A ja najpierw wolałbym z Chmielnej na pasaż wyjść jak człowiek miasta a nie traper po połamanej dykciePiotrek pisze:Duży sukces. Jeszcze przydałoby się te zwykłe bloczki przy Pasażu Wiecha odrestaurować i będzie gites
PasaĹź Wiecha i Domy Towarowe "Centrum"
Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte
GW pisze:Lampy w pasażu Wiecha świeciły prosto w okna
Magdalena Korczycka, ostatnia aktualizacja 2007-04-10 23:07
Zarządca pasażu Wiecha obiecał wyłączać iluminację o północy, żeby nowe lampy nie świeciły w okna mieszkańcom okolicznych budynków.
Wysokie latarnie to najbardziej charakterystyczny element wyremontowanego niedawno pasażu na tyłach Domów Towarowych "Centrum". Na każdej z nich zamontowano po cztery klosze. Dwa z nich kierują światło na chodnik, pozostałe dwa w górę. Klosze podkreślają od dołu białym światłem smukłą linię słupów i są największą atrakcją deptaka.
Ta atrakcja nie spodobała się jednak mieszkańcom bloku przy Złotej 11. Zaraz po otwarciu deptaka zaczęli narzekać, że ostre światło nie pozwala im w nocy spać. - Mieszkam na piątym piętrze i żarówki są skierowane prosto w moje okna - skarżyła się jedna z lokatorek.
- Latarnie są tak zaprojektowane, że punktowe światło odbija się od skrzydeł słupów, a nie jest skierowane w okna budynków. Mimo to już na początku ustaliliśmy, że światła będą na wszelki wypadek wyłączane o północy - powiedziała nam Agata Mikołajczak, rzecznik firmy DTC Real Estate, która zarządza pasażem. Dodała, że natężenie światła zostało zmniejszone i teraz nie powinno nikomu przeszkadzać. - Napisaliśmy w tej sprawie do DTC i myślę, że to przyspieszyło sprawę - uważa Andrzej Rokiciński z zarządu wspólnoty przy Złotej 11.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Nowe place przy pasażu Wiecha
Dariusz Bartoszewicz2007-08-20, ostatnia aktualizacja 2007-08-20 22:00
Zaniedbane placyki przy pasażu Wiecha na tyłach Domów Towarowych Centrum zamienią się w zielone oazy. Przy ulicy Złotej nic się jednak nie zmieni, tam zostanie wielki bałagan
Teren przy restauracji KFC przylegający do pasażu Wiecha. Straszy placyk ze szczerbatą fontanną. Zamiast wody wala się w niej wierzba płacząca pocięta na kawałki. Slumsowatość tej przestrzeni należącej do miasta kłuła w oczy, bo firma DTC Real Estate (właściciel Domów Towarowych) wyremontowała pasaż Wiecha, obnażając całą nędzę sąsiedztwa, które popadało w ruinę od końca lat 80.
Teraz to się zmieni. - Przetarg zakończony. W zeszłym tygodniu podpisaliśmy umowę z firmą Adrog. Lada dzień zaczną się prace na dwóch placykach, także tym przylegającym do pasażu Wiecha i ul. Chmielnej - mówi Renata Kaznowska, szefowa Zarządu Terenów Publicznych.
Inwestycja potrwa do 31 października i pochłonie 1 mln 586 tys. zł. Miejskie placyk ozdobi prawie 2 tysiące roślin, w tym 18 wyrośniętych drzew. - Na terenie przylegającym do KFC zamiast złamanej przez wiatr wierzby posadzimy platan - zapowiada Renata Kaznowska. Oprócz zieleni pojawią się ławki i latarnie.
