Ajenci - dyskusje, komentarze, nowości

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Awatar użytkownika
Domas
(A408 i A451)
Posty: 4997
Rejestracja: 20 wrz 2009, 20:36

Post autor: Domas » 24 lis 2023, 8:21

pawcio pisze:
24 lis 2023, 6:16
Ja tam jestem radykałem i twierdzę że w komunikacji miejskiej w te wszystkie zlecenia powinna wjechać PIP jak dzik w żołędzie naliczając po drodze wstecznie za trzy lata wszystkie składki. Ale potem się obudziłem z tego pięknego snu i zobaczyłem polski szary listopad. Natomiast im dłużej to będzie trwało, tym trudniejsze będzie dla Mobilisu zachowanie 50 brygad MIDI, bo kierowcy nie będą do samego końca czekać, tylko pewnie już zaczyna się exodus.
Dobrze, ale co, jeżeli komuś po prostu pasuje U-Z? Chociażby osobom zasilającym, które nie w każdym miesiącu mogą lub chcą jeździć.

Co do ucieczki kierowców - wystarczy spojrzeć co się działo, gdy Michalczewski schodził z rynku, już bodajże 2 lub 3 miesiące wcześniej proponowano kierowcom jakieś premie za zostanie do samego końca kontraktu.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 24 lis 2023, 8:27

pawcio pisze:
24 lis 2023, 6:16
Ja tam jestem radykałem i twierdzę że w komunikacji miejskiej w te wszystkie zlecenia powinna wjechać PIP jak dzik w żołędzie naliczając po drodze wstecznie za trzy lata wszystkie składki. Ale potem się obudziłem z tego pięknego snu i zobaczyłem polski szary listopad.
Niestety w polskiej rzeczywistości wsteczne ustalenie stosunku pracy jest problemem także dla pracownika, bo WoLnE SąDy ustaliły, że poprzez wypchnięcie na gównoumowę niezasadnie się wzbogacił i pracodawca ma prawo dochodzić zwrotu części składek, które w normalnej umowie opłacałby pracownik.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

michael112
Posty: 3186
Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007

Post autor: michael112 » 24 lis 2023, 9:20

Domas pisze:
24 lis 2023, 8:21
Dobrze, ale co, jeżeli komuś po prostu pasuje U-Z? Chociażby osobom zasilającym, które nie w każdym miesiącu mogą lub chcą jeździć.
Dla mnie tam najważniejsze jest żeby jeździły autobusy, a nie na jakiej podstawie prawnej zatrudniony jest kierowca. Wobec braków kadrowych nie możemy też mówić o jakimś przymusowym wypychaniu szoferów na zlecaki.
W ostateczności, można jeszcze ustalić jakiś próg procentowy, ile może być kierowców na zleceniu, ale mam wrażenie że to bez sensu. Od kiedy to klienta powinno interesować na jakiej podstawie prawnej zatrudnieni są pracownicy w firmie świadczącej usługi???
zxcvbnm pisze:
24 lis 2023, 8:16
Nie chce nic mówić, ale problem się powtórzy przy Arrivie i PKS Grodzisk Maz - przy kontraktach 12m. Na 100%. Warszawa musi dać podwyżkę budżetu po prostu. Trudno oczekiwać, że w dobie, kiedy inflacja jest wysoka, ajenci będą funkcjonować na niższych marżach. W gre też może wchodzić mało popularna podwyżka cen biletów...
Jak najbardziej sam się tego obawiam i też mi się wydaje że trzeba zwiększyć budżet na transport, no sorry.
I można mniej wydawać na autobusy elektryczne. Już o tym pisałem, przecież ponoć diesle można kupić za połowę ceny elektryka. A MZA dostaje budżet no skąd jak nie od miasta?

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24958
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 24 lis 2023, 9:49

