Prawko i lewko

Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy

BrdzJkb
Posty: 433
Rejestracja: 26 kwie 2022, 18:34

Post autor: BrdzJkb » wczoraj, 11:07

W przypadku 40 tonowych zestawów C+E jakoś nikt nie ma wątpliwości.

fraktal
Posty: 5550
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » wczoraj, 11:36

Wożenie ludzi a wożenie towarów to jednak coś zupełnie innego. Nawet kiedyś miałem okazję zapytać kierowcę ciężarówki, czy chciałby prowadzić autobus i powiedział, że absolutnie nie, bo ludzie ciągle marudzą itp. Do wożenia ludzi potrzebna jest większa dojrzałość niz do przewozu rzeczy, Część nastolatków ją na pewno ma, jednak spora część to jeszcze dzieci. Zwłaszcza teraz.

18- latkowie są co prawda na przykład ratownikami wodnymi, ale pracują pod ciągłym nadzorem kogoś starszego, a praca kierowcy to praca samodzielna.

Awatar użytkownika
zxcvbnm
Posty: 2583
Rejestracja: 27 paź 2013, 12:12
Lokalizacja: Garażowany w Wawrze

Post autor: zxcvbnm » wczoraj, 12:21

No cóż, gdybam że taka regulacja wprowadzana jest w odpowiedzi do tego, że brakuje rąk do pracy. Można by było zrobić coś na zasadzie dozoru podczas jazdy, ale to angażuje kolejną osobę na całą brygadę...
Reprezentacja: 213, 115, 142, 154, 521, 523, 509, S1, KM7, M1, M2

reserved
Posty: 13898
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » wczoraj, 12:54

fraktal pisze:
wczoraj, 10:07
Czy prawo jazdy kategorii D dla 18-latków to nie przesada? Dopiero uczą się oni dorosłego życia. Poza tym według pierwotnych założeń mogli oni prowadzić tylko mikrobusy - coś w stylu knypków Relobusa, a teraz się okazuje, że będą mogli prowadzić praktycznie każdy typ autobusu...
Oczywiście że przesada. Mi ręce opadają na te pomysły...
Natomiast z drugiej strony nie zawsze wiek decyduje o dojrzałości do pracy. Znam takich, którzy już w nastoletnim wieku podchodzą dojrzale do tej całej branży i byliby dobrymi pracownikami, a znam takich którzy w zasadzie nigdy nie powinni siadać za kółko. Aczkolwiek 18 lat to zdecydowanie za wcześnie.

px33
Posty: 1782
Rejestracja: 07 lut 2011, 17:43

Post autor: px33 » wczoraj, 15:24

Przecież i tak realną barierą będą finanse - młodzi kierowcy i tak będą musieli przejść pełny kurs kwalifikacji, który jest 2 razy droższy czyli cała impreza pewnie zbliży się do jakichś 13-15k, a czas wydłuży chyba o jakieś 3-4 tygodnie. Przewoźnik musiałby być dość zdesperowany żeby pokrywać droższy kurs, ew. musiałby wywindować czas lojalki w okolice 4-5 lat.

Swoją drogą, jeśli na "przyspieszonym" kursie jest wymagane o kilkadziesiąt godzin teorii za dużo to nie wyobrażam sobie jak nudny i odmóżdżający musi być kurs pełny. Jeśli unii aż tak zależy na zarobku szkół jazdy to mogłaby wymagać zajęć na realnej płycie poślizgowej, w zamian obcinając godziny teorii o jakieś 70-80%.

KacpM
Posty: 44
Rejestracja: 09 sie 2023, 19:26

Post autor: KacpM » wczoraj, 15:25

zxcvbnm pisze:
wczoraj, 12:21
No cóż, gdybam że taka regulacja wprowadzana jest w odpowiedzi do tego, że brakuje rąk do pracy. Można by było zrobić coś na zasadzie dozoru podczas jazdy, ale to angażuje kolejną osobę na całą brygadę...
W ramach tego samego projektu weszła w życie zmiana dotycząca kat. B dla 17-latków (krótsze vacatio legis) i w mediach została okrzyknięta lekarstwem na wykluczenie komunikacyjne, choć wiadomo że chodzi o m.in. hodowlę zawodowych. Natomiast w przypadku kat. D ministerstwo wprost komunikuje, że motywacją były braki kadrowe, zupełnie pomijając kwestie bezpieczeństwa. Dziwne, że portale branżowe nie grzeją tego tematu.

Warto przypomnieć, że prezes Kuźmiński już kilka lat temu apelował o taką zmianę.

