Tak to ten i jeszcze dodatkowo z numerkiem dziwnej czcionki na białym tle.chruscik pisze:to ten co ma reklame szkoly managerskiej od wakacji 2006 ?
Stan techniczny autobusĂłw MZA a bezpieczeĹstwo pasaĹźerĂłw
Wczoraj miałem mieć 5/416. Na Ursynów Płd. przyjeżdża limuzyna nr 442. Kierowca zmiany A mówi, że wóz ma bardzo słabe hamulce. No to wsiadam za kierownicę i robię kółeczko po terenie krańca (uprzednio przeprosiwszy z wozu dwoje chętnych już do jazdy pasażerów). Kopara mi opada kiedy przy prędkości niecałe 40 km/h po wciśnięciu hamulca praktycznie w podłogę wóz hamuje "robiąc łaskę". Pytam tamtego jak też on jeździł tym czymś. Dyskusji powtarzać nie będę. Dzwonię na CR mówiąc, że odmawiam przyjęcia zmiany i żądam pogotowia technicznego celem holowania na zakład. Pogot nawet szybko przyjechał i grzecznie wziął mnie na dyszel. Na zakładzie się okazało, że poprzedniego jeszcze dnia wóz ten miał kolizję (niegroźną co prawda) rzekomo z powodu właśnie hamulców. Kiedy wjechałem na halę OC kierownik stacji jak zerknął na brygadzistę to... No to tamten do mnie, że jedziemy na diagnostykę i że jak się okaże że te hamulce są jednak dobre to coś tam. Warknąłem mu do słuchu i co się za chwilę okazało na rolkach diagnostycznych? Wóz nie miał w ogóle hamowania na I oś
Ale co tam... do ruchu był sprawny
Bez komentarza.
14.07.2008 - i starczy...
Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)
Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)
-
jacek
- Zbanowany
- Posty: 2505
- Rejestracja: 14 lip 2006, 10:18
- Lokalizacja: Ten co dostał zakaz pisania, bo pogocika upodlił
Dokładnie, komentarz do tego jest zbędy.Tadek A. pisze:Wczoraj miałem mieć 5/416. Na Ursynów Płd. przyjeżdża limuzyna nr 442. Kierowca zmiany A mówi, że wóz ma bardzo słabe hamulce. No to wsiadam za kierownicę i robię kółeczko po terenie krańca (uprzednio przeprosiwszy z wozu dwoje chętnych już do jazdy pasażerów). Kopara mi opada kiedy przy prędkości niecałe 40 km/h po wciśnięciu hamulca praktycznie w podłogę wóz hamuje "robiąc łaskę". Pytam tamtego jak też on jeździł tym czymś. Dyskusji powtarzać nie będę. Dzwonię na CR mówiąc, że odmawiam przyjęcia zmiany i żądam pogotowia technicznego celem holowania na zakład. Pogot nawet szybko przyjechał i grzecznie wziął mnie na dyszel. Na zakładzie się okazało, że poprzedniego jeszcze dnia wóz ten miał kolizję (niegroźną co prawda) rzekomo z powodu właśnie hamulców. Kiedy wjechałem na halę OC kierownik stacji jak zerknął na brygadzistę to... No to tamten do mnie, że jedziemy na diagnostykę i że jak się okaże że te hamulce są jednak dobre to coś tam. Warknąłem mu do słuchu i co się za chwilę okazało na rolkach diagnostycznych? Wóz nie miał w ogóle hamowania na I ośAle co tam... do ruchu był sprawny
Bez komentarza.
Wielka pochwała za postawę
Dziękuję - po prostu nie chciałem byc potencjalnym zabójcą a i do spotkania z prokuratorem mi się nie śpieszy 
14.07.2008 - i starczy...
Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)
Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)
Boże! Przecież takie rzeczy to tylko do nagłośnienia...
Tylko super, zwalą na ciebie, a nowy prezes nie przepada za związkami...
442- jak to coś wogóle można nazwać limuzyną...
