąż nie mogę wyjść z podziwu, że nie ma opracowanego schematu organizacji autobusów zastępczych w przypadku wyłączenia poszczególnych odcinków metra. Przecież to jest abecadło, podstawa zarządzania kryzysowego. W Warszawie przy dwóch liniach na krzyż to nie jest żadne rocket-science.
To jest oczywistość, tylko mam na myśli to, ażeby plany uwzględniały takie coś zamiast kalkulacji politycznej.fik pisze: ↑29 cze 2023, 12:04Dlatego to nie powinny być schematy publicznie dostępne, tylko zestaw procedur przygotowany dla pracowników ZTM do stosowania w sytuacjach awaryjnych. Publika ma się dowiedzieć, że 710 z przyległościami zostało wydłużone do Wilanowskiej decyzją dyspozytora, a co stoi za tą decyzją to nie jej sprawa.
Nie zawsze wydłużenie dowozówek do metra będzie możliwe z racji tego, który odcinek metra będzie zamknięty, a wtedy uruchamia się linię za metro. Chodzi mi o to, że ZTM uruchamiając linię autobusową zastępczą i ściągając brygady na nią powinien tak samo traktować zarówno np.: 171 jak i 520. Tymczasem jest prawie pewne, że prędzej Organizator buchnie autobusy z częstszego 520 niż ze 171, które nie pełni żadnej sensownej funkcji w układzie komunikacyjnym. Podobna tendencja jest też siła rzeczy przy uruchamianiu zetki na za tramwaj.
No ale to w tym cała rzecz, że generalnie podział metra na odcinki jest znany, więc powinny być scenariusze na zamknięcia np. na Bródno - Trocka, Trocka - Wileński czy Bródno - Wileński.
Odcinek Młociny - Słodowiec jest akurat zamykany bardzo często, był nawet taki okres, że zdarzało się to co najmniej raz w tygodniu. Po prostu ZTM sądzi chyba, że bielańskim odcinkiem M1 nikt nie jeździ i wystarczy puścić jakiś przegub lub nawet solówkę zdjętą nie wiadomo skąd.primoż pisze: ↑29 cze 2023, 14:45Nie zawsze wydłużenie dowozówek do metra będzie możliwe z racji tego, który odcinek metra będzie zamknięty, a wtedy uruchamia się linię za metro. Chodzi mi o to, że ZTM uruchamiając linię autobusową zastępczą i ściągając brygady na nią powinien tak samo traktować zarówno np.: 171 jak i 520. Tymczasem jest prawie pewne, że prędzej Organizator buchnie autobusy z częstszego 520 niż ze 171, które nie pełni żadnej sensownej funkcji w układzie komunikacyjnym. Podobna tendencja jest też siła rzeczy przy uruchamianiu zetki na za tramwaj.
Zaufaj mi, że jak nic nie jedzie przez około 10-15 minut, gdy nie ma metra, a akurat jedzie 156, to wszyscy się na to 156 rzucają, że nie można zamknąć drzwi, a potem się okazuje, że jakaś zetka nas wyprzedza, bo jedzie za 156, a zatrzymuje się tylko tam, gdzie metro.
Nie zawsze by to wystarczyło, nie zawsze by to miało jakikolwiek sens. Zachodnie M2 obsługiwałbyś podmiejskimi oraz 149, 249 i 201? Nie widzę tam innych dowozówek krańcujących przy stacjach.
A akurat w tym przypadku plan działania powinien być bardzo banalny - po prostu 2, 150, 210, 250, 511 i 750 do Marymontu, to właściwie nawet obeszło by się bez uruchomienia zetki.fraktal pisze: ↑29 cze 2023, 15:11Odcinek Młociny - Słodowiec jest akurat zamykany bardzo często, był nawet taki okres, że zdarzało się to co najmniej raz w tygodniu. Po prostu ZTM sądzi chyba, że bielańskim odcinkiem M1 nikt nie jeździ i wystarczy puścić jakiś przegub lub nawet solówkę zdjętą nie wiadomo skąd.primoż pisze: ↑29 cze 2023, 14:45Nie zawsze wydłużenie dowozówek do metra będzie możliwe z racji tego, który odcinek metra będzie zamknięty, a wtedy uruchamia się linię za metro. Chodzi mi o to, że ZTM uruchamiając linię autobusową zastępczą i ściągając brygady na nią powinien tak samo traktować zarówno np.: 171 jak i 520. Tymczasem jest prawie pewne, że prędzej Organizator buchnie autobusy z częstszego 520 niż ze 171, które nie pełni żadnej sensownej funkcji w układzie komunikacyjnym. Podobna tendencja jest też siła rzeczy przy uruchamianiu zetki na za tramwaj.
-Zachodnie M2 jest zamykane w porównaniu z Młocinami czy Ursynowem bardzo rzadko
Przecież żartowałem. Wziąłem ten pomysł z tezy pasażerów, że musi być 521, bo jak się zepsują tramwaje w Alejach to będzie można się przesiąść.
Akurat 156 na Bielanach jedzie prosto Kasprowicza, dokładnie jak metro.eloelo520 pisze: ↑29 cze 2023, 16:40-Zachodnie M2 jest zamykane w porównaniu z Młocinami czy Ursynowem bardzo rzadko
-nad Zachodnim M2, dzięki radnym i aktywistom z Bemowa, nadal jeździ całkiem dużo autobusów, nad M2 nadal jeździ silne 523, przyzwoite 167, oraz przydające się właśne wtedy socjalne 171 i 190
-w przeciwieństwie do al. KEN oraz ul. Kasprowicza, gdzie są tylko szczątki i to nie prosto nad metrem, tylko odcinkami krążace po danej dzielnicy, typu 136 czy 156