O grzaniu i niegrzaniu

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 15 sty 2012, 16:59

Flash8222 pisze:Skoro nie wiesz, to po co piszesz? Dla samego pisania?
Mam prawo pisać, co mi się wydaje. Zaakcentowałem to odpowiednim słowem. Ty jesteś nieomylny? To sprzedaj mi ten patent, dobrze zapłacę... :^o

Awatar użytkownika
Pawel_
Sierściuch
Posty: 6176
Rejestracja: 01 maja 2007, 18:08
Lokalizacja: Zagłębie Szklane :-)

Post autor: Pawel_ » 15 sty 2012, 17:33

levar pisze:Za to Mobilis wziął się w tym roku za oszczędności - w jednym grzało bardzo delikatnie (było za zimno, ale nie jakoś strasznie), a w A015 lodówka.
Polecam A061. Poczujesz się jak na Hawajach, a złośliwy kierowca zablokuje okna. :P

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 15 sty 2012, 19:37

Pawel_ pisze:
levar pisze:Za to Mobilis wziął się w tym roku za oszczędności - w jednym grzało bardzo delikatnie (było za zimno, ale nie jakoś strasznie), a w A015 lodówka.
Polecam A061. Poczujesz się jak na Hawajach, a złośliwy kierowca zablokuje okna. :P
To mówiłem ja, a nie levar ;)

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 15 sty 2012, 22:35

Flash8222 pisze:
Adam G. pisze:głupie-pytanie-mode-on: Ale tam w ogóle jest jakieś ogrzewanie?
Oczywiście, że jest, takie specjalne duże dysze do wdmuchiwania powietrza do tuneli i stacji. Kiedyś zwiedziłem takie na stacji Politechnika i Centrum, ta ostatnia byla najfajniejsza i najmocniejsza bo można było się oprzeć o wiatr :D
levar pisze:Chyba nie ma...
Skoro nie wiesz, to po co piszesz? Dla samego pisania?
...bo faktycznie w metrze ogrzewania nie ma (jest tylko w pomieszczeniach służbowych dla obsługi). Efekt ciepła w zimie / zimna w lecie osiąga się poprzez odpowiednią cyrkulację powietrza. W zimie powietrze wtłaczane jest przez tunele i ogrzane - w wyniku kontaktu z urządzeniami technicznymi metra - trafia na stacje. W lecie natomiast cyrkulacja działa w drugą stronę: powietrze wpuszczane jest przez stacje i po ogrzaniu wyprowadzane przez tunel.
Są tam jakieś widełki na temperaturę na stacjach.
To, o czym pisze Flash, to są wentylatornie (a dokładniej: czerpnio-wyrzutnie), ale ich funkcją jest przede wszystkim dostarczanie powietrza.
Faktem jest jednak, że w ostatnim czasie temperatura w metrze podnosi się (oczywiście stopniowo i nieznacznie) - to wynik wzrastającej liczby pasażerów.

Szeregowy_Równoległy: na przyszłość możesz rozpiąć się na peronie przed wejściem do składu i zapiąć się (ubrać) na peronie, przed wyjściem z metra :grin:
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 15 sty 2012, 22:39

MeWa pisze:Szeregowy_Równoległy: na przyszłość możesz rozpiąć się na peronie przed wejściem do składu i zapiąć się (ubrać) na peronie, przed wyjściem z metra :grin:
Przy mojej częstotliwości korzystania z metra następny raz wypadnie w okolicach pierwszego dnia wiosny :)
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 15 sty 2012, 22:43

To nie dziwię się, że zaskakuje Cię coś, co jest odkąd pamiętam :)
Generalnie jednak z doświadczenia, ale i z badań własnych, wiem, że to stawiane jest jako zaleta metra. Faktycznie inaczej to wygląda w komunikacji naziemnej, gdzie nie możesz się rozebrać na przystanku, a zimne / ciepłe powietrze wtłaczane jest w wyniku otwarcia drzwi na kolejnych przystankach.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 15 sty 2012, 23:42

Och, dzisiaj znów odbyłem podróż solarisem serii 81xx i ciężko mi uwierzyć, że w takim wozie może być ciepło, szczególnie jeśli to czarnuch. Siedziałem przy wieży, niedaleko dmuchawy. Chyba te wozy są niereformowalne. W zimie jeszcze dotkliwiej wychodzi ta deska do siedzenia - twardo i zimno.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 15 sty 2012, 23:56

A nie jest tak, że jak się zaczęły solarisy palić, to w 81xx coś poodkręcali albo pousuwali i od tego czasu jest w nich zimno? Wydaje mi się, że ktoś coś takiego pisał.

