Pomiary w komunikacji
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Ja też oceniam na podstawie tego co widzę - i jakoś nic złego mi się nie przytrafiło. Raz i to dosłownie raz miałem sytuację, że przejechał mój uber na późnym żółtym i raz polski kierowca nie zauwązyłby skrzyżowania równorzędnego gdybym mu nie powiedział i było blisko do kolizji, ale to był... właśnie Polak. I to tyle. Ja zwykle siadam z przodu (co też może wkurza zwykłych taksówkarzy) i wbrew pozorom dużo widzę. A chyba mi nie życzysz kolizji? 
Dość niestosowne pytanie zwłaszcza, że nigdzie nic takiego nie sugerowałem. Generalnie jest mi wsio rybka czy będziesz miał kolizję - Twoje życie, Twoje wybory ale nigdy bym nie stwierdził że Ci tego życzę.

Mi teoretycznie też wsiorybka czym jeździsz ale z drugiej strony dopóki ludzie będą ten syf przewozowy zamawiać to nigdy to nie zniknie z rynku. A jako kierowca autobusu stwierdzam, że to jest totalna patologia na drogach. Oczywiście starzy taksówkarze korporacyjni też nie są idealni, ale tam to chociaż potrafisz przewidzieć co zrobi - bo to co czasem wyczyniają to po prostu cwaniactwo, polskie cwaniactwo. A tutaj? Nigdy nie wiadomo kiedy ci pod prąd nie wjedzie... Ostatnio jeden bolciarz doprowadził do kolizji z moim autobusem bo stwierdził, że ze środkowego pasa skręci w prawo tuż przede mnie tak że nawet nie byłem w stanie wyhamować. Co zrobił bolciarz? Wysadził pasażerów i uciekł.
A ostatnio na Kole inny bolciarz wymusił pierwszeństwo na równorzędnym tak że niewiele brakowało a przydzwoniłbym mu przegubowcem. Na szczęście w porę zauważyłem, że to pato-przewóz i trzeba uważać bo może coś niespodziewanego zrobić. Tak, jestem uprzedzony bo od paru lat to co się dzieje na drogach to nawet nie jest już śmieszne. I dopóki ludzie będą ten syf zamawiali, dopóty nic się nie zmieni. Ci ludzie powinni być deportowani do swoich krajów, a w najlepszym wypadku powinni być brani do jakiejś innej roboty a nie że odpowiadają ze bezpieczeństwo, życie i zdrowie ludzi...