Generalnie według przepisów wina i tak jest jego, nawet jak sygnalizacja miała awarię. Ale problem i tak tkwi nie w tym konkretnym człowieku, tylko w większości tirowców. Wydaje się, że oni to się niczym naokoło nie przejmują, na dodatek często są ledwo przytomni po wielu godzinach jazdy. Ciekawe, ile czasu jechał z tej Chorwacji?Jacek Mocki pisze: Niektorzy juz wsadzaja kierowce Scanii do wiezienia. Ale przeciez tak nie mozna. Pomyslcie jak ten czlowiek teraz funkcjonuje. Wie ze zabil ludzi, bo zignorowal w dalszym ciagu dzialajaca sygnalizacje.
Ale moze to wcale nie jego wina!!!!.
Awarie i wypadki kolejowe w Polsce
Moderator: JacekM
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36144
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Znaczy - jak przemęczony jest kierowca TIR-a, to jego wina, a jak przemęczony jest kierowca MZA, to wina ZTM? 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Dzisiaj jechałam pociągiem pospiesznym ze Skierniewic (był w Skierkach około 17) do Warszawy. Pomiędzy Żyrardowem a Międzyborowem pod pociąg rzuciła się (podobno) jakaś kobieta. W komunikacie w pociągu poinformowano pasażerów, że nastąpiło "zdarzenie śmiertelne"
. Mnóstwo policji i straż pożarna. Makabra
.
http://wiadomosci.onet.pl/1655024,11,ut ... ,item.htmlonet.pl pisze: Utrudnienia w ruchu pociągów na CMK koło Zawiercia
Prawdopodobnie do godziny 14 potrwają utrudnienia w ruchu pociągów na Centralnej Magistrali Kolejowej koło Zawiercia (pogranicze Śląska i Świętokrzyskiego), gdzie w nocy skradziono 176 m trakcji elektrycznej.
Jak poinformował rzecznik PKP Krzysztof Łańcucki, do czasu naprawienia szkód pociągi jeżdżą w tamtym rejonie okrężną trasą, która wydłuża podróż o około 2,5 godziny.
Do kradzieży doszło między Psarami a Górą Włodowską na torze nr 1 (od Warszawy). Drugi tor jest okresowo zamknięty z powodu prac modernizacyjnych. Przed miejscem uszkodzenia sieci zatrzymał się pociąg międzynarodowy "Polonia" z Wiednia do Warszawy. Pociąg został wycofany - jak poinformował Łańcucki - na trasę okrężną przez Częstochowę.
Według informacji rzecznika, dla trzech innych pociągów: "Batorego" z Warszawy do Budapesztu, "Chopina" z Warszawy do Wiednia oraz "Vlatwy" ("Wełtawy" z Moskwy do Pragi przewidziano objazdy.
Do godziny pierwszej w nocy z piątku na sobotę trwały policyjne czynności dochodzeniowe i wstrzymany był ruch pociągów.
http://wiadomosci.onet.pl/1655249,11,item.htmlonet.pl pisze: Opolskie: groźny wyciek po zderzeniu pociągów
47 ton etylobenzenu wyciekło z uszkodzonej cysterny kolejowej w Kędzierzynie Koźlu po tym, jak zderzyły się tam dwa pociągi towarowe - powiedział kpt. Paweł Gotkowski z opolskiej straży pożarnej.
Etylobenzen to łatwopalna bezbarwna ciecz o charakterystycznym zapachu. Stosowany jest jako półprodukt do syntezy styrenu, polistyrenu, kauczuków syntetycznych oraz jako rozpuszczalnik.
Do zderzenia pociągów doszło wczoraj wieczorem. Na stojący skład z 21 cysternami z etylobenzenem - substancją łatwopalną używaną m.in. jako rozpuszczalnik - najechał inny pociąg. - Jedna cysterna została tak poważnie uszkodzona, że zatamowanie wycieku nie było możliwe i 47 ton etylobenzenu wyciekło na nasyp kolejowy - relacjonował Gotkowski.
