Ścieżki i pasy rowerowe

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
Daniel_FCB
(kaczofob)
Posty: 1537
Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
Lokalizacja: Natolin

Post autor: Daniel_FCB » 14 sie 2018, 10:38

Nordyk110 pisze:
14 sie 2018, 0:13
Czerwony kolor, zdejmij słuchawki i sie rozglądaj.
Ja swoich słuchawek nie mam zamiaru zdejmować. I mam na to podstawę naukową - https://www.ibiketo.ca/blog/cyclist-ipo ... st-driving
"A cyclist with iPod hears better than a motorist driving"
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM

Sebastian
Posty: 907
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:56

Post autor: Sebastian » 14 sie 2018, 23:43

Na każdą bzdurę lobby rowerowe potrafi wymyślić teorię potwierdzającą. Powyższy artykuł akurat nie ma żadnych podstaw naukowych - nie ma ani jednego nazwiska naukowca, który by swoim autorytetem to potwierdził.
Natomiast u rowerzystów słuchanie otoczenia jest o tyle ważniejsze że mało który posiada lusterka i jedynie na słuch może zorientować się w obecności samochodu z tyłu. Z tego też powodu rowerzyści w olbrzymiej ilości przypadków wymuszają pierwszeństwo przy włączaniu się do ruchu czy zmianie pasów jak niedawno Grzegorz Grzyb. A później największy hejt i tak jest na kierowców.

kajo
Posty: 2868
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 16 sie 2018, 10:14

Sebastian pisze:
14 sie 2018, 23:43
Na każdą bzdurę lobby rowerowe potrafi wymyślić teorię potwierdzającą. Powyższy artykuł akurat nie ma żadnych podstaw naukowych - nie ma ani jednego nazwiska naukowca, który by swoim autorytetem to potwierdził.
Natomiast u rowerzystów słuchanie otoczenia jest o tyle ważniejsze że mało który posiada lusterka i jedynie na słuch może zorientować się w obecności samochodu z tyłu. Z tego też powodu rowerzyści w olbrzymiej ilości przypadków wymuszają pierwszeństwo przy włączaniu się do ruchu czy zmianie pasów jak niedawno Grzegorz Grzyb. A później największy hejt i tak jest na kierowców.
Proszę bardzo artykuł z podstawami naukowymi:
https://www.transport-publiczny.pl/wiad ... 52792.html
A oto podstawa: https://rideonmagazine.com.au/an-ear-on-the-traffic/
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Sebastian
Posty: 907
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:56

Post autor: Sebastian » 17 wrz 2018, 1:32

To są akurat pomiary robione nie przez naukowców, a artystów-aktywistów a więc pod określoną tezę. Nie będę rzucać konkretnymi nazwiskami, ale na rodzimym podwórku też mamy takich "naukowców" od inżynierii ruchu drogowego, chemii czy innych nauk.
Natomiast bez względu na to problemem nie jest słyszalność bo i tak człowiek jest w stanie podczas takiej czynności jak kierowanie pojazdem odebrać niewielki procent otaczających bodźców, ale odwracanie uwagi tak samo jak używanie telefonu komórkowego lub spożywanie posiłków w czasie jazdy które nomen omen zabronione są tylko w niewielkim zakresie.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27739
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 18 wrz 2018, 15:32

A jest gdzieś jakieś potwierdzenie (naukowe, ofc), że Grzyb wymusił pierwszeństwo, czy tylko tak sobie wymyślasz teorię potwierdzającą?
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

kajo
Posty: 2868
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 19 wrz 2018, 11:31

Sebastian pisze:
17 wrz 2018, 1:32
To są akurat pomiary robione nie przez naukowców, a artystów-aktywistów a więc pod określoną tezę. Nie będę rzucać konkretnymi nazwiskami, ale na rodzimym podwórku też mamy takich "naukowców" od inżynierii ruchu drogowego, chemii czy innych nauk.
Natomiast bez względu na to problemem nie jest słyszalność bo i tak człowiek jest w stanie podczas takiej czynności jak kierowanie pojazdem odebrać niewielki procent otaczających bodźców, ale odwracanie uwagi tak samo jak używanie telefonu komórkowego lub spożywanie posiłków w czasie jazdy które nomen omen zabronione są tylko w niewielkim zakresie.
Dobrze, to podaj mi przykład badania, że radio w samochodzie mniej rozprasza niż słuchawki u rowerzysty?
Cudowny argument, badania robione przez aktywistów są nic nie warte, ale badań na podparcie naszej tezy nie podamy, bo nie mamy. Ale i tak mamy racje.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Sebastian
Posty: 907
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:56

Post autor: Sebastian » 28 wrz 2018, 19:31

fik pisze:
18 wrz 2018, 15:32
A jest gdzieś jakieś potwierdzenie (naukowe, ofc), że Grzyb wymusił pierwszeństwo, czy tylko tak sobie wymyślasz teorię potwierdzającą?
W takich sprawach nie robi się badań tylko ekspertyzy. A biorąc pod uwagę uszkodzenia samochodu nie było to najechanie tylko nieustąpienie pierwszeństwa przez któregoś z nich. A prokuratura ustaleń biegłych nie ujawniła.
kajo pisze:
19 wrz 2018, 11:31
Dobrze, to podaj mi przykład badania, że radio w samochodzie mniej rozprasza niż słuchawki u rowerzysty?
Cudowny argument, badania robione przez aktywistów są nic nie warte, ale badań na podparcie naszej tezy nie podamy, bo nie mamy. Ale i tak mamy racje.
Bo po co takie badania skoro w całej sprawie najważniejsze jest czy słuchanie muzyki przez słuchawki rozprasza uwagę rowerzysty, a czy robią to bardziej czy mniej niż radio samochodowe nie jest w tej sprawie istotne. Bardziej świadczy o argumentujących w ten sposób. Ten schemat się powiela w każdej debacie o łamaniu przepisów przez rowerzystów pada klasyczny argument na poziomie przedszkola "Bo kierowcy robią to bardziej..."

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27739
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 28 wrz 2018, 19:39

Sebastian pisze:
28 wrz 2018, 19:31
fik pisze:
18 wrz 2018, 15:32
A jest gdzieś jakieś potwierdzenie (naukowe, ofc), że Grzyb wymusił pierwszeństwo, czy tylko tak sobie wymyślasz teorię potwierdzającą?
W takich sprawach nie robi się badań tylko ekspertyzy. A biorąc pod uwagę uszkodzenia samochodu nie było to najechanie tylko nieustąpienie pierwszeństwa przez któregoś z nich. A prokuratura ustaleń biegłych nie ujawniła.
To jednak trochę suabo, że jednym tchem oskarżasz innych o cytowanie danych bez pokrycia, po czym stawiasz tezy bez pokrycia.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

kajo
Posty: 2868
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 28 wrz 2018, 20:07

Sebastian pisze:
28 wrz 2018, 19:31
fik pisze:
18 wrz 2018, 15:32
A jest gdzieś jakieś potwierdzenie (naukowe, ofc), że Grzyb wymusił pierwszeństwo, czy tylko tak sobie wymyślasz teorię potwierdzającą?
W takich sprawach nie robi się badań tylko ekspertyzy. A biorąc pod uwagę uszkodzenia samochodu nie było to najechanie tylko nieustąpienie pierwszeństwa przez któregoś z nich. A prokuratura ustaleń biegłych nie ujawniła.
kajo pisze:
19 wrz 2018, 11:31
Dobrze, to podaj mi przykład badania, że radio w samochodzie mniej rozprasza niż słuchawki u rowerzysty?
Cudowny argument, badania robione przez aktywistów są nic nie warte, ale badań na podparcie naszej tezy nie podamy, bo nie mamy. Ale i tak mamy racje.
Bo po co takie badania skoro w całej sprawie najważniejsze jest czy słuchanie muzyki przez słuchawki rozprasza uwagę rowerzysty, a czy robią to bardziej czy mniej niż radio samochodowe nie jest w tej sprawie istotne. Bardziej świadczy o argumentujących w ten sposób. Ten schemat się powiela w każdej debacie o łamaniu przepisów przez rowerzystów pada klasyczny argument na poziomie przedszkola "Bo kierowcy robią to bardziej..."
Ok, ale jak chcesz zakazać to w takim razie równo wszystkim, radia w samochodzie też. Przecież ono też rozprasza uwagę.Działajmy równo wobec prawa, mnie strasznie denerwuje doszukiwanie się we wszystkim winy rowerzysty oskarżanie go o całe zło. A kierowcy mogą żyć w bajce gdzie im wszystko wolno. Parkować mogą gdzie chcą, gnać gdzie chcą, nie przejmować się pieszymi na pasach,bo to oni powinni dbać o własne bezpieczeństwo, a nie jaśnie pan w furze. A jak kogoś zmiotą "przepadkiem" z pasów, bo jechali szybko ale bezpiecznie to on im się władował.

A najbardziej mnie denerwuje to że kierowcy szafują cudzym życiem a rowerzyści swoim, a mimo to zawsze gorzej ocenia się rowerzystów, a kierowców na siłę rozgrzesza.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Sebastian
Posty: 907
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:56

Post autor: Sebastian » 06 paź 2018, 14:28

kajo pisze:
28 wrz 2018, 20:07
Ok, ale jak chcesz zakazać to w takim razie równo wszystkim, radia w samochodzie też. Przecież ono też rozprasza uwagę.Działajmy równo wobec prawa, mnie strasznie denerwuje doszukiwanie się we wszystkim winy rowerzysty oskarżanie go o całe zło.
Szczerze mówiąc to jest o wiele więcej legalnych rzeczy które rozpraszają uwagę kierowcy bardziej niż radio (rozmawianie przez telefon, pisanie SMSów, palenie, picie czy jedzenie). Różnica jest tylko taka, że w zasadzie nikt nie ma w interesie lobbowania za tym. Natomiast nikt nie doszukuje się winy rowerzystów na siłę. Po prostu częściej i odważniej łamią przepisy. W przypadku Grzyba jest tyle pewne że wjechał pod zakaz.
kajo pisze:
28 wrz 2018, 20:07
A kierowcy mogą żyć w bajce gdzie im wszystko wolno. Parkować mogą gdzie chcą, gnać gdzie chcą, nie przejmować się pieszymi na pasach,bo to oni powinni dbać o własne bezpieczeństwo, a nie jaśnie pan w furze. A jak kogoś zmiotą "przepadkiem" z pasów, bo jechali szybko ale bezpiecznie to on im się władował.

A najbardziej mnie denerwuje to że kierowcy szafują cudzym życiem a rowerzyści swoim, a mimo to zawsze gorzej ocenia się rowerzystów, a kierowców na siłę rozgrzesza.
Akurat bajki to sam opowiadasz. Akurat w Warszawie sądy SM i policja są dużo bardziej pobłażliwe dla rowerzystów niż dla kierowców. Porównaj sobie ryzyko dostania i wysokość mandatu za złe parkowanie i za jazdę rowerem po chodniku czy przejściu na czerwonym świetle, a szkodliwość obu wykroczeń jest nieporównywalna.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10700
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 06 paź 2018, 14:36

Akurat jazda po chodniku i złe parkowanie jest porównywalne. Nawet w cenniku. Ale też w tym, że szansa na mandat jest tak mała, że ludzie ją pomijają w praktyce.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Sebastian
Posty: 907
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:56

Post autor: Sebastian » 06 paź 2018, 14:42

Jazda po chodniku różni się tym, że można kogoś śmiertelnie potrącić, zaparkowanym samochodem już nie.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10700
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 06 paź 2018, 14:47

Śmiertelnie? Nieprawdopodobne. Jedno i drugie zabiera pieszym przestrzeń i tyle.
Oczywiście jak jeżdżę po chodnikach to ustępuję pieszym pierwszeństwa.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

rudy
Posty: 1463
Rejestracja: 21 maja 2007, 12:26
Lokalizacja: Skorosze

Post autor: rudy » 06 paź 2018, 15:03

KwZ pisze:
06 paź 2018, 14:47
Śmiertelnie? Nieprawdopodobne.
Niestety się zdarza
http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowar ... ete-i.html
Pozdrawiam

kajo
Posty: 2868
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 07 paź 2018, 10:34

Sebastian pisze:
06 paź 2018, 14:42
Jazda po chodniku różni się tym, że można kogoś śmiertelnie potrącić, zaparkowanym samochodem już nie.
No chyba że przejedziesz po chodniku by na nim zaparkować. 22 osoby w zeszłym roku tak zginęły.
https://www.transport-publiczny.pl/mobi ... 59769.html
W przypadku roweru mamy jeden taki przypadek na parę lat.
Sebastian pisze:
06 paź 2018, 14:42
Natomiast nikt nie doszukuje się winy rowerzystów na siłę. Po prostu częściej i odważniej łamią przepisy.
Przekraczanie prędkości, przepuszczanie na pasach, zatrzymywanie się na zielonej strzałce hehehe.

To jest tak powszechne, ze jadąc przepisowo można się na strąbienie i groźby narazić.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

ODPOWIEDZ