Strona 1 z 7
: 03 cze 2011, 23:29
autor: Nordyk110
Czy jesteście za tym żeby kierowcom przekraczającym dozwoloną prędkość o 50 km/h zabierać prawo jazdy ?
Żeby nie było wątpliwości ja jestem za .
I za jazdę bez prawka też powinna być wyższa kara .
: 03 cze 2011, 23:31
autor: Szeregowy_Równoległy
Za jazdę bez prawka tak, za przekroczenie prędkości już nie. Czym innym jest przekroczenie o 50km/h w terenie zabudowanym w ciągu dnia, czyli dwukrotne, a czym innym przekroczenie na autostradzie. Bardziej bym coś takiego mógł rozważyć procentowo, np. odbieranie uprawnień za przekroczenie o 150%.
: 03 cze 2011, 23:39
autor: Nordyk110
Szeregowy_Równoległy pisze:Za jazdę bez prawka tak, za przekroczenie prędkości już nie. Czym innym jest przekroczenie o 50km/h w terenie zabudowanym w ciągu dnia, czyli dwukrotne, a czym innym przekroczenie na autostradzie. Bardziej bym coś takiego mógł rozważyć procentowo, np. odbieranie uprawnień za przekroczenie o 150%.
Chodzi mi bardziej o kulturę jazdy i miejskie tereny .
ALE 150 % na autostradzie to będzie .... 350 km/h

: 03 cze 2011, 23:51
autor: reserved
Generalnie to nie. Jeżeli jadę 100 km/h, zagapię się i nie zauważę tabliczki z terenem zabudowanym i złapie mnie policja bo tam było 50, to mandat mogę przeboleć, ale utrata prawa jazdy.. nie, to jednak nie to.
Zresztą to zależy od sytuacji. Nie da się tego do jednego worka wrzucić.
: 04 cze 2011, 10:24
autor: esbek
Głupotą jest stosowanie jednolitego taryfikatora. Tak samo trudno jest określać granicy od jakiej powinno pozbawiać się prawa jazdy. W obszarze zabudowanym jest 50 km/h, ale w wielu miejscach można śmiało podnieść dopuszczalną prędkość.
A prawo jazdy powinno się obligatoryjnie tracić, za nieznajomość i niezrozumienie przepisów ruchu drogowego, a takich przypadków jest bardzo dużo. Klinicznych przykładem były zeznania jednej panienki która spowodowała wypadek nie ustępując pierwszeństwa przejazdu, kiedy mając znak "ustąp pierwszeństwa" tłumaczyła się, że przecież jej droga była szersza.
Druga kategoria to kierowcy notorycznie łamiący przepisy lub wykorzystujący drogę do wyścigów i popisów cyrkowych.
Moim zdaniem wystarczyło by, aby trzeci mandat zawsze kończył się odebraniem prawa jazdy i już Polacy zaczęli by jeździć zgodnie z przepisami.
: 04 cze 2011, 12:55
autor: Szeregowy_Równoległy
Nordyk110 pisze:Szeregowy_Równoległy pisze:Za jazdę bez prawka tak, za przekroczenie prędkości już nie. Czym innym jest przekroczenie o 50km/h w terenie zabudowanym w ciągu dnia, czyli dwukrotne, a czym innym przekroczenie na autostradzie. Bardziej bym coś takiego mógł rozważyć procentowo, np. odbieranie uprawnień za przekroczenie o 150%.
Chodzi mi bardziej o kulturę jazdy i miejskie tereny .
ALE 150 % na autostradzie to będzie .... 350 km/h

Te 150% to w terenie zabudowanym sobie umyśliłem, nie przeliczyłem tego na warunki pozamiejskie. Procentowo, jak najbardziej, ale z rozdzieleniem na teren zabudowany i niezabudowany. Zgadzam się z Reservedem (o tempora, o mores). Zabranie prawa jazdy za jazdę setką w terenie zabudowanym jest karą nieadekwatną do wykroczenia. Sam dostałem słitfocię z fotoradaru za przekroczenie o 53km/h w terenie zabudowanym, który miał jakieś 300 metrów, składał się z tabliczki powitalnej, ukrytego fotopstryka i tabliczki pożegnalnej. A jechałem po jednojezdniowej drodze krajowej z taaaaakim poboczem, w sobotę o 7 rano, gdzie wieś słodko spała. Ciężko mi sobie wyobrazić utratę prawa jazdy za coś takiego. 400zł i punkty przebolałem.
: 04 cze 2011, 13:33
autor: Delfino
reserved pisze:Generalnie to nie. Jeżeli jadę 100 km/h, zagapię się i nie zauważę tabliczki z terenem zabudowanym i złapie mnie policja bo tam było 50, to mandat mogę przeboleć, ale utrata prawa jazdy.. nie, to jednak nie to.
A jak będziesz jechał 100 km/h, zagapisz się i nie zauważysz pieszego na pasach, to co?

