Drogi publiczne, drogi prywatne

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36206
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 23 sty 2006, 23:32

Obrazek
Na barykady, mieszkańcy

Magdalena Dubrowska 20-01-2006 , ostatnia aktualizacja 20-01-2006 23:59

Mieszkańcy strzeżonego osiedla na Białołęce niezadowoleni z ruchu samochodowego na drodze dojazdowej do ich domów zagrodzili ją barykadą

Ulica Współczesna biegnie między strzeżonymi i ogrodzonymi płotem osiedlami na Białołęce. Przecina strumyk zwany Rowem Lewandowa i dalej prowadzi w kierunku głównej szosy. Rok temu nad strumykiem dzielnica wybudowała mostek. Jak zapewnia burmistrz Białołęki Jerzy Smoczyński - po to, żeby skrócić dzieciom drogę do gimnazjum, które wkrótce stanie przy ul. Ostródzkiej.

Z mostku najbardziej ucieszyli się jednak kierowcy sąsiednich osiedli, którzy od lat narzekają na brak dogodnego dojazdu do głównej drogi, czyli Trasy Toruńskiej. - Żeby się tam dostać, trzeba nadłożyć aż 4 km! - skarży się Waldemar Roszak, mieszkaniec południowej części Ostródzkiej, który z ulgą przyjął wiadomość o skrócie przez mostek. Niestety, długo się nie cieszył, bo na drodze pojawiła się zapora z betonowych słupków i drutów.

Okazuje się, że ta barykada to oddolna inicjatywa mieszkańców leżącego przy mostku osiedla Starej Gruszy, którzy w taki oto demokratyczny sposób wyrazili swoją dezaprobatę dla ulicy. Nie chcą, by samochody jeździły pod ich oknami.

Tymczasem mieszkańcy południowej części Ostródzkiej podnoszą, że mostek nad strumieniem wybudowano za pieniądze podatników i należy go otworzyć. W tej sprawie wysłali już kilka petycji do władz dzielnicy. Bez skutku. Burmistrz Jerzy Smoczyński tłumaczy, że połączenie Ostródzkiej z Głębocką nie miało udrożnić ruchu w tej okolicy, i przyznaje rację mieszkańcom, którzy wznieśli barykadę. - Nie można ich narażać na to, że codziennie od godz. 6 do 22 po drodze, która oficjalnie jest tylko dojazdowa, przejeżdża 5 tys. samochodów - tłumaczy i odsyła do Zarządu Dróg Miejskich. - To oni powinni rozwiązać problem dojazdu. Rozmawialiśmy o tym wielokrotnie, w planach była m.in. budowa ronda, ale wciąż nic nie wiadomo - dodaje burmistrz.

Rzecznik ZDM Adam Stawicki mówi: - Z pewnością przyjrzymy się tej sprawie i podejmiemy działania.

Rozmowa z mieszkańcami strzeżonych osiedli Starej Gruszy okazała się niemożliwa. Zgodę na wstęp na teren osiedla (po uprzednim wysłaniu podania) wyraża Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej. Nie wyraził.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Karol
Posty: 794
Rejestracja: 18 gru 2005, 16:24
Lokalizacja: Marysin Wawerski

Post autor: Karol » 24 sty 2006, 2:05

Że co? Żeby dziennikarz wszedł na osiedle to rada musi się zebrać? Pogrzało ich :evil:
www.kolej.one.pl
Zachęcam do aktualizowania danych!!!

Pasażer:KM, 401, 520, 115, 173, 315 (kolejność zamierzona!)

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 24 sty 2006, 9:08

Szkoda, że gazeta nie napisała, na czyim terenie jest droga, i kto za jej budowę zapłacił.
Bo mnie się też może nie podobać, że rolnicy z Grójca i Radomia wożą przez Piastów starymi żukami marchewkę na giełdę w Broniszach, żeby jaśniepaństwo z Białołęki mieli świeże warzywka... ale drogi jakoś nie blokuję :roll:
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Dennis
Posty: 2302
Rejestracja: 09 sty 2006, 15:25
Lokalizacja: Bemowo niegdyś

Post autor: Dennis » 24 sty 2006, 10:21

Sarmaci pełną gębą! Sami samochodami zapewne jeżdżą, ale cudzych pod swoimi oknami nie chcą! Jakie to typowe... Chociaż oczywiście jeśli droga jest na terenie należącym do wspólnoty, to mogą sobie ją zamknąć kiedy chcą.
Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Jeśli nie jest w tym miejscu planowana żadna co najmniej zbiorcza droga, a głównym celem owej inwestycji mostowej było ułatwienie dzieciom dotarcia do szkoły, to dlaczego nie wybudowano po prostu maleńkiego mostka pieszego :-k

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8432
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 24 sty 2006, 10:41

dennis pisze:Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Jeśli nie jest w tym miejscu planowana żadna co najmniej zbiorcza droga, a głównym celem owej inwestycji mostowej było ułatwienie dzieciom dotarcia do szkoły, to dlaczego nie wybudowano po prostu maleńkiego mostka pieszego.
:arrow: Pewnie nikt wcześniej nie pomyślał, jakie to może wywołać komplikacje. Mieszkańcy teoretycznie mają rację, że zagrodzili przejazd (choćby w trosce o bezpieczeństwo dzieci idących do szkoły), ale władze dzielnicy rzeczywiście nie przemyślały sprawy. Budowa kładki byłaby przecież również tańsza.

