Komunikacja w Legionowie i okolicach
Moderator: Wiliam
No, pomysł w sam raz, żeby kolejne 850 tysiecy samochodów pojawiło się na rogatkach Warszawy.
-
Warsopolis5253
- Posty: 322
- Rejestracja: 04 lut 2025, 1:41
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4542
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Ale musi stanąć choćby na minutę a na to potrzeba zgody i kasy.Warsopolis5253 pisze: ↑dzisiaj, 15:41To jest świetne pytanie, a odpowiedź za pewne brzmi, że na Młocinach nie będzie postoju tylko zawrotka i do Legionowa na przerwę.
tatra
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27738
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Policzmy na cyferkach i zwróćmy uwagę na kilka uwarunkowań, które szanownym dyskutantom się wymykają:
1. Cele podróży są w różnych miejscach Warszawy, ale na Młocinach jest ich relatywnie niewiele, więc trzeba do nich dojechać - głównym środkiem transportu, którym można to zrobić, jest M1 - i jest to ten sam środek transportu, do którego dowożą pociągi.
2. Czasem do porównań jest od 15 do 22 minut Legionowo - Warszawa Gdańska, z nieregularnymi odjazdami, ale nie rzadziej niż co 20 minut w godzinach szczytu.
3. Największe skupiska ludności w Legionowie są jednak dość zauważalnie oddalone od wszystkich stacji kolejowych, za to położone na wylocie w kierunku Warszawy.
4. Obierając jako punkt startu ZP SIWIŃSKIEGO, mamy do doliczenia 7' dojazdu do pętli przy dworcu i jakąś przesiadkę; ze względu na brak jakiejkolwiek próby podwiązania autobusów z pociągami możemy ją spokojnie szacować na 10 minut. Razem wychodzi, że po około 35-40 minutach pasażer szczęśliwie opuszcza pociąg na Gdańskiej.
5. Licząc dojazd autobusem wg obecnych czasów mamy 14' (723) + 6' (przesiadka) + 17' (511) + 12' (M1) = 49' na Gdański (przesiadki w M1 nie liczę, bo tak samo powinienem ją doliczyć na Gdańskim). Gorzej, ale nie dużo gorzej od pociągu; bez przesiadki byłoby porównywalnie nawet bez pominięcia Jabłonny, z pominięciem Jabłonny ma szansę być realnie, choć nieznacznie, szybciej.
6. Oczywiście im głębiej w miasto, tym to równanie przesuwa się na korzyść kolei, która poza wszystkim jest znacznie bardziej punktualna, ma dużo większą podaż miejsc i komfort nieporównywalny z autobusem. Sprawia to, że mimo wszystko kolej wozi obecnie wielokrotnie więcej pasażerów niż autobusy.
7. ALE, i o tym wszyscy zapominają, od grudnia zaczyna się remont Warszawy Wschodniej, który na kilka lat mocno przeora połączenia kolejowe, w szczególności w tej relacji. Sprawi to nie tylko, że pociągów będzie mniej, ale też niesie za sobą znacznie ryzyko pogorszenia przewidywalności, regularności i punktualności. Nie wiem, czy ten czynnik miał miejsce w procesie decyzyjnym, ale gdybym był prezydentem Legionowa i zobaczył, jak wspaniale ZTM zatroszczył się o mieszkańców Otwocka przy pracach na LK7, w te pędy bym taki autobus z własnej inicjatywy uruchamiał.
(PS. Patrząc na to, jak obecnie wygląda DKM z kursami wyłącznie w DP co godzinę, nie spodziewam się oferty jakościowo cokolwiek zmieniającej.)
1. Cele podróży są w różnych miejscach Warszawy, ale na Młocinach jest ich relatywnie niewiele, więc trzeba do nich dojechać - głównym środkiem transportu, którym można to zrobić, jest M1 - i jest to ten sam środek transportu, do którego dowożą pociągi.
2. Czasem do porównań jest od 15 do 22 minut Legionowo - Warszawa Gdańska, z nieregularnymi odjazdami, ale nie rzadziej niż co 20 minut w godzinach szczytu.
3. Największe skupiska ludności w Legionowie są jednak dość zauważalnie oddalone od wszystkich stacji kolejowych, za to położone na wylocie w kierunku Warszawy.
4. Obierając jako punkt startu ZP SIWIŃSKIEGO, mamy do doliczenia 7' dojazdu do pętli przy dworcu i jakąś przesiadkę; ze względu na brak jakiejkolwiek próby podwiązania autobusów z pociągami możemy ją spokojnie szacować na 10 minut. Razem wychodzi, że po około 35-40 minutach pasażer szczęśliwie opuszcza pociąg na Gdańskiej.
5. Licząc dojazd autobusem wg obecnych czasów mamy 14' (723) + 6' (przesiadka) + 17' (511) + 12' (M1) = 49' na Gdański (przesiadki w M1 nie liczę, bo tak samo powinienem ją doliczyć na Gdańskim). Gorzej, ale nie dużo gorzej od pociągu; bez przesiadki byłoby porównywalnie nawet bez pominięcia Jabłonny, z pominięciem Jabłonny ma szansę być realnie, choć nieznacznie, szybciej.
6. Oczywiście im głębiej w miasto, tym to równanie przesuwa się na korzyść kolei, która poza wszystkim jest znacznie bardziej punktualna, ma dużo większą podaż miejsc i komfort nieporównywalny z autobusem. Sprawia to, że mimo wszystko kolej wozi obecnie wielokrotnie więcej pasażerów niż autobusy.
7. ALE, i o tym wszyscy zapominają, od grudnia zaczyna się remont Warszawy Wschodniej, który na kilka lat mocno przeora połączenia kolejowe, w szczególności w tej relacji. Sprawi to nie tylko, że pociągów będzie mniej, ale też niesie za sobą znacznie ryzyko pogorszenia przewidywalności, regularności i punktualności. Nie wiem, czy ten czynnik miał miejsce w procesie decyzyjnym, ale gdybym był prezydentem Legionowa i zobaczył, jak wspaniale ZTM zatroszczył się o mieszkańców Otwocka przy pracach na LK7, w te pędy bym taki autobus z własnej inicjatywy uruchamiał.
(PS. Patrząc na to, jak obecnie wygląda DKM z kursami wyłącznie w DP co godzinę, nie spodziewam się oferty jakościowo cokolwiek zmieniającej.)
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
-
Warsopolis5253
- Posty: 322
- Rejestracja: 04 lut 2025, 1:41
No skoro się chwalą to chyba jest, a na minutę to może stanąć na M.Młociny 03.tatra pisze: ↑dzisiaj, 18:45Ale musi stanąć choćby na minutę a na to potrzeba zgody i kasy.Warsopolis5253 pisze: ↑dzisiaj, 15:41
To jest świetne pytanie, a odpowiedź za pewne brzmi, że na Młocinach nie będzie postoju tylko zawrotka i do Legionowa na przerwę.