No i ktoś się w końcu zainteresował
https://tvn24.pl/tvnwarszawa/oczekujace ... ac-1323508
Moderator: Wiliam
Błąd interpretacyjny. Źródła liniowe to nie tylko emisja spalin, zwłaszcza że większość z nich to unos wtórny.
Ja tego nigdzie nie powiedziałem. Po prostu dane z CEPiK to statystyka wzięta tak na prawdę z d**y. Nie pokazuje realnej ilości pojazdów jeżdżących po drogach ani proporcji między nimi.
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7 ... rects=trueGazeta Wyborcza pisze: Rowerzyści będą mogli pokonać most Poniatowskiego autobusem? Boją się jeździć razem z samochodami
Jarosław Osowski
7 listopada 2019 | 06:59
Na lewy brzeg Wisły mostem Poniatowskiego ma prowadzić buspas przysunięty do torów tramwajowych. Dzięki temu cykliści mogliby korzystać z jezdni przy krawężniku chodnika. Dla chętnych ewentualnie przewóz rowerów specjalnym autobusem.
Zarząd Dróg Miejskich przymierza się do zmian, odkąd ponad rok temu na wiadukcie nad Powiślem zginęła rowerzystka. Podczas omijania pieszego spadła z chodnika prosto pod koła samochodu. Poprawę bezpieczeństwa na moście Poniatowskiego obiecał Rafał Trzaskowski, jeszcze jako kandydat na prezydenta miasta.
Na razie niemożliwa jest większa przebudowa przeprawy, a przydałoby się tu obniżyć torowisko do poziomu jezdni i przyspieszyć przejazd tramwajów. Brakuje jednak funduszy, trzeba by też wypełnić wymogi konserwatora zabytków.
Jak zmusić kierowców do wolniejszej jazdy po moście Poniatowskiego?
Dlatego urzędnicy głowią się na początek, jak zmusić kierowców do wolniejszej jazdy. Przepisy nie dopuszczają zamontowania na moście progów w poprzek jezdni. Ratusz wprowadzi więc odcinkowy pomiar prędkości. ZDM powtórzył właśnie przetarg na wykonanie tego systemu, który według szefa miejskich drogowców Łukasza Puchalskiego powinien być gotowy w wakacje przyszłego roku.
– Po ograniczeniu prędkości na moście Poniatowskiego chcemy tam wytyczyć nowy buspas w kierunku centrum – zapowiada dyrektor ZDM. Inaczej niż teraz autobusy nie zajmowałyby prawej strony jezdni, ale od przystanku za rondem Waszyngtona skręcałyby w lewo, bliżej torów tramwajowych. Dzięki temu prawy pas byłby dostępny także dla rowerzystów. Teraz teoretycznie powinni jeździć środkiem jezdni, bo przepisy zabraniają im korzystać z buspasów.
Cykliści boją się jeździć razem z samochodami?
Dyrektor ZDM przyznaje, że część cyklistów obawia się jeździć razem z samochodami. Dlatego urzędnicy zastanawiają się nad uruchomieniem wahadłowej linii autobusowej do przewozu rowerów między rondem Waszyngtona a rondem de Gaulle’a. Podobna kursuje w Gdańsku tunelem pod Martwą Wisłą (rowery są mocowane na sztorc w środku pojazdu). Dwa darmowe mikrobusy z przyczepką na 10-12 rowerów jeździłyby co 10 min w godz. 6-22. Problemem jest jednak wysoki koszt takiego połączenia – aż 120 tys. zł miesięcznie. ZDM poddał więc pomysł do dyskusji w Komisji Dialogu Społecznego. Jej wiceprzewodniczący Michał Harasimowicz z Forum Rozwoju Warszawy uważa, że „nie jest to idealne rozwiązanie”, ale docenia, że drogowcy próbują znaleźć kompromis. Wykluczyli bowiem skrajne pomysły: zakaz wjazdu na most Poniatowskiego dla rowerzystów i wstrzymanie ruchu samochodów.
To fakt, dlatego odcinkowego pomiaru nie neguję. Niemniej tutaj przyczyną płaczu jest wypadek rowerzystki, którą spadła z chodnika, po którym w ogóle nie powinna jechać.
Nawet jeśli, tak jak w myśl przytoczonych pomysłów, ma działać to na zasadzie uprzywilejowania mniejszości, w dodatku sezonowej, kosztem wszystkich innych korzystających z jezdni? Buspas na Jerozolimskich chyba nie jest całodobowy. Problem dotyczy tylko godzin szczytu i tylko dni powszednich, gdy akurat ruch rowerowy jest jeszcze mniejszy, a pieszy wzdłuż mostu śladowy. Nie rozumiem czemu w momencie, gdy ogólnodostępne są dwa pasy, rowerzysta nie może jechać po jezdni.
Bo się boi za**** po ulicy samochodów. To jest główny powód dla którego rowerzyści jeżdżą po chodnikach. Także założeniem tego pomysłu jest zmuszenie kierowców by tak nie gnali i by rowerzysta mógł bezpiecznie pojechać ulicą.Szeregowy_Równoległy pisze: ↑08 lis 2019, 13:44Nie rozumiem czemu w momencie, gdy ogólnodostępne są dwa pasy, rowerzysta nie może jechać po jezdni.
Jak na razie to samochody osobowe są uprzywilejowane kosztem wszystkich innych, którzy zostali przymusem zredukowani do mniejszości.Szeregowy_Równoległy pisze: ↑08 lis 2019, 13:44Nawet jeśli, tak jak w myśl przytoczonych pomysłów, ma działać to na zasadzie uprzywilejowania mniejszości, w dodatku sezonowej, kosztem wszystkich innych korzystających z jezdni?
Może nie jeżdżą, ale parkowanie na DDRkach to standard.
To nie jest żaden argument. Rowerzyści za*** po chodnikach więc piesi się boją i co mają zrobić? Chodzić po torowisku, kupić samochód i straszyć rowerzystów?