Proboszcz pisze:Poza tym jeśli się patrzy w lewe lusterko to też do momentu gdy wyjedzie z zatoki (czyli ok 20 km/h) a taka prędkość przy otwartych drzwiach nie powinna nikomu zaszkodzić. Sam jeżdżąc na nockach z kumplem otwierałem drzwi przy prędkości ok 25-30 km/h (w dzień przy trochę mniejszej prędkości) i jakoś nikomu się nic nie stało...
Blokady przystankowe
Nie będziesz mi mówił co jest odpowiedzialne a co nie. Nie znasz sytuacji na nocach to nie cwaniakuj.MZ pisze:A to, co robiłeś, było nieodpowiedzialne, biorąc pod uwagę to, ilu pasażerów w nocy jest nietrzeźwych.
Jak ktoś jest sierotą to i wychodząc ze stojącego autobusu się połamie...MZ pisze:Wystarczy, że przy 5 km/h wypadnie przez drzwi i może złamać rękę lub nogę, nie mówiąc już o dostaniu się pod koło
Proboszcz pisze:Nie będziesz mi mówił co jest odpowiedzialne a co nie. Nie znasz sytuacji na nocach to nie cwaniakuj.
Tylko z taką różnicą, że wtedy na własną odpowiedzialność. Dyskusję uważam za zakończoną.Proboszcz pisze:Jak ktoś jest sierotą to i wychodząc ze stojącego autobusu się połamie.
To znaczy, ze autobusy powinny jezdzic bez blokad drzwiowych i ile fabryka pod pedal dala, bo jakos nie jest sie karanym? Ciekawy poglad.Proboszcz pisze:Jazda z prędkością 51 km/h w terenie zabudowanym autobusem też jest świadomym i rozmyślnym stworzeniem zagrożenia dla zdrowia i życia pasażerów, gdyż jest to złamanie jednego z najważniejszych moim zdaniem przepisów o dozwolonej prędkości. Ale jakoś za to kierowcy nie są karani...MisiekK pisze:Swiadome i rozmyslne stworzenie zagrozenia dla pasazerow.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
no właśnie, dwa razy więcej nieuważnych pasażerów, w stanie nietrzeźwym i na pewno jest to sprzyjająca sytuacja do otwierania drzwi w bieguProboszcz pisze:Nie będziesz mi mówił co jest odpowiedzialne a co nie. Nie znasz sytuacji na nocach to nie cwaniakuj.MZ pisze:A to, co robiłeś, było nieodpowiedzialne, biorąc pod uwagę to, ilu pasażerów w nocy jest nietrzeźwych.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Jak byłem mały to wysiadłem z tramwaju, który jeszcze się toczył i przewróciłem się na ziemię. Nic mi się nie stało, ale teraz nie wysiadam przy prędkości dotaczania się pojazdu większej niż 5 km/h (oczywiście gdy kiero/ motorniczy otworzy wcześniej drzwi).
[ Dodano: 2007-04-23, 01:41 ]
) NIC się nie stanie.
Dlatego podważa ona argument, że jeżdżenie nocnymi bez blokady jest niebezpieczne, "bo pasażerowie są pijani". To już prędzej trzeźwemu by się coś stało, gdyby np. kierowca ruszył podczas wsiadania przez pasażera...
[ Dodano: 2007-04-23, 01:41 ]
Zacytowałem Flasha z tematu Wypadki i awarie. Nie wiem, ki diabeł w tym tkwi, ale jest taka prawidłowość, że pijanemu nigdy (no dobra, prawie nigdyFlash8222 pisze:Pewien młody pijany osobnik przechodził w niedozwolonym miejscu i oczywiście nie rozglądał się czy jedzie jakiś tramwaj. Został uderzony prawym lusterkiem w głowę w ten sposób, że zbił lustro i skrzywił sztycel, oczywiście poszkodowanemu nic się nie stało (Głupi zawsze ma szczęście).
Dlatego podważa ona argument, że jeżdżenie nocnymi bez blokady jest niebezpieczne, "bo pasażerowie są pijani". To już prędzej trzeźwemu by się coś stało, gdyby np. kierowca ruszył podczas wsiadania przez pasażera...
On w nocy przy większych prędkościach otwierał niż ja...MZ pisze:W razie wypadku to Twój znajomy odpowie.
A czy ja gdzieś napisałem, że otwierałem je przy takiej prędkości gdy było full ludzi na pace? Ja piszę o sytuacji gdy pojedyncze osoby wchodziły/wychodziły i miałem je w zasięgu lusterka tak więc widziałem czy wypadają czy nie... Przecież nikt nie będzie takich numerów robił jak na schodkach stoją nawalone typy (chociaż i takie sytuacje się zdarzają jak wracam często 602 do domu)MeWa pisze:no właśnie, dwa razy więcej nieuważnych pasażerów, w stanie nietrzeźwym i na pewno jest to sprzyjająca sytuacja do otwierania drzwi w biegu
Mi nie brakuje. Raz już prawie wypadłem przez typa z ITSu, którego opisywałem wcześniej. Poza tym musiałem się mocno trzymać, żeby nie wypaść kiedyś z wozu 5330MeWa pisze:Naprawdę brakuje Ci wyobraźni, że nawet przy małej prędkości, ale gdy autobus JEDZIE, można się przewrócić?
Poza tym czemu nie czepiacie się motorniczych nagminnie otwierających drzwi zanim wyhamują i to też nie przy małych prędkościach?
