No tak-:) Slonce Moskwy.Bastian pisze:Wissarionowicz raczej...
Ateizm, wiara i tematyka kościelna...
Moderator: Szeregowy_Równoległy
Z całym szacunkiem i sympatią do Ciebie Jarku, ale jakoś Twoje natchnione kazania, zarówno na forum, jak i na GG, a nawet w "realu", nie przybliżyły mnie nawet o krok do religii katolickiej. Wręcz przeciwnie: ugruntowałem się jedynie w opinii, że dobrze zrobiłem "wypisując" się od rzymskich katolików. I wierz mi, że niemająca umiaru ani żadnych empirycznych (z rozmysłem nie mówię o rozumowych, jako zupełnie rozłącznych od spraw wiary) podstaw apoteoza jednej jedynej religii i zarzucanie co bardziej tolerancyjnym adwersarzom "kryptoreklamy zachowań homoseksualnych" etc. naprawdę nie przysporzy Twojej religii sympatyków. Chociażby dlatego, że nie ma nic wspólnego z miłosierdziem, którego piewcą w najczystszej formie był Jezus Chrystus i które rzekomo leży u podstaw religii katolickiej.Jarek pisze:Widziesz, ja nie jestem tutaj do końca przekonany, że w otaczającym świecie każdy zetknął się z chrześcijaństwem. Myślę, ze o takim zetknięciu można mówić dopiero, jak się pozna kogoś, kto traktuje chrześcijaństwo "na serio", przeczytanie o religii w internecie czy zobaczenie programu w TV wiele nie daje. Na pewno nie daje wiary.
Musisz zmienić metody ewangelizacyjne, jeśli chcesz zacząć odnosić w tej materii sukcesy
Pozdrawiam
demagogią to jest własnie nazwanie historii Kościoła "jedną, wielka rzezią"iosellin pisze:demagogia. Uwazasz palenie zywcem niewinnego czlowieka na stosie za "niechlubna sprawe"? bo ja to nazywam rzezia
no rzeczwyście kłamliwa, bo:iosellin pisze:chociaz pewnie pojdziesz w zaparte i uznasz, ze spreparowane/strona lewacka/komunistyczna/czy-jakas-tam-inna)
zarzucają, że Mein Kampf nie znalazło się w indeksie ksiąg zakazanych, czyli jak sie wpisuje tam pozycje - to źle, nagle okazaje się, że jak się nie wpisuje - też źle
po drugie - w całej swoim rewolucyjnym zapale autor zapomniał o encyklikach Mit brennender Sorge oraz Summi Pontificatus
w tej ostatniej(a ogłoszonej 20.X.39) papież zwraca uage na tragedie Polski, nie przeszkadza to autorowi strony pisać:
a więc strona jest kłamliwa c.n.d.kiedy Anglia i Francja wezwały go, by potępił Niemcy jako agresora i sprawcę drugiej wojny światowej - papież odrzucił ich apel. Znał prawdę ale milczał.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
Dlaczego nie? To już jest zakaz wyrażania własnych poglądów?Nie można tak pisać!
[ Dodano: 2007-03-15, 17:52 ]
W którego? W Zeusa, czy w Posejdona?dokładnietakiego ateiste,prędzej czy później życie nauczy wiary w Boga
[ Dodano: 2007-03-15, 17:56 ]
Tylko tych słabej wiary...Janeczek pisze:Bo to obraża wszystkich, którzy wierzą.iosellin pisze:Ale dlaczego nie mozna?
Oczywiście, że wolno, ale nikt nie powinien obrażać wiekszości Polaków. Nie wszystkie własne poglądy nadają się do tego aby je tu pisać.Delfino pisze:Dlaczego nie? To już jest zakaz wyrażania własnych poglądów?Nie można tak pisać!
[ Dodano: 2007-03-15, 17:59 ]
Nie wydaję mi się.Delfino pisze:Tylko tych słabej wiary...Janeczek pisze: Bo to obraża wszystkich, którzy wierzą.
Niezłych rzeczy musiał się naczytać w teczkach w IPN-ie ks. prof. Tomasz Węcławski, skoro sutannę z wrażenia rzucił... (ponoć ostatnimi czasy to plaga, czarne kiecki wyszły z mody?) Jak trwoga to do Boga - kościoły pełne ludzi uciekających przed ustrojem (ustrojstwem?) i SB, a tu się okazuje, że z deszczu pod rynnę. 
