A w czym problem? To nie jest z włókna szklanego?
[Hydepark] Tramwaje Warszawskie
- ZielonyJamnik
- Posty: 1560
- Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25
Mkną po koleinach zielone jamniki... 
- Krzysztof_J
- Posty: 629
- Rejestracja: 19 wrz 2018, 15:34
- Kontakt:
Nie wiem jak 1, ale na 3 przestały jeździć, bo nie mieściły się na Gocławku, więc dlatego od jakiegoś czasu zaczęły być wysyłane np. na 25.
W sumie już kiedyś o tym pisałem, ale przypomnę - w Poznaniu zmodernizowali wszystkie Combino, jednak jeden wagon zostawili w starym malowaniu. A u nas jak widać, nie można zachować nawet takich drobiazgów (które jednak stanowiły pewien dość charakterystyczny element tych pierwszych Swingów). Jak kiedyś widziałem 3118 "po nowemu", to w ogóle go nie poznałem i myślałem, że to np. 3198 (bo on też już po NGN). Poza tym, wbrew temu co mówią niektórzy, nowa czcionka numerów taborowych wcale nie jest taka wspaniała jeśli chodzi o czytelność, dodatkowo sprawy nie ułatwia fakt, że na Swingach cyfry są umieszczane tak blisko siebie, że z większej odległości praktycznie zlewają się w jedną całość (przez co nawet ja czasem miewam trudności z odczytaniem tych "nowych" numerów, mimo iż nie mam żadnej wady wzroku i na prawdę w przypadku starej czcionki jest to z reguły łatwiejsze).Stary Pingwin pisze: ↑29 lis 2025, 13:34Twierdzę, że prototyp swinga 3116 z czarnym czołem wyglądał lepiej. Tak jak jego rówieśnicy z czarnym czołem.
Odróżniały się z daleka.
Wynika to z jakichś badań, przeprowadzonych ankiet wśród pasażerów, czy opinii kilku miłośników sentymentalnie przywiązanych do kształtu cyfry „2”? Bo akurat to, że pozbawiony ozdobników krój bezszeryfowy jest czytelniejszy od kroju pełnego ozdobników (czyli tego, który był) było udowadniane w różnych opracowaniach już wiele razy.Krzysztof_J pisze: ↑02 gru 2025, 23:54(...) Poza tym, wbrew temu co mówią niektórzy, nowa czcionka numerów taborowych wcale nie jest taka wspaniała jeśli chodzi o czytelność (...)
- Krzysztof_J
- Posty: 629
- Rejestracja: 19 wrz 2018, 15:34
- Kontakt:
Wielokrotnie słyszałem (pośrednio lub bezpośrednio) opinie różnych osób (nie tylko miłośników, ale także niektórych pracowników TW), że np. stary krój wcale nie jest problematyczny w odczytaniu, albo że w niektórych przypadkach bywają problemy z odczytaniem nowego (chociażby ze względu na umieszczenie cyfr bardzo blisko siebie). A jeśli największy problem stanowiła cyfra 2, to można było na szerszą skalę wprowadzić np. tę czcionkę, która pierwotnie pojawiła się na najnowszych wagonach, ale bardzo szybko ją zmieniono:KM pisze: ↑03 gru 2025, 8:59Wynika to z jakichś badań, przeprowadzonych ankiet wśród pasażerów, czy opinii kilku miłośników sentymentalnie przywiązanych do kształtu cyfry „2”? Bo akurat to, że pozbawiony ozdobników krój bezszeryfowy jest czytelniejszy od kroju pełnego ozdobników (czyli tego, który był) było udowadniane w różnych opracowaniach już wiele razy.
https://tramwar.pl/u4202-1081.html
https://tramwar.pl/u4202-1052.html
I skoro rzekomo były takie duże problemy z odczytywaniem numerów, to dlaczego nie zmieniono tej czcionki np. 15, czy 20 lat temu? Można było zastosować na całym taborze chociażby ten czarny krój, który pierwotnie użyto na tramwajach 116Na/1, 105N2k/2000 i 123N: https://tramwar.pl/u2096-2773.html
Jednak począwszy od 120N, powrócono do tego klasycznego wzoru, więc jak widać nie był on chyba taki problematyczny?