Domas pisze:
24 lis 2023, 8:21
pawcio pisze:
24 lis 2023, 6:16
Ja tam jestem radykałem i twierdzę że w komunikacji miejskiej w te wszystkie zlecenia powinna wjechać PIP jak dzik w żołędzie naliczając po drodze wstecznie za trzy lata wszystkie składki. Ale potem się obudziłem z tego pięknego snu i zobaczyłem polski szary listopad. Natomiast im dłużej to będzie trwało, tym trudniejsze będzie dla Mobilisu zachowanie 50 brygad MIDI, bo kierowcy nie będą do samego końca czekać, tylko pewnie już zaczyna się exodus.
Dobrze, ale co, jeżeli komuś po prostu pasuje U-Z? Chociażby osobom zasilającym, które nie w każdym miesiącu mogą lub chcą jeździć.
Przeszkadza definicja stosunku pracy zawarta w kodeksie pracy. Ja to w ogóle uważam, że wszystkie przypadki, gdzie osoba fizyczna wykonuje pracę/zlecenie na rzecz przedsiębiorstwa powinny podpadać pod przepisy kodeksu pracy (odpowiednio do tego zmienionego, bo on jest napisany w latach sześćdziesiątych pod zatrudnianie do biura i fabryki na cały etat). Ale ja tu jestem radykałem.
fik pisze:
24 lis 2023, 8:27
pawcio pisze:
24 lis 2023, 6:16
Ja tam jestem radykałem i twierdzę że w komunikacji miejskiej w te wszystkie zlecenia powinna wjechać PIP jak dzik w żołędzie naliczając po drodze wstecznie za trzy lata wszystkie składki. Ale potem się obudziłem z tego pięknego snu i zobaczyłem polski szary listopad.
Niestety w polskiej rzeczywistości wsteczne ustalenie stosunku pracy jest problemem także dla pracownika, bo WoLnE SąDy ustaliły, że poprzez wypchnięcie na gównoumowę niezasadnie się wzbogacił i pracodawca ma prawo dochodzić zwrotu części składek, które w normalnej umowie opłacałby pracownik.
Ale to przede wszystkim jest problem przepisów (tak, są do zmiany), a nie sądów. Sądy nie są od tworzenia rzeczywistości prawnej równoległej do przepisów, bo tak jest mądrzej. Nota bene ten modus operandi to wymyśliło sądownictwo administracyjne (bo ono weryfikuje decyzje zusowskie), które z definicji jest (a w praktyce jest aż do przesady) literalne w interpretowaniu prawa.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
MJ
(Jachim)
Posty: 1410
Rejestracja: 24 lut 2012, 14:57

Post autor: MJ » 24 lis 2023, 16:03

pawcio pisze:
24 lis 2023, 9:49
Domas pisze:
24 lis 2023, 8:21
Dobrze, ale co, jeżeli komuś po prostu pasuje U-Z? Chociażby osobom zasilającym, które nie w każdym miesiącu mogą lub chcą jeździć.
Przeszkadza definicja stosunku pracy zawarta w kodeksie pracy. Ja to w ogóle uważam, że wszystkie przypadki, gdzie osoba fizyczna wykonuje pracę/zlecenie na rzecz przedsiębiorstwa powinny podpadać pod przepisy kodeksu pracy (odpowiednio do tego zmienionego, bo on jest napisany w latach sześćdziesiątych pod zatrudnianie do biura i fabryki na cały etat). Ale ja tu jestem radykałem.
(...)
To na U-Z pracownik nie ma żadnych praw? Bo trochę nie kumam. Z tego co wiem to podstawą prawną jest kodeks cywilny. Mi osobiście na dorabianiu bardziej odpowiada U-Z (a mam porównanie bo pracowałem na 1/10). Większa swoboda oraz część składek tak samo jest odprowadzana jak na UoP.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 24 lis 2023, 16:50

pawcio pisze:
24 lis 2023, 9:49
fik pisze:
24 lis 2023, 8:27
Niestety w polskiej rzeczywistości wsteczne ustalenie stosunku pracy jest problemem także dla pracownika, bo WoLnE SąDy ustaliły, że poprzez wypchnięcie na gównoumowę niezasadnie się wzbogacił i pracodawca ma prawo dochodzić zwrotu części składek, które w normalnej umowie opłacałby pracownik.
Ale to przede wszystkim jest problem przepisów (tak, są do zmiany), a nie sądów. Sądy nie są od tworzenia rzeczywistości prawnej równoległej do przepisów, bo tak jest mądrzej. Nota bene ten modus operandi to wymyśliło sądownictwo administracyjne (bo ono weryfikuje decyzje zusowskie), które z definicji jest (a w praktyce jest aż do przesady) literalne w interpretowaniu prawa.
Argumentowałbym jednak, że jest to w większości przypadków orzeczenie płycej bądź głębiej niezgodne z zasadami współżycia społecznego. Po coś ten art. 5 kc istnieje jednak, przynajmniej w teorii.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24958
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 24 lis 2023, 17:33

Ale te decyzje są z procesu administracyjnego w wyniku decyzji o nakazie zapłaty zaległych składek. KC leży w sąsiednim pokoju. Sądy pracy póki co raczej stały na stanowisku, że w KC jest swoboda zawierania umów. Wiec jeśli pracodawca i pracownik dogadali się na zlecenie w miejsce UoP, to widać tak im było wygodniej.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24958
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 24 lis 2023, 17:34

