Wąż w muszli klozetowej i inne opowiastki o zwierzątkach :D

Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
bohunu
Posty: 5714
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:26
Lokalizacja: dolina absurdu

Post autor: bohunu » 17 sty 2006, 9:42

[img]http://miasta.gazeta.pl/i/30/warszawa/00.gif[/img] pisze:Strażnicy miejscy wyciągnęli węża z sedesu


piot 16-01-2006 , ostatnia aktualizacja 16-01-2006 23:38

Wąż w muszli klozetowej? Dyżurny straży miejskiej na początku pomyślał, że ktoś sobie z niego żartuje. Ale to nie był żart.

Na pomoc wezwał ich lokator owego mieszkania, który odkrył gada, gdy podniósł deskę sedesu. Funkcjonariusze szybko zjawili się na miejscu, jeden z nich odważnie złapał węża i wrzucił do siatki przystosowanej do przewożenia takich zwierząt. Wąż trafił do zoo. Jak się okazało, nie był groźny. Najprawdopodobniej przypełzł rurami z sąsiedniego mieszkania.
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!

Awatar użytkownika
Gronostaj
Posty: 1192
Rejestracja: 13 gru 2005, 22:31

Post autor: Gronostaj » 17 sty 2006, 9:48

(treść usunięta przez autora)

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8854
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 17 sty 2006, 9:48

dobrze że zauważył, bo ukąszenie w tamte miejsca mogłobybyć bolesne. I jak to było w spontonie?
Szymon Majewski w spontonie 18.03.2005 pisze: Dramat w zoo! Pijany Wiesław W. twierdzi, że: "ugryzł mnie pisuar", obsługa zoo, utrzymuje zaś że delikwent załatwiał się do krokodyla


[ Dodano: 2006-01-17, 09:54 ]
i jeszcze dwie ciekawostki dot. zwierzątek:
onet.pl pisze:Czechy: Goryl zwyciężył w reality show
AFP

14-letni goryl zwyciężył w czeskim reality show. Richard podbił serca Czechów i uzyskał najwięcej sms-owych głosów ze wszystkich małp, które za pośrednictwem internetowej kamery można było podglądać w praskim zoo.
O tym, co nowego dzieje się w klatce z małpami informowały także czeskie radio i telewizja.

"Gorilla show" stał się niezwykle popularny, zainteresowaniem pokonał nawet tradycyjne reality show z udziałem ludzi. Goryl Richard był liderem już od kilku tygodni, co pracownicy zoo przyjęli z zaskoczeniem, ponieważ nie należy do najłagodniejszych małp - lubi dominować i często bywa nieznośny dla otoczenia.

Dochód z wysłanych sms-ów zostanie przekazany na ratowanie goryli żyjących w naturalnym środowisku.
http://wiadomosci.onet.pl/1230425,69,1, ... ,item.html
onet.pl pisze:Oskarżony za nazwanie konia "gejem"
AFP

Prokuratura brytyjska umorzyła postępowanie przeciwko studentowi, który nazwał policyjnego konia "gejem".
Młody człowiek po zdaniu wiosennych egzaminów na Uniwersytecie Oxfordzkim postanowił uczcić swój sukces wieczorną pijatyką.

Pijany podszedł do jadącego na koniu funkcjonariusza i zapytał "Czy zdaje pan sobie sprawę z tego, że ten koń jest gejem?"

Ten skierował sprawę do sądu za "wygłaszanie homofobicznych komentarzy".

http://wiadomosci.onet.pl/1230341,69,1, ... ,item.html
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36181
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 18 sty 2006, 22:12

Obrazek
Wąż zaprzyjaźnił się z chomikiem

PAP, pi 18-01-2006, ostatnia aktualizacja 18-01-2006 13:47

W tokijskim ogrodzie zoologicznym Mutsugoro Okoku doszło do zadzierzgnięcia bardzo nietypowej przyjaźni. Z chomikiem karłowatym zaprzyjaźnił się... grzechotnik.

Chomik nazywa się Gohan - co po japońsku znaczy "posiłek", ma ok. 9 cm długości. Jego przyjaciel, grzechotnik Aochan, ma 120 cm.

Opiekunowie zwierząt w październiku Aochanowi, który nie chciał jeść mrożonych myszy, postanowili podać coś bardziej atrakcyjnego - żywego chomika.

Ale zamiast żywy posiłek połknąć, jak mają to węże w zwyczaju, Aochan zaprzyjaźnił się z chomikiem. I według karmiciela Kazuya Yamamoto, od tego czasu wąż i jego "posiłek" zgodnie żyją sobie w terrarium.