: 04 cze 2011, 13:42
autor: Szeregowy_Równoległy
To wtedy będzie za to odpowiadać, ale są w Warszawie miejsca, gdzie jazda z prędkością 100km/h nie jest szaleństwem, a w wizji Nordyka kończyłaby się pozbawieniem prawa jazdy.
: 04 cze 2011, 14:31
autor: KwZ

Tylko w połączeniu z innymi groźnymi wykroczeniami (np. alkohol 0,2-0,5 promila) i czasowo - np. na dwa tygodnie.
: 04 cze 2011, 14:40
autor: esbek
Szeregowy_Równoległy pisze:To wtedy będzie za to odpowiadać, ale są w Warszawie miejsca, gdzie jazda z prędkością 100km/h nie jest szaleństwem
A gdzie Twoim zdaniem można tak jeździć (gdyby nie ograniczenia).?
: 04 cze 2011, 14:54
autor: KwZ
Pewnie Szeregowemu chodzi o drogi klasy Wisłostrady. Dopóki nic nadzwyczajnego się nie dzieje, to 100 czy nawet 120 km/h nie powinno być groźne. Dopóki...
Był już przypadek człowieka, który na bodajże Trasie Łazienkowskiej przy 100 km/h trafił na dziurę, wyleciał z drogi, przeleciał kilkanaście osób stojących na przystanku i spadł z wiaduktu. On przeżył.
: 04 cze 2011, 15:04
autor: esbek
KwZ pisze:Pewnie Szeregowemu chodzi o drogi klasy Wisłostrady. Dopóki nic nadzwyczajnego się nie dzieje, to 100 czy nawet 120 km/h nie powinno być groźne. Dopóki...
Był już przypadek człowieka, który na bodajże Trasie Łazienkowskiej przy 100 km/h trafił na dziurę, wyleciał z drogi, przeleciał kilkanaście osób stojących na przystanku i spadł z wiaduktu. On przeżył.
Moim zdaniem musiała by być to droga bezkolizyjna, ale nie może występować na niej natężenie ruchu jak na Trasie Łazienkowskiej, bo wówczas jakakolwiek nieumiejętna zmiana pasa powoduje wysokie zagrożenie. Uważam natomiast, że w Warszawie jest cała masa ulic na odcinkach których można by podnieść dopuszczalna prędkość do 60-80 km/h.
: 04 cze 2011, 15:20
autor: BJ
esbek pisze:A gdzie Twoim zdaniem można tak jeździć (gdyby nie ograniczenia).?
Wisłostrada, Trasa Siekierkowska, Puławska, Przyczółkowa, Jerozolimskie na odc. RZS-granice miasta, Most Grota, al. Prymasa, Wał Miedzeszyński, Trasa Toruńska, Dolinka - to tak po bardzo króciutkiej chwili namysłu.
: 04 cze 2011, 15:27
autor: esbek
BJ pisze:esbek pisze:A gdzie Twoim zdaniem można tak jeździć (gdyby nie ograniczenia).?
Wisłostrada, Trasa Siekierkowska, Puławska, Przyczółkowa, Jerozolimskie na odc. RZS-granice miasta, Most Grota, al. Prymasa, Wał Miedzeszyński, Trasa Toruńska, Dolinka - to tak po bardzo króciutkiej chwili namysłu.
Widać Twoją znajomość tematu. Puławska jest ulicą z licznymi skrzyżowaniami i przejściami dla pieszych, a stukilometrowcy co miesiąc powodują tam wypadek śmiertelny. To samo Al.Jerozolimskie, gdzie co kawałek są skrzyżowania a na nich wypadki. Może namyśl się troszkę dłużej zanim coś napiszesz.
: 04 cze 2011, 15:27
autor: R-9 Chełmska
BJ pisze:Dolinka
Widać, że nie masz prawa jazdy. Droga z niewyprofilowanym zakrętem zakończona z obu stron słabo widoczną sygnalizacją świetlną bez pasów do lewoskrętu. Wyborne miejsce do jazdy 100 km/h.
Wał Miedzeszyński ze światłami co chwilę też nie powinien stwarzać możliwości jazdy 100 km/h - po prostu by ludzie nie zdążyli zahamować na czerwonym, jednym ze sporej ilości... Podobnie Puławska. Co do reszty, to OK, tylko tam, gdzie możnaby jeździć 100, jest już 80 (Prymasa, Grota, Siekierkowska, odcinek Wisłostrady od Krasińskiego)...