Stan techniczny autobusĂłw MZA a bezpieczeĹstwo pasaĹźerĂłw
Ano, ciekawi mnie zima na R-6. Chyba nie da się przechować wszystkich kwadratów, gniotów i odkurzaczy upchniętych w hali, choć pomysł jest niezły. Ja zapłaciwszy mistrzowi "płynną walutą" 3małem 5291 na kanale,a zmiennik wsiadał rano do napompowanego i ciepłego wozu. To taki offtopiczek. A zima na R-6 po ujednoliceniu taboru może być intrygująca
Pzdr.
Rozumiem, że chcesz zamaskować swoją ignorancję gadulstwem. Otóż młody człowieku, Ikarusy będace w wieku Neoplanów i Jelczy M1x1 czyli rocznik 1997 mie miały jeszcze robionych żadnych remontów. To samo się tyczy większości Ikarusów z 1995 roku oraz sporej części z 1994 roku. Przewidywany czas eksploatacji Ikarusów do pierwszego NG to 10-12 lat, dla niskaczy miało być podobnie, ale jak widać po ich stanie dręczy je syndrom Berlieta czyli kompletne nieprzystosowanie do warunków warszawskich (Neoplan) oraz fatalna jakość wykonania (Jelcz). Zresztą obejrzyj sobie, jak będziesz miał możliwość, kratownice Jelczy, to zobaczysz. Wiem o czym piszę.Predator pisze: A jak czytam na forum wypowiedzi niektórych osób na forum które piszą że Neoplany czy Jelcze są złe bo wyglądają jak wyglądają (a już nie wspomina o braku jakichkolwiek remontów) to mnie dosłownie zwala z krzesła, bo jak można pisać takie głupoty.
Najstarsze Neoplany mają tyle lat i jeżdżą, a Ikarusy by już do tej pory w ich wieku przeszły ze 3 poważne remonty.
pzdr
zadzior
[ Dodano: 2006-01-19, 14:08 ]
A ci mechanicy, to z jakiej remizy? Bo jak ze Stalowej, to co im się może psuć oprócz Ikarusów, kilkuletnie MANy? Jedyne co tam się jeszce mocno psuje to gnioty (sam ostatnio takiego tam widziałem, miał zdjęte blachy i kompletnie spróchniałą kratownice!!!). O Neoplanach, to się raczej nich Kleszczowi mechanicy się wypowiedają, a o Jelczach najlepiej Redutowi.Predator pisze:Tak się składa, że mam znajomych paru mechaników w MZA i oni mówią, że głównie ich klientami na warsztatach są Ikarusy – to one bez wyjątku psują się najczęściej i mają najwięcej usterek (także najnowsze 57xx). I to właśnie Ikarusy potrzebują najwięcej napraw i remontów.fraktal pisze:To też chyba lekka przesada. Najstarsze Neoplany są z 97 roku, nie licząc tego rodzynka, ale o wyjątkach nie wspominam, Ikarusy serii 57 są ich "rówieśnikami", a chyba nie przechodziły one jeszcze poważnego remontu - choć w sumie nie śledzę tych renowacji, więc pewnie się mylę. Ale zgoda, że żaden autobus bez remontu nie doczeka 15-20 lat.
Bo z niskopodłogowcami podobno jest tak, że one się raczej nie psują i częstych napraw nie potrzebują, ale jak już się któryś zepsuje to jest często poważniejsza naprawa – a z Ikarusami jest odwrotnie – mają dużo małych usterek.
Ps. Choć jak mi kiedyś jeden z mechaników na R13 powiedział ,że on naprawiając Ikarusy już sam zna parę wozów co do których ma wątpliwości odnoście ich stanu technicznego, i mimo ich ciągłych napraw sam zastanawia się czasem czy chciałby czym takim jechać.