(Ciekawe, co by było, jakby Watykan udostępnił historykom/teologom/inszym naukowcom cały zasób papieskiej biblioteki, razem z tymi tekstami, których zwykły śmiertelnik niegodzien oglądać. Chociaż nie, pewnie niezła heca by była i nielicha wojna za pasem...
)
(Ciekawe, co by było, jakby Watykan udostępnił historykom/teologom/inszym naukowcom cały zasób papieskiej biblioteki, razem z tymi tekstami, których zwykły śmiertelnik niegodzien oglądać. Chociaż nie, pewnie niezła heca by była i nielicha wojna za pasem...
Nie ma mnie...
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
to, że "większość" to nie ma jakiegokolwiek znaczenia... Zresztą niedługo popadniemy w paranoję i tak jak w przypadku islamu nic nie będzie można pisać.Janeczek pisze:Oczywiście, że wolno, ale nikt nie powinien obrażać wiekszości Polaków. Nie wszystkie własne poglądy nadają się do tego aby je tu pisać.Delfino pisze: Dlaczego nie? To już jest zakaz wyrażania własnych poglądów?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Wiesz, ja nawet nie liczę na to, że kogokolwiek przekonam do zmiany poglądów. To jest Forum dyskusyjne, a więc dyskutuję zabierając głos w niektórych sprawach. Zwłaszcza tych najbardziej aktualnych, a do nich zalicza się zmiana obyczajów Europy Zachodniej. Czuję się zobowiązany bronić wartości chrześcijańskich.Dennis pisze:Z całym szacunkiem i sympatią do Ciebie Jarku, ale jakoś Twoje natchnione kazania, zarówno na forum, jak i na GG, a nawet w "realu", nie przybliżyły mnie nawet o krok do religii katolickiej. Wręcz przeciwnie: ugruntowałem się jedynie w opinii, że dobrze zrobiłem "wypisując" się od rzymskich katolików.
O co Ci chodzi? Fakt, że Chrystus zmartwychwastał i założył kościół wystarczy, by, jak to określiłeś, "nie mieć umiaru" i robić "apoteozę jednej religii". Czy coś jeszcze jest potrzebne?Dennis pisze:niemająca umiaru ani żadnych empirycznych (z rozmysłem nie mówię o rozumowych, jako zupełnie rozłącznych od spraw wiary) podstaw apoteoza jednej jedynej religii
Co by dla Ciebie było sukcesem? Gdyby ktoś nagle zmienił poglądy o 180 stopni? Wystarczy, że się ktoś zastanowi. Zresztą, jeśli ktoś zaczyna publicznie tłumaczyć, czemu się "wypisał" z kościoła, to znaczy, że czuje jakiś wyrzut sumienia, bo inaczej po co by zabierał głos. Jeśli dana sprawa jest dla kogoś niewarta uwagi, to się po prostu nie odzywa.Dennis pisze:Musisz zmienić metody ewangelizacyjne, jeśli chcesz zacząć odnosić w tej materii sukcesy
Miłosierdzie wymaga, by czasami mówić rzeczy niepopularne, takie o których z góry wiadomo, że spotkają się z wrogim odbiorem. Jezusa, na którego się powołujesz, chciano kamienować prawie zawsze po tym, jak zabrał głos publicznie, bo ktoś się poczuł tak urażony. I to kto chciał kamienować - faryzeusze, czyli najbardziej szanowani ludzie wśród Żydów. "Sługa nie jest większy od swego Pana", dlatego zawsze, gdy ktoś przyznaje się do wartości chrześcijańskich, jest atakowany i to jest normalna reakcja. Przecież apostołów też pozabijano. Dzisiaj się nikogo nie zabija, na szczęście, tylko wyśmiewa i stosuje społeczny ostracyzm.Dennis pisze:Chociażby dlatego, że nie ma nic wspólnego z miłosierdziem, którego piewcą w najczystszej formie był Jezus Chrystus i które rzekomo leży u podstaw religii katolickiej
Św. Paweł, najskuteczniejszy z apostołów, krytykował zachowania homoseksualne bardzo ostro. Więc jeśli miałbym naśladować dobre wzorce, to paradoksalnie powinienem jeszcze zaostrzyć ton wypowiedzi i przestać wazyć każde pojedyncze słowo, by na ile to mozliwe nikogo nie urazić.Dennis pisze:zarzucanie co bardziej tolerancyjnym adwersarzom "kryptoreklamy zachowań homoseksualnych" etc. naprawdę nie przysporzy Twojej religii sympatyków
Idac Twoim tokiem myslenia, jezeli ktos publicznie mowi o swojej wierze, to znaczy ze tak naprawde ma spore watpliwosci, bo gdyby nie mial to by nic nie mowil tylko sobie wierzylJarek pisze:Zresztą, jeśli ktoś zaczyna publicznie tłumaczyć, czemu się "wypisał" z kościoła, to znaczy, że czuje jakiś wyrzut sumienia, bo inaczej po co by zabierał głos.
