Wiesz co, tak mi się przypomniała sytuacja sprzed kilku lat, kiedy w trakcie pandemii wracałem Intercity klasycznym wagonem (ja bym powiedział: starego typu), kiedy wsiadałem dość dlugo do tego wagonubi chyba głównie przez to pociąg miał z 6 minut opóźnienia i ktoś nie zdążył na przesiadkę.. Nie pamiętam już czy tamten pociąg na nich poczekał czy nie, no ale zdenerwowani byli. Także bardzo ogarniętą kolej mamy, ale w sumie ja to akurat się cieszyłem, bo zawsze mogli mnie nie zabrać, bo już odjazd.
Połączenia komercyjne w Polsce
Moderator: JacekM
Przecież to podstawa gospodarki rynkowej, że każdy dąży do wypchnięcia konkurentów z rynku.tobk pisze: ↑09 kwie 2026, 15:49faktem jest, że brak konkurencji nie dobrze robi dla nas, klientów monopolisty. Samo to, że PKP IC zaczęło robić promocyjne ceny biletów także na za 2-3 dni, a nie tylko na za m-c. I to właśnie zaczęło się dziać jak wjechał przewoźnik RJ. Jeśli tak było jak mówią, to przykre praktyki stosowane były i nie powinno tak być w cywilizowanym kraju, aby robić wszystko by konkurencję wypchnąć z rynku.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Od 5 maja 2022 roku oferuje PKP Intercity na tej trasie bilety od 19 zł i to się nie zmieniło i pewnie nie zmieni. Zobaczymy jaka będzie pula biletów promocyjnych na poszczególnych szczeblach Promo. Na razie to obserwując konkurencję to sobie przypomniał, żeby w piątki i niedziele stosować od razu ceny bazowe, bo i tak wyprzeda wszystkie miejsca w szczycie przewozowym. Zwłaszcza, że konkurencja taka łaskawa nie była i stosowała ceny maksymalne. Mam za sobą wiele przejazdów w Super Promo/Promo-IX w piątki i niedziele, bo państwowy przewoźnik nie musiał za wszelką cenę maksymalizować zysku. Nie zmienia to faktu, że RJ już teraz był droższy od cen bazowych TLK/IC, a tak naprawdę z tymi pociągami rywalizował, a nie z EIC/EIP.
A LeoExpress z tego powodu uruchomił kod SPROBUJLEO na -50% na co drugi bilet. Po raz kolejny na bieżąco reagują na sytuację na rynku kolejowym.
W każdym razie RegioJet ma trochę racji, że mieli utrudnioną drogę do informowania pasażerów o swoich kursach. Spróbujcie na tej stronie: https://rozklad-pkp.pl/ wyszukać jakieś połączenie RJ lub Leo. Można było dodać komercyjne kursy przewoźników regionalnych, a już zagranicznej konkurencji - nie?
Oficjalną wyszukiwarką połączeń jest Portal Pasażera i tam połączenia były od samego początku. 
Tu też powinny być.
Ale nie muszą być.
To ja proponuję żeby na wszelki wypadek jeszcze trochę bardziej ukryć "oficjalną" wyszukiwarkę. Albo na rozkład-pkp publikować co trzeci kurs kolei wojewódzkich i PR bo to przecież nie PKP.
Ale swoją drogą PKP Informatyka nie ma obowiązku w ogóle wyszukiwarki udostępniać. Podobnie jak wyszukiwarka KM czy ZTM nie pokazuje pociągów IC, choć nawet jest w nich honorowanie biletów.
O powód trzeba pytać bezpośrednio Informatykę.
O powód trzeba pytać bezpośrednio Informatykę.
Z jednej strony tak, a z drugiej jeśli pokazuje wszystkie połączenia w Polsce z wyjątkiem kilku kursów dwóch przewoźników to coś tu jest nie tak. I to nie jest przecież produkt prywatny (jak np. Koleo, wynik nr 2 w google) tylko publiczny, od grupy kapitałowej zawierającej zarządcę infrastruktury.
Masz rację, szczególnie że mają ich w spisie przewoźników. Ale trzeba o to ich pytać. Dodam na marginesie, że PLK nakazało Informatyce opóźnić aktualizację danych o opóźnieniu pociągu w ich aplikacji. Może i tu maczali palce...
Wczoraj po raz ostatni jechałem RegioJet to nawet nie było serwowanej kawy w "największej kawiarni na torach u drugiego najlepszego przewoźnika w Europie". Kierowniczka pociągu zapowiedziała, że będzie można skosztować włoskiej kawy Illy, w aplikacji dało radę wybrać, po czym przyszedł steward i się okazało, że jednak nie będzie kawy, bo nie działa ekspres. Ostatnio jak czytam to te "awarie" są już normą.
Później przez 2 godziny aż do końca trasy to nawet żaden steward nie przyszedł zebrać śmieci, talerzyków, sztućców, mimo, że pociągiem jechało niewielu pasażerów. Podejrzewam, że z każdym dniem coraz mniej się będą starali i mogą być coraz większe braki w zatowarowaniu, bo wczoraj nawet było nieźle.
Na 12 moich przejazdów to praktycznie w każdym przejeździe coś było nie tak: odwołany kurs, opóźnienia z winy przewoźnika, awaria lokomotywy, wyłączenia lub zamiana wagonów, brak ogrzewania, niesprawne toalety, brudne wagony z zewnątrz i czasem też wewnątrz, brak produktów z menu, w tym z darmowego poczęstunku, niewłaściwa kolejność wagonów, a już zwłaszcza często odwrócony wagon. Radim Jancura próbował porównywać RJ do Pendolino, ale jego produkt zdecydowanie nie był premium ani powtarzalny. Ostatnia podwyżka cen biletów pokazała, że większość wyceniała ten standard na poziom TLK/IC i to z podwyższonym ryzykiem dodatkowych przygód.
Na 12 moich przejazdów to praktycznie w każdym przejeździe coś było nie tak: odwołany kurs, opóźnienia z winy przewoźnika, awaria lokomotywy, wyłączenia lub zamiana wagonów, brak ogrzewania, niesprawne toalety, brudne wagony z zewnątrz i czasem też wewnątrz, brak produktów z menu, w tym z darmowego poczęstunku, niewłaściwa kolejność wagonów, a już zwłaszcza często odwrócony wagon. Radim Jancura próbował porównywać RJ do Pendolino, ale jego produkt zdecydowanie nie był premium ani powtarzalny. Ostatnia podwyżka cen biletów pokazała, że większość wyceniała ten standard na poziom TLK/IC i to z podwyższonym ryzykiem dodatkowych przygód.