Dodał, że uszkodzeniu uległy też dwa kolejne zbiorniki, ale nic z nich nie wyciekło. Jak zapewnił, całe zdarzenie nie stanowi zagrożenia dla ludności. - Na miejscu są strażacy, którzy zabezpieczają teren do czasu przepompowania łatwopalnej substancji do innych cystern - wyjaśnił strażak.
Do zderzenia doszło na trasie Kędzierzyn-Gliwice, którą jeżdżą też pociągi osobowe. Do czasu usunięcia skutków wypadku -skażeniu uległo ok. 400 metrów kwadratowych gruntu - cały ruch odbywa się przygotowanym przez kolej objazdem.
Tragedia na torach - 3 maturzystki zginęły
Tragedia na przejeździe kolejowym pod Dąbrową Białostocką (Podlaskie). Samochód osobowy wjechał pod pociąg relacji Łódź Fabryczna - Suwałki. Na miejscu zginęły trzy maturzystki z Dąbrowy Białostockiej. Ich dwie koleżanki w stanie ciężkim trafiły do szpitala w Białymstoku.
Do wypadku doszło we wtorkowy wieczór o godzinie 20.23, na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w miejscowości Grabowo. Czerwony ford fiesta, w którym znajdowało się pięcioro dziewcząt w wieku od 19 do 20 lat, wjechał tam pod pociąg. Na miejscu zginęła pasażerka siedząca obok kierowcy oraz dwie osoby siedzące z tyłu. Dwie pozostałe ofiary wypadku zostały przewiezione w stanie ciężkim do szpitala.
Pierwsze relacje świadków zdarzenia wskazują na to, że samochód najpierw zatrzymał się przed niestrzeżonym przejazdem kolejowym, a następnie ruszył, gdy nadjeżdżający pociąg był już dobrze widoczny. Policja ustaliła, że pociąg uderzywszy w samochód, pchał go przed sobą jeszcze ponad 200 m., kompletnie miażdżąc auto.
Na torach w miejscu zdarzenia stoi wciąż skład pociągu. Jechało nim 15 pasażerów. Trasa kolejowa w tym miejscu do zakończenia czynności policji i prokuratury będzie zablokowana.
źródło: Gazeta.pl
Tragedia na przejeździe kolejowym pod Dąbrową Białostocką (Podlaskie). Samochód osobowy wjechał pod pociąg relacji Łódź Fabryczna - Suwałki. Na miejscu zginęły trzy maturzystki z Dąbrowy Białostockiej. Ich dwie koleżanki w stanie ciężkim trafiły do szpitala w Białymstoku.
Do wypadku doszło we wtorkowy wieczór o godzinie 20.23, na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w miejscowości Grabowo. Czerwony ford fiesta, w którym znajdowało się pięcioro dziewcząt w wieku od 19 do 20 lat, wjechał tam pod pociąg. Na miejscu zginęła pasażerka siedząca obok kierowcy oraz dwie osoby siedzące z tyłu. Dwie pozostałe ofiary wypadku zostały przewiezione w stanie ciężkim do szpitala.
Pierwsze relacje świadków zdarzenia wskazują na to, że samochód najpierw zatrzymał się przed niestrzeżonym przejazdem kolejowym, a następnie ruszył, gdy nadjeżdżający pociąg był już dobrze widoczny. Policja ustaliła, że pociąg uderzywszy w samochód, pchał go przed sobą jeszcze ponad 200 m., kompletnie miażdżąc auto.
Na torach w miejscu zdarzenia stoi wciąż skład pociągu. Jechało nim 15 pasażerów. Trasa kolejowa w tym miejscu do zakończenia czynności policji i prokuratury będzie zablokowana.
