ZTM od kulis

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9602
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 18 paź 2024, 11:56

Paweł D. pisze:
18 paź 2024, 10:55
Czy można od człowieka z maturą wymagać umiejętności sporządzania pism formalnych czy znajomości terminów które należy dochować?
Tak.
Bo tylko ludzie po studiach umieją myśleć?
Widzę w tej dyskusji fetysz studiów (it's so 90's), stereotypowe myślenie o sferze budżetowej, idealizację korporacji (oraz na odwrót, o ironio) - too much, too much...

Paweł D.
Posty: 5815
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 18 paź 2024, 12:34

Źle to odbierasz. Myślenie to jedno, wiedza to drugie.
Prostu dla mnie ogłoszenia do windykacji w stylu "wszystkiego cię nauczymy" są dziwne, delikatnie mówiąc. Bo na rynku masz ludzi, których przynajmniej połowy rzeczy uczyć nie trzeba. A uchybienie terminowi o dzień zwykle zamyka sprawę na zawsze.
Ale masz rację. Kiedy żeby zostać studentem trzeba było zdać egzaminy wstępne i było po kilka osób na miejsce było to jakąś gwarancją poziomu nauczania wyższego. Dziś to naprawdę bywa luz. Ludzie bez problemu łączą studia z pracą, bo zajęcia są co dwa tygodnie, on-line i gdyby nie FB to by w ogóle zaginęli.
Żona już długo pracuje na uczelni. Też miałem okazję. Każdy ma inne doświadczenia życiowe.

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9602
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 18 paź 2024, 13:32

Paweł D. pisze:
18 paź 2024, 12:34
Źle to odbierasz. Myślenie to jedno, wiedza to drugie.
Prostu dla mnie ogłoszenia do windykacji w stylu "wszystkiego cię nauczymy" są dziwne, delikatnie mówiąc. Bo na rynku masz ludzi, których przynajmniej połowy rzeczy uczyć nie trzeba. A uchybienie terminowi o dzień zwykle zamyka sprawę na zawsze.
Ale masz rację. Kiedy żeby zostać studentem trzeba było zdać egzaminy wstępne i było po kilka osób na miejsce było to jakąś gwarancją poziomu nauczania wyższego. Dziś to naprawdę bywa luz. Ludzie bez problemu łączą studia z pracą, bo zajęcia są co dwa tygodnie, on-line i gdyby nie FB to by w ogóle zaginęli.
Żona już długo pracuje na uczelni. Też miałem okazję. Każdy ma inne doświadczenia życiowe.
1. do przestrzegania terminów nie jest potrzebna wiedza przyniesiona spoza firmy. Na moje oko podstawą jest dobry excel (z licznikiem terminów) ewentualnie tablica z odpowiednimi informacjami, a już na pewno przełożony/team leader.
2. Ale własnie tak działają korporacje - przyjmują, uczą, tresują wychowują. Tak, czasem - zwłaszcza do prostszych spraw, a nie do obsługi Visuma - lepiej zatrudnić kogoś bez negatywnego bagażu zwyczajów z poprzedniej firmy...
3. „Kiedy widzę młodzież, to wątpię w przyszłość cywilizacji” (c) Arystoteles

fraktal
Posty: 5534
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 18 paź 2024, 14:17

Ja jednak myślenia i wyciągania wniosków nauczyłem się na studiach. W szkole była zwykła pamięciówka. Ale studiowałem lata temu w czasie egzaminów wstępnych, więc może teraz i studenci są inni.

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24877
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 18 paź 2024, 15:20

Mój nauczyciel historii w liceum twierdził, że egzaminy wstępne na studia to ostatnia okazja, żeby odsiać idiotów przed habilitacją (chichot losu: sam jej jeszcze nie zrobił, a doktorem jakiś czas już jest). Teraz tego sita nie ma.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Łukasz
Posty: 12027
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 18 paź 2024, 15:25

Nie macie wrażenia, że akurat największe pokolenie debili wychowały gimnazja? A teraz ci postgimnazjalisci są rodzicami, madkami…
ŁK

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36193
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 18 paź 2024, 18:13

Nie mamy.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

reserved
Posty: 13895
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 18 paź 2024, 18:41

Akurat obecnymi rodzicami i "madkami" (których masz na myśli) to są chyba już ci po reformie szkolnictwa.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 18 paź 2024, 20:48

Paweł D. pisze:
18 paź 2024, 12:34
Prostu dla mnie ogłoszenia do windykacji w stylu "wszystkiego cię nauczymy" są dziwne, delikatnie mówiąc. Bo na rynku masz ludzi, których przynajmniej połowy rzeczy uczyć nie trzeba. A uchybienie terminowi o dzień zwykle zamyka sprawę na zawsze.
Z mojego doświadczenia wynika, że na stanowiskach z tzw. czynnościami (nie ważne, czy KPC, KPK, czy KPA) najlepiej jest dostawać ludzi, którzy tego nigdy nie robili i nie mają złych nawyków.

Miałem już jednego mistrza, który rwał się do antydatowania, mając gdzieś, że system kancelaryjny i system w którym prowadzi się czynności rejestruje datę i godzinę utworzenia i zapisania pisma... Ze świeżakami nie ma takich problemów :wink:
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

kajo
Posty: 2863
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 19 paź 2024, 9:54

Wolfchen pisze:
18 paź 2024, 20:48
Paweł D. pisze:
18 paź 2024, 12:34
Prostu dla mnie ogłoszenia do windykacji w stylu "wszystkiego cię nauczymy" są dziwne, delikatnie mówiąc. Bo na rynku masz ludzi, których przynajmniej połowy rzeczy uczyć nie trzeba. A uchybienie terminowi o dzień zwykle zamyka sprawę na zawsze.
Z mojego doświadczenia wynika, że na stanowiskach z tzw. czynnościami (nie ważne, czy KPC, KPK, czy KPA) najlepiej jest dostawać ludzi, którzy tego nigdy nie robili i nie mają złych nawyków.

Miałem już jednego mistrza, który rwał się do antydatowania, mając gdzieś, że system kancelaryjny i system w którym prowadzi się czynności rejestruje datę i godzinę utworzenia i zapisania pisma... Ze świeżakami nie ma takich problemów :wink:
Pytanie jest też czy ktoś z doświadczeniem przyjdzie za stawkę którą oferuje ZTM. Zwykle jest tak, że firmy które oferują takie warunki płacą mało i po prostu godzą się na to, że wychowują kadry firmom które płacą lepiej.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Paweł D.
Posty: 5815
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 19 paź 2024, 12:40