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 15 sty 2012, 23:59

bepe pisze:A nie jest tak, że jak się zaczęły solarisy palić, to w 81xx coś poodkręcali albo pousuwali i od tego czasu jest w nich zimno? Wydaje mi się, że ktoś coś takiego pisał.
Jeśli autobus oferuje dzień polarny, albo palenie na stosie, to jednak będę się upierał, że bardzo daleko mu do ideału.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
Lion's
Posty: 52
Rejestracja: 09 kwie 2007, 20:34
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Lion's » 16 sty 2012, 0:00

A ja Wa powiem w kwestii 81XX, że to zabobon, że one nie potrafią być ciepłe. Tej jesieni (zimą tego nazwać jeszcze nie można) tylko kilka razy trafiło mi się jechać niezagrzanym wozem. 81XX potrafią się fajnie zagrzać nawet na czarnuchach (próba doświadczalna w każdy dzień powszedni dwa razy na 193). Jest CG, dmuchawy kierman włączy to i w wozie utrzymuje się przyjemne ciepełko. :)

W 81XX montowali jakieś obudowy na dmuchawach żeby lepiej grzały (przez co ciężko w trapach usiąść na siedzeniu nad dmuchawą, bo but za długi).

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 16 sty 2012, 0:02

Lion's pisze:Tej jesieni (zimą tego nazwać jeszcze nie można) tylko kilka razy trafiło mi się jechać niezagrzanym wozem.
I to chyba dowód na istnienie światów równoległych.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
Lion's
Posty: 52
Rejestracja: 09 kwie 2007, 20:34
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Lion's » 16 sty 2012, 0:03

Może jeździmy 81XX z różnych światów. Mówie jak jest na moim przykładzie, a 81XX jeżdżę codziennie. :-"

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 16 sty 2012, 0:10

chester pisze: Jeśli autobus oferuje dzień polarny, albo palenie na stosie, to jednak będę się upierał, że bardzo daleko mu do ideału.
Ależ oczywiście, że tak - nie twierdzę nic innego.
chester pisze:
Lion's pisze:Tej jesieni (zimą tego nazwać jeszcze nie można) tylko kilka razy trafiło mi się jechać niezagrzanym wozem.
I to chyba dowód na istnienie światów równoległych.
No chyba, bo ja też nie przypominam sobie ciepłego 81xx (ciepłego, czyli takiego, w którym można zdjąć czapkę).
Lion's pisze: W 81XX montowali jakieś obudowy na dmuchawach żeby lepiej grzały (przez co ciężko w trapach usiąść na siedzeniu nad dmuchawą, bo but za długi).
Jak się usiądzie na fotelu, pod którym jest dmuchawa, to coś tam ciepła się czuje, ale przede wszystkim czuć ciągłą wibrację fotela (proszę się domyślić, na jaką część ciała, pomimo stosowania najgrubszych spodni i i nie tylko, ta wibracja oddziałuje :D )

Awatar użytkownika
primoż
Posty: 4157
Rejestracja: 24 gru 2010, 0:57
Lokalizacja: tenmiasto w tenkraju

Post autor: primoż » 16 sty 2012, 0:32

bepe pisze:(proszę się domyślić, na jaką część ciała, pomimo stosowania najgrubszych spodni i i nie tylko, ta wibracja oddziałuje :D )
Właśnie mi przypomniałeś wczorajszą podróż linią 195 przez Trakt Królewski, jak mi cały czas coś pod pupą wibrowało. Aż się przesiadłem :kekeke:

SG
Posty: 881
Rejestracja: 25 lis 2010, 12:39
Lokalizacja: ZEA Woronicza

Post autor: SG » 16 sty 2012, 0:56

primoż pisze:cały czas coś pod pupą wibrowało. Aż się przesiadłem :kekeke:
Na przyjemności to se trza zasłużyć :D

ODPOWIEDZ