ZTM od kulis
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
-
gfedorynski
- Posty: 899
- Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45
No tak podejrzewałem, czyli w ogóle nie brzmi jak praca marzeń / frukty dla znajomych.
Nie jest to praca marzeń.
Sprawdzone info.
Sprawdzone info.
Ale i tak się swoich zatrudnia...
Bo zatrudnienie swojego to też dodatkowy głos na odpowiednią opcję w urnie wyborczej. Swój, choćby bierny i mierny, nie zagłosuje na opozycyjną partię, bo jej wygrana mogłaby wprowadzić nową miotłę, która wymieniłaby kadry (najpewniej na swoje zaufane). A za swoim do urn pójdzie rodzina swojego, żeby swój dalej mógł pracować za biurkiem. A rodzina swojego to kolejne głosy w urnie na odpowiednią opcję polityczną.
Tu nie chodzi o kompetencje czy o pracę marzeń, tylko o budowanie jednego z filarów żelaznego elektoratu.
Tu nie chodzi o kompetencje czy o pracę marzeń, tylko o budowanie jednego z filarów żelaznego elektoratu.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36194
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Daj spokój, ten czynnik mógłby grać rolę w Łapach czy Działdowie, ale nie w Warszawie, w ogóle nie ta skala.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Biorąc pod uwagę dużą ilość różnych instytucji miejskich, jak też dodając różne instytucje i urzędy dzielnicowe to skala już wychodzi sporo większa.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36194
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Tylko że to naprawdę żadne konfitury.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
To nawet lepiej, że nie są konfiturami. Lojalność może być lepsza niż kompetencje 
Sęk w tym że przez te "konfitury" bardzo dużą część konkursów na stanowiska urzędnicze wygrywają ludzie się Grójca czy Garwolina. W Warszawie zatrudnienie w urzędzie nie jest żadnym rarytasem pozwalającym na zapewnienie sobie lojalności wyborczej. Już prędzej uwierzę w moc sprawczą przy urnie 171.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
A co jeśli w jego słowach działa ten sam mechanizm, który u niektórych wywołuje myśl o przeroście administracji w PL?
https://www.euractiv.pl/section/gospoda ... mowia-nie/
Bynajmniej nie chodzi mi o przerost zatrudnienia tylko o to, jaki jest m.in. cel pracy tych osób. Bo mam wrażenie, że w ostatnim czasie bardziej niż kompetencje liczy się ślepe posłuszeństwo, skoro wprowadzane są decyzje nie mające nie dość, że nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem i to jeszcze w wyniku nieformalnego odgórnego nacisku.
Czy ty kiedykolwiek pracowałeś w ZTM lub tzw. administracji, że rzucasz takie oskarżenia?
Obecnie nie jestem i nie byłem związany z żadną miejską spółką. Mam część krewnych (nie wszyscy w Warszawie) i znajomych (akurat nie w spółkach związanych m. st.) i stąd wiem, że praca w takich instytucjach nie jest żadną sielanką, jak sporo osób uważa. Co do przekładania posłuszeństwa nad umiejętności lub wiedzę: miałem okazję pracować takiej atmosferze i wiem, jak to wygląda, choć branża była inna. Dalej nie chcę się rozpisywać, choćby ze względu, że nigdy nie wiadomo, jaka będzie przyszłość.
Wyrobione znajomości poprzez obracanie się w danych kręgach to nic dziwnego, a po jakimś czasie już to jest na stopie luźniejszej niż oficjalnej. Też trochę głupio też udawać, że się kogoś nie zna
Może nikt tego nie koordynuje?person pisze:Jest ich tylko 20 osób (jeszcze), z czego 3 rzeczników. Mogą nie wyrabiać się z pracą.
Idzie nowe:
https://www.ztm.waw.pl/pracuj-w-ztm/dyr ... przewozow/
Niestety jest ryzyko, że nowe, nie będzie wcale lepsze od dotychczasowego.
https://www.ztm.waw.pl/pracuj-w-ztm/dyr ... przewozow/
Niestety jest ryzyko, że nowe, nie będzie wcale lepsze od dotychczasowego.