Silnik forum został zaktualizowany.
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych

Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 25 kwie 2017, 1:44

Paweł D. pisze:Ale co tu było do wyjaśniania? Pani zakupiła bilet po rozpoczęciu kontroli i nie został on uznany przez kontrolera. I jedynym sposobem jej wyjaśnienia była zapłata na miejscu lub w ustawowym terminie. A pani poszła do gazet robiąc z siebie ofiarę systemu... Dyskutować moglibyśmy, gdyby wsiadła razem z kontrolerami a nie parę przystanków wcześniej.
Fakt, że ciężko ocenić czy pasażer kupuje bilet czy stuka sms-a, ale jakoś ten system się sprawdza, skoro skarg (poza tą historią sprzed kilku lat) nie ma.

A gdybym mial bilet 70-minutowy z biletomatu , ktory skonczylby sie z chwila wejscia kontrolerow i nie moge od czasu wygasniecia dokupic nowego w komorce tylko dlatego ze jade juz kilka przystankow? I nie, nie musze udowadniac ze mialem do tej pory inny, bo bo i tak przeciez bylby juz niewazny wiec moglem go wyrzucic chwile przed kupnem nowego. Gdzie w przepisach jest ze nie wolno tak zrobic?

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10706
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 25 kwie 2017, 8:46

A gdzie masz ważny bilet wtedy?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 25 kwie 2017, 10:17

Kontrolerzy w magiczny sposób sprawiają że bilet traci ważność i znika

Martens
Posty: 222
Rejestracja: 14 mar 2011, 19:46

Post autor: Martens » 27 kwie 2017, 20:36

A to się, bidulka, zdziwiła...
(...) Pani Agata była ścigana listem gończym przez trzy lata. Za co? Nie zapłaciła za trzy mandaty za jazdę na gapę. Gdy śledczy ją znaleźli, przewieźli do więzienia na 15 dni. Policja: Wykonaliśmy polecenie zgodnie z nakazem sądu.(...)
http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowar ... LokKrajImg

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 27 kwie 2017, 21:00

Tak samo można pójść do więzienia za przejście na czerwonym świetle albo za picie piwa w parku. A nikt o tym artykułów nie pisze

Sebastian
Posty: 907
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:56

Post autor: Sebastian » 27 kwie 2017, 22:41

Ciekawa sprawa i kara trochę wysoka.
Wyroki zaoczne takie są że się można nieźle zdziwić i jest to troche na granicy państwa prawa.
Pytanie czemu takich rozwiązań nie stosuje się częściej. Jest sporo delikwentów co mogą sobie ściany tapetować bo brak ściągalności należności daje im bezkarność.

Łukasz
Posty: 12188
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 27 kwie 2017, 23:45

Widocznie zgodziła się na kary. Bez zgody i sprawy nikt nikogo nie posadzi, przynajmniej w takim zyje świece.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
ŁK

Paweł D.
Posty: 5861
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 28 kwie 2017, 7:51

No właśnie nie masz racji, i zdaje się myślisz jak tak pani. I do wymierzenia kary naprawdę nie jest potrzeba zgoda obwinionego.
Z artykułu wynika, że pani z pełną świadomością podawała adres zameldowania pod którym nie funkcjonuje. Myśląc, że będzie bezkarna.
I wszelka korespondencja trafiała pod ten adres i mimo, że nie została fizycznie doręczona, rodziła skutki prawne.
Gdyby pani korespondencję odbierała, pewnie skończyłoby się na wezwaniu na komisariat i nałożeniu mandatu. A że nie odbierała, sprawa trafiła do sądu, sąd wydał wyrok, wysłał powiadomienie, termin do wniesienia odwołania minął, a panowie z kajdankami jak widać dali radę panią odnaleźć i miejscówkę w ZK załatwić.

Piottr
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 28 kwie 2017, 11:21

Panią z artykułu zgubiło domniemanie doręczenia. Niezależnie od moralnego osądu postawy życiowej, że biletów się z założenia nie kupuje, jest to przykład barbarzyńskiego prawa, gdzie po drugim niedoręczeniu uznaje się pismo za doręczone z automatu. W ten sposób wiele osób zostało poszkodowane przez e-sąd przed który handlarze wierzytelnościami pozywają ludzi o sprawy przedawnione. Wystarczy poszukać w Sieci, jest dużo artykułów na ten temat.

Jakoś policja w dwa dni znalazła i jej miejsce pracy, i miejsce rzeczywistego zamieszkania. A sąd z uporem maniaka wysyłał pisma na adres pod którym nikt nie mieszka.
Mało kto ma teraz w dowodzie adres rzeczywistego zamieszkania, zwłaszcza ludzie młodzi - nie zameldujesz się w mieszkaniu wynajmowanym bez zgody właściciela. A poprzedni rząd w poprzedniej poprzedniej kampanii wyborczej obiecywał likwidację obowiązku meldunkowego....
Doszliśmy w Polsce do stanu, że rozkład jazdy pociągów to jest coś,
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 28 kwie 2017, 12:41

W wielu sytuacjach osobom notorycznie jeżdżącym bez biletu po odsiadce długi są umarzane.

gfedorynski
Posty: 912
Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45

Post autor: gfedorynski » 28 kwie 2017, 13:38

A sąd z uporem maniaka wysyłał pisma na adres pod którym nikt nie mieszka.
Mało kto ma teraz w dowodzie adres rzeczywistego zamieszkania,
Skąd sąd miał wiedzieć, że jej tam nie ma? Jaką alternatywę proponujesz dla tego przepisu, która jednocześnie nie spowoduje paraliżu wszelkich postępowań.

Przecież ona celowo wprowadziła kontrolerów w błąd nie podając im rzeczywistego adresu, myśląc że będą pisać na Berdyczów i w ten sposób ona wywinie się od kary.

W ogóle, chociaż nikomu nie życzę pobytu w areszcie, przecież ona ściemnia. Jeśli jeździła krótki odcinek, a złapali ją trzy razy, to musiała na gapę jeździć notorycznie. Do wszystkich ma pretensje, tylko nie do siebie.

Paweł D.
Posty: 5861
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 28 kwie 2017, 14:48

Dla zainteresowanych tematem - szerszy opis: http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje, ... 30426.html
I teraz kwiatki:
W czasie gdy była mi wręczana "kara"/"mandat", podawałam swój dowód z adresem zameldowania i z pośpiechu nie wchodziłam w dłuższe rozmowy z kontrolerami. Nie przypominam sobie również pytania z ich strony, czy jest to adres korespondencyjny. Zapewne gdyby takie padło, podałabym ten, pod którym przebywałam na stałe. Nigdy świadomie, mając przy sobie pieniądze, nie odkładałam płatności za mandat. Zdarzyło się nawet tak, że specjalnie wysiadłam z komunikacji, by w towarzystwie kontrolerów pójść do bankomatu i zapłacić.
Zdarzało? Obstawiam, że ta pani znana była w ZTM całkiem dobrze.

W poniedziałek 27 marca odwiedził ją adwokat. Jak twierdzi kobieta, pojawiła się szansa, że wyjdzie wcześniej. "Przyjechała do mnie mama z informacją, że posiedzenie, które odbyło się dzień wcześniej a propos mojej sprawy skończyło się odrzuceniem przez sąd zamiany 15 dni pozbawienia wolności na 20 godzin społecznych do odpracowania. Zdradzę iż prokurator (czyli oskarżyciel) zgodził się bez wahania" – zaznacza w relacji.
I znowu obstawiam, że z tym brakiem wiedzy o wezwaniach była ściema. Nawet jeśli w mieszkaniu "nie ma nikogo" to nie wierzę, aby nikt tam czasami nie przychodził sprawdzić co się dzieje. I jeżeli sąd osobę niekaraną, pracującą, ze stałym miejscem pobytu wsadza za kratki odmawiając zamiany kary, to naprawdę trzeba mieć nieźle za uszami.

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 28 kwie 2017, 15:29

Pasażerka popełniła wiele błędów. Po pierwsze notorycznie jeździła bez biletu. Po drugie nie opłaciła wystawionych wezwań. Po trzecie nie zgłosiła nigdzie zmiany miejsca zamieszkania. Artykuł wywołał niezłą gównoburze jaki ten system w Polsce jest zły i że za takie głupoty idzie się do więzienia. Na odwrocie wezwania w pouczeniu jest wyraźnie napisane o konsekwencjach 3-krotnego nieopłaconego przejazdu w ciągu roku.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10706
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 28 kwie 2017, 15:46

3 razy w ciągu roku? Tyle to kontroli nie widziałem w ogóle.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Martens
Posty: 222
Rejestracja: 14 mar 2011, 19:46

Post autor: Martens » 28 kwie 2017, 18:03

Paweł D. pisze: Z artykułu wynika, że pani z pełną świadomością podawała adres zameldowania pod którym nie funkcjonuje.
Gdyby pani korespondencję odbierała, pewnie skończyłoby się na wezwaniu na komisariat i nałożeniu mandatu.
I tyle w temacie. Zdarzyło mi się kilka razy w życiu występować w sądzie (świadek, strona, obwiniony), podawałem adres do korespondencji inny niż zameldowania i korespondencja docierała bez przeszkód. Pani zapewne myślała, że sprytnie się schowała, a tu skucha.

ODPOWIEDZ