Kompletną porażką okazała się próba przebudowy terenu między domami towarowymi Sawa a Juniorem nad tunelem ulicy Złotej. Tu gospodarzy jest aż dwóch: Zarząd Dróg Miejskich i ZTP, co utrudnia zmiany. Projekt placu przewidywał zamknięcie wyjazdu ze Złotej obok nieczynnego kina Relax w Marszałkowską. By go zlikwidować, trzeba najpierw przykryć część tunelu tak, by samochody mogły na nim zawracać bez konieczności wjeżdżania na planowany plac. - Były już uzgodnienia z ZDM i miejskim inżynierem ruchu. Właściciel domów towarowych miał współfinansować przekrycie tunelu. Przy okazji chciała też zabudować podcienie domu towarowego Wars, by wyglądał tak samo jak Junior po drugiej stronie. Na to z kolei nie zgodziło się Biuro Planowania i Architektury, które twierdzi, że kiedyś samo urządzi tę przestrzeń. Nie wierzę w to, może im się uda za jakieś 15 lat - twierdzi Dariusz Hyc, architekt z pracowni MAAS i współautor rewitalizacji pasażu Wiecha.
Uważa, że deptak przy domach towarowych nigdy nie zadziała, jak należy, jeśli "bramy" prowadzące do niego pozostaną w stanie tak opłakanym jak placyk nad ul. Złotą czy teren wokół Rotundy. - To jak w pokoju. Jeśli odmalujemy tylko pół ściany, a resztę zostawimy tak jak jest, to całość nadal będzie wyglądać kiepsko - martwi się architekt. Sąsiedztwo pasażu Wiecha nazywa dosadnie: - Trzeci Świat!
Zmianie ulec ma też prześwit między Warsem a Sawą prowadzący w stronę ul. Chmielnej. Powstanie tu przeszklona kawiarnia, a sufit rozświetlą lampy, by zachęcać przechodniów do zajrzenia na pasaż Wiecha.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Byle tylko zostało przejście pomiędzy budynkami wprost do MarszałkowskiejNowe place przy pasażu Wiecha
Zmianie ulec ma też prześwit między Warsem a Sawą prowadzący w stronę ul. Chmielnej. Powstanie tu przeszklona kawiarnia, a sufit rozświetlą lampy, by zachęcać przechodniów do zajrzenia na pasaż Wiecha.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Niezbyt rozumiem w jaki niby sposób rozświetlony sufit kawiarni miałby zachęcać do wejścia w Pasaż Wiecha. Ktoś może potrafi to sobie wyobrazić?
I gdzie konkretnie ma być ta kawiarnia? Na środku?
I gdzie konkretnie ma być ta kawiarnia? Na środku?
http://miastomania.pl - Warszawa w obrazkach (specyficznych)
http://tramwaje.wasowska.net - Trolejbusy i tramwaje. Dawniej i dziś.
http://tramwaje.wasowska.net - Trolejbusy i tramwaje. Dawniej i dziś.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Wkrótce pasaż Wiecha będzie poprawiany
Małgorzata Zubik2007-09-02, ostatnia aktualizacja 2007-09-02 21:27
Dopiero co wyremontowany pasaż Wiecha idzie do poprawki. Granitowe płyty będą przekładane.
Powód? Złe odwodnienie. Miało być supernowoczesne, rusztowe. Nie zostało jednak wykonane tak, jak chcieli projektanci, bo obawiano się, że płyty zaczną pękać, gdy na pasaż wjadą samochody. Problemy pojawiły się zaraz po skończeniu remontu i otwarciu pasażu. Woda, która dostała się pod granit zamarzła. Płyty zaczęły "klawiszować". Poprawiono ich ułożenie. W lutym inwestor zapewniał, że system odwodnienia działa. Dziś wiadomo, że nie tak, jak należy. - Woda wsiąka zbyt wolno - precyzuje Dariusz Hyc z pracowni Maas. Projektował przebudowę razem z architektami z biura Bulanda & Mucha.
Niedługo zaczną się kolejne prace. - To nie będzie remont, tylko poprawki - zastrzega Agata Mikołajczak, rzeczniczka DTC Real Estate. - Dokładnie się do tego przygotowujemy. Nie chcemy zamykać pasażu, ale poprawić go w nieuciążliwy i jak najbardziej skuteczny sposób. Technologia jest opracowywana.
