Jednak tym razem zastanowiło mnie głównie jak głowa państwa Watykan, postrzegana przez niektórych za nieomylną z definicji w kwestiach kształtowania standardów moralnych (ponoć nawet zapisano to w jakimś dokumencie na początku zeszłego tysiąclecia) ma zamiar "ratować ludzkość przed transseksualizmem". Ciekawi mnie również żywotnie czy należy z tej wypowiedzi rozumieć, że np. już transwestytyzm nie stanowi problemu? Może nie, bo zasadniczo występuje u osob heteroseksualnych nie będących "zagrożeniem dla ludzkości". Niemniej z uwagą bym poznał rozwinięcie tej mysli..
Tolerancja i mniejszości
Moderator: Szeregowy_Równoległy
Myslę, że najlepszym rozwiązaniem wobec homoseksualistow jest transplantacja mózgu. Na taki, który wszystkie elementy ma we "własciwych" proporcjach. Może hodować klony? 
Jednak tym razem zastanowiło mnie głównie jak głowa państwa Watykan, postrzegana przez niektórych za nieomylną z definicji w kwestiach kształtowania standardów moralnych (ponoć nawet zapisano to w jakimś dokumencie na początku zeszłego tysiąclecia) ma zamiar "ratować ludzkość przed transseksualizmem". Ciekawi mnie również żywotnie czy należy z tej wypowiedzi rozumieć, że np. już transwestytyzm nie stanowi problemu? Może nie, bo zasadniczo występuje u osob heteroseksualnych nie będących "zagrożeniem dla ludzkości". Niemniej z uwagą bym poznał rozwinięcie tej mysli..
Jednak tym razem zastanowiło mnie głównie jak głowa państwa Watykan, postrzegana przez niektórych za nieomylną z definicji w kwestiach kształtowania standardów moralnych (ponoć nawet zapisano to w jakimś dokumencie na początku zeszłego tysiąclecia) ma zamiar "ratować ludzkość przed transseksualizmem". Ciekawi mnie również żywotnie czy należy z tej wypowiedzi rozumieć, że np. już transwestytyzm nie stanowi problemu? Może nie, bo zasadniczo występuje u osob heteroseksualnych nie będących "zagrożeniem dla ludzkości". Niemniej z uwagą bym poznał rozwinięcie tej mysli..
Ojej i genitaliów? Ale lipa bo w sumie dla pewności myślałem, żeby oba organy podmieniać...Jarek pisze:Wg nauki KK transplantacja mózgu jest niemoralna. Podobnie jak genitaliów.Szamot pisze:transplantacja mózgu
To co z tym pieprzonym podwgzórzem? Odpowiedzialnym np za reakcję na feromony konkretnej płci. (BTW - niedawne 'zaskakujące' odkrycie naukowe, że homoseksualiści dziwnym trafem reagują na feromony własnej a nie przeciwnej płci wywołało we mnie ogromnie wzruszenie... ). Kościół będzie zwalczał homoseksualizm w ludzkości pozostawiając niezmienione reakcje biochemiczne poszczególnych osobników homoseksualnych? Jak można zwalczyć homoseksualizm nie zwalczając przyczyn homoseksualizmu? Ja na miejscu KK pomyślałbym nad tą nauką. Ułatwiłoby to pozbycie się problemu...
Hmmm... mam myśl... a może na razie zatkać gejom nosy?
Ps. Co do nauki KK. A cycki mozna sobie dorobić? Czy tez niemoralne?
"Rodzice staną przed sądem, bo nie posłali dzieci do szkoły
Nie chcieli, by uczyły się o homoseksualizmie.
Kontrowersyjne lekcje z okazji miesiąca historii gejów i lesbijek były prowadzone w jednej ze szkół podstawowych we wschodnim Londynie. Część rodziców stwierdziła jednak, że ich dzieci są zbyt małe, by wytłumaczyć im czym jest homoseksualizm. Nie posłali więc swoich pociech do szkoły. Teraz grożą im grzywny.
Dzieci uczono tolerancji opowiadając im m.in. historyjki o księciu, który zrezygnował z poślubienia trzech księżniczek, bo zakochał się w innym księciu lub o dwóch pingwinach, które spotkały się w nowojorskim zoo."
http://www.sfora.pl/Rodzice-stana-przed ... koly-a3642
http://www.dailymail.co.uk/news/article ... ssons.html
I pomysleć że kiedyś UK było normalnym krajem ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
Nie chcieli, by uczyły się o homoseksualizmie.
