Ateizm, wiara i tematyka kościelna...

Moderator: Szeregowy_Równoległy

kajo
Posty: 2855
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 15 gru 2020, 15:03

urluch pisze:
15 gru 2020, 14:27
Ludzie od zawsze uczyli swoje dzieci, co jest dobre, a co jest złe w sferze seksualnej (niektórzy i dawniej i teraz unikają tego tematu) i Kościół nie robił z tego powodu żadnych problemów i dalej nie robi.
Taaa, uczyli, 80% moich znajomych z religijnych rodzin nawet raz nie miała podejmowanego tego tematu, a później płacz, że dziecko w ciąży, albo z chorobą weneryczną.

A co do aborcji to lekarz może się powołać na klauzule sumienia, ok. Ale instytucja mimo wszystko powinna wskazać lekarza który takiej klauzuli nie ma, by zapewnić legalną aborcję. A przykład Chazana pokazuje że można aborcję tak przeciągnąć, by urodzić dziecko bez mózgu. Ergo, aborcja w Polsce, nawet w legalnych kanałach jest często niemożliwa lub specjalnie utrudniana.

Ale tak jak pisałem wcześniej, bogaci sobie radzą. Pociąg do Czech i po sprawie. A biedni też, szydełko, metalowy wieszak, jakieś prochy z przemytu. Każdy ma kogoś pracującego za granicą, załatwią jakieś niesprawdzone gówno, bez opinii lekarza i poszło. A że kobiecie coś się może stać? My mamy sumienie czyste.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

kajo
Posty: 2855
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 15 gru 2020, 15:07

I jeszcze żeby wam uzmysłowić na ile to jest proste, wpisałem w wyszukiwaniu aborcja na Ukrainie, w reklamach mam klinikę że Słowacji, koszt 399 euro, czas oczekiwania 1-7dni, możliwy transport z Polski.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27702
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 15 gru 2020, 15:12

Georg pisze:
15 gru 2020, 15:01
fik pisze:
15 gru 2020, 14:29
Mam dwa pytania:

1. poznałeś kiedyś żywą kobietę?
2. wiesz, że mężczyźni też mogą korzystać z antykoncepcji?
Tak i tak. A do czego zmierzają Twoje pytania?
Do tego, że generalnie wypowiadasz się tak, jakbyś całą kwestię znał wyłącznie teoretycznie. Bardzo teoretycznie.

Po pierwsze: używanie antykoncepcji nie jest obowiązkiem kobiety. Oczywiście, facetom wygodnie jest przedstawiać tak, jak to opisujesz, bo to nie oni ponoszą gro konsekwencji, ale odpowiedzialność leży po obu (ew. więcej) stronach stosunku i ta kwestia powinna być uzgodniona w relacji międzyludzkiej, a nie domyślnie spychana na kobietę, jak to zasugerowałeś.

Po drugie: absurdalnym jest argument, że ludzie świadomie i celowo będą wykorzystywać aborcję (zabieg, w szpitalu, czasochłonny, poprzedzony badaniami, generalnie zauważalna niedogodność) jako zastępstwo antykoncepcji (większość metod osiągalna łatwo, stosunkowo tanio i powszechnie). To jest oczywisty absurd i świadczy o zerowej refleksji w temacie. Dostępność aborcji oraz antykoncepcji postkoitalnej jest związana z zawodnością antykoncepcji, którą w mniejszym lub większym stopniu charakteryzują się wszystkie metody - także w wyników błędów stosowania, czy zwyczajnego zapominalstwa.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Georg
Posty: 6232
Rejestracja: 25 cze 2009, 19:14
Lokalizacja: WARSZAWA

Post autor: Georg » 15 gru 2020, 15:22

Ok. To są argumenty. Ale antykoncepcja to nie jest sprawa tylko kobiety. Obie strony powinny ją uzgodnić. Argumentem przeciw aborcji jest także fakt, że każdy tak inwazyjny zabieg może być szkodliwy dla kobiety. Dlatego uważam, że jeśli nie ma takiej konieczności, to najlepiej tego nie robić. Tak jak napisałeś, żadna metoda antykoncepcji nie ma 100% gwarancji powodzenia. Kończę, bo urluch i tak powie, że jak na katolika jestem zbyt liberalny.

urluch
Posty: 258
Rejestracja: 23 wrz 2007, 19:42

Post autor: urluch » 15 gru 2020, 15:27

kajo pisze:
15 gru 2020, 15:03
urluch pisze:
15 gru 2020, 14:27
Ludzie od zawsze uczyli swoje dzieci, co jest dobre, a co jest złe w sferze seksualnej (niektórzy i dawniej i teraz unikają tego tematu) i Kościół nie robił z tego powodu żadnych problemów i dalej nie robi.
Taaa, uczyli, 80% moich znajomych z religijnych rodzin nawet raz nie miała podejmowanego tego tematu, a później płacz, że dziecko w ciąży, albo z chorobą weneryczną.