O szczegółach opowiada Dariusz Hyc: - Zabieg będzie polegał na tym, że płyty zostaną podniesione i ułożone z powrotem na podstawkach.
Wszystkie płyty muszą być przełożone. Sposób działania projektowanego teraz odwodnienia będzie taki sam, jak planowany wcześniej, czyli rusztowy. Projekt jest już niemal gotowy, a wykonawca (inny niż firma, która modernizowała pasaż) testuje rozwiązanie.
W DTC RE chcą, aby poprawki skończyły się razem z nadbudową dodatkowego piętra nad domami towarowymi. Jego budowa ma potrwać do końca roku.
Czy na "poprawionym" pasażu pojawi się mała architektura? - Mieszkańcy domagają się ławek, przydałyby się też donice z kwiatami - przekonuje śródmiejski radny Marcin Wawrzyniak, który mieszka w pobliżu. - Teraz pasaż Wiecha wygląda jak pas startowy na lotnisku.
- Rozumiem, że w tej chwili pasaż nie spełnia oczekiwań - mówi Agata Mikołajczak. - Ale zgodnie z projektem ławki i zieleń pojawią się na przylegających do pasażu placykach, które dopełnią całości.
Chodzi o zaniedbane miejsca na tyłach kina Atlantic i przy KFC. Place remontuje Zarząd Terenów Publicznych. Będą gotowe do końca roku i pełne zieleni.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
O! Już wcześniej o tym pisałem jakie to wkurzające. Nie tyle burdel na Chmielnej ile to, że wizjonerzy roztaczają przed gawiedzią kolejne wspaniałe wizje deptaków, a nie potrafią zadbać o to, co już jest.[img]http://bi.gazeta.pl/im/3/4089/m4089863.gif[/img] pisze: Chmielna, ten warszawski slums
Nie pomógł remont pasażu Wiecha ani placyków przy kinie Atlantic. Chmielna coraz bardziej przypomina slums, choć łączy Nowy Świat, najdroższą ulicę Warszawy, z jedynym stołecznym deptakiem
Chmielna 18 - sypie się gzyms, wejście zabezpieczone drewnianymi podporami
Trudno uwierzyć, że wojna skończyła się 63 lata temu. Kamienice się sypią. Przed spadającymi odłamkami przechodniów chronią prowizoryczne daszki z desek. Okna zabite dyktą albo zalepione plakatami. A miał to być pierwszy deptak III RP. 6 grudnia 1995 r. wstęgę na wyremontowanej Chmielnej przecinał prezydent Warszawy Marcin Święcicki. I mówił: - Musimy brać przykład z Kopenhagi, Mediolanu. Tam takich pasaży jest więcej.
Teraz "deptakiem" jeżdżą samochody i trąbią na pieszych, którzy nie wiadomo, po co tu przychodzą.
Deptak jak zaporożec...
- W lepszą pogodę snują się młodzi na gigancie. Przychodzi jeden taki naćpany, jego trąba gra, jak chce. Wieczorem szwęda się pełno narkomanów, wszędzie nasikane. Jak prowadziłem sklep z telefonami, najpierw przychodził złodziej i pytał: "Kupi pan?", a potem zapłakana dziewczyna, że jej właśnie komórkę ukradli. Teraz mam piekarnię - opowiada Paweł Wiśniewski z Chmielnej 4.
Najlepiej wygląda styk Chmielnej z Nowym Światem i pasażem Wiecha. Im dalej, tym gorzej. I tak: * Chmielna 5/7 - brama cała w bazgrołach, tagach i graffiti, tył kamienicy obdarty z tynku do cegły; * Chmielna 14 z przychodnią zdrowia - podcienia i słupy zalepione plakatami, wszystko pomazane; * Chmielna 11 - dopiero co odmalowana elewacja już jest zniszczona przez wandali; * Chmielna 16 - brama w bazgrołach; * Chmielna 18 - odpadł kawał tynku, sypie się gzyms, witryny zapaćkane klejem i plakatami; * Chmielna 23 i 25 - balkony i gzymsy zabezpieczone siatkami, bo się sypią, trwa rozbiórka (w miejscu Chmielnej 23 ma stanąć apartamentowiec).
