stołecznynocnik pisze: ↑30 sty 2024, 2:38
Co do istnienia M2 - jakoś nie widać aby na całym odcinku szczególnie linie nocne pokrywały się z trasą podziemnego pociągu, przykładem tego jest zatłoczone w każdy weekend 12 metrów na N14/N64, nie wspominam już o N45/95 i N42 pomimo, że wozy jeżdżą w takcie 30-30 a metro ma oferowanie imho lepsze - jeździ co kwadrans. Tutaj zauważyć też wypada, że każda z linii pokrywająca się na danym odcinku metra - zarówno M2 jak i M1 ma w większości odnogi w ulice, które biegną wzdłuż większych blokowisk, stąd zapewne sporo ludzi dalej woli wybrać nocny w weekend aniżeli metro.
Ale tu niekoniecznie chodzi o to, czy nocne pokrywają się z M2, tylko o to, że przesiadka z Nxy do

potrafi być czasochłonna, gdyż rozkłady nie koniecznie są powiązane z metrem i niekiedy schodzi się do podziemnej kolei w momencie odjazdu pociągu i dostaje w nagrodę następne 15' oczekiwania na kolejny odjazd. I odwrotnie: przesiadka z

do Nxy wiąże się nieraz ze sporym czasem oczekiwania na autobus nocny.
stołecznynocnik pisze:I jeszcze luźny offtop - spójrzcie z ciekawości jak przebiegają linie metra np. w Pradze, Bukareszcie, Berlinie, Budapeszcie czy Wiedniu i jak ukształtowany jest układ komunikacji nocnej w tych miastach. Potem porównajcie z Warszawą - sami zobaczycie, że stołeczny zbiorkom w nocy jest naprawdę czymś czego mogą nam pozazdrościć inni i nie piszę tego ślepo będąc zwolennikiem urzędasów ZTM broniących dzieła ex kolegów sprzed nastu lat tylko jako osoby, która ma porównanie i miała do czynienia ze zdaniem osób korzystających z nocnych linii w ww. miastach.
Nie wiem jaki jest układ linii nocnych w w/w miastach, bo nie korzystałem z ich transportu miejskiego w nocnym wydaniu. A nawet jeżeli kiedyś skorzystam, to na tyle najprawdopodobniej jednorazowo, że najwyżej zacisnę zęby z razie niedogodności. Natomiast korzystam z komunikacji nocnej w stolicy Polski (może sporo mniej niż jeszcze ~2-3 lata temu) i mam odczucie, że nie w pełni spełnia moje oczekiwania i sądząc po komentarzach na Waflu oraz artykułach na lokalnych portalach, śmiem twierdzić, ze nie jestem w tym poczuciu wyalienowany.
Co do porównywania z innymi metropoliami: czy jeśli coś tam działa gorzej i tym samym lepiej u nas, to ma być wymówką, żeby niczego nie robić, nawet jeżeli nasz system przestaje spełniać pokładane w nim nadzieje? Zawsze uważałem, że zmiany prowadzące do ulepszenia czegoś prowadzą do rozwoju, nie podejmowanie w ogóle działań prowadzi do stagnacji, a to ostatnie w połączeniu z usprawiedliwianiem takiego stanu rzeczy wręcz jest szkodliwe, bo prowadzi do tzw. pułapki średniego rozwoju.
person pisze: ↑30 sty 2024, 9:28
Ja się nie znam, ale czy przypadkiem ostatni fragment - że częściej zdarzało się zamówić ubera, bo... - nie jest właśnie najlepszym argumentem za tym, że coś jest nie tak?
Czy dla autorów celnych komentarzy na forum jest możliwość wprowadzenia opcji
wyślij użytkownikowi czteropak Carlsberga?
Gdynianin pisze: ↑30 sty 2024, 12:18
Jeśli przez X lat do osiedla bloków wielorodzinnych nie doprowadzono komunikacji nocnej o sensownej częstotliwości, to mentalność mieszkańców nie dziwi. To samo może być na "Posagu" i w okolicach. I dlatego też Siekierki wymagają czasu, by wypełnić autobusy - bo przyzwyczajenie jest inne.
Ja tam się zastanawiam, na ile niektórzy demonizują
Lemingrad tą retoryką osiedla bogolsko-bananowo-eskcentryczno-zmanierowanego? Nie wiem jak jest teraz, bo z racji budowy tramwaju staram się omijać tamte rejony, ale w niedawnych czasach frekwencja w 217 i 522 - szczególnie w szczytach - pokazywała, że nie dla wszystkich loklasów jedyny akceptowalny Mercedes z niższej półki to ten klasy E

Aż mi się przypomniał pewien cytat, może zwyczajnie o to chodzi:
fik pisze: ↑30 sie 2023, 15:39
Akurat tzw. bogacze to po prostu wsiądą w samochód i jeśli cokolwiek, to wprost przeciwnie - w takich rejonach oferta powinna być ponadprzeciętna, aby przekonać ludzi z łatwym dostępem do transportu indywidualnego.