Kontrowersyjne lekcje z okazji miesiąca historii gejów i lesbijek były prowadzone w jednej ze szkół podstawowych we wschodnim Londynie. Część rodziców stwierdziła jednak, że ich dzieci są zbyt małe, by wytłumaczyć im czym jest homoseksualizm. Nie posłali więc swoich pociech do szkoły. Teraz grożą im grzywny.
Dzieci uczono tolerancji opowiadając im m.in. historyjki o księciu, który zrezygnował z poślubienia trzech księżniczek, bo zakochał się w innym księciu lub o dwóch pingwinach, które spotkały się w nowojorskim zoo."
http://www.sfora.pl/Rodzice-stana-przed ... koly-a3642
http://www.dailymail.co.uk/news/article ... ssons.html
I pomysleć że kiedyś UK było normalnym krajem
Absurdalne. Nie lubię tych pseudo katolickich, konserwatywnych wartości, które często występują nie tylko w Polsce... Pseudo, bo to jest sztuczny strach. Jestem katolikiem i nie wstydzę się tego mówić, ale to co często robi Kościół katolicki i czego ludzie się ''boją'' w swych płynnych wnętrznościach głowy, przeraża mnie. Bo niektórzy uważają, że wszyscy ludzie na ziemi powinni być identyczni pod każdym względem.
"Pociąg zawsze dojedzie"
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
To tylko efekt uboczny.
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
Zły chłopiec i troll pozdrawia
W tym wypadku, który przytoczyłeś to kościół nic nie może zrobić bo jest budynkiem. Jak już to Kościół.ziomal pisze:robi kościół
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.
Przepraszam, mój błąd. Kościół katolicki.mateusz72 pisze:W tym wypadku, który przytoczyłeś to kościół nic nie może zrobić bo jest budynkiem. Jak już to Kościół.ziomal pisze:robi kościół
"Pociąg zawsze dojedzie"
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
To tylko efekt uboczny.
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
Zły chłopiec i troll pozdrawia
A to jest bardzo dobre pytanie. Hmmm... Niektorym mezczyznom rosna na skutek ubocznych dzialan pewnych lekow wplywajacych na poziom hormonow, np. w niektorych terapiach prostaty.Szamot pisze:Ps. Co do nauki KK. A cycki mozna sobie dorobić? Czy tez niemoralne?
Kurde, taki stary ten Twoj post, a przeczytalem go dopiero dzisiaj.
Cóż, anatomia swoje, Kościół Katolicki swoje. Ja jako człowiek zainteresowany z powodu własnej choroby neurologią dorzucę swoje.
Homoseksualizm nie jest chorobą. Nie ma go w oficjalnej klasyfikacji ICD-10 (najczęściej używana) ani też w bardziej pośledniej DMS-IV. W okresie prenatalnym, gdy każdy płód przechodzi przez fazę progową i nabywa swoją płeć (na początku wszyscy jesteśmy płci żeńskiej), formuje się ośrodkowy układ nerwowy z tzw. przezwojeniem, czyli dostosowaniem struktury hormonalnej do przyszłej płci. Powstaje podwzgórze, a wraz z nim tzw. jądro przedniego podwzgórza oraz jądro nadskrzyżowaniowe. Siła tego procesu jest uzależniona od syntezy białek, jaka dokonuje się w obrębie płodu, to zaś jest ściśle związane z kodem genetycznym oraz w mniejszym stopniu dietą matki. Rozmiary jąder podwzgórza u poszczególnych mężczyzn różnią się między sobą wielkością. Im większa jest objętość oraz nasycenie komórkowe obydwu części podwzgórza, tym większa jest szansa na to, że dziecko to będzie w przyszłości homoseksualistą. Badania wykazały, że homoseksualiści posiadają pod względem objętości jądro nadskrzyżowaniowe niekiedy o 150% większe aniżeli u mężczyzn heteroseksualnych. Dokonuje się to w około 6 tygodniu funkcjonowania płodu. Nie wierzcie, więc, że ktoś został homoseksualistą, bo był przypadkowo uwiedziony lub czyni to z pobudek snobistycznych. Brednie. Wszystko rozstrzygnęło się w półtora miesiąca po zapłodnieniu.
Proces przezwojenia jest niezbędny dla zainicjowania psychologicznych cech męskich. Nie dotyczy jedynie preferencji seksualnych. Wynikiem przezwojenia jest także leworęczność (większość mańkutów to mężczyźni, z czego wynika, że i ja się przezwoiłem) oraz np. dysleksja (proporcje mężczyzn i kobiet to odpowiednio 75>25). Jeżeli homoseksualizm miałby być chorobą, to patologiami są także leworęczność (była kiedyś za nią uważana) oraz dysleksja. Procesy przezwojenie w obrębie podwzgórza są jakościowo TAKIE SAME dla homoseksualizmu, leworęczności oraz dysleksji. Z tym że nie u każdego, co oczywiste ten proces przebiega tak samo.