pzdr
zadzior
Co do Ikarusów - skoro są takie niezawodne - szczególnie te z 95 i 97 roku, to dlaczego ogrzewanie w nich nie działa - o czym można się przekonać podczas siarczystych mrozów? Co by nie mówić o Neoplanach, to ogrzewanie działa w nich dużo lepiej niż w ich równolatkach Ikarusach - a przynajmniej tak było jeszcze zeszłej zimy, gdy jeździłem tymi stacjonującymi na Woronicza... (odkąd wszystkie trafiły na Kleszczową, to nie jeżdżę nimi aż tak często) Zresztą tak nawiasem mówiąc, to ja nie rozumiem tłumaczenia MZA, że ogrzewanie jest niewydajne. Przecież jeśli coś sie popsuło, to należy to naprawić, a nie można wszystkiego zwalać na szpary w drzwiach - w niektórych Solarkach też są już szpary w drzwiach (niestety - na szczęście nieduże), ale jak kierowca podkręci ogrzewanie, to nie odczuwa się żadnego dyskomfortu. Fakt faktem, że Jelcze - gnioty i odkurzacze są raczej awaryjne (o czym można się przekonać, kontaktując się z Redutową), a ogrzewanie w nich jest również mało wydajne (podobnie, jak w Ikarusach). Problem w tym, że Ikarusomaniacy traktują wszystkie autobusy niskopodłogowe jednakowo krytycznie (a przecież ich jakość zależy także od marki i typu oraz być może czasem nawet od miejsca produkcji), natomiast raczej bezkrytycznie mówią o swoich Ikarusach. Apeluję o więcej obiektywizmu, choć zwykle jest tak, że miłośnicy tego, czy owego są raczej mało krytyczni w stosunku do obiektu swego uwielbienia.
Umówmy się,że w Ikarusach nie ma ogrzewania.Te trzy,czy cztery nagrzewnice,które są z przodu pojazdu nigdy nie nagrzeją takiego pudła jakim jest Ikarus[chyba,że pomogą pasażerowie chuchając].Jeśli chodzi o podkręcenie ogrzewania przez kierowcę to nie jest to możliwe,bo w autobusach jest tak,że ogrzewanie jest albo włączone albo nie[także niskopodłogowych].Jedyne co może zrobić kierowca to wybrać jeden z dwóch biegów dmuchawy.W nowych Solarisach ogrzewaniem i klimatyzacją steruje elektronika i tam kierowca nie ma już nic do powiedzenia.
Jeśli chodzi o SU 18, to wiem, że tu ogrzewaniem steruje w całości elektronika. Jeśli chodzi o SU15, to, jak się zdaje, wybranie drugiego - szybszego biegu dmuchawy powinno właśnie sprawić, że w autobusie jest cieplej niż przy tym biegu wolniejszym (taką mam przynajmniej intuicję). Można to zatem chyba, być może nie do końca ściśle określić, podkręceniem ogrzewania.
A ja może powtórzę pytanie za poprzednikiem: Skoro Ikarusy są lepsze to dlaczego tylko na przykładzie ogrzewania Neoplany i Ikarusy (równolatki, bo o starszych modelach nawet nie wspominam) tak się różnią. W niskopodłogowcach (poza wyjątkami – głównie Jelczami) raczej ciężko było znaleźć dzisiaj mróz i szron na szybach, a w Ikarusach nawet z serii 57xx większość jeździła przez cały dzień z kilku milimetrową warstwą szronu (a czasami i lodu).
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Zawsze są wyjątki – nie można generalizować. Ale radził bym patrzeć na ogół zagadnienia, a nie na jego szczegółFikander pisze:Się nie zgodzę do końca. Dziś jechałem fantastycznie wygrzanym Ikarem na 523, wczoraj bodajże nieludzko wyziębionym Kleszczoplanem na 187...
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Zależy które - być może te 97 roku. Te z 98 i 99 były jeszcze rok temu w dobrym stanie (za wyjątkiem może 6976), z wydajnym ogrzewaniem. Ja pamiętam jedną z ostatnich swoich podróży Neoplanem z R-7 w lutym zeszłego roku (6876). W środku było ciepło, aż miło... Czyżby na Kleszczowej ich stan tech. się aż tak pogorszył?Fikander pisze:Ogólnie niektóre neoplany mają spore kłopoty ze szczelnością i porządnie takiego nagrzać nie jest łatwo, to fakt - stąd też dziś, mając właśnie bezpośredni wybór Neo@187 i Ik@523, wybrałem to drugie.
To tylko pogratulować MZA inteligencji i zacofania. Na zachodzie autobusy naprawiane są na bieżąco, a kapitalny remont po maksimum 7-8 latach.zadzior pisze:Przewidywany czas eksploatacji Ikarusów do pierwszego NG to 10-12 lat, dla niskaczy miało być podobnie,
A jeżeli MZA chce dalej praktykować swój zwyczaj to proponuje zakup nie autobusów, ale wozów opancerzonych z Rosji – żadnych warunków pogodowych się nie boją, a i dzięki budowie wandale im niewiele zrobią – im to remont nie jest potrzebny nawet po 30 latach.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą