Priorytety dla tramwajów
Moderator: Wiliam
Tylko, że na Elekcyjnej zazwyczaj pionowe trwa prawie 20 sekund nawet.
Może czas odejść od 2 do Młocin, pętla na Młocinach skopana, przynajmniej do oddania pętli Winnica.pawcio pisze: ↑07 lis 2017, 12:13Przy 9 brygadach do Nowodworów czas miedzy przerwami przy takiej logice urósł do ponad 5 godzin. Jednocześnie wykorzystanie dwukierunków wymusiło rezygnację z dodatkowej brygady w szczycie tylko dla odstawiania wagonów na przerwy. I stąd zmiana całej logiki przerw w DP. Dlatego też teraz na Młocinach stoją po dwie brygady, by tych przede było wówczas więcej.
Stara logika wciąż działa w weekendy Ale też już na styk.
-11 do Nowe Bemowo , 2 też tam.
-33 na Piaski', 2 też .
- zrobienie odstawni na Nocznickiego tak jak na na pętli Wierzbno dla 31.
Takie propozycje moje.
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
Nie do zrealizowania. Poza tym były by straszne protesty
2 z taką częstotliwością dalej niż na Młociny zablokuje chociażby al. Reymonta nie mówiąc już o ilości brygad dwukierunkowych. Jeśli coś już robić by odciążyć Młociny to zrobić np. 33f z co drugą brygadą do Piasek. Z drugiej strony opóźnienia na Młocinach generuję sygnalizacja w Nocznickiego, która na dwie minuty blokuje wyjazd 11 i 33 (bo one widocznie muszą jechać razem) a przy okazji całą pętlę i może od tego by należało zacząć zmiany. Poza tym można puścić dwójkę torem przy ekspedycji przez co przestanie blokować wyjeżdżające z pętli wozy.
2 musi być możliwie niezależna od sytuacji na mieście.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Dokładnie. Na pewno jest to jakaś bardziej sensowna propozycja.drobert pisze: ↑07 lis 2017, 21:272 z taką częstotliwością dalej niż na Młociny zablokuje chociażby al. Reymonta nie mówiąc już o ilości brygad dwukierunkowych. Jeśli coś już robić by odciążyć Młociny to zrobić np. 33f z co drugą brygadą do Piasek. Z drugiej strony opóźnienia na Młocinach generuję sygnalizacja w Nocznickiego, która na dwie minuty blokuje wyjazd 11 i 33 (bo one widocznie muszą jechać razem) a przy okazji całą pętlę i może od tego by należało zacząć zmiany. Poza tym można puścić dwójkę torem przy ekspedycji przez co przestanie blokować wyjeżdżające z pętli wozy.
Była dyskusja o przejeździe koło ekspedycji, ale nie da się.Mariusz98 pisze: ↑07 lis 2017, 21:32Dokładnie. Na pewno jest to jakaś bardziej sensowna propozycja.drobert pisze: ↑07 lis 2017, 21:272 z taką częstotliwością dalej niż na Młociny zablokuje chociażby al. Reymonta nie mówiąc już o ilości brygad dwukierunkowych. Jeśli coś już robić by odciążyć Młociny to zrobić np. 33f z co drugą brygadą do Piasek. Z drugiej strony opóźnienia na Młocinach generuję sygnalizacja w Nocznickiego, która na dwie minuty blokuje wyjazd 11 i 33 (bo one widocznie muszą jechać razem) a przy okazji całą pętlę i może od tego by należało zacząć zmiany. Poza tym można puścić dwójkę torem przy ekspedycji przez co przestanie blokować wyjeżdżające z pętli wozy.
33f to jedna z moich propozycji, ale nie cierpię propozycji typu linia kończy tarchomin kościelny, ew. nowodwory.
Wolę widzieć 100, 100 bis, 1000, 1001 niż czytać gdzie to jedzie.
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
Zgadzam się. Łatwiejsze to było by do odczytania np. dla starszych Wprowadzając nowe numery linii skróconych np. wspomniane 33f, 2f
No nie do końca, cyferki od początku do końca.
Podchodzisz do przystanku i czytasz to jeździ czy nie?
Podchodzisz do przystanku i czytasz to jeździ czy nie?
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
Ale jakby był osobny rozkład na przystanku dla tego 33f lub 2f to ludzie by patrzyli bardziej.
Kursy skrócone nie są złe bo Swingi ostatni przystanek zapowiadają a poza tym ostatni przystanek jest na trasie linii. Gorzej jakby kurs skrócony 33f był do Marymontu albo np. na Bemowo czyli końcowy odcinek trasy nie pokrywa się trasą podstawową. Pasażer nic nie traci bo jeśli ma jechać dalej to albo przepuści kurs skrócony i poczeka na zwykły na początku podróży albo wysiądzie na ostatnim przystanku kursu skróconego i poczeka na brygadę na pełnej trasie, czyli tą samą, którą by jechał jakby na początku przepuścił kurs skrócony. Inna sprawa, że ludzie z kursów skróconych nie umieją korzystać bo ktoś jadący z Młocin na Nowodwory nie musi wsiadać do 2f by na Mehoffera wysiąść i czekać na kolejny kurs a przy okazji zabierać miejsce osobom jadącym np. do Myśliborskiej.
Ale jak trafia się 105Na to ludzie z reguły nie czytają niestety dekoracji liniowej i później mamy kwiatki, że są pretensje do motorniczego, dlaczego każe wysiąść bo np. zjeżdża na zajezdnie. Więc kursy skrócone OK, wzmocnienia tak, ale przy oznaczeniu np. te 33f czy 2f tylko na Swingi.
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7071
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Nie wierzę, że znów musimy wracać do dyskusji o oznaczeniach kursów skróconych. Nikt o zdrowych zmysłach czekając na linię o takiej częstotliwosci nie studiuje rozkładu jazdy, tylko patrzy na wyświetlacze nadjeżdżających pojazdów. Jeśli ktoś odmawia zapoznania się z informacją podaną mu na tacy z solą, pieprzem i octem balsamicznym, to dla dobra społecznego i swojego własnego powinien na zawsze zostać w domu i skasować fejsa.
Problem w tym, że ludzie nie patrzą w co wsiadają i nieważne jaka by była informacja. Skoro jadąc z PT na wyświetlaczu wszystkie guziki na PIXY świecą się na żółto, to dziwimy się, że ludzie kursów skróconych nie widzą. Raz czy drugi pojedzie tam gdzie nie trzeba to za trzecim razem spojrzy na wyświetlacz. A ile osób jest zaskoczonych na Kieleckiej, że muszą wysiąść z 33. Z drugiej strony przykład 17 pokazuje, że jednak da się ludzi nauczyć korzystać z kursów skróconych i czasem więcej zaskoczonych jest we wspomnianym 33 niż w skróconej 17.