Można homoseksualizmu nie lubić, można piętnować, można zwalczać. To ja w takim razie proszę jeszcze o pałki szturmowe dla leworęcznych, hemofilityków i daltonistów. Pamiętajcie, że oni także są "chorzy"
Homoseksualizm nie jest chorobą. Nie ma go w oficjalnej klasyfikacji ICD-10 (najczęściej używana) ani też w bardziej pośledniej DMS-IV. W okresie prenatalnym, gdy każdy płód przechodzi przez fazę progową i nabywa swoją płeć (na początku wszyscy jesteśmy płci żeńskiej), formuje się ośrodkowy układ nerwowy z tzw. przezwojeniem, czyli dostosowaniem struktury hormonalnej do przyszłej płci. Powstaje podwzgórze, a wraz z nim tzw. jądro przedniego podwzgórza oraz jądro nadskrzyżowaniowe. Siła tego procesu jest uzależniona od syntezy białek, jaka dokonuje się w obrębie płodu, to zaś jest ściśle związane z kodem genetycznym oraz w mniejszym stopniu dietą matki. Rozmiary jąder podwzgórza u poszczególnych mężczyzn różnią się między sobą wielkością. Im większa jest objętość oraz nasycenie komórkowe obydwu części podwzgórza, tym większa jest szansa na to, że dziecko to będzie w przyszłości homoseksualistą. Badania wykazały, że homoseksualiści posiadają pod względem objętości jądro nadskrzyżowaniowe niekiedy o 150% większe aniżeli u mężczyzn heteroseksualnych. Dokonuje się to w około 6 tygodniu funkcjonowania płodu. Nie wierzcie, więc, że ktoś został homoseksualistą, bo był przypadkowo uwiedziony lub czyni to z pobudek snobistycznych. Brednie. Wszystko rozstrzygnęło się w półtora miesiąca po zapłodnieniu.
Proces przezwojenia jest niezbędny dla zainicjowania psychologicznych cech męskich. Nie dotyczy jedynie preferencji seksualnych. Wynikiem przezwojenia jest także leworęczność (większość mańkutów to mężczyźni, z czego wynika, że i ja się przezwoiłem) oraz np. dysleksja (proporcje mężczyzn i kobiet to odpowiednio 75>25). Jeżeli homoseksualizm miałby być chorobą, to patologiami są także leworęczność (była kiedyś za nią uważana) oraz dysleksja. Procesy przezwojenie w obrębie podwzgórza są jakościowo TAKIE SAME dla homoseksualizmu, leworęczności oraz dysleksji. Z tym że nie u każdego, co oczywiste ten proces przebiega tak samo.
Można homoseksualizmu nie lubić, można piętnować, można zwalczać. To ja w takim razie proszę jeszcze o pałki szturmowe dla leworęcznych, hemofilityków i daltonistów. Pamiętajcie, że oni także są "chorzy"
"Coś ci powiem chłopcze! Gdy będziesz wracał do domu dziś wieczór, a jakiś psychopata rzuci się na ciebie z garścią malin, nie przyłaź mi tutaj skomleć." - John Cleese
Oj nie wiem, czy nie osiągnąłeś skutku przeciwnego do zamierzonego. W końcu dysleksja (niezaleznie od tego co by sie w szkołach teraz nie mówiło) jest zaburzeniem (albo chorobą - nie chce sie wdawać w dyskusję o definicje choroby na podstawie wymienienia w jakiejś klasyfikacji). No i hemofilitycy oraz daltoniści są chorzy jak najbardziej - bez cudzysłowu.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
Fakt, że efekt końcowy rozminął mi się z intencjami, masz trochę racji. Chodziło mi tylko o to, że mimo podobnych procesów genetycznych, za którymi stoją te wszystkie schorzenia/nieschorzenia istnieje drastyczna niewspółmierność ich percepcji. Dyslektyków nikt nie wiesza w Iranie, leworęczynch nikt nie zwalcza (nawet prawica
), a daltonistom nikt nie wygraża pogróżkami. Niestety homoseksualiści to w tym zbiorze sztucznie wykreowane ciało obce.
"Coś ci powiem chłopcze! Gdy będziesz wracał do domu dziś wieczór, a jakiś psychopata rzuci się na ciebie z garścią malin, nie przyłaź mi tutaj skomleć." - John Cleese
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.