- Jak idę do Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami, by negocjować stawkę czynszu, to słyszę, że jak się nie podoba, mogę się przenieść gdzie indziej. A przecież zainwestowałem setki tysięcy złotych - irytuje się Paweł Wiśniewski. - Do tego śmieszy mnie, gdy oni mówią, że Chmielna jest jak mercedes. Przecież to najwyżej zaporożec.
...skazany na sukces...
- O slumsowatości Chmielnej mówiło się już dawno - uważa Jan Jabłkowski, właściciel kamienicy przy Chmielnej 21. - Chciała kiedyś od nas wynająć lokal pewna szacowna apteka, ale zrezygnowali, bo uznali, że emeryci będą się bali do nich przychodzić.
Pseudodeptak najbardziej jest martwy w weekendy. Sporo sklepów zamkniętych. Największe kolejki ustawiają się przed okienkiem, w którym można kupić gorące pączki. Mimo to Jan Jabłkowski jest optymistą: - Niedawno zrobione badania pokazują, że liczba odwiedzających Chmielną wzrosła. Pewnie dlatego, że to droga łącząca Złote Tarasy z Nowym Światem. Chmielna jest skazana na powodzenie. Nie może być inaczej.
Z badań wynika, że na Chmielną przychodzą głównie młodzi ludzie przed trzydziestką, o wyższych dochodach. To dla nich trzeba urządzić sklepy. Eleganckie, ale bez przesady, nie te elitarnych marek. Do końca 2009 r. na rogu Chmielnej i Brackiej powinien stanąć sześciokondygnacyjny budynek zbudowany przez spółkę Dom Towarowy Braci Jabłkowskich, w którym najwięcej miejsca zajmą sklepy i usługi.
...choć jego wygląd boli
Przedsiębiorcy z Nowego Światu i Chmielnej są przekonani, że jeśli coś się zmieni, to na gorsze. Rajców określają słowem "paserzy". - Od 1989 r. nie zmieniło się myślenie o mieście. To przykre, bo patrzę, jak kwitnie Kraków czy Wrocław. Tyle kamienic tam już odnowionych, a u nas tylko czynsze rosną - żali się Witold Fizyta ze stowarzyszenia Nowy Świat. I zachęca, by prywatyzować i sprzedawać.
Rodzina państwa Śmigielskich o zwrot kamienicy przy Chmielnej 5 stara się od 60 lat. Bezskutecznie. - Przed wojną mieliśmy tu Grand Hotel. W czasie okupacji zajęli go Niemcy. Po wojnie budynek był wypalony. Już w 1945 r. go odbudowaliśmy - wspomina Stanisław Śmigielski. I pokazuje dokument Samorządowego Kolegium Odwoławczego z 31 stycznia 2008 r. - odmowa zwrotu kamienicy, bo dawny właściciel miał złożyć wniosek do 2 listopada 1947 r., a papiery dostarczył później.
- Też mnie gryzie i boli wygląd Chmielnej. I zadaję sobie pytanie, dlaczego tak się dzieje - mówi Wojciech Bartelski, burmistrz Śródmieścia.
Obiecuje sprawdzić, ile kamienic jest w prywatnych rękach. Podejrzewa, że te, które są w najgorszym stanie, zostały sprywatyzowane. - Może spadkobiercy dawnych właścicieli nie mogą sami ze sobą dojść do porozumienia? Albo koszty remontu przekraczają ich możliwości? - przypuszcza.
[ Komentarz dodany przez: Bastian: 2008-02-18, 20:48 ]
Usunięto treść powtórzoną.
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.