
Moja pierwsza trójka:
1. Tłoczenie się współpasażerów przy drzwiach pojazdu, bo "za 5 przystanków/stacji wysiadają". Jakby nie można było wejść dalej i umożliwić swobodne wychodzenie i wchodzenie na przystankach innym współpasażerom.
2. Współpasażerki ze swoimi ogromnymi, przepastnymi "torebkami" na ramię (trzymanymi niemalże na plecach, zamiast przed sobą) którymi z lubością szturchają współpasażerów. Do tego dołączają się oczywiście wszystkie osoby z plecakami, dla których wielkim problemem jest go zdjąć i postawić na podłodze np. między nogami.
3. Nawijanie przez komórkę o pierdołach bez przerwy przez np. półgodzinną podróż. "A jaką szafeczkę do łazienki? Stojącą czy wiszącą? Białą czy zieloną? Pogoda fatalna. Co tam u józka? Jak sie czujesz? Czy juz wstales? Pospij sobie, a pozniej zjedz sniadanie. Obudziłam Cie? Tramwajem jade, tylko stoje, bo wszystkie miejsca zajete.
No żesz kur*%$
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)