Mam prawo pisać, co mi się wydaje. Zaakcentowałem to odpowiednim słowem. Ty jesteś nieomylny? To sprzedaj mi ten patent, dobrze zapłacę...Flash8222 pisze:Skoro nie wiesz, to po co piszesz? Dla samego pisania?
O grzaniu i niegrzaniu
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
...bo faktycznie w metrze ogrzewania nie ma (jest tylko w pomieszczeniach służbowych dla obsługi). Efekt ciepła w zimie / zimna w lecie osiąga się poprzez odpowiednią cyrkulację powietrza. W zimie powietrze wtłaczane jest przez tunele i ogrzane - w wyniku kontaktu z urządzeniami technicznymi metra - trafia na stacje. W lecie natomiast cyrkulacja działa w drugą stronę: powietrze wpuszczane jest przez stacje i po ogrzaniu wyprowadzane przez tunel.Flash8222 pisze:Oczywiście, że jest, takie specjalne duże dysze do wdmuchiwania powietrza do tuneli i stacji. Kiedyś zwiedziłem takie na stacji Politechnika i Centrum, ta ostatnia byla najfajniejsza i najmocniejsza bo można było się oprzeć o wiatrAdam G. pisze:głupie-pytanie-mode-on: Ale tam w ogóle jest jakieś ogrzewanie?
Skoro nie wiesz, to po co piszesz? Dla samego pisania?levar pisze:Chyba nie ma...
Są tam jakieś widełki na temperaturę na stacjach.
To, o czym pisze Flash, to są wentylatornie (a dokładniej: czerpnio-wyrzutnie), ale ich funkcją jest przede wszystkim dostarczanie powietrza.
Faktem jest jednak, że w ostatnim czasie temperatura w metrze podnosi się (oczywiście stopniowo i nieznacznie) - to wynik wzrastającej liczby pasażerów.
Szeregowy_Równoległy: na przyszłość możesz rozpiąć się na peronie przed wejściem do składu i zapiąć się (ubrać) na peronie, przed wyjściem z metra
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Przy mojej częstotliwości korzystania z metra następny raz wypadnie w okolicach pierwszego dnia wiosnyMeWa pisze:Szeregowy_Równoległy: na przyszłość możesz rozpiąć się na peronie przed wejściem do składu i zapiąć się (ubrać) na peronie, przed wyjściem z metra
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
To nie dziwię się, że zaskakuje Cię coś, co jest odkąd pamiętam
Generalnie jednak z doświadczenia, ale i z badań własnych, wiem, że to stawiane jest jako zaleta metra. Faktycznie inaczej to wygląda w komunikacji naziemnej, gdzie nie możesz się rozebrać na przystanku, a zimne / ciepłe powietrze wtłaczane jest w wyniku otwarcia drzwi na kolejnych przystankach.
Generalnie jednak z doświadczenia, ale i z badań własnych, wiem, że to stawiane jest jako zaleta metra. Faktycznie inaczej to wygląda w komunikacji naziemnej, gdzie nie możesz się rozebrać na przystanku, a zimne / ciepłe powietrze wtłaczane jest w wyniku otwarcia drzwi na kolejnych przystankach.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Och, dzisiaj znów odbyłem podróż solarisem serii 81xx i ciężko mi uwierzyć, że w takim wozie może być ciepło, szczególnie jeśli to czarnuch. Siedziałem przy wieży, niedaleko dmuchawy. Chyba te wozy są niereformowalne. W zimie jeszcze dotkliwiej wychodzi ta deska do siedzenia - twardo i zimno.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Jeśli autobus oferuje dzień polarny, albo palenie na stosie, to jednak będę się upierał, że bardzo daleko mu do ideału.bepe pisze:A nie jest tak, że jak się zaczęły solarisy palić, to w 81xx coś poodkręcali albo pousuwali i od tego czasu jest w nich zimno? Wydaje mi się, że ktoś coś takiego pisał.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
A ja Wa powiem w kwestii 81XX, że to zabobon, że one nie potrafią być ciepłe. Tej jesieni (zimą tego nazwać jeszcze nie można) tylko kilka razy trafiło mi się jechać niezagrzanym wozem. 81XX potrafią się fajnie zagrzać nawet na czarnuchach (próba doświadczalna w każdy dzień powszedni dwa razy na 193). Jest CG, dmuchawy kierman włączy to i w wozie utrzymuje się przyjemne ciepełko. 
W 81XX montowali jakieś obudowy na dmuchawach żeby lepiej grzały (przez co ciężko w trapach usiąść na siedzeniu nad dmuchawą, bo but za długi).
W 81XX montowali jakieś obudowy na dmuchawach żeby lepiej grzały (przez co ciężko w trapach usiąść na siedzeniu nad dmuchawą, bo but za długi).
I to chyba dowód na istnienie światów równoległych.Lion's pisze:Tej jesieni (zimą tego nazwać jeszcze nie można) tylko kilka razy trafiło mi się jechać niezagrzanym wozem.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Ależ oczywiście, że tak - nie twierdzę nic innego.chester pisze: Jeśli autobus oferuje dzień polarny, albo palenie na stosie, to jednak będę się upierał, że bardzo daleko mu do ideału.
No chyba, bo ja też nie przypominam sobie ciepłego 81xx (ciepłego, czyli takiego, w którym można zdjąć czapkę).chester pisze:I to chyba dowód na istnienie światów równoległych.Lion's pisze:Tej jesieni (zimą tego nazwać jeszcze nie można) tylko kilka razy trafiło mi się jechać niezagrzanym wozem.
Jak się usiądzie na fotelu, pod którym jest dmuchawa, to coś tam ciepła się czuje, ale przede wszystkim czuć ciągłą wibrację fotela (proszę się domyślić, na jaką część ciała, pomimo stosowania najgrubszych spodni i i nie tylko, ta wibracja oddziałujeLion's pisze: W 81XX montowali jakieś obudowy na dmuchawach żeby lepiej grzały (przez co ciężko w trapach usiąść na siedzeniu nad dmuchawą, bo but za długi).