tylko ciekawe jak się wytłumaczysz przed kanarem ?Fikander pisze:No, jeśli naprawdę jest to fakt, z którego mamy się cieszyć, to ja chyba naprawdę zacznę jeździć na gapę - ZTM nie wywiązuje się ze swojej części umowy, to i ja też nie.dzidek pisze:Ciesz się, że nie lała się woda z całego dachu
Stan techniczny autobusĂłw MZA a bezpieczeĹstwo pasaĹźerĂłw
Ja podzielam właśnie podobne wątpliwości. Jaka to chluba że ludzi wożą autobusy mające po 15-20 lat z dziurawymi dachami i dziurami w podłodze? Jak to jest powód do dumy to proponuje 100% obsadę linii 175 i 180 Ikarusami lewarami – niech ludzie zobaczą cuda techniki rodem z ZSRR.fraktal pisze:Ciekawe, co by na to powiedzieli wielbiciele Ikarusów, którzy szczycą się tym, że autobusy tej marki jeżdżą po Warszawie 15-20 lat, a niskopodłogowce trzeba co 5-10 lat wymieniać, bo dłużej nie wytrzymają... Na pewno całą winę zwaliliby na mechaników z R-7 (no i R-6).
A wracając do niskopodłogowców – gdyby o nie dbano to by spokojnie Neoplany dobiły 20 lat i więcej, jak i również niskopodłogowe Jelcze – ale jest jeden warunek – trzeba o nie dbać i robić im remonty. A jeżeli postępuje się jak z Neoplanami, gdzie od nowości nie widziały remontu to o czym my mówimy – a potem odezwie się na forum taki jeden fan Ikarusów z drugim i napisze że one Ikary są lepsze bo jeżdżą już 15 czy 20 rok – ale już żaden nie wspomni ile taki Ikarus miał do tej pory remontów, a ile spędził na warsztacie
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
heh, kupiłbym sobie lewara, ale krótkiego bo długim ciężko zaparkować gdziekolwiek 
www.kolej.one.pl
Zachęcam do aktualizowania danych!!!
Pasażer:KM, 401, 520, 115, 173, 315 (kolejność zamierzona!)
Zachęcam do aktualizowania danych!!!
Pasażer:KM, 401, 520, 115, 173, 315 (kolejność zamierzona!)
Jak trzymają się dobrze? Pogadaj sobie z kierowcami. Nawet automaty 57xx przez kierowców są już przeklinane i mają pełno usterek.maciek8610 pisze:Ee tam, większość trzyma się bardzo dobrze. Kupując nowe, koszty byłyby o wiele drozsze niż eksploatacja starych dobrych ikarusów.
A co do kosztów – najlepiej jest dbać o tabor. Tak więc wytłumacz mi dlaczego Neoplany i Jelcze nie są remontowane? W 20 letnie Ikarusy się topi tysiące złotych, a te pojazdy niskopodłogowce nie widziały remontu od nowości? Gdzie tu logika?
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
jelczom przydałaby się conajmniej wymiana siedzeń. Mam wrażenie że coraz bardziej ubywa z nich plastiku...
PS. Pamiętam jak przyjechałem do Warszawy gdzieś w 2000 i się nimi zachwycałem
że takie fajne, niskopodłogowe.
PS. Pamiętam jak przyjechałem do Warszawy gdzieś w 2000 i się nimi zachwycałem
www.kolej.one.pl
Zachęcam do aktualizowania danych!!!
Pasażer:KM, 401, 520, 115, 173, 315 (kolejność zamierzona!)
Zachęcam do aktualizowania danych!!!
Pasażer:KM, 401, 520, 115, 173, 315 (kolejność zamierzona!)
No niestety – wszystko się zużywa. Tak samo jest z autobusami. Jeżeli stawia się przed niskopodłogwcami takie wymagania, aby pojeździły po 15-20 lat to one są w stanie to zrobić, ale bez koniecznych okresowych remontów się nie obędą (zarówno do strony wyposażenia przedziału pasażerskiego, ale i mechaniki).Karol pisze:jelczom przydałaby się conajmniej wymiana siedzeń. Mam wrażenie że coraz bardziej ubywa z nich plastiku...![]()
A jak czytam na forum wypowiedzi niektórych osób na forum które piszą że Neoplany czy Jelcze są złe bo wyglądają jak wyglądają (a już nie wspomina o braku jakichkolwiek remontów) to mnie dosłownie zwala z krzesła, bo jak można pisać takie głupoty.
Najstarsze Neoplany mają tyle lat i jeżdżą, a Ikarusy by już do tej pory w ich wieku przeszły ze 3 poważne remonty.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Aż się kiedyś w drobny mak rozpadną....maciek8610 pisze:Ee tam, większość trzyma się bardzo dobrze.
Mam wrażenie, że (niektórzy) kierowcy narzekają na każdy autobus, którym jeżdżą - w sensie: prawie każdy kierowca narzeka na swój służbowy wóz - na Solarki wszak też narzekają, na Jelcze również, jeszcze nie słyszałem, aby ktoś narzekał na MAN-y, ale to tylko kwestia czasu...Predator pisze:ak trzymają się dobrze? Pogadaj sobie z kierowcami. Nawet automaty 57xx przez kierowców są już przeklinane i mają pełno usterek.
To też chyba lekka przesada. Najstarsze Neoplany są z 97 roku, nie licząc tego rodzynka, ale o wyjątkach nie wspominam, Ikarusy serii 57 są ich "rówieśnikami", a chyba nie przechodziły one jeszcze poważnego remontu - choć w sumie nie śledzę tych renowacji, więc pewnie się mylę. Ale zgoda, że żaden autobus bez remontu nie doczeka 15-20 lat.Najstarsze Neoplany mają tyle lat i jeżdżą, a Ikarusy by już do tej pory w ich wieku przeszły ze 3 poważne remonty.
-
Robert 514
- Posty: 851
- Rejestracja: 15 gru 2005, 12:14
- Lokalizacja: Wawa / Wrocław
Jego brat #5577 zaczyna cierpieć tak samo, poza tym uszczelki okienne ma powyżynane dosłownie, wczoraj na 3/514 makabrycznie sie prezentował, co potwierdził jego kierowca. Już nie mówię, wróć - nie piszę, jak nierówności na niego działały - wrażenie mającego się odbyć za chwilę wypadku.TLG pisze:Opisałem niedawno stan taboru Connexu. Jak widać nie tylko w Connexsie można paść ofiarą usterek. Podczas jazdy #5575/167/010 Zarwała sie podłoga w przegubie (co ciekawe nikt w pasażerów nie wiedział jak zareagować, stali i gapili sie w stopniowo poszerzającą sie szczeline przy zawiasach na "kole"). Oczywiście-cóż, zdarzyło się. Ale interesują mnie ogólny stan bezpieczeństwa w taborze tego najwięszego w Warszawie przewoźnika. Bo tak jak ogólnie autobus wygląda na sprawny i bezpieczny, tak takie drobiazgi mogą doprowadzić do nieszczęścia. Jak jest?
Przepraszam, że się tak naznęcałem nad tym postem, ale po prostu nie zdzierżyłem... Odrobinę szacunku dla czytających...(B.)
mój problem dlaczego jest tak napisane a nie powinienes tego poprawiać jak nie wiesz o co chodzi!!!!!
a pzoatym #5411 nie ma tylnego oświetlenia a p[ozatym wczoraj wieczorem popsuło sie wewnetrzne oświetlenie ... ale ciemno
Tak się składa, że mam znajomych paru mechaników w MZA i oni mówią, że głównie ich klientami na warsztatach są Ikarusy – to one bez wyjątku psują się najczęściej i mają najwięcej usterek (także najnowsze 57xx). I to właśnie Ikarusy potrzebują najwięcej napraw i remontów.fraktal pisze:To też chyba lekka przesada. Najstarsze Neoplany są z 97 roku, nie licząc tego rodzynka, ale o wyjątkach nie wspominam, Ikarusy serii 57 są ich "rówieśnikami", a chyba nie przechodziły one jeszcze poważnego remontu - choć w sumie nie śledzę tych renowacji, więc pewnie się mylę. Ale zgoda, że żaden autobus bez remontu nie doczeka 15-20 lat.
Bo z niskopodłogowcami podobno jest tak, że one się raczej nie psują i częstych napraw nie potrzebują, ale jak już się któryś zepsuje to jest często poważniejsza naprawa – a z Ikarusami jest odwrotnie – mają dużo małych usterek.
Ps. Choć jak mi kiedyś jeden z mechaników na R13 powiedział ,że on naprawiając Ikarusy już sam zna parę wozów co do których ma wątpliwości odnoście ich stanu technicznego, i mimo ich ciągłych napraw sam zastanawia się czasem czy chciałby czym takim jechać.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Dziś miałem (nie)przyjemność jechać w tej śnieżycy 5360 na 512. Tak, nie pomyliłem się. Taki numer jest wyrażnie na kabinie kierowcy a nad nim dopiero 5314. Dobrze że już trudniej odczytać Redutową a łatwiej Kleszczową. ALe nie o tym chciałem. Szczelność okien tego wozu to tragedia. Śnieg wpadał przez niedomknięte okna przesuwane. O domknięciu można było tylko pomarzyć, gdyż dół każdej szyby wchodził w uszczelkę boczną a góra była do dwóch centymetrów od tej uszczelki. Mimo że w autobusie ogrzewanie było uruchomione ciężko się jechało. A to tylko jeden z moich dzisiejszych przypadków i dlatego co raz mniej lubie Ikarusy. 
- SHADOW-XIII
- Posty: 66
- Rejestracja: 15 gru 2005, 13:12
- Lokalizacja: Londyn
Bardzo dobrze wychwytujecie wszystkie wady Ikarusów.Ja dodam jeszcze,że szczelność kabiny kierowcy jest taka sama jak przedziału pasażerskiego.Woda lecąca na nogi to w tych "durszlakach" norma.Ikarusy mają jednak jedną zaletę.Kiedy przychodzi trochę większy mróz to one nie zamarzają.Jak tylko da się uruchomić silnik to jedziemy.Z niskopodłogowymi bywa różnie.Dwa tygodnie temu kiedy w nocy zrobiło się -8 to na R7 co drugi U15 nie mógł wyjechać,bo zamarzły drzwi,albo układ ECAS. Na Ostrobramskiej było to samo.Jeśli chodzi o Jelcze to w mróz jest już prawdziwa tragedia.Jelcze w nocy stoją na halach.więc rano wyjeżdżają z zakładu,tylko,że za dwie godziny zjeżdżają z pokrzywionym ECASem.