A co do aborcji to lekarz może się powołać na klauzule sumienia, ok. Ale instytucja mimo wszystko powinna wskazać lekarza który takiej klauzuli nie ma, by zapewnić legalną aborcję. A przykład Chazana pokazuje że można aborcję tak przeciągnąć, by urodzić dziecko bez mózgu. Ergo, aborcja w Polsce, nawet w legalnych kanałach jest często niemożliwa lub specjalnie utrudniana.

Ale tak jak pisałem wcześniej, bogaci sobie radzą. Pociąg do Czech i po sprawie. A biedni też, szydełko, metalowy wieszak, jakieś prochy z przemytu. Każdy ma kogoś pracującego za granicą, załatwią jakieś niesprawdzone gówno, bez opinii lekarza i poszło. A że kobiecie coś się może stać? My mamy sumienie czyste.
To 80% znajomych z religijnych rodzin miało dziecko w ciąży, albo z chorobą weneryczną?

Myślisz, że młodzi ludzie lubią słuchać cennych rad starszych, np. potencjalnych nauczycieli wychowania seksualnego w szkole? Albo najlepiej wykpić się antykoncepcją i po sprawie, co tam naturalny porządek świata, lepiej dogadzać wszystkim swoim zachciankom. W końcu zniewolony i słaby człowiek musi zaspokajać swoje pożądliwości i nie on jest ich panem, ale one panują nad nim.
Georg pisze:
15 gru 2020, 15:22
Ok. To są argumenty. Ale antykoncepcja to nie jest sprawa tylko kobiety. Obie strony powinny ją uzgodnić. Argumentem przeciw aborcji jest także fakt, że każdy tak inwazyjny zabieg może być szkodliwy dla kobiety. Dlatego uważam, że jeśli nie ma takiej konieczności, to najlepiej tego nie robić. Tak jak napisałeś, żadna metoda antykoncepcji nie ma 100% gwarancji powodzenia. Kończę, bo urluch i tak powie, że jak na katolika jestem zbyt liberalny.
Już raz powiedziałem i tyle wystarczy. Każdy ma prawo nazywać siebie kim chce, ale każdy też ma prawo prostować przekręcanie wyznawanej przez siebie nauki. Ty powiesz, że katolicy na coś się zgadzają, ja że nie i wytwarzamy dysonans poznawczy, który może kogoś zainspiruje do poznania prawdy. :)
Przedwczesną jest radość wasza, bezbożni synowie Juliana Apostaty! Możecie Kościół obedrzeć, skrępować, wtrącić do katakumb i skazać na męczeństwo, ale go nie pokonacie; bo i dziś powtarzamy śmiało za Tertulianem: Mori possumus, vinci non possumus (możemy umrzeć, ale nie możemy być zwyciężonymi); a wy prędzej czy później musicie zawołać: Vicisti Galilaee! (zwyciężyłeś Galilejczyku). św. Józef Sebastian Pelczar (1842-1924)

Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.

Georg
Posty: 6232
Rejestracja: 25 cze 2009, 19:14
Lokalizacja: WARSZAWA

Post autor: Georg » 15 gru 2020, 15:35

urluch pisze:
15 gru 2020, 15:27

Już raz powiedziałem i tyle wystarczy. Każdy ma prawo nazywać siebie kim chce, ale każdy też ma prawo prostować przekręcanie wyznawanej przez siebie nauki. Ty powiesz, że katolicy na coś się zgadzają, ja że nie i wytwarzamy dysonans poznawczy, który może kogoś zainspiruje do poznania prawdy. :)
Jesteś świetnym rozmówcą. Dziękuję.

kajo
Posty: 2855
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 15 gru 2020, 15:50

Ja bym jeszcze.dodał, że brak edukacji sexualnej powoduje że liczba aborcji wzrasta. Kiedyś czytałem takie badania, ż w krajach z legalną antykoncepcją jest mniej zabiegów niż w krajach w których nie można tego robić. Zdaje sobie sprawę że to raczej korelacja niż skutek, ale o czymś to świadczy.

Ja rozumiem że ktoś ma przekonania i nie chce tego robić, ale nie rozumiem zmuszania wszystkich innych by działali tak samo jak on. Nie rozumiem jak można żyć w takiej bańce, która nie wytrzymuje zderzenia z rzeczywistością. Ilość aborcji przeprowadzanych u polej jest jedną z większych w EU. A efektem jest strach i ostracyzm społeczny.

Z resztą w tej bańce faceci nie mają lepiej, o czym świadczy wskaźnik samobójstw wśród facetów. Bo musi zawsze więcej zarabiać od kobiety, zawsze być pewny siebie. Nigdy nie płakać. I faceci tego nie wytrzymują i pękają.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

kajo
Posty: 2855
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 15 gru 2020, 16:00

To 80% znajomych z religijnych rodzin miało dziecko w ciąży, albo z chorobą weneryczną?
Specjalnie wybiórczo czytasz?
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27702
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 15 gru 2020, 16:01

Georg pisze:
15 gru 2020, 15:22
Argumentem przeciw aborcji jest także fakt, że każdy tak inwazyjny zabieg może być szkodliwy dla kobiety.
Argumentem za prawem do aborcji jest także fakt, że każda ciąża jest szkodliwa dla kobiety.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Georg
Posty: 6232
Rejestracja: 25 cze 2009, 19:14
Lokalizacja: WARSZAWA

Post autor: Georg » 15 gru 2020, 16:07

fik pisze:
15 gru 2020, 16:01
Georg pisze:
15 gru 2020, 15:22
Argumentem przeciw aborcji jest także fakt, że każdy tak inwazyjny zabieg może być szkodliwy dla kobiety.
Argumentem za prawem do aborcji jest także fakt, że każda ciąża jest szkodliwa dla kobiety.
Ciąża jest stanem fizjologicznym. Aborcja - nie.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10689
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 15 gru 2020, 16:42

Umieranie jest procesem fizjologicznym.

Należy oszacować ryzyko i podjąć świadomą decyzję. A właściwa jest tutaj osoba odpowiedzialna i ponosząca to ryzyko - czyli kobieta. Nie poseł, nie biskup.

Chciałbym odpowiedzieć na więcej wątków poruszonych tutaj ostatnio, ale nie mogę czytać tego na dość spokojnie.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Georg
Posty: 6232
Rejestracja: 25 cze 2009, 19:14
Lokalizacja: WARSZAWA

Post autor: Georg » 15 gru 2020, 16:57

KwZ pisze:
15 gru 2020, 16:42
Umieranie jest procesem fizjologicznym.

Należy oszacować ryzyko i podjąć świadomą decyzję. A właściwa jest tutaj osoba odpowiedzialna i ponosząca to ryzyko - czyli kobieta. Nie poseł, nie biskup.

Chciałbym odpowiedzieć na więcej wątków poruszonych tutaj ostatnio, ale nie mogę czytać tego na dość spokojnie.
Oprócz kobiety to ryzyko powinien ocenić przed wszystkim lekarz.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10689
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 15 gru 2020, 17:15

Ocenić i przedstawić kobiecie do podjęcia decyzji, tak.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Daniel_FCB
(kaczofob)
Posty: 1537
Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
Lokalizacja: Natolin

Post autor: Daniel_FCB » 15 gru 2020, 19:43

fik pisze:
15 gru 2020, 13:15
No na przykład w województwie podkarpackim od wielu lat nie wykonano żadnej aborcji, bo kierownictwa wszystkich szpitali zmuszają lekarzy do korzystania z klauzuli sumienia.
Mnie rozwaliła jeszcze historia w jakimś Dużym Formacie, że kobieta najpierw odbija się od jednego lekarza, w końcu dostaje się do szpitala po wizycie u drugiego lekarza, po czym jeszcze "za pięć dwunasta" na oddziale pojawia się ksiądz, który doskonale zna jej przypadek i koniecznie chce nakłonić do donoszenia ciąży.

@Georg jakby co, to nawet "legalnie" usuwane ciąże są dla kobiet ciężkie do przetrawienia. Ciężka i nieodwracalna decyzja, która tak czy siak zostawia jakiś ślad psychiczny. Nawet w środowiskach bardzo pro-choice relacje na ten temat są bardziej na serio.
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 20 gru 2020, 20:54

Georg pisze:
15 gru 2020, 14:19
Jednak aborcja nie powinna być legalna - wtedy kobieta by wychodziła z założenia, że po co się zabezpieczać, jak można usunąć.
Ciekawe kobiety znasz, osobiście takowej nie znam. A miałem >1 partnerki seksualnej.
Georg pisze:
15 gru 2020, 14:19
Dlatego dopuszczałbym aborcję jedynie w drodze wyjątku, a nie na zawołanie.
Na czym byś oparł definicję wyjątku?
Osobiście uważam, że aborcja powinna być na życzenie, ale refundowana przez NFZ tylko w przypadkach określonych oryginalnymi, 4 sytuacjami dopuszczającymi przerwanie ciąży (zagrożenie życia, gwałt, uszkodzenie płody, kwestie społeczne - to ostatnie to po prostu dochód kwalifikujący do otrzymania pomocy społecznej).
Georg pisze:
15 gru 2020, 14:19
Tutaj, tak jak napisał Stary Pingwin, należy kłaść nacisk na edukację seksualną, której Kościół z niewiadomych względów jakoś się boi.
Ze względów fundamentalnych - edukacja seksualna wprost oddziela sferę prokreacji od sfery zabawy. A zgodne z tzw. nauczaniem Kościoła, seks ma skutkować prokreacją.
Georg pisze:
15 gru 2020, 15:22
Obie strony powinny ją uzgodnić.
Dlaczego? Czy to mężczyzna przez ponad rok będzie rozwalony zdrowotnie, a jego organizm skrajnie obciążony?
Georg pisze:
15 gru 2020, 15:22
Argumentem przeciw aborcji jest także fakt, że każdy tak inwazyjny zabieg może być szkodliwy dla kobiety.
Ciąża również jest inwazyjna, poród również. Obecnie pracuję z kobietą, która przy porodzie prawie oślepła, bo konował wzbraniał się od CC i uparł się na poród naturalny.
Georg pisze:
15 gru 2020, 16:07
Ciąża jest stanem fizjologicznym. Aborcja - nie.
Samoistne poronienie jest stanem fizjologicznym, podobnie jak np. wada wzroku czy nowotwór. A mimo to te dwa stany fizjologiczne staramy się skorygować, czyż nie?
urluch pisze:
15 gru 2020, 15:27
Myślisz, że młodzi ludzie lubią słuchać cennych rad starszych, np. potencjalnych nauczycieli wychowania seksualnego w szkole?
Myślę, że ci rozsądni jak najbardziej. Niestety, brak jest w szkole edukacji na temat seksualności i jeżeli w domu nikt nie rozmawia na ten temat (na szczęście mam rozsądną matkę, która potrafiła rozmawiać na temat seksu), to potem mamy ciąże gimnazjalistek i dzieci rodzą dzieci.
urluch pisze:
15 gru 2020, 15:27
Albo najlepiej wykpić się antykoncepcją i po sprawie(...)
Dlaczego "wykpić się"? Jeżeli ktoś nie ma warunków/chęci posiadania potomstwa, to oczywiste jest, że uprawiając seks nie będzie chciał doprowadzić do zapłodnienia.
urluch pisze:
15 gru 2020, 15:27
(...) co tam naturalny porządek świata, lepiej dogadzać wszystkim swoim zachciankom.
Nie widzę nic złego w spełnianiu swoich potrzeb, jeżeli nikt przy tym nie cierpi. Co rozumiesz przez "naturalny porządek świata"?
urluch pisze:
15 gru 2020, 15:27
W końcu zniewolony i słaby człowiek musi zaspokajać swoje pożądliwości i nie on jest ich panem, ale one panują nad nim.
Czym zniewolony? Potrzebą fizjologiczną, jaką jest seks? To właśnie tłumienie tych potrzeb prowadzi do patologii, których ostatnio trochę na światło dzienne wypłynęło.
Georg pisze:
15 gru 2020, 15:22
Ale antykoncepcja to nie jest sprawa tylko kobiety. Obie strony powinny ją uzgodnić.
Dokładnie! :) Szczególnie, że w przypadku tzw. antykoncepcji trwałej w granicach Polski jedynie mężczyzna może dokonać wazektomii - kobieta nie może podwiązać jajowodów w tym kraju bez wyraźnych wskazań medycznych (a lekarze się cykają z tematem, bo po prostu nie chcą mieć sankcji).
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

ODPOWIEDZ