dzidek pisze:Da się jeszcze bardziej ograniczyć kursowanie autobusów wieczorami?
Zmiana taryfy - 2008
Moderator: JacekM
E tam. 22 to za późno. Niedługo nocne ujrzymy w DŚ w godzinach 20-6... A może kiedyś i przez 24h w DŚ.... A jak tak czytam bzdury PiS w artykule, to nasuwa się jedno pytanie: "A co wy zrobiliście w celu poprawy komfortu podróżowania ? NIC"dzidek pisze:Da się jeszcze bardziej ograniczyć kursowanie autobusów wieczorami? One już teraz niemal w ogóle nie kursują. Może teraz wszystkie linie będą kursować do 22 a później już tylko nocne?
Jak się nigdy nie zgadzam z PiSowcami tak w jednym mają racjęsolaris8315 pisze:E tam. 22 to za późno. Niedługo nocne ujrzymy w DŚ w godzinach 20-6... A może kiedyś i przez 24h w DŚ.... A jak tak czytam bzdury PiS w artykule, to nasuwa się jedno pytanie: "A co wy zrobiliście w celu poprawy komfortu podróżowania ? NIC"dzidek pisze:Da się jeszcze bardziej ograniczyć kursowanie autobusów wieczorami? One już teraz niemal w ogóle nie kursują. Może teraz wszystkie linie będą kursować do 22 a później już tylko nocne?
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Taki sens, żeby wymienić zabytki na nowe za pieniądze, które otrzymają z podwyżek. Nie wiem jak to się tam dokładnie odbywa, ale w Polsce panuje przekonanie, że najpierw ma być "luksus", a dopiero potem podwyżka. Tylko ciekawe z czego wziąć pieniądze na ten "luksus".Frencher pisze:Jak się nigdy nie zgadzam z PiSowcami tak w jednym mają racjęjaki jest sens dopłacania więcej, skoro ludzi się wozi już zabytkami, które w wielu przypadkach zagrażają życiu pasażerów, i na dodatek kierowcy sobie jeżdżą jak chcą.
Korzystam z linii : 509, 511, E4, E8, a w weekendu i poza szczytem z samochodu 
Niestety w przypadku MZA pieniądze utoną w bieżących wydatkach, i nic z tego nie będzie. A ludzie jak są wożeni 20 letnimi zabytkami, tak będą jeździć dalej._DoMeL_ pisze:Taki sens, żeby wymienić zabytki na nowe za pieniądze, które otrzymają z podwyżek. Nie wiem jak to się tam dokładnie odbywa, ale w Polsce panuje przekonanie, że najpierw ma być "luksus", a dopiero potem podwyżka. Tylko ciekawe z czego wziąć pieniądze na ten "luksus".Frencher pisze:Jak się nigdy nie zgadzam z PiSowcami tak w jednym mają racjęjaki jest sens dopłacania więcej, skoro ludzi się wozi już zabytkami, które w wielu przypadkach zagrażają życiu pasażerów, i na dodatek kierowcy sobie jeżdżą jak chcą.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Są jeszcze ajenci. I brak odwagi aby renegocjować umowę z MZA/podpisać nowe z ajentami.Frencher pisze:Niestety w przypadku MZA pieniądze utoną w bieżących wydatkach, i nic z tego nie będzie. A ludzie jak są wożeni 20 letnimi zabytkami, tak będą jeździć dalej.
W sprawie podwyżek: żadna wrazliwość społeczna, tylko zwykła nieodpowiedzialność i strach. W innych miastach ceny podnoszą sukcesywnie co rok-dwa. U nas też w końcu kiedyś to nastąpi, tyle że nie o 12 złotych, ale o 15 albo i 20. I będzie płacz i zgrzytanie zębami, bo taka skala podwyżki dopiero będzie źle odebrana przez zwykłych ludzi.
Problem z podwyżką jest taki, że część dochodów z niej MUSI iść na bieżące wydatki, a nie na inwestycje. I z tym trzeba się pogodzić, a nie używać populizmów o warunkach technicznych wozów. Pieniądze na nowe nie wezmą się z niczego, a już na pewno nie powinny tylko ze zwiększenia dopłat do komunikacji zbiorowej.
Jeśli radni chcą poprzez podwyżki osiągnąć wyższy standard przewozów (który i tak żenująco niski - jak niektórzy m.in. na tym forum próbują wmówić -nie jest), niech wreszcie zrobią porządek z MZA - częściowa prywatyzacja, dokapitalizowanie albo planowe, sukcesywne uśmiercanie tej firmy z odpowiednimi działaniami pobocznymi.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Niestety, masz zerowe pojęcie na temat struktury wozokilometra.Frencher pisze:Niestety w przypadku MZA pieniądze utoną w bieżących wydatkach, i nic z tego nie będzie..
[ Dodano: 2008-01-09, 15:08 ]
Porównaj ceny biletów okresowych.Rosa pisze:Jeśli bilet jednorazowy bedzie po 3 zl to juz bedzie drogo biorąc pod uwagę że w bogatszej od nas Grecji kosztuje 0.45E , a w znacznie bogatszym Rzymie 1E czy w Paryżu 11E za 10 biletów a w Barcelonie 7.20 E za 10 przejazdów.
[ Dodano: 2008-01-09, 15:09 ]
Zgadzać się oczywiście możesz, ale nieumiejętność liczenia mógłbyś zostawić im.Frencher pisze:Jak się nigdy nie zgadzam z PiSowcami tak w jednym mają racjęjaki jest sens dopłacania więcej, skoro ludzi się wozi już zabytkami, które w wielu przypadkach zagrażają życiu pasażerów, i na dodatek kierowcy sobie jeżdżą jak chcą.
Wariant 0 (czyli brak podwyżek) oznacza cięcia, nie pozostawienie status quo...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Poprzednio też tak po cichu mówiono ale raczej zwiększono dotację.inż. Glonojad pisze: Wariant 0 (czyli brak podwyżek) oznacza cięcia, nie pozostawienie status quo...
Szkoda, że władze miasta nie chcą, nie potrafią, może z pewnych powodów nie mogą, przeprowadzić akcji zachęcającej znaczną liczbę mieszkańców do wskazania Warszawy jako swego miejsca zamieszkania (nie koniecznie już meldowania się). To przeczyniłoby się do wzrostu dochodów miasta (odpis z PIT) a tym samym pozwoliło na wzrost dotacji.
Ciekaw jestem jak władze miasta swoim radnym uzasadniły podwyżkę, czy ogólnikowo czy jednak przedstawiono szczegółowsze plany ? Obawiam się, że to drugie i stąd może opór części radnych (poza oczywiście skrajnym upolitycznieniem samorządu przez wszystkie strony).
Ale raczej podwyżka choć niemiła jest nieunikniona.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Zdaje się Rada Miasta podjęła albo podejmie uchwałę zobowiązującą Zarząd Miasta do pilnowania stosunku bilety - dotacje równego 40-60. Przy braku podwyżek oznacza to... między innymi brak finansowania zakupu taboru z wozokm przez TW, MW, MZA i SKM. Oraz brak możliwości zwiększenia dotacji.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Powiem tylko tyle, że prawo przewiduje obowiązek meldunkowy, więc zamiast prosić o określenie miejsca stałego pobytu, to pochodzić troszkę po nowych osiedlach i ultimatum: meldunek w ciągu 30 dni, albo kara przewidziana Ustawą...Kra pisze:Szkoda, że władze miasta nie chcą, nie potrafią, może z pewnych powodów nie mogą, przeprowadzić akcji zachęcającej znaczną liczbę mieszkańców do wskazania Warszawy jako swego miejsca zamieszkania (nie koniecznie już meldowania się). To przeczyniłoby się do wzrostu dochodów miasta (odpis z PIT) a tym samym pozwoliło na wzrost dotacji.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A potem to samo zrobią przedmieścia i wyjdzie na zero.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
w swej istocie