Ale cóż, bezpieczeństwo w MZA jest ,,najważniejsze''...

Tylko super, zwalą na ciebie, a nowy prezes nie przepada za związkami...
442- jak to coś wogóle można nazwać limuzyną...
Ale cóż, bezpieczeństwo w MZA jest ,,najważniejsze''...
"Pociąg zawsze dojedzie"
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
To tylko efekt uboczny.
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Oj, tam nie dostrzegł
Każdy zdrowo myślący kierowca przed wyjazdem z zakładu robi kółko po zajezdni celem sprawdzenia stanu wozu i jego różnych zachowań - widać ten akurat nie. Ale nawet - jeżeli już w ruchu miejskim odkryje się coś takiego to się staje i stoi i nie ma gadania, że półkurs, że straty wzkm i temu podobne pierdoły. To są już za poważne sprawy. A gadanie, że nie było innych wozów na zakładzie jest dla mnie śmieszne. To się nie wyjeżdża i koniec. Ani dyspozytor, ani kierownik ani nawet sam prezes nie może nakazac mi wyjazdu wozem który ja uważam za niesprawny. To do kierowcy należy ostateczna decyzja i on jest za nią odpowiedzialny. Koniec, kropka.
14.07.2008 - i starczy...
Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)
Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)
Brawo.Tadek A. pisze:Oj, tam nie dostrzegłKażdy zdrowo myślący kierowca przed wyjazdem z zakładu robi kółko po zajezdni celem sprawdzenia stanu wozu i jego różnych zachowań - widać ten akurat nie. Ale nawet - jeżeli już w ruchu miejskim odkryje się coś takiego to się staje i stoi i nie ma gadania, że półkurs, że straty wzkm i temu podobne pierdoły. To są już za poważne sprawy. A gadanie, że nie było innych wozów na zakładzie jest dla mnie śmieszne. To się nie wyjeżdża i koniec. Ani dyspozytor, ani kierownik ani nawet sam prezes nie może nakazac mi wyjazdu wozem który ja uważam za niesprawny. To do kierowcy należy ostateczna decyzja i on jest za nią odpowiedzialny. Koniec, kropka.
Dodam jeszcze że ja osobiście wolę się spóźnic do szkoły niz w ogóle do niej nie dojechac.
-
kozioł
no ale Tadek spójrzmy prawdzie w oczyTadek A. pisze:Wczoraj miałem mieć 5/416. Na Ursynów Płd. przyjeżdża limuzyna nr 442. Kierowca zmiany A mówi, że wóz ma bardzo słabe hamulce. No to wsiadam za kierownicę i robię kółeczko po terenie krańca (uprzednio przeprosiwszy z wozu dwoje chętnych już do jazdy pasażerów). Kopara mi opada kiedy przy prędkości niecałe 40 km/h po wciśnięciu hamulca praktycznie w podłogę wóz hamuje "robiąc łaskę". Pytam tamtego jak też on jeździł tym czymś. Dyskusji powtarzać nie będę. Dzwonię na CR mówiąc, że odmawiam przyjęcia zmiany i żądam pogotowia technicznego celem holowania na zakład. Pogot nawet szybko przyjechał i grzecznie wziął mnie na dyszel. Na zakładzie się okazało, że poprzedniego jeszcze dnia wóz ten miał kolizję (niegroźną co prawda) rzekomo z powodu właśnie hamulców. Kiedy wjechałem na halę OC kierownik stacji jak zerknął na brygadzistę to... No to tamten do mnie, że jedziemy na diagnostykę i że jak się okaże że te hamulce są jednak dobre to coś tam. Warknąłem mu do słuchu i co się za chwilę okazało na rolkach diagnostycznych? Wóz nie miał w ogóle hamowania na I ośAle co tam... do ruchu był sprawny
Bez komentarza.
ps.dziś na 5/416 nie lepszy dyliżans - 404
Komentarz: takie sprawy prosze załatwiać sobie na privie, a nie forum publicznym