kajo pisze:
19 paź 2024, 9:54
Pytanie jest też czy ktoś z doświadczeniem przyjdzie za stawkę którą oferuje ZTM. Zwykle jest tak, że firmy które oferują takie warunki płacą mało i po prostu godzą się na to, że wychowują kadry firmom które płacą lepiej.
W ogłoszeniu często masz podział: wymagania niezbędne i wymagania dodatkowe. Czemu nie zaryzykować i wpisać oczekiwania preferowane.
Uwierz mi, że na rynku są ludzie 40+ i więcej, którzy nie mają dużych oczekiwań finansowych, mają dużą wiedzę i doświadczenie, nie mają ochoty brać udziału w wyścigu szczurów i tego typu korporacyjnych walkach, nie spędzają całego dnia na FB i nawet potrafią w miarę poprawnie pisać po polsku.
pawcio pisze:
18 paź 2024, 15:20
Mój nauczyciel historii w liceum twierdził, że egzaminy wstępne na studia to ostatnia okazja, żeby odsiać idiotów przed habilitacją (chichot losu: sam jej jeszcze nie zrobił, a doktorem jakiś czas już jest). Teraz tego sita nie ma.
To teraz już nie ma tego sita i już nie ma problemu, aby kiepski maturzysta napisał doktorat. Dziś doktoraty bywają na poziomie słabych prac magisterskich. Żeby nie iść w politykę, to krótko: pewien polityk z Opola zrobił doktorat dopiero na uczelni wojskowej. Chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego. Na marginesie, to już na stronie tytułowej były błędy.
fik pisze:
18 paź 2024, 11:19
Moim zdaniem teraz jest prawdziwe, z tym że m. st. W. organizatorem w innych gminach jest rzecz jasna nie bezpośrednio na podstawie ustawy, tylko na mocy zawartych porozumień.
No i poległeś na pytaniu testowym. Ale wielki szacun, bo trafiłeś w 10. Właśnie rozchodziło się o te porozumienia. W teście brak tego dopisku czyni zdanie fałszywym, dodanie na ustnym prawdziwym. Niby jest to oczywista oczywistość, że bez porozumienia nie można komuś organizować transportu, ale par. 2 pkt 2 statutu właśnie zawiera ten warunek, więc stosujemy go w całości. Szczere gratulacje, że poznałeś od razu gdzie tkwi haczyk.
BrdzJkb pisze:
18 paź 2024, 11:22
Zdanie jest prawdziwe, natomiast wydaje mi się, że jednak w Dziale Windykacji to jednak ważna rzecz aby znać regulacje związane z organziacja transportu bo ma to bezpośredni wpływ na (nie)uiszczanie opłat.
Nie, patrz wyżej.
Natomiast dla mnie jest absurdem, że stanowisko rozpatrujące reklamacje pasażera przypisane jest do działu windykacji. Powinna to być oddzielna komórka skarg i wniosków przynajmniej udają niezależność. No bo jakie wrażenie odnosi pasażer który złożył reklamację dostając pismo z działu windykacji (i pewnie odrzucające reklamację)? Że w ogóle sprawą się nie zajęli, wydrukowali standardową odpowiedź odmowną i zaczęli windykować, prawda? I wtedy kandydata do pracy nie pyta się z jakiś niuansów prawnych, artykułów kpc czy szczegółów postępowania windykacyjnego, tylko o to czy w ogóle jeździ komunikacją miejską, spotyka się z kontrolą biletów, ma jakieś obserwacje, zna system biletowy, wie jak się kasuje różne typy biletów itp. A mnie dwukrotnie o nic takiego nie zapytano, bo dla mnie to potrzebowano "słupów", aby pokazać że była rekrutacja.

A resztą absurdalnych pytań mających ze mnie zrobić osobę nie mającej pojęcia chyba o czymkolwiek już Was nie zamęczę.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36193
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 19 paź 2024, 13:24

No dobrze, a raczej niedobrze, ale ty od miesięcy sprawiasz wrażenie, jakby to akurat na ciebie się uwzięli, jakoś bardzo osobiście to bierzesz. Jasne, że często wymagania kroi się pod konkretnych kandydatów (nie będę tu tego oceniał), ale to jest kwestia jego przygotowania, bo zakładam, że wszyscy inni kandydaci dostają takie same pytania, a nie tylko ty. Na tym więc proponuję ostatecznie zakończyć wątek twojej rekrutacji.

Inna rzecz, że we wszelkich testach znajduje się różne kwiatki. Nieraz po prostu są źle zrobione, niekoniecznie zaraz w wyniku spisku.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Paweł D.
Posty: 5815
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 19 paź 2024, 14:26

Obiecuję, że już temat zamknąłem.

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9602
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 05 lis 2024, 13:07

Dropnęła nowa rozmowa w ramach (wstrząsającego) Podcastu WTP. Tym razem o danych zbieranych przez organizatora:
https://youtu.be/L0tz4rBHfgQ?si=okmyE3a4a80NTlB5

Ktoś słuchał?

Paweł D.
Posty: 5815
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 05 lis 2024, 13:45

Jakieś pierdu, pierdu że zbieramy dane o sprzedanych biletach, mamy dane o zapełnieniu z liczarek, a nie od ludzi siedzących na przystankach z kajetem (którzy bywali omylni) i na tej podstawie Dział Organizacji Przewozów....

ODPOWIEDZ