źródło: Gazeta.pl
KS Unibax Toruń - mój klub
503 - moja linia
208 - linia z przymusu
503 - moja linia
208 - linia z przymusu
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36144
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Dodam na wszelki wypadek, że artykuł jest z wczoraj.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
-
kozioł
Dwie osoby zginęły, a pięć jest rannych w wyniku wypadku, do którego doszło w
Białogardzie (Zachodniopomorskie), gdzie pociąg uderzył w osobowy bus. Ruch
został wstrzymany. Trwa akcja ratunkowa.
Do wypadku - jak poinformował oficer dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej
Straży Pożarnej w Białogardzie - doszło ok. godz. 16.50 na niestrzeżonym
przejeździe kolejowym przy ul. Słonecznej.
Według wstępnych ustaleń samochód nie zatrzymał się przed przejazdem i został
uderzony przez pociąg pospieszny relacji Białystok - Szczecin. Lokomotywa
przeciągnęła samochód ok. 150 metrów dalej.
www.wp.pl
Chęć zaoszczędzenia jednej minuty
Białogardzie (Zachodniopomorskie), gdzie pociąg uderzył w osobowy bus. Ruch
został wstrzymany. Trwa akcja ratunkowa.
Do wypadku - jak poinformował oficer dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej
Straży Pożarnej w Białogardzie - doszło ok. godz. 16.50 na niestrzeżonym
przejeździe kolejowym przy ul. Słonecznej.
Według wstępnych ustaleń samochód nie zatrzymał się przed przejazdem i został
uderzony przez pociąg pospieszny relacji Białystok - Szczecin. Lokomotywa
przeciągnęła samochód ok. 150 metrów dalej.
www.wp.pl
Chęć zaoszczędzenia jednej minuty
Teleexpress podał, że był to pociąg któegoś prywatnego przewoźnika.tvn24.pl pisze:Pijany maszynista porwał pociąg
UCIEKAŁ POCIĄGIEM TOWAROWYM Z 17 WAGONAMI
Upił się, porwał pociąg i uciekał przed policją. Złapany próbował przekupić funkcjonariuszy. Choć brzmi to jak scenariusz komediowego serialu, tak - w skrócie - wyglądał prawdziwy dzień z życia jednego z dolnośląskich maszynistów.
Była 4 nad ranem. Dyspozytorka oławskiego węzła kolejowego dzwoni do maszynisty pociągu towarowego przejeżdżającego przez teren stacji. Zazwyczaj to rutynowa czynność, tym razem jednak z maszynistą nie udało się jej dogadać. Kobieta zaniepokoiła "niewyraźna i bełkotliwa mowa" mężczyzny. Od razu zaczęła podejrzewać, że maszynista może być pijany i postanowiła interweniować. Zaalarmowała Komendę Powiatową Policji w Oławie, ale nie czekając na interwencję funkcjonariuszy zaczęła działać sama. Natychmiast skierowała pociąg na boczny tor, gdzie musiał oczekiwać na pozwolenie kontynuowania jazdy.
Tymczasem policjanci ruszyli w pogoń za maszynistą. Kiedy 50-latek zauważył nadjeżdżający radiowóz, rzucił się do desperackiej ucieczki lokomotywą, która ciągnęła siedemnaści cystern. Po przejechaniu kilkudziesięciu metrów, chyba odzyskał "trzeźwość umysłu", bo postanowił zatrzymać maszynę.
Okazało się jednak, że ma jeszcze w zanadrzu pewien plan. Próbował się wykupić, wręczając policjantom łapówkę - 300 litrów oleju do lokomotywy. Funkcjonariuszy propozycja nie przekonała. Kiedy przebadali mężczyznę, okazało się że ma blisko 3 promile alkoholu.
Po wytrzeźwieniu, 50-latek zostanie przesłuchany. Maszyniście - desperacie grozi do 10 lat więzienia.
as
Źródło: http://www.tvn24.pl/-1,1534779,wiadomosc.html
[ ... ::: Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda ::: ... ]