Niezapomniany „widok” poprzez słuch (nie podglądałem) jak dość niedawno kierowca 43xx lał za przystanek na pętli Nowodwory. Było to nocą. Potem głośne dźwięki wydawał z kabiny jakby mu się jedzonko przerzucało po żołądku ewentualne inne procesy trawienne wjechały. Tak. Nie padało ten nocy więc zdziwiłem się dźwiękiem i za chwilę zza wiaty gdzie cumuje N01 kierowca zaj. Płochocińska wyszedł z fajkiem. Ciekawe standardy, w sumie jak co po niektórych tutaj czytam z jaką „kulturą” się obnoszą to składałoby się w całość.reserved pisze: ↑14 wrz 2024, 5:25No ale to z wc można skorzystać zawsze opóźniając odjazd jeśli jest pilna potrzeba. I dobrze że ten toi-toi tam jest. Natomiast na linii niedługiej zdecydowanie wolałbym dłuższe postoje na Ostroroga i jeśli tylko potrzeba nie byłaby pilna to wolałbym "dotrzymać" na Ostroroga żeby załatwić się w cywilizowanych warunkach.![]()
Postoje na krańcach
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
Co w tym jest złego? Zawsze lepiej lać w krzaki za przystankiem niż do obsranego albo zamieszkałego toitoia (ewentualnie z wyrwanym zamkiem) a z tego co pamiętam to tam nie raz tak było. „Głośne dźwięki z kabiny” (XD) to chyba nie jest dobra wola i chęć goscia, poza tym co zmienia z jakiej zajezdni? Z kazda chwila mam jednak wrażenie ze to ai pisze kazda twoją wiadomość.tobk pisze: ↑14 wrz 2026, 11:13Niezapomniany „widok” poprzez słuch (nie podglądałem) jak dość niedawno kierowca 43xx lał za przystanek na pętli Nowodwory. Było to nocą. Potem głośne dźwięki wydawał z kabiny jakby mu się jedzonko przerzucało po żołądku ewentualne inne procesy trawienne wjechały. Tak. Nie padało ten nocy więc zdziwiłem się dźwiękiem i za chwilę zza wiaty gdzie cumuje N01 kierowca zaj. Płochocińska wyszedł z fajkiem. Ciekawe standardy, w sumie jak co po niektórych tutaj czytam z jaką „kulturą” się obnoszą to składałoby się w całość.
Tak to jest jak miasto do tej pory nie zrealizowało Rozporządzenia Ministra Infrastruktury. Współczuję kierowcom. Z baaardzo dawnych lat dzieciństwa pamiętam (a właściwie pamięta mój nos), jak jeszcze jeżdziły "ogórki", że kierowcy w desperacji załatwiali czasem "małą potrzebę" wewnątrz wozu, w tylnym wejściu. To teraz mamy jednak postęp.
Tak mamy postęp, trzy i czterodrzwiowe autobusy, a kierowcy tacy sami, nadal pompują w ostatnich drzwiachman1956 pisze: ↑14 wrz 2026, 16:24Tak to jest jak miasto do tej pory nie zrealizowało Rozporządzenia Ministra Infrastruktury. Współczuję kierowcom. Z baaardzo dawnych lat dzieciństwa pamiętam (a właściwie pamięta mój nos), jak jeszcze jeżdziły "ogórki", że kierowcy w desperacji załatwiali czasem "małą potrzebę" wewnątrz wozu, w tylnym wejściu. To teraz mamy jednak postęp.
Jak nie mają alternatywy...
Tam nie ma krzaków, siatka i parking na styku z wiatą przystankową, no ale jak potrzeba to potrzeba. Albo jak kultura taka jak Twoja i niektórych kolegów tutaj no to kultura o każdej porze doby i wszystko wszędzie wolno. Postój miał na tyle długi że w krzaki można było się przespacerować, a nie lać jak pies gdzie popadnie. Żeby jeszcze nie było obok pasażerów … ale robił to kilka metrów ode mnie. I nie, to nie był wyskok z kabiny w „trybie awaryjnym”, a w trakcie palenia fajka po kilku minutach od zakończenia kursu.