-
gfedorynski
- Posty: 890
- Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45
To pokaż te opracowania, bo te które znam pokazują, że krój jest trzeciorzędny, większe znaczenie ma ściągłość, światło czy kolorystyka, a tu niestety postępu nie ma żadnego.KM pisze: ↑03 gru 2025, 8:59Wynika to z jakichś badań, przeprowadzonych ankiet wśród pasażerów, czy opinii kilku miłośników sentymentalnie przywiązanych do kształtu cyfry „2”? Bo akurat to, że pozbawiony ozdobników krój bezszeryfowy jest czytelniejszy od kroju pełnego ozdobników (czyli tego, który był) było udowadniane w różnych opracowaniach już wiele razy.Krzysztof_J pisze: ↑02 gru 2025, 23:54(...) Poza tym, wbrew temu co mówią niektórzy, nowa czcionka numerów taborowych wcale nie jest taka wspaniała jeśli chodzi o czytelność (...)
No i ludzie lepiej rozpoznają to, do czego są przyzwyczajeni, więc robienie zmian dla zmian nie ma sensu.
Najobszerniejsze opracowania przygotowała amerykańska Federal Highway Administration na przykładzie swojego kroju Highway Gothic, używanego na znakach drogowych. Pierwsze badania pochodzą chyba jeszcze z lat 40. albo 50., a później były cyklicznie powtarzane w kilkunastoletnich odstępach. Przy okazji kolejnych badań modyfikowano również sam krój, więc dziś istnieje już kilka jego wersji. Teraz raczej tego nie znajdę – miałem te materiały zeskanowane z jakiejś książki na studiach – ale jeszcze poszukam i jeśli je odnajdę, to wrócę.gfedorynski pisze: ↑03 gru 2025, 14:10To pokaż te opracowania, bo te które znam pokazują, że krój jest trzeciorzędny, większe znaczenie ma ściągłość, światło czy kolorystyka, a tu niestety postępu nie ma żadnego.
No i ludzie lepiej rozpoznają to, do czego są przyzwyczajeni, więc robienie zmian dla zmian nie ma sensu.
Oczywiście spacing jest tu bardzo istotny i wpływa na czytelność, szczególnie w ruchu. Na początku funkcjonowania Frutigera działało to całkiem dobrze (sam font ma dość dobrze określone wartości), ale później, wraz z kolejnymi wyklejankami robionymi przez zaplecze zakładów, zaczęło być coraz gorzej. Wcześniej sposób wyklejania był inny – każdy znak miał wokół siebie przezroczyste pole o stałej wielkości, więc trudno było coś nakleić niepoprawnie. Teraz nie da się wyklejać tego „modułowo”, bo odstępy między cyframi są różne. Być może rozwiązaniem byłoby projektowanie wyklejeń dla każdego numeru komputerowo i zlecanie druku z folią transparentną.
Co do kontrastu – tak, to również ma znaczenie. Obecny zestaw: żółty z czarnym, daje wysoki kontrast. Chyba nikt mnie nie przekona, że w poprzednim kroju czerwone albo białe cienie przy cienkim trzonie znaków na żółtym malowaniu tramwaju zapewniały dobrą czytelność.
Nie uważam więc, że nie ma postępu.
Nowa czcionka może uporządkuje bałagan na wagonach.
O ile w 105N jeszcze jakoś stara czcionka jest utrzymywana. To w przypadku pozostałego taboru jest gorzej. A w 120Na jest ogólny bałagan w jakości i spójności numerów taborowych.
O ile w 105N jeszcze jakoś stara czcionka jest utrzymywana. To w przypadku pozostałego taboru jest gorzej. A w 120Na jest ogólny bałagan w jakości i spójności numerów taborowych.
