Tylko, że przecież nikt nie proponuje całkowitego wywalania komunikacji naziemnej i będzie sporo linii z porządnymi częstotliwościami, 155 z Górc na Bemowo, 177 na Górczewską, no może tylko żeby dojechać na dalszy odcinek Górczewskiej/Leszna jak ktoś nie chce metrem to trzeba będzie się przesiąść z 177/523 w 190, ale wszystkie te linie mają być często, więc to i tak lepsze niż 171 co pół godziny.a/p TALENT pisze: ↑02 paź 2026, 10:19To porozmawiaj ze mną. Jestem niestety ekspertem w temacie jazd do lekarzy na odcinku bemowsko- wolskim. 70+ i choroby nękają. Wymienię wszystkie szpitale/przychodnie w promieniu 200 m. od przystanku 171 z których korzystałem i korzystam. Przychodnia przy Wrocławskiej 17, Medycyna Rodzinna przy Wrocławskiej 7a, ZUS przy Wrocławskiej 20, przychodnia przy Czumy, przychodnia Lux Med w Wola Parku, szpital i przychodnia Attis róg Elekcyjnej i Górczewskiej, szpital przy Płockiej itd. Pomijam szereg innych gabinetów czy aptek po drodze. Osiedla na Bemowie Lotnisku, Górcach, Górczewskiej były zasiedlane w latach 80 i 90 stąd wielu mieszkańców to emeryci bardziej lub mniej schorowani czy słabo poruszający się. Skazanie ich na przesiadki to darwinizm. Wielu z nich ma lęk z korzystania z metra. Robienie totalnej roszady linii autobusowych to dla nich szok i totalna dezorientacja. Kończąc, wszelkie decyzje związane ze zmianami w komunikacji to nie tylko zabawy zarezerwowane dla urzędników czy tzw. miłośników za klawiaturą.
Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.
Bemowo - Bielany
Moderator: Wiliam
Dla nich, mamy społeczeństwo starzejące się, lepsze poczekanie, niż robienie nadmiarowych kroków w pokonywaniu skrzyżowań, schodów, szukaniu wind, wchodzeniu, wychodzeniu i łapania kolejnej części wieloetapowej przesiadki. Ale to trzeba szerzej pomyśleć lub pobyć opiekunem osoby z utrudnionym poruszaniem by zrozumieć.
Taka starsza osoba nie jeździ do szpitala i kilku przychodni i aptek codziennie. Chcąc zachować wszelkie możliwe relacje dla osób starszych powstawałyby linie o częstotliwości raz na dobę. Lepiej zachować sensowną, często kursującą, sieć komunikacji miejskiej, a dla osób z bardzo ograniczoną mobilnością i ograniczoną częstotliwością podróży rozbudować MTON.tobk pisze: ↑02 paź 2026, 14:47Dla nich, mamy społeczeństwo starzejące się, lepsze poczekanie, niż robienie nadmiarowych kroków w pokonywaniu skrzyżowań, schodów, szukaniu wind, wchodzeniu, wychodzeniu i łapania kolejnej części wieloetapowej przesiadki. Ale to trzeba szerzej pomyśleć lub pobyć opiekunem osoby z utrudnionym poruszaniem by zrozumieć.
Na MTON trzeba się było zapisywać kiedyś z dwutygodniowym wyprzedzeniem i jest to transport dla osób na wózkach. A nie każda osoba z ograniczoną mobilnością jeździ na wózku. Natomiast przesiadki same w sobienie są zle same w sobie ale punkty przesiadkowe muszą być dobrze przemyślane i zaprojektowane,a z tym bywa różnie. M2 to i tak luksus, bo na windę w zasadzie przy każdym wyjściu ( poza odcinkiem centralnym).
Gratulację ignorancji różnorodności społeczeństwa, w tym rodowitą, a nie napływową tkankę mieszkańców Warszawy. Obyś posmakował jak to jest mieć 2-3 przesiadki zamiast bezpośredniego połączenia w sytuacji wiekowej i zdrowotnie utrudniającej bieganie między światłami, a wchodzeniem i wychodzeniem z pod ziemi, zanim się tam na stałe zamieszka.
Przesiadka sama w sobie jest utrudnieniem komunikacyjnym. Dogodne przesiadki to fikcja, i jako osoba sprawnie poruszająca się nie raz nie jedną k....ę palnąłem nie zdążając na nią, a przedmówca wysyła na nie osoby starsze, których lawinowo rośnie i mniej nie będzie (dopóki nie zejdą w trakcie jednej z przesiadek?).
Kolego, zanim zaczniesz zgłaszać swoje postulaty, może byś trochę popracował nad poprawnością wyrażania myśli w języku polskim. Bo na razie jest z tym kiepsko.
No dobrze, ale co w takim razie proponujesz? Uruchomienie dziesiątek czy setek nowych linii zewsząd - dowsząd?tobk pisze: ↑03 paź 2026, 13:58
Przesiadka sama w sobie jest utrudnieniem komunikacyjnym. Dogodne przesiadki to fikcja, i jako osoba sprawnie poruszająca się nie raz nie jedną k....ę palnąłem nie zdążając na nią, a przedmówca wysyła na nie osoby starsze, których lawinowo rośnie i mniej nie będzie (dopóki nie zejdą w trakcie jednej z przesiadek?).
Mniej ich tworzyć, tam gdzie to konieczne, a nie tam gdzie urzędnik nawet nigdy nie był, nie zna charakterystyki miejsca i funkcji miejskich. Nie tworzyć przesiadek na potęgę oraz nie bawić się, że zmniejszymy liczbę kursów by w kolejnym sezonie ogłosić małe zainteresowanie. Nawet jak to się mija z prawdą. Szerzej spojrzeć na miasto i jego mieszkańców, a nie z punktu osób wąskiej grupy wiekowej, która i tak zasuwa autem.
Idź swoje dzieci wychowuj lub gdzieś indziej dawać upust swoim potrzebom. I zaktualizuj sobie wiedzę o języku, który także się zmienia, widać ty nie.
Tylko pytanie skąd brać autobusy do obsługi nowych osiedli skoro musimy wszystkie stare linie zostawić żeby jeździły bo ktoś się boi jeździć metrem.tobk pisze: ↑04 paź 2026, 11:46Mniej ich tworzyć, tam gdzie to konieczne, a nie tam gdzie urzędnik nawet nigdy nie był, nie zna charakterystyki miejsca i funkcji miejskich. Nie tworzyć przesiadek na potęgę oraz nie bawić się, że zmniejszymy liczbę kursów by w kolejnym sezonie ogłosić małe zainteresowanie. Nawet jak to się mija z prawdą. Szerzej spojrzeć na miasto i jego mieszkańców, a nie z punktu osób wąskiej grupy wiekowej, która i tak zasuwa autem.
-
stołecznynocnik
- Posty: 192
- Rejestracja: 16 sty 2018, 18:27
Przepraszam czy Ty piszesz pod wpływem jakichś środków? Nie da się zrozumieć tego co tu produkujesz.
Operacja się udała, pacjent zmarł.
W Twoim wypadku język się zmienia w kierunku bełkotu.tobk pisze: ↑04 paź 2026, 11:46Mniej ich tworzyć, tam gdzie to konieczne, a nie tam gdzie urzędnik nawet nigdy nie był, nie zna charakterystyki miejsca i funkcji miejskich. Nie tworzyć przesiadek na potęgę oraz nie bawić się, że zmniejszymy liczbę kursów by w kolejnym sezonie ogłosić małe zainteresowanie. Nawet jak to się mija z prawdą. Szerzej spojrzeć na miasto i jego mieszkańców, a nie z punktu osób wąskiej grupy wiekowej, która i tak zasuwa autem.
Idź swoje dzieci wychowuj lub gdzieś indziej dawać upust swoim potrzebom. I zaktualizuj sobie wiedzę o języku, który także się zmienia, widać ty nie.
Chociaż przyznać trzeba, że w ostatnim poście trochę się ogarnałeś. Tak trzymać.
Moim zdaniem tobk sensownie pisze. Tylko że po prostu niestety poglądowo idzie w kierunku zupełnie innym niż jedyny słuszny na tym forum. Mówię niestety głównie dlatego, że ubolewam nad tym że nie da się pogodzić systemu przesiadkowego i zapewnienia mniej sprawnym dogodnych dojazdów.
Na razie to tak zachwalany system dogodnych przesiadek kończy się propozycją linii na Gołąbki co 30 minut. Czyli „linie-dziady” wywalamy, ale całym osiedlom proponujemy jedną linię z częstotliwością dla nikogo.
Żeby system przesiadkowy działał linie dowozowe z osiedli do szyny muszą jezdzić często, maksymalnie co 10 minut. Da się uprościć układ, zmniejszyć liczbę numerków i zachować element linii socjalnych. Tylko trzeba mieć jaja i chcieć.
Wiele już zostało napisane, nie ma się co powtarzać. Ale proponowane rozwiązania na pewno nie są rozwojem i tworzeniem przyjaznej oferty przewozowej.
Żeby system przesiadkowy działał linie dowozowe z osiedli do szyny muszą jezdzić często, maksymalnie co 10 minut. Da się uprościć układ, zmniejszyć liczbę numerków i zachować element linii socjalnych. Tylko trzeba mieć jaja i chcieć.
Wiele już zostało napisane, nie ma się co powtarzać. Ale proponowane rozwiązania na pewno nie są rozwojem i tworzeniem przyjaznej oferty przewozowej.
No właśnie, to cytując: skąd wziąć pojazdy.
Otóż to.
Kolejne spadki korzystania ze zbiorkomu nastąpią. Tam gdzie metro nie obsługuje miasta, a gdzie w skutek cięć zabrano kolejne linie, a inne ograniczono. I potem co, podwyżki cen biletów z powodu spadku klientów ZTM?
Amen
-
adamrozbicki
- Posty: 348
- Rejestracja: 15 cze 2024, 15:50
Co za chory bełkottobk pisze: ↑03 paź 2026, 13:58Gratulację ignorancji różnorodności społeczeństwa, w tym rodowitą, a nie napływową tkankę mieszkańców Warszawy. Obyś posmakował jak to jest mieć 2-3 przesiadki zamiast bezpośredniego połączenia w sytuacji wiekowej i zdrowotnie utrudniającej bieganie między światłami, a wchodzeniem i wychodzeniem z pod ziemi, zanim się tam na stałe zamieszka.
Przesiadka sama w sobie jest utrudnieniem komunikacyjnym. Dogodne przesiadki to fikcja, i jako osoba sprawnie poruszająca się nie raz nie jedną k....ę palnąłem nie zdążając na nią, a przedmówca wysyła na nie osoby starsze, których lawinowo rośnie i mniej nie będzie (dopóki nie zejdą w trakcie jednej z przesiadek?).