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 24 sty 2006, 11:56

MZ pisze:Mieszkańcy teoretycznie mają rację, że zagrodzili przejazd (choćby w trosce o bezpieczeństwo dzieci idących do szkoły).
Jakby zablokowac Umińskiego na Goclawiu to tez dzieci mialyby bezpieczniejszą drogę do szkoły.

Dennis
Posty: 2302
Rejestracja: 09 sty 2006, 15:25
Lokalizacja: Bemowo niegdyś

Post autor: Dennis » 24 sty 2006, 12:04

Rosa pisze:
MZ pisze:Mieszkańcy teoretycznie mają rację, że zagrodzili przejazd (choćby w trosce o bezpieczeństwo dzieci idących do szkoły).
Jakby zablokowac Umińskiego na Goclawiu to tez dzieci mialyby bezpieczniejszą drogę do szkoły.
A czy Umińskiego była zbudowana głównie z myślą o nich :?: #-o

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 24 sty 2006, 12:35

dennis pisze:
Rosa pisze: Jakby zablokowac Umińskiego na Goclawiu to tez dzieci mialyby bezpieczniejszą drogę do szkoły.
A czy Umińskiego była zbudowana głównie z myślą o nich :?: #-o
A czy ULICE buduje się z myslą o dzieciach IDĄCYCH do szkoly?

Dennis
Posty: 2302
Rejestracja: 09 sty 2006, 15:25
Lokalizacja: Bemowo niegdyś

Post autor: Dennis » 24 sty 2006, 12:52

Rosa pisze:A czy ULICE buduje się z myslą o dzieciach IDĄCYCH do szkoly?
A czy owa droga na Białołęce jest w założeniu ULICĄ i to kategorii przynajmniej ZBIORCZEJ, co uzasadniałoby takie potoki pojazdów poruszających się po niej :?: Jeśli nie to wara od niej samochodom (w takich ilościach)!
A generalnie było najpewniej tak, jak napisał MZ: zanim pomyśleli co budują i w jakim celu, wybudowali ulicę, na którą natychmiast łapczywie rzuciły się samochody. A nie takie miało być jej przeznaczenie.

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 24 sty 2006, 13:11

Wg mnie to dobrze wiedzieli co się buduje i cieszyli się że sobie ulatwią dojazd, tylko nie spodziewali się że inni tez na tym skorzystają :)
Skrócenie drogi dzieciom do gimnazjum to tym większa bujda, że jak przypominam, tego gimnazjum tam jeszcze NIE MA więc otwarte może być najwcześniej we wrześniu.

Dennis
Posty: 2302
Rejestracja: 09 sty 2006, 15:25
Lokalizacja: Bemowo niegdyś

Post autor: Dennis » 24 sty 2006, 13:44

Rosa pisze:Wg mnie to dobrze wiedzieli co się buduje i cieszyli się że sobie ulatwią dojazd, tylko nie spodziewali się że inni tez na tym skorzystają :)
Możliwe że wiedzieli, ale jeśli nie była to ich inicjatywa, a jedynie "wcześniejsze nieprzemyślenie sprawy przez urząd" to trudno mieć teraz pretensje do mieszkańców o protesty.
Rosa pisze:Skrócenie drogi dzieciom do gimnazjum to tym większa bujda, że jak przypominam, tego gimnazjum tam jeszcze NIE MA więc otwarte może być najwcześniej we wrześniu.
A kiedy Ty zacząłbyś budować: w październiku :?: :wink:

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 24 sty 2006, 14:12

Mostek mozna było spokojnie zbudowac w tym roku jesli miałby sluzyć tylko biednym dzieciom aby mogły się uczyć ku chwale ojczyzny :)

Brzydal
Posty: 143
Rejestracja: 15 gru 2005, 22:18

Post autor: Brzydal » 24 sty 2006, 18:38

Oby więcej takich obywatelskich postaw. Przydałoby się też wziąć za tych urzędasów, którzy płodzą takie dziwolągi jak drogą lokalna, która staje się "przelotową".

Awatar użytkownika
tarantula01
Posty: 1714
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: tarantula01 » 06 lut 2006, 16:34

Nie wiem, czy dobrze napiszę, ale nieprzelotowa może być tylko droga D (dojazdowa). Każda wyższa: L, Z, G, itd. gdy już nie powinna być ślepa. I nawet jeśli chwilowo jest zbudowana i wygląda jak nieprzelotowa, to zawsze można się spodziewać, że przestanie być przelotowa.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36206
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 14 mar 2006, 13:14

Kolejne miejsce, kolejna odsłona... ](*,)

Obrazek
Sąsiedzi sąsiadom ukradli ulicę

Joanna Woźniczko 13-03-2006, ostatnia aktualizacja 14-03-2006 10:30

Niedługo na własne osiedle będziemy musieli przemieszczać się drogą powietrzną - mówią mieszkańcy Ustronia. Sąsiednie osiedle - Sadyba Kabacka - odcięło ich od świata

Gdyby Mirosław Kulisz chciał się dostać do domu na osiedlu Ustronie, kierując się mapą Warszawy, powinien dojechać tam ul. Batystową. To jednak niemożliwe, bo na drodze spotka solidne zasieki. Z jednego końca Batystowej stoi żelazny płot, murowany śmietnik i plac zabaw ze zjeżdżalnią, z drugiego - solidne kamienne donice na kwiaty. Te barykady wznieśli mieszkańcy położonego po sąsiedzku osiedla Sadyba Kabacka. Aby sami mogli dostać się do domów, wytyczyli objazd. I zamknęli go bramą - piloty do niej mają tylko kierowcy z Sadyby Kabackiej. - Oni najzwyczajniej w świecie ukradli publiczną ulicę - denerwuje się Elżbieta Głowacka, jedna z mieszkanek Ustronia.

Dlatego Mirosław Kulisz i 150 innych mieszkańców Ustronia jedzie do domu wertepami, niewytyczoną drogą o roboczej nazwie "16 KUD". - Zakopujemy się w błocie, wpadamy do rowów, w kałużach po kolana brną do nas goście - denerwuje się pan Mirosław. - Zresztą to prywatny teren. Jego właściciel nie jest zadowolony, że rozjeżdżamy mu pole, i rozważa wystąpienie o odszkodowanie. Chyba pozostanie nam wtedy droga powietrzna.

- Ciekawe, co by było, gdybym to ja ogrodziła kawałek Marszałkowskiej? - ironizuje Elżbieta Głowacka.

Ani władze Ursynowa, ani Państwowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego nie potrafią pomóc mieszkańcom Ustronia. Wszędzie na dowód tego, jak skomplikowana jest sprawa, pokazują tylko grube segregatory pism. I przerzucają się odpowiedzialnością. - Gdyby tylko PINB nas upoważnił, w kilka dni udrożnilibyśmy przejazd. Zlikwidowalibyśmy śmietniki, plac zabaw i płot. Ale bez ich zgody nie możemy rozebrać cudzej własności - tłumaczy Robert Lasota, wiceburmistrz Ursynowa.

Inspektorat decyzję o udrożnieniu Batystowej wydał, ale jej wykonanie zlecił spółdzielni Sadyba Kabacka, która ustawiła barykady. Ta nic sobie z tego nie robi. - Obawiamy się wzmożonego ruchu na osiedlu. Przejeżdżałoby tędy minimum 70 samochodów więcej dziennie. Ulica przy takiej eksploatacji ulegnie zniszczeniu - tłumaczy Katarzyna Trembińska z Sadyby Kabackiej.

Mieszkańcy Ustronia są załamani. - Kiedy z triumfem biegniemy do sąsiadów z kolejnym pismem z urzędu czy PINB, oni tylko się uśmiechają! I zaczynają się kolejne odwołania i odwołania od odwołań - żali się Mirosław Kulisz.

Burmistrz Lasota uważa, że jedyne wyjście z impasu to uchwalenie planu zagospodarowania przestrzeni dla tego terenu. - Są na nim wytyczone szerokie arterie. Jedna z nich to "16 KUD" - wyjaśnia. - To jedyna szansa, że mieszkańcy Ustronia dojadą normalnie do swoich domów.

Optymistyczny wariant zakłada, że stanie się to za trzy lata.
Jedna z nich to "16 KUD" - wyjaśnia. - To jedyna szansa, że mieszkańcy Ustronia dojadą normalnie do swoich domów.
To ja bym prosił o odpowiedź, co z Batystową. Jest publiczna, czy nie, skoro Burmistrz za jedyne rozwiązanie uważa drogę od tyłu, a nie udrożnienie Batystowej? Jak to więc z nią jest? Miasto sprzedało publiczną ulicę, czy co? :shock: :-k
Załączniki
16KUD.jpg
Zablokowana ulica
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

ODPOWIEDZ