No to sobie porozmawialiście
Co do AI, nie używaj słów, a dokładnie, ich skrótów, których nie rozumiesz. Wiem, że to dziś popularne określenie i się przewija w mass mediach, ale nie wszędzie pasuje
A co do bronienia sikania gdzie popadnie, na beton przy wiacie przystankowej i w okolicy pasażerów, gratulacje, premia się należy
Standardy, których AI by się powstydziła.
A co do bronienia sikania gdzie popadnie, na beton przy wiacie przystankowej i w okolicy pasażerów, gratulacje, premia się należy
-
adamrozbicki
- Posty: 343
- Rejestracja: 15 cze 2024, 15:50
To nie jest do końca o postojach na krańcach, ale lepszego miejsca nie znalazłem.
Wilanów pętla, 19.45. Stoi jeden 180 z informacjomputera, szuka, klą na wyświetlaczu, że odjazd za 29 minut. Pytam grzecznie kierowcę czy będzie odjazd przed nim, odpowiada po czwartej próbie "jest napisane kiedy ja odjeżdżam" (wiem, wiem, odpoczywał). Idę do dyspozytorki z pytaniem czy 180 odjedzie dopiero za pół godziny. Odpowiedź dyspozytorki UWAGA, HIT!!!: tak, o tej porze jeżdzą co pół godziny. Informuję dyspozytorkę, że co 15 minut. Idzie do komputera, szuka, klika. Wraca: "jeden autobus się zepsuł".
Nawet gdybym uruchomił całą moją wrodzoną złośliwość nie wymyśliłbym tak znakomitego opisu warszawskiej komunikacji i poziomu umysłowego części jej pracowników.
Wilanów pętla, 19.45. Stoi jeden 180 z informacjomputera, szuka, klą na wyświetlaczu, że odjazd za 29 minut. Pytam grzecznie kierowcę czy będzie odjazd przed nim, odpowiada po czwartej próbie "jest napisane kiedy ja odjeżdżam" (wiem, wiem, odpoczywał). Idę do dyspozytorki z pytaniem czy 180 odjedzie dopiero za pół godziny. Odpowiedź dyspozytorki UWAGA, HIT!!!: tak, o tej porze jeżdzą co pół godziny. Informuję dyspozytorkę, że co 15 minut. Idzie do komputera, szuka, klika. Wraca: "jeden autobus się zepsuł".
Nawet gdybym uruchomił całą moją wrodzoną złośliwość nie wymyśliłbym tak znakomitego opisu warszawskiej komunikacji i poziomu umysłowego części jej pracowników.
-
adamrozbicki
- Posty: 343
- Rejestracja: 15 cze 2024, 15:50
adamrozbicki pisze: ↑wczoraj, 22:30To nie jest do końca o postojach na krańcach, ale lepszego miejsca nie znalazłem.
Wilanów pętla, 19.45. Stoi jeden 180 z informacją na wyświetlaczu, że odjazd za 29 minut. Pytam grzecznie kierowcę czy będzie odjazd przed nim, odpowiada po czwartej próbie "jest napisane kiedy ja odjeżdżam" (wiem, wiem, odpoczywał). Idę do dyspozytorki z pytaniem czy 180 odjedzie dopiero za pół godziny. Odpowiedź dyspozytorki UWAGA, HIT!!!: tak, o tej porze jeżdzą co pół godziny. Informuję dyspozytorkę, że co 15 minut. Idzie do komputera, szuka, klika. Wraca: "jeden autobus się zepsuł".
Nawet gdybym uruchomił całą moją wrodzoną złośliwość nie wymyśliłbym tak znakomitego opisu warszawskiej komunikacji i poziomu umysłowego części jej pracowników.