Autobus Czerwon pisze:
To znaczy że sprawdzam sobie rozkłady, albo wybieram takie ciągi komunikacyjne żebym zbyt długo nie czekał. Od ludzi starszych naturalnie tego nie wymagam. Zresztą co senior ma do roboty w niedzielę? Rozumiem, w dzień roboczy, poczta, sklep, etc., ale w niedzielę?
Dam Ci przykład. Tylko jeden. Z własnego doświadczenia. Nie dlatego, żeby Ci pokazać, że mnóstwo osób tak ma, ale żeby pokazać mój tok myślenia. Wspomniane Boże Narodzenie. Byłem w tym sanktuarium w kościele na 8:30. Wyszedłem z kościoła i czekałem 18 min na tę "17". Nie miałem tego dnia praktycznie nic więcej do roboty. Ale naprawdę nie chciałem spędzić pół dnia na przystanku, wolałem wrócić do domu do rodziny i świętować ten dzień z rodziną, a nie sterczeć na zimnie na przystanku. Ale tak jak wspomniałem, podałem przykład toku myślenia, który myślę, że starsi ludzie także mają. Nie spieszy im się, ale nie chce im się stać pół dnia na przystanku. Zwłaszcza jak są niesprzyjające warunki pogodowe.
Wybacz, ale na resztę argumentów Ci nie odpowiem, dlatego że Ty drążysz temat w kierunku konkretów, a ja wyciągam go w kierunku ogólników. Kompletnie różne kierunki.