Witam.
W u-botach drzwi nie otworzysz póki tarcze nie złapią.
W Delfinach drzwi otwierają się przy prędkości < ~3km/h
W wy(g)łupkach sytuacja ma się podobnie co do u-botów
ps jeszcze nie widziałem aby któryś z motorowych otworzył drzwi (13N, 105Na) przy prędkości 15km/h nie wspominając o wyższych prędkościach.
Ciekawa teoria.Proboszcz pisze:(...) Poza tym czemu nie czepiacie się motorniczych nagminnie otwierających drzwi zanim wyhamują i to też nie przy małych prędkościach?
W u-botach drzwi nie otworzysz póki tarcze nie złapią.
W Delfinach drzwi otwierają się przy prędkości < ~3km/h
W wy(g)łupkach sytuacja ma się podobnie co do u-botów
ps jeszcze nie widziałem aby któryś z motorowych otworzył drzwi (13N, 105Na) przy prędkości 15km/h nie wspominając o wyższych prędkościach.
Memento mori
120503141125010703240322100835281205031411251309040905112611040811
120503141125010703240322100835281205031411251309040905112611040811
A mnie zastanawia sens otwierania drzwi przy prędkości 20 km/h? Czy kierowcy autobusów nocnych naprawdę wierzą, że to przyspieszy wymianę pasażerów? Przecież nikt o zdrowych zmysłach nie będzie wyskakiwał przy takiej prędkości z wozu, tylko poczeka aż wóz się zatrzyma. Z drugiej strony - jeśli chodzi tylko o zaoszczędzenie czasu potrzebnego na otwarcie drzwi, można to zrobić przy prędkości znacznie mniejszej.
Kierowcy autobusów nocnych nie wierzą w to, że to przyspieszy wymianę pasażerów tylko po prostu nie chce im się czekać do zatrzymania pojazdufraktal pisze:A mnie zastanawia sens otwierania drzwi przy prędkości 20 km/h? Czy kierowcy autobusów nocnych naprawdę wierzą, że to przyspieszy wymianę pasażerów?
W niskopodłogowych autobusie MZA też nie otworzysz wcześniej drzwi. Chodziło mi o tramwaje typu 105N i pochodne w których można wcześniej otwierać drzwi...Tymesz pisze:W u-botach drzwi nie otworzysz póki tarcze nie złapią.
W Delfinach drzwi otwierają się przy prędkości < ~3km/h
W wy(g)łupkach sytuacja ma się podobnie co do u-botów
To on by się tym martwił, a nie ja. Dostałem zlecenie, że mam wcześniej otwierać to i wcześniej otwieram...MZ pisze:ale jakby ktoś napisał naganę na Twojego znajomego, że stwarza on podobne zagrożenie, to zapewne byś go bronił
Takich "wariatów" jest niestety więcej i chwilami mam wrażenie, że niestety wymieniana poniżej firma bryluje w takim postępowaniu.MisiekK pisze:Wlasnie o malo nie stracilem reki przez pana w #A228, ktory postanowil sobie beztrosko ruszyc nie czekajac az wszyscy wsiada i zamkna sie drzwi.... Ja wiem, ze wyjecie przekaznika 'ulatwia' zycie kierowcom, ale czy warto ryzykowac wypadek i okaleczenie pasazera?
Ze swej strony dodam tyle, że ruszanie z otwartymi drzwiami, bądź ich otwieranie uważam za (poza łamaniem prawa) za zwykłe chamstwo, jest to narażanie ludzi na niebezpieczeństwo.
Kilka lat temu mój przyjaciel z tego powodu miał poważny wypadek na Pl.Wilsona. Otóż "pan kierowca" w 520 ruszał z przystanku i dopiero potem nacisnął przycisk zamykania drzwi. Kolega ustępując innym wsiadał jako ostatni i po prostu spadł ze schodka łamiąc rękę (do dnia dzisiejszego nie jest już w pełni sprawna). Po procesie otrzymał odszkodowanie od przewoźnika i co z tego. To zdarzenie nauczyło mnie, że z czymś takim należy walczyć. Czy jest blokada czy jej nie ma, kierowca, motorniczy, maszynista czynności zamykania i otwierania drzwi należy wykonywać podczas postoju. Miałem kiedyś taką sytuację z motorniczym które notorycznie otwierał drzwi przez zatrzymaniem pojazdu. Na zwróconą uwagę nie reagował, w związku z czym przy następnym przystanku zaciągnąłem hamulec bezpieczeństwa uznając, że pojazd stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa. Wezwana policja uznała moje racje i ukarała motorniczego mandatem.
A kierowcy niestety czują się bezkarni w tym zakresie, ZTM nie jest zainteresowany zwalczaniem takich zachowań niektórych kierowców (zdecydowanej mniejszości), oby nie skończyło się to kiedyś następną tragedią.
Oby do takich tragedii dochodziło jak najrzadziej, bo to, że będzie dochodzić, to jestem pewien, obserwując beztroskę wielu kierowców autobusów pracujących dla różnych przewoźników. Dlatego nie zgadzam się na instalowanie wyłączników blokad przystankowych, chyba że przełożeni zmobilizują swoich podwładnych (kierowców) do przestrzegania zasad bezpieczeństwa. Jednak czytając wypowiedzi choćby niektórych kierowców pisujących na tym forum myślę, że w obecnej sytuacji to tylko pobożne życzenie.