To chyba nic nie daję, bo sam takki przypadek zgłosiłem kiedyś i sytuacja nie uległa poprawie. Jeśli przez wyłączoną blokadę przystankową odniosę kiedyś poważny uszczerbek na zdrowiu, to wystąpię do ITS-u o odszkodowanie i może to ich bardziej zdyscyplinuje. Swoją drogą MZA opublikowało specjalny formularz dotyczący ewentualnych wniosków o odszkodowanie w przypadku odniesienia przez pasażera poważnego uszczerbku na zdrowiu podczas podróży autobusem.MZ pisze:Proponuję też takie przypadki zgłaszać od razu kierownictwu warszawskiego oddziału ITS.
Blokady przystankowe
-
Jožin z bažin
- Posty: 1207
- Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
- Lokalizacja: z bažin
- Kontakt:
W razie napadu - zgoda, tym bardziej, że niektórzy kieszonkowcy na przykład przytrzymują drzwi, by uniemożliwić odjazd pojazdu. Ale na przykład nie przekonuje mnie argument, że jest to lek na ludzi wsiadających do wozu w ostatniej chwili, bo kierowca i tak nie może ruszyć w przypadku, gdy ktoś usiłuje wsiąść do wozu, tym bardziej nie może ruszyć z otwartymi drzwiami, gdy w środku są pasażerowie (zwłaszcza gdy stoją blisko drzwi). Tego typu sytuacje, które się zdarzają, nie są normalne, więc wyłączenie blokady na niewiele tu się zda.
-
Jožin z bažin
- Posty: 1207
- Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
- Lokalizacja: z bažin
- Kontakt:
Analogia z pożarami nie wydaje mi się trafna. Zgodziłbym się na te przełączniki, ale pod warunkiem, że kierowca, który śwadomie wybierze jazdę z wyłączoną blokadą przystankową, a potem choćby przez nieuwagę lub ze zmęczenia "nie zauważy" otwartych drzwi i ruszy, stwarzając niebezpieczeństwo dla pasażerów, byłby bardzo surowo potraktowany. Coś za coś... Pod wyrażeniem "bardzo surowo potraktowany" rozumiem to, czego się, być może, Hieronimie domyślasz, ale chcąc uniknąć kolejnej awantury na forum, uchylę tym razem od nazwania rzeczy po imieniu.
-
Jožin z bažin
- Posty: 1207
- Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
- Lokalizacja: z bažin
- Kontakt:
Jeśli nikomu nic się nie stanie to po co miałby być karany?fraktal pisze:który śwadomie wybierze jazdę z wyłączoną blokadą przystankową, a potem choćby przez nieuwagę lub ze zmęczenia "nie zauważy" otwartych drzwi i ruszy, stwarzając niebezpieczeństwo dla pasażerów, byłby bardzo surowo potraktowany
Hieronim pisze:Kierowca, odpowiada za wszystkie zdarzenia i wypadki związane z ruchem autobusu wynikłe z jego winy.
DokładnieHieronim pisze:To wystarczy.
Swiadome i rozmyslne stworzenie zagrozenia dla pasazerow.Proboszcz pisze:Jeśli nikomu nic się nie stanie to po co miałby być karany?fraktal pisze:który śwadomie wybierze jazdę z wyłączoną blokadą przystankową, a potem choćby przez nieuwagę lub ze zmęczenia "nie zauważy" otwartych drzwi i ruszy, stwarzając niebezpieczeństwo dla pasażerów, byłby bardzo surowo potraktowany
Jazda z prędkością 51 km/h w terenie zabudowanym autobusem też jest świadomym i rozmyślnym stworzeniem zagrożenia dla zdrowia i życia pasażerów, gdyż jest to złamanie jednego z najważniejszych moim zdaniem przepisów o dozwolonej prędkości. Ale jakoś za to kierowcy nie są karani...MisiekK pisze:Swiadome i rozmyslne stworzenie zagrozenia dla pasazerow.
Proboszcz pisze:Jazda z prędkością 51 km/h w terenie zabudowanym autobusem też jest świadomym i rozmyślnym stworzeniem zagrożenia dla zdrowia i życia pasażerów, gdyż jest to złamanie jednego z najważniejszych moim zdaniem przepisów o dozwolonej prędkości. Ale jakoś za to kierowcy nie są karani...
Trzeba być debilem żeby jeżdżąc z rozłączoną blokadą nie zwracać uwagi na zamykanie drzwi... Tacy ludzie nie powinni się do tego dotykać. Tego należy używać z rozwagą czego o niektórych kierowcach ITSu nie można powiedzieć... Z jednego takiego wehikułu w barwach ITSu prawie wypadłem rok temu jak zaczął jechać gdy wsiadałem do autobusu (kiero ksywa "Dzieciak")MZ pisze:A jazda z prędkością 51 km/h z otwartymi drzwiami?
Proboszcz pisze:Trzeba być debilem żeby jeżdżąc z rozłączoną blokadą nie zwracać uwagi na zamykanie drzwi... Tacy ludzie nie powinni się do tego dotykać. Tego należy używać z rozwagą czego o niektórych kierowcach ITSu nie można powiedzieć.
Ale przecież to że ktoś jest debilem nie znaczy, że trzeba go karać. Sam potem będzie bulił kasę za swoją nieuwagę. Poza tym jeśli ktoś zauważa, że drzwi zaczynają mu odbijać przy ruszaniu to albo przestaje jeździć bez blokady albo bacznie obserwuje drzwi. Poza tym jeśli się patrzy w lewe lusterko to też do momentu gdy wyjedzie z zatoki (czyli ok 20 km/h) a taka prędkość przy otwartych drzwiach nie powinna nikomu zaszkodzić. Sam jeżdżąc na nockach z kumplem otwierałem drzwi przy prędkości ok 25-30 km/h (w dzień przy trochę mniejszej prędkości) i jakoś nikomu się nic nie stało...MZ pisze:Zaprzeczasz sam sobie. Najpierw piszesz, że jeśli nikomu nic się nie stanie, to nie ma powodu karać kierowcy, a potem sam wyzywasz takich kierowców od debili.