Awatar użytkownika
zxcvbnm
Posty: 2583
Rejestracja: 27 paź 2013, 12:12
Lokalizacja: Garażowany w Wawrze

Post autor: zxcvbnm » wczoraj, 15:52

W wielu zawodach poświęca się bezpieczeństwo obniżając wymagania, by po prostu szersze kadry były.
Reprezentacja: 213, 115, 142, 154, 521, 523, 509, S1, KM7, M1, M2

fraktal
Posty: 5550
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » wczoraj, 15:57

reserved pisze:
wczoraj, 12:54
fraktal pisze:
wczoraj, 10:07
Czy prawo jazdy kategorii D dla 18-latków to nie przesada? Dopiero uczą się oni dorosłego życia. Poza tym według pierwotnych założeń mogli oni prowadzić tylko mikrobusy - coś w stylu knypków Relobusa, a teraz się okazuje, że będą mogli prowadzić praktycznie każdy typ autobusu...
Oczywiście że przesada. Mi ręce opadają na te pomysły...
Natomiast z drugiej strony nie zawsze wiek decyduje o dojrzałości do pracy. Znam takich, którzy już w nastoletnim wieku podchodzą dojrzale do tej całej branży i byliby dobrymi pracownikami, a znam takich którzy w zasadzie nigdy nie powinni siadać za kółko. Aczkolwiek 18 lat to zdecydowanie za wcześnie.
No wiadomo, że to też kwestia osobnicza. I też zależy, czy ktoś sobie tak przyszedł tak przypadkowo z ulicy, czy na przykład ma kogoś w rodzinie, kto w branży pracuje czy jakoś się tym interesuje, itp. ,Ale przede wszystkim zależy to od poczucia odpowiedzialności i dojrzałości. A ja pamiętam jak byłem w liceum, to 18-letni koledzy mieli wciąż różne dziwne zabawy - na przykład, walki z użyciem tego co znaleźli na poczekaniu. No i nastolatkowie mają wozić ludzi autobusami?

Stary Pingwin
Posty: 6053
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » wczoraj, 21:16

Dorzucę swoje 0,03 PLN. Nie wiem, jak jest teraz, ale w czasach zamierzchłych osoba idąca do szkoły zawodowej (technikum) przechodziła badania przed przyjęciem do szkoły, zgodne z profilem szkoły. Myślę, że szkoła o profilu kierowca też będzie takowe miała.
Kiedyś istniały szkoły o profilu mechanik-kierowca samochodów osobowych i świat się nie zawalił.
Motorniczowie przed ukończeniem 20 lat też prowadzili tramwaje i nie mieli wypadków.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

Stary Pingwin
Posty: 6053
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » wczoraj, 21:24

vernalisadonis pisze:
27 maja 2026, 11:14
Odkopię temat

https://www.prawodrogowe.pl/informacje/ ... ej-zostani

Nowy zawód w Polsce i niższy wiek dzięki któremu można prowadzić autobus
Wraca kategoria DM?
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

KacpM
Posty: 44
Rejestracja: 09 sie 2023, 19:26

Post autor: KacpM » wczoraj, 21:34

Kategorie zostają po staremu, po prostu obniżone będą progi.

Stary Pingwin
Posty: 6053
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » wczoraj, 21:49

Kategorie tak, ale młody kierowca może wykonywać przewóz tylko w promieniu 50 kilometrów. Normalnie DM (starsi pamiętają, co to za twór).
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

fraktal
Posty: 5550
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » wczoraj, 23:21

Tylko, czy ktoś to będzie sprawdzał, czy będzie to po prostu martwy przepis? Jakoś sobie nie wyobrażam, że policja, czy ITD będzie badać długość czy tam przebieg linii. Ograniczenie byłoby dużo łatwiej wyegzekwować, gdyby dotyczyło długości pojazdu. Poza tym, co to znaczy w promieniu 50 km. Czy chodzi o sumę kursów, 10 5 kilometrowych kółek), czy o przebieg linii w jedną stronę. Jeśli to pierwsze, to wystarczy odpowiednio skrócić zmianę. Generalnie martwe prawo.

fraktal
Posty: 5550
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » wczoraj, 23:30

Stary Pingwin pisze:
wczoraj, 21:16
Motorniczowie przed ukończeniem 20 lat też prowadzili tramwaje i nie mieli wypadków.
Kiedyś 25-latkowie zakładali rodziny i mieli dzieci, więc i 20-latkowie byli dojrzalsi. Po drugie nie było konsol do gier z wyścigami samochodowymi.

px33
Posty: 1782
Rejestracja: 07 lut 2011, 17:43

Post autor: px33 » wczoraj, 23:35

To dokładnie ten sam próg poniżej którego nie trzeba stosować tachografu tylko można jeździć na papierową kartę drogową. Akurat ITD myślę że może całkiem skrupulatnie podchodzić do kontroli, no i jazda na długiej trasie to byłoby duże ryzyko w razie gdyby coś się stało, bo chyba można by to traktować jako jazdę bez uprawnień, czyli OC nie będzie działać.
Ciekawe też jak w tych przepisach będą wyglądać przejazdy techniczne na większą odległość bez pasażerów.

A co do ryzyk to nie jestem przekonany czy 18-latek, który wywali kilkanaście tysięcy na kurs (myślę że mając tyle kasy da się ogarnąć bardziej opłacalne zawody) będzie bardziej niebezpieczny niż agresywny frustrat, który bez problemu przejdzie przez fikcyjne badania psychologiczne czy gość wypalony zawodowo po 40 latach jeżdżenia dzień w dzień.

ODPOWIEDZ