Tożsamość

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Santos
Zbanowany
Posty: 1727
Rejestracja: 06 kwie 2006, 16:07

Post autor: Santos » 10 cze 2010, 19:58

Witam.

Nie ukrywam, że temat jest dosyć intrygujący, ale zaznaczam od razu, że nie chce nikogo obrażać, czy wyciągać jakieś brudy etc.
Jakiś czas temu, na forum bodajże jakiejś stacji telewizyjnej(lokalnej zapewne ITI) nt. pierwszej fali powodziowej, dostrzegłem bardzo kontrowersyjny wpis na temat ludności przyjezdnej:
Czy groźniejsza jest fala powodziowa, czy może fala napływowa bydła z całego kraju?

Oczywiście, po tym komentarzu pojawiła się lawina wpisów.
Wydaję mi się, że temat warty dysputy, na poziomie oczywiście.

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6065
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 10 cze 2010, 19:59

Tj. fala napływowa ludności wiejskiej-małomiejskiej do Warszawy?

Cóż, dla mnie to nie jest jakiś wielki problem. W końcu dzięki takim nasze piękne miasto się rozwija, ale chwilami trochę się za bardzo rozpychają łokciami ;)

Awatar użytkownika
Santos
Zbanowany
Posty: 1727
Rejestracja: 06 kwie 2006, 16:07

Post autor: Santos » 10 cze 2010, 20:11

BJ pisze:Cóż, dla mnie to nie jest jakiś wielki problem.
Pewnie, że to nie jest żaden problem, ale chodzi mi generalnie o uwidocznienie samego procesu.

bosman30
Posty: 388
Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Kontakt:

Post autor: bosman30 » 10 cze 2010, 20:14

Santos, Pochodze z Krainy WJM,jestem autochtonem.Rodzina od wieków zawsze TAM,i wiesz zapewne że historia tego regionu jest zawiła.Ale do rzeczy,90% ludności to napływowi z południa i mazowsza,nie można wszystkich wrzucić do jednego worka.Tak jest jak wiadomo i w stolicy,zawsze się znajdą przyzwoici ludzie jak i buraki to jest bezsprzeczne.Jeden posiedziu tu 2 mies i WARSZAWIAK pełną gębą,musowa dobra komóra,nike itp.Większośc jednak to prawi ludzie a to że ktoś wziął kredyt na mieszkanie na Białołęce czy na Ursynowie to raczej + dla władz miasta bo to wpływy z różnego rodzaju opłat jak i różnego rodzajów firm,sklepów itp....Pozdrawiam
Operator Żurawia Wieżowego :-D

Awatar użytkownika
Santos
Zbanowany
Posty: 1727
Rejestracja: 06 kwie 2006, 16:07

Post autor: Santos » 10 cze 2010, 20:19

bosman30 pisze:Większośc jednak to prawi ludzie a to że ktoś wziął kredyt na mieszkanie na Białołęce czy na Ursynowie to raczej + dla władz miasta bo to wpływy z różnego rodzaju opłat jak i różnego rodzajów firm,sklepów itp....Pozdrawiam
Gdyby tak jeszcze podatki były płacone tu, na miejscu w m.st.

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 10 cze 2010, 20:24

Santos pisze:Gdyby tak jeszcze podatki był płacone tu, na miejscu w m.st.
Przemeldowanie to pracochłonna i do niczego nie potrzebna czynność przynajmniej z punktu widzenia obywatela. Wielu mieszkających tymczasowo w warszawie często zmienia miejsce swojego zamieszkania.

bosman30
Posty: 388
Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Kontakt:

Post autor: bosman30 » 10 cze 2010, 20:26

Jesli wziął kredyt,ma mieszkanie więc i zameldowany jest tu więc płaci.A z drugiej strony to samo można o rodakach powiedzieć,którzy na czarno pracują za granicą. ;-)
Operator Żurawia Wieżowego :-D

Awatar użytkownika
Santos
Zbanowany
Posty: 1727
Rejestracja: 06 kwie 2006, 16:07

Post autor: Santos » 10 cze 2010, 20:29

bosman30 pisze:Jesli wziął kredyt,ma mieszkanie więc i zameldowany jest tu więc płaci.A z drugiej strony to samo można o rodakach powiedzieć,którzy na czarno pracują za granicą. ;-)
Kiedyś przed wyborami parlamentarnymi bodajże, zasłyszałem w radiu wypowiedź jednego takiego warszaFFiaczka, który stwierdził, że emocjonalnie, owszem jest związany z m.st, ale podatki woli płacić i wspomagać jednocześnie swoją mieścinę na Podkarpaciu :lol: No cóż...