"Nigdy nic podobnego nie widziałem. Czasem Gohan nawet włazi na grzechotnika i ucina sobie drzemkę na jego grzbiecie - powiedział Yamamoto.- I co więcej, wydaje się, że grzechotnik bardzo polubił takie towarzystwo.

Nie widać żadnych oznak, aby Aochan, któremu wrócił apetyt na mrożone myszki, miał ochotę pożreć swego towarzysza. Pracownicy zoo, zdumieni takim rozwojem sytuacji, dla żartu nadali chomikowi imię Gohan - chichocze Yamamoto.

W tokijskim zoo przebywa wiele zwierząt udomowionych przez człowieka i prowadzone są programy polegające na obserwowaniu wzajemnych reakcji między zwierzętami różnych gatunków - dodał Yamamoto. Podkreślił jednak, że do zaprzyjaźnienia się grzechotnika z żywym pokarmem doszło "absolutnie przypadkowo".
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Tm
Posty: 7492
Rejestracja: 13 gru 2005, 21:27
Lokalizacja: Boskie Buenos

Post autor: Tm » 19 sty 2006, 19:46

a w Rosji słoniom wódke daja na mrozy




w wiadrach
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى

Awatar użytkownika
bohunu
Posty: 5714
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:26
Lokalizacja: dolina absurdu

Post autor: bohunu » 19 sty 2006, 19:48

Tm pisze:a w Rosji słoniom wódke daja na mrozy

W taki mróz jak dziś to każdemu troche by się przydalo...
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36181
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 19 sty 2006, 19:54

Oj, to niebezpiecznie i złudnie rozgrzewa. Jak już, to tuż po powrocie do domu... :P
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36181
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 24 sty 2007, 0:52

http://autentyki.pl/wiadomosci/260/Zolw ... zed-ogniem
Żółw umknął przed ogniem
02-01-2007 18:07:16, czytań: 1139

Pierwszy dzień nowego roku był bardzo emocjonujący dla pewnego żółwia zamieszkującego akwarium na os. Jana III Sobieskiego w Poznaniu

Siedziba zwierzaka zaczęła płonąć. Na szczęście wszystko skończyło się w miarę dobrze zarówno dla niego, jak i dla mieszkania jego właścicieli.

W poniedziałek przed południem mieszkańców bloku przy os. Sobieskiego 10c zaniepokoiły kłęby dymu, wydobywające się z jednego z mieszkań - szybko wezwano straż pożarną. Po przybyciu strażaków okazało się, że pożar jest na szczęście niegroźny. Ale zdumieniu wszystkich nie było końca, gdy, po opadnięciu dymu, zobaczyli w rogu okopconego akwarium zamkniętego szczelnie w swojej skorupie żółwia.

Okazało się, że powodem zamieszania był właśnie "dom" zwierzęcia. Właściciele mieszkania, wyjeżdżając na sylwestrową zabawę, zostawili włączoną lampę ogrzewającą siedzibę żółwia. To właśnie lampa była przyczyną pożaru: pechowo wpadła do środka akwarium, gdzie pod wpływem wysokiej temperatury ogniem zajęły się trociny, którymi wyłożone było dno. Na szczęście żółw wykazał się dużym refleksem: najpierw brawurowo uniknął uderzenia przez wpadającą do akwarium dużą i ciężką lampę, a później schronił się w rogu akwarium, do którego nie docierał ogień.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36181
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 29 sty 2007, 15:19

Obrazek
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 64749.html
USA: ranna kaczka przeżyła dwa dni w lodówce

wys, PAP
2007-01-21, ostatnia aktualizacja 2007-01-21 13:56


Pewien myśliwy z Florydy był przekonany, że upolował dziką kaczkę. Przyniósł ptaka do domu i włożył do lodówki. Dwa dni później, kiedy lodówkę otworzyła żona myśliwego, rzekomo martwa kaczka ... uniosła głowę.

Jako donoszą w niedziele amerykańskie media, kobieta bardzo się przestraszyła i kazała córce zanieść ptaka "do szpitala".

W rezerwacie Goose Creek Wild Life Sanctuary szybko ustalono, że kaczka została zraniona w skrzydło i w łapę. Weterynarz ocenił, że ptak ma 75 proc. szans na przeżycie, choć zapewne nigdy nie powróci do takiej formy, by można go było wypuścić na wolność. Nie dziwi go natomiast, że kaczka przeżyła w dużej lodówce - jego zdaniem, metabolizm tych ptaków umożliwia im przetrwanie w takich warunkach.
Obrazek
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 82734.html
Kaczka 2 razy uszła z życiem

mar, AP
2007-01-29, ostatnia aktualizacja 2007-01-29 14:22


Postrzelona przez myśliwego dzika kaczka dwa razy uszła z życiem. Przeżyła najpierw dwa dni w lodówce, a potem - poważną operację skrzydła.

Kaczka przestała oddychać w sobotę podczas operacji skrzydła w Goose Creek Wildlife Sanctuary w Tallahassee na Florydzie. Weterynarzowi, który ją operował, udało się jednak przeprowadzić skuteczną reanimację.

- Gdy zobaczyłam, że żyje, rozpłakałam się - powiedziała Noni Beck z lecznicy, w której operowano kaczkę.

O kaczce zrobiło się głośno w poprzednim tygodniu, gdy do mediów przedostała się wiadomość o tym, że ptak przeżył dwa dni w lodówce. Żona myśliwego, który ją ustrzelił, nie mogła uwierzyć własnym oczom, gdy otworzyła lodówkę, a kaczka podniosła głowę i spojrzała na nią.

Obecnie Perky (ang. dziarska, zuchwała) - bo tak ją nazwali weterynarze - odpoczywa i wraca do zdrowia w lecznicy.
I jeszcze komentarz z forum:
Ludzie to dziwny gatunek - najpierw strzelają do kaczki, a potem ratują jej
życie.
Trudno nie przyznać racji.

"Nasza" kaczka tymczasem złamała sobie skrzydełko...
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 29 sty 2007, 18:58

Tyle lat walczyła z komuną, że w końcu złamała lewicę :]
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
jasiu
Posty: 3262
Rejestracja: 06 mar 2006, 22:11
Lokalizacja: Transplovietia

Post autor: jasiu » 07 lut 2007, 18:33

tak to jest, jak się kapci nie nosi...

Tm
Posty: 7492
Rejestracja: 13 gru 2005, 21:27
Lokalizacja: Boskie Buenos

Post autor: Tm » 09 lut 2007, 21:13

Gazeta Wyborcza pisze:Wyłowili ufoludka i go zjedli
asz
2007-02-09, ostatnia aktualizacja 2007-02-09 14:44
Rybacy z rosyjskiego portu Taganrog wyłowili z morza ufoludka. Nie ma jednak szans na przeprowadzenie przełomowych badań, bo przestraszeni odkryciem rybacy uznali, że najbezpieczniej będzie kosmitę zjeść - informuje "Fakt".
- Normalnie zarzuciliśmy sieci i wędki. Czekaliśmy. Nagle jedna z sieci ugięła się pod ciężarem. Zaczęliśmy ją wyciągać. Ale zamiast ryb w sieciach był on - wspominał jeden z rybaków, Aleksij Iwanow.

Jak pisze "Fakt", tajemnicza istota ważyła ponad 100 kg i miała prawie 2 m długości. - Jej skóra była gładka, jakby pokryta woskiem - twierdzili mężczyźni.

Zszokowani rybacy nie wiedzieli, co zrobić z dziwnym stworem. - Baliśmy się o tym mówić, żeby nas później nikt nie ścigał - tłumaczył Iwanow. Kiedy sprawa się wydała, a nagrany przez jednego z Rosjan film przeciekł do mediów, przestraszeni rybacy pokroili ufoludka i go zjedli.

- W życiu nie jadłem nic pyszniejszego - zapewnił Iwanow.
http://bi.gazeta.pl/im/9/3908/z3908249N.jpg
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 08159.html
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 09 lut 2007, 23:06

Fakt ma to do siebie, że potrafi zmyślać (vide: wieloryb, który do Warszawy dopłynął) i że jeszcze GW to cytuje...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 10 lut 2007, 8:40

Ach, normalnie sobie zaraz UFO2 odpalę... O-)
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Maciek
Posty: 1587
Rejestracja: 15 gru 2005, 23:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Maciek » 11 lut 2007, 23:56

Ja się zastanawiam czy ci rybacy byli świadomi że taki Ufoludek wcale nie musi się składać z białka, tylko z jakiś związków, które mogłyby zagrozić życiu człowieka np. takich których ludzki organizm nie trawi. Odważne chłopy, ciekawe jak się teraz mają? :D
M1 6 33 112 171 181 184 523 E-2 701

ODPOWIEDZ