Poza tym, nie zauwazylam, zeby ktokolwiek "sie tlumaczyl", raczej pokazujemy przyklady na to, jak wyzwolic sie z katolickiego prania mozgu czy tez jak sobie dobrze zyc majac w nosie ten caly cyrk z religia i w ogole nie biorac jej pod uwage w swoim zyciu
Czy Ty, przepraszam, zyjesz w jakims innym kraju niz pozostali grupowicze?Jarek pisze:dlatego zawsze, gdy ktoś przyznaje się do wartości chrześcijańskich, jest atakowany i to jest normalna reakcja.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36226
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Fakt, powiadasz?Jarek pisze:Fakt, że Chrystus zmartwychwastał i założył kościół wystarczy, by, jak to określiłeś, "nie mieć umiaru" i robić "apoteozę jednej religii". Czy coś jeszcze jest potrzebne?
Nie neguję tego, że Chrystus żył naprawdę (kiedyś historycy mieli co do tego wątpliwości, teraz jednak raczej się z faktem jego ziemskiej egzystencji zgadzają), a tylko to, że zmartwychwstał.
Więc reasumując: owszem, coś jeszcze bym uznał za potrzebne - mianowicie powołanie się na takie fakty, które uznaje także i druga strona dyskusji
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
-
Ikarus 5780
- Posty: 756
- Rejestracja: 26 gru 2005, 19:36
- Lokalizacja: Marki / Saska Kępa
Ja też uważam, że to nie fakt, a Prawda. To są dwie różne rzeczy. Można przedstawić fakt - tzw. stan faktyczny, a można przedstawić Prawdę. To zupełnie 2 różne pojęcia, które ludzie często mylą. Ujmę to banalnie, na fakty każdy może mieć, monopol, na prawdę wg mojej religii tylko Bóg, co nie znaczy, że ludzie często nie mówią prawdy.Bastian pisze:Fakt, powiadasz?Jarek pisze:Fakt, że Chrystus zmartwychwastał i założył kościół wystarczy, by, jak to określiłeś, "nie mieć umiaru" i robić "apoteozę jednej religii". Czy coś jeszcze jest potrzebne?Otóż trudno opierać dyskusję na czymś, co dla ciebie jest faktem, a dla mnie zupełnie nie.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36226
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Nie zrozumiałem nic, a nic.
Tak, czy owak - wy twierdzicie, że Chrystus zmartwychwstał, my zaś, że w żadnym wypadku. Więc nie można z tego czynić założenia do jakiejkolwiek dyskusji, bo takie założenia muszą być uznane przez obydwie strony, a nie tylko jedną. Inaczej dyskusja się po prostu "rozmija".
Tak, czy owak - wy twierdzicie, że Chrystus zmartwychwstał, my zaś, że w żadnym wypadku. Więc nie można z tego czynić założenia do jakiejkolwiek dyskusji, bo takie założenia muszą być uznane przez obydwie strony, a nie tylko jedną. Inaczej dyskusja się po prostu "rozmija".
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Celne podsumowanieFischlein pisze:Widzisz, Bastian, ja zrozumiałam tylko tyle, że nikt mi nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Fakt faktem, białe jest białe itd. Ale Prawda mówi inaczej.
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...