MJ pisze:
24 lis 2023, 16:03
pawcio pisze:
24 lis 2023, 9:49

Przeszkadza definicja stosunku pracy zawarta w kodeksie pracy. Ja to w ogóle uważam, że wszystkie przypadki, gdzie osoba fizyczna wykonuje pracę/zlecenie na rzecz przedsiębiorstwa powinny podpadać pod przepisy kodeksu pracy (odpowiednio do tego zmienionego, bo on jest napisany w latach sześćdziesiątych pod zatrudnianie do biura i fabryki na cały etat). Ale ja tu jestem radykałem.
(...)
To na U-Z pracownik nie ma żadnych praw? Bo trochę nie kumam. Z tego co wiem to podstawą prawną jest kodeks cywilny. Mi osobiście na dorabianiu bardziej odpowiada U-Z (a mam porównanie bo pracowałem na 1/10). Większa swoboda oraz część składek tak samo jest odprowadzana jak na UoP.
Zdecydowanie mniej, w szczególności w zakresie odpowiedzialności majątkowej.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 24 lis 2023, 18:34

pawcio pisze:
24 lis 2023, 17:33
Ale te decyzje są z procesu administracyjnego w wyniku decyzji o nakazie zapłaty zaległych składek. KC leży w sąsiednim pokoju. Sądy pracy póki co raczej stały na stanowisku, że w KC jest swoboda zawierania umów. Wiec jeśli pracodawca i pracownik dogadali się na zlecenie w miejsce UoP, to widać tak im było wygodniej.
Przypadki, które znam, były powództwami cywilnymi śmieciodawcy w stosunku do ustosunkopracowionego śmieciobiorcy z art. 405kc i w tym przypadku, moim laickim zdaniem, zasady współżycia społecznego powinny grać istotną rolę w orzecznictwie.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24958
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 24 lis 2023, 19:41

O takiej wersji pierwsze słyszę. Gdybyś był w stanie rzucić namiar na takie orzeczenie to chętnie bym poczytał.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 24 lis 2023, 21:02

Jak/jeśli się dokopię, to podrzucę.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

piorunus
Posty: 512
Rejestracja: 24 mar 2015, 10:53

Post autor: piorunus » 25 lis 2023, 7:03

^^ @fik, ja również chętnie bym na to rzucił okiem.

Awatar użytkownika
MJ
(Jachim)
Posty: 1410
Rejestracja: 24 lut 2012, 14:57

Post autor: MJ » 25 lis 2023, 9:33

pawcio pisze:
24 lis 2023, 17:34
MJ pisze:
24 lis 2023, 16:03

To na U-Z pracownik nie ma żadnych praw? Bo trochę nie kumam. Z tego co wiem to podstawą prawną jest kodeks cywilny. Mi osobiście na dorabianiu bardziej odpowiada U-Z (a mam porównanie bo pracowałem na 1/10). Większa swoboda oraz część składek tak samo jest odprowadzana jak na UoP.
Zdecydowanie mniej, w szczególności w zakresie odpowiedzialności majątkowej.
Podsumowując, to jest wybór kierowcy w jakiej formie chce być zatrudniony. Są miasta, gdzie kierowcy pracują na samozatrudnieniu i wcale nie jest ich mało. Także dopóki przewoźnicy nie tworzą patologii związanych z zatrudnianiem głównie na zleceniu albo innych umowach niż UoP to organizator nie powinien w to ingerować. Ja nie słyszałem by w Warszawie kombinowano na tyle do przesady by był sens wprowadzania tego wymogu. Przez to firmy tracą pracowników, bo jak ktoś raz się odbije, bo nie może pracować na warunkach jakie mu pasują to już więcej może nie wrócić gdy pójdzie do innej branży.

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24958
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 25 lis 2023, 9:39

Nie jest. Definicja stosunku pracy w kodeksie pracy jest jasna i idealnie pasuje do warunków pracy w komunikacji miejskiej. A to że miękkie domniemanie stosunku pracy decyzją kartonopaństwową jest miększe od ciała ameby, to realnie można stosować różne opcje.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

px33
Posty: 1789
Rejestracja: 07 lut 2011, 17:43

Post autor: px33 » 25 lis 2023, 12:24

Tylko właściwie co miałby zawierać taki nowy elastyczny kontrakt na pracę? Od strony potrzeb pracownika chyba główna potrzeba to limit odpowiedzialności - na zleceniu czy DG nieduża kolizja nowym pojazdem może wpędzić w solidne długi i przynajmniej na zleceniu ubezpieczenie się od tego może nie być łatwe. Od niedużej firmy usłyszałem też, że przewagą UZ jest brak konieczności wykonywania badań okresowych dla każdego pracownika, nawet takiego na okresie próbnym - być może jakimś pomysłem ułatwiającym życie byłoby przywiązanie badań do osoby a nie do firmy, tak żeby osoba pracująca w kilku miejscach "badała się" tylko raz na X lat i zanosiła kwitek do wszystkich pracodawców.

Forma umowy o pracę z jednej strony byłaby spoko gdyby można było za obustronną zgodą pozbyć się dolnego limitu godzin (co IMO można zrobić już teraz, zawierając umowę na małą część etatu i rozliczając ją kwartalnie lub półrocznie, tylko co z nadgodzinami?), tylko właściwie jakie uprawnienia miałyby przysługiwać pracownikom? Zwolnienie przy wypadku w miejscu pracy wydaje się oczywiste, ale czy normalne L4 też? Do jakiej kwoty i przez kogo finansowane? Płatny urlop? Wreszcie co gdyby ktoś w jakimś miesiącu wypracował godziny dla połowy czy całego etatu?

ODPOWIEDZ