Karierowicze mają się dobrze w firmie która sama promuje kierowników nieudaczników i pozwala im zatrudniać nieudaczników życiowych..... przez to jest jak jest.
- Krzysztof_J
- Posty: 629
- Rejestracja: 19 wrz 2018, 15:34
- Kontakt:
Właśnie dzięki temu, że w starej czcionce wszystkie cyfry są osobnymi naklejkami, to nie są bardzo blisko siebie. Poza tym, dużo łatwiej i szybciej można przyklejać oznaczenia, a jakby każdy numer miałby być zamawiany indywidualnie, to nie dość, że dłużej by to trwało, to na pewno byłoby droższe (zwłaszcza jeśli potrzebna by była np. tylko jedna naklejka na któryś wagon po wypadku).KM pisze: ↑03 gru 2025, 18:13Wcześniej sposób wyklejania był inny – każdy znak miał wokół siebie przezroczyste pole o stałej wielkości, więc trudno było coś nakleić niepoprawnie. Teraz nie da się wyklejać tego „modułowo”, bo odstępy między cyframi są różne. Być może rozwiązaniem byłoby projektowanie wyklejeń dla każdego numeru komputerowo i zlecanie druku z folią transparentną.
Spójrzmy na poniższe porównanie. Zdecydowanie nie powiedziałbym, że numer 1408 jest mniej czytelny od 7735. Może i na jakimś innym zdjęciu byłoby inaczej z widocznością cyfr, niemniej tutaj przynajmniej mamy oba pojazdy w identycznym świetle i w dość zbliżonej odległości (a nawet tramwaj jest nieco dalej). Owszem, czasem bywa też problem np. z naklejkami wypłowiałymi, czy ze słabo widocznym cieniem (przez co nie są tak czytelne jak na tym zdjęciu), ale to nie jest wina czcionki samej w sobie, tylko naklejek, które być może są słabej jakości lub np. trzeba je częściej wymieniać.
Tutaj jeszcze tramwaj z Frutigerem w podobnej perspektywie, jak powyższy 1408. Ja jak patrzę, to muszę się chwilę przyjrzeć, ponieważ na pierwszy rzut oka cyfry trochę się zlewają ze sobą.
Właśnie widać, jak uporządkowała, tylko na Hyundaiach są dwie różne wersje (widać to jak się porówna cyfry 6).
Co tam się stało przy pętli Zieleniecka? Rozjazdy nie idą? Ale w obie strony?
ŁK
- AdamKlocusky
- Posty: 879
- Rejestracja: 25 mar 2021, 13:43
- Lokalizacja: Targówek
- Kontakt:
Za X'em TW:
Utrudnienia w ruchu: Na Al. Zielenieckiej, w wyniku niskich temperatur, zmagamy się z oblodzeniem torowiska i w konsekwencji podniesieniem ziemnej zabudowy toru (naturalnie występująca woda w gruncie, zmieszana z ziemią, zamarzła i zwiększyła objętość). Na miejscu są nasze służby, które zajmują się rozkuwaniem lodu przy wykorzystaniu ciężkiego sprzętu. Ruch tramwajów w Al. Zielenieckiej jest wstrzymany w obu kierunkach – tramwaje są kierowane objazdem przez Grochowską i Al. Waszyngtona. Na chwilę obecną zakładamy, że przywrócenie przejezdności trasy zajmie ok. 4 godziny. Przepraszamy za utrudnienia
- AdamKlocusky
- Posty: 879
- Rejestracja: 25 mar 2021, 13:43
- Lokalizacja: Targówek
- Kontakt:
Ja też nie, ale akurat kolega na jednym z chatów podsyłał
Ciekawe czy Pan Grz. z TW zaproponuje teraz likwidację zielonych torowisk, bo przy mrozie wody gruntowe się podnoszą...
Ani nie jestem Grz., ani z TW ale ja bym to zaproponował bo to zwykły greenwashing.
No ale one też są bardziej estetyczne i lepiej tłumią hałas. Jeśli stosować droższe technologie bezpodbiciowe to IMO lepiej od razu też zrobić zielone.