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 10 cze 2010, 20:53

Rozumiem Santos, że Ty uważasz się za warszawiaka? A co świadczy o Twojej warszawskości? Bo rozumiem, że nie miejsce zamieszkania...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Santos
Zbanowany
Posty: 1727
Rejestracja: 06 kwie 2006, 16:07

Post autor: Santos » 10 cze 2010, 21:05

MeWa pisze:Rozumiem Santos, że Ty uważasz się za warszawiaka? A co świadczy o Twojej warszawskości? Bo rozumiem, że nie miejsce zamieszkania...
Miejsce urodzenia, długotrwałe miejsce zamieszkania na terenie m.st, rodowód ostatnich 3 pokoleń. Miejsca pracy i uczęszczanie do szkoły na terenie m.st nie biorę pod uwagę. ;]

Pozdrawiam serdecznie.

[ Dodano: |10 Cze 2010|, 2010 21:06 ]
Zapomniałem o meldunku, ale to kiepski argument. ;]

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27703
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 10 cze 2010, 21:07

Temat przeniosłem.

Zaś co do meritum sprawy - mityczna wyższość rodowitych warszawiaków (nie wiem zresztą, w czym miałaby się ona objawiać...) jest dla mnie głupotą porównywalną z zachowaniem niektórych uczniów elitarnych liceów. Kretyński elitaryzm i lans.

Notabene, ciekawa obserwacja zawodowa - osoby urodzone/zameldowane poza Warszawą znacznie rzadziej są nieuprzejme/chamskie w przypadku wystawiania wezwania do zapłaty.

[ Dodano: Czw 10 Cze, 2010 21:07 ]
Premo pisze:
Santos pisze:Gdyby tak jeszcze podatki był płacone tu, na miejscu w m.st.
Przemeldowanie to pracochłonna i do niczego nie potrzebna czynność przynajmniej z punktu widzenia obywatela. Wielu mieszkających tymczasowo w warszawie często zmienia miejsce swojego zamieszkania.
Aby płacić podatki w miejscu zamieszkania, nie trzeba się przemeldowywać.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 10 cze 2010, 21:13

Jak dla mnie nie jest ważne gdzie kto się urodził i ile pokoleń jego rodziny mieszkało w danym miejscu, a to, co człowiek sobą prezentuje. To jest niezależne od miejsca urodzenia.
Bo można też od trzech pokoleń mieszkać w Warszawie i być skończonym burakiem (wystawiającym zresztą poza Warszawą kiepską opinię). Nie ma reguły O-)
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Santos
Zbanowany
Posty: 1727
Rejestracja: 06 kwie 2006, 16:07

Post autor: Santos » 10 cze 2010, 21:19

MeWa pisze:Jak dla mnie nie jest ważne gdzie kto się urodził i ile pokoleń jego rodziny mieszkało w danym miejscu, a to, co człowiek sobą prezentuje. To jest niezależne od miejsca urodzenia.
Bo można też od trzech pokoleń mieszkać w Warszawie i być skończonym burakiem (wystawiającym zresztą poza Warszawą kiepską opinię). Nie ma reguły O-)
Owszem, rodowitość powinna iść w parze z kulturą osobistą. ;-)

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 10 cze 2010, 21:55

Fik pisze:Notabene, ciekawa obserwacja zawodowa - osoby urodzone/zameldowane poza Warszawą znacznie rzadziej są nieuprzejme/chamskie w przypadku wystawiania wezwania do zapłaty.
Potwierdzam.
MeWa pisze:Jak dla mnie nie jest ważne gdzie kto się urodził i ile pokoleń jego rodziny mieszkało w danym miejscu, a to, co człowiek sobą prezentuje
Popieram.
Santos pisze:Owszem, rodowitość powinna iść w parze z kulturą osobistą. ;-)
A z tym się nie zgadzam. Kultura osobista powinna mieć miejsce niezależnie od jakiejś "rodowitości". I de facto tak jest - jedno do drugiego samo z siebie nijak się ma. Tak, jak to wskazał MeWa.

Nie zgadzam się również z czynnikami, które podałeś, świadczącymi o "warszawskości", tzn. z trzech podanych dwa uważam za zbędne - miejsce urodzenia i to, czy starsze pokolenia urodziły się i mieszkały większość życia w W-wie. A już całkiem nie rozumiem uznania, że chodzi akurat o 3 pokolenia...

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 10 cze 2010, 22:23

Podatki się płaci właściwie dla miejsca ZAMIESZKANIA, a nie zameldowania i de facto jeżeli ludność przyjezdna mieszka w Warszawie, to powinna tu płacić podatki.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

ODPOWIEDZ