wynajÄcie autobusu
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Jaki przewoźnik jest najlepszy pod tym kątem? Gdzie moźna znaleźć jakiś kontakt do Michalczewskiego żeby wynająć?
Bartosz Adamski
W związku z powtarzającą się wielokrotnie krytyką użytkowników dotyczacą gramatyki i ortografii Twoich postów proszę o korzystanie z dowolnej formy sprawdzania pisowni przed wysłaniem postu. Junior-admin i użytkownik hafilip84
W związku z powtarzającą się wielokrotnie krytyką użytkowników dotyczacą gramatyki i ortografii Twoich postów proszę o korzystanie z dowolnej formy sprawdzania pisowni przed wysłaniem postu. Junior-admin i użytkownik hafilip84
Hmmm może na ichniejszej stronie?bart235 pisze:Jaki przewoźnik jest najlepszy pod tym kątem? Gdzie moźna znaleźć jakiś kontakt do Michalczewskiego żeby wynająć?
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.
ze swojej strony polecam Mobilis - wynajmowalismy 2 lata temu na wesele SU12, cenowo z ajentow wyszlo najtaniej (w mza chyba dalo sie taniej, ale raz ze nie mieli podobno wolnych kierowcow a dwa ze trzeba bylo sie uzerac z biurokracja) i na pewno najmniej formalnosci, bez pisania podan, zaplacic tez mozna bylo do reki kierowcy - u Michalczewskiego oidp wymagali oplaty (zaliczki?) z gory.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Jeśli chodzi o wyjazd przekraczający granice Warszawy, to w MZA musi być wolny (sprawny) MAN - tylko one mają tachografy.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Może nielegalnie...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
W mobilisie płaci się za kilometr przejechany czy za wybraną trase?iosellin pisze:ze swojej strony polecam Mobilis - wynajmowalismy 2 lata temu na wesele SU12, cenowo z ajentow wyszlo najtaniej (w mza chyba dalo sie taniej, ale raz ze nie mieli podobno wolnych kierowcow a dwa ze trzeba bylo sie uzerac z biurokracja) i na pewno najmniej formalnosci, bez pisania podan, zaplacic tez mozna bylo do reki kierowcy - u Michalczewskiego oidp wymagali oplaty (zaliczki?) z gory.
Bartosz Adamski
W związku z powtarzającą się wielokrotnie krytyką użytkowników dotyczacą gramatyki i ortografii Twoich postów proszę o korzystanie z dowolnej formy sprawdzania pisowni przed wysłaniem postu. Junior-admin i użytkownik hafilip84
W związku z powtarzającą się wielokrotnie krytyką użytkowników dotyczacą gramatyki i ortografii Twoich postów proszę o korzystanie z dowolnej formy sprawdzania pisowni przed wysłaniem postu. Junior-admin i użytkownik hafilip84
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36181
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Nie rozumiem tego pytania. W jaki sposób można zapłacić "za wybraną trasę" inaczej, niż na podstawie jej długości, zazwyczaj obliczanej w kilometrach właśnie?bart235 pisze:W mobilisie płaci się za kilometr przejechany czy za wybraną trase?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
A ja mam wrażenie, że ten temat to OT. Informacje na temat wynajęć udzielają Działy Marketingu przewoźników....
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
W Mobilisie też nie jest łatwo wnająć autobus ze względu na awarie taboru. W MZA też jest ograniczona ilość dyspozycji. Co do papierków. Nie ma ich tak dużo. Ja przy wynajęciu Podpisałem tylko jeden papier. Kilka machnięć długopisem i po kłopocie.iosellin pisze:w mza chyba dalo sie taniej, ale raz ze nie mieli podobno wolnych kierowcow a dwa ze trzeba bylo sie uzerac z biurokracja) i na pewno najmniej formalnosci
- gregory5576
- Posty: 1082
- Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
- Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
- Kontakt:
W Mobilisie jest tak , jeżeli od pożycza pracownik (czytaj kierowca) i jedzie sam jedzie to płaci TYLKO za paliwo , a jeżeli obcy że tak powiem ,to płaci za paliwo i kierowcę. Podanie o "wypożyczenie" busa trzeba składać w zajezdni z której chce się wynająć busa i potrzebne są takie dane jak termin wynajmu, rodzaj busa w jakich godzinach i na jaki czas bus ma być wynajęty z Ursusa to podanie do kierownika Oponowicza , jeżeli z Jagiellońskiej to do kierownika Kielaka.
Czyli ilość zatankowanego paliwa x 5 zeta za litr.
[ Dodano: |26 Kwi 2010|, 2010 09:57 ]
[ Dodano: |26 Kwi 2010|, 2010 09:57 ]
To co solarisy nie posiadają tachografów wolne żarty fizycznie nie mają jako oddzielnego urządzenia, ale tę funkcję przejmuje komputer pokładowy taka czarna skrzynka busa. Wiec nie tylko many mogą jeździć na takie dyspozycje. Ale głupotę napisałeś.Glonojad pisze:Jeśli chodzi o wyjazd przekraczający granice Warszawy, to w MZA musi być wolny (sprawny) MAN - tylko one mają tachografy.
Nic podobnego. Tylko winieta na poruszanie się po województwie mazowieckim - do kupienia na poczcie.Glonojad pisze:Jeśli chodzi o wyjazd przekraczający granice Warszawy, to w MZA musi być wolny (sprawny) MAN - tylko one mają tachografy.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
MisiekK pisze:Nic podobnego. Tylko winieta na poruszanie się po województwie mazowieckim - do kupienia na poczcie.
Na dziś potrzebowałem wynająć wraz ze znajomym 2 przegubowce od MZA, zawsze nam sie to udawało, ale w czwartek spotkaliśmy sie z odmową, poprostu nie wynajmują... Usłyszałem o opcji, że kierowca może wziąć wóz na siebie, tak więc pojechaliśmy na Kleszczową mając chętnych kierowców... Po rozmowie kierownika z przewodniczącym związku okazało się, że i to jest nie możliwe... Dzwoniliśmy do ITS, Mini - Bus, Mobilis... ten ostatni chciał nam wynająć 4 sztuki U12, ale powiedziano mi że do 2 sztuk U12 zmieści się 200 osób. Tak więc spytałem o szczegóły... Chciałem jeszcze wziąć Alpino, na wszelki wypadek, ale gdy usłyszałem cene wycofałem się... za trasę: Ursus - Falenica i Ursus - Wesoła (z Ursusa tylko wynajmowali) policzyli sobie 1000 zł. Ostatecznie wybraliśmy 4 autokary Świerku...
Tak więc tylko MZA dawało w miarę ceny, a jak to jest z wyjazdami? Słyszałem jeszcze, że żaden wóz nie może wyjechać, bo nie mają tachografów... Nie chciałem się sprzeczać, na temat tego co ja wiem, a co oni wiedzą, ale nic sie nie da!
Tak więc tylko MZA dawało w miarę ceny, a jak to jest z wyjazdami? Słyszałem jeszcze, że żaden wóz nie może wyjechać, bo nie mają tachografów... Nie chciałem się sprzeczać, na temat tego co ja wiem, a co oni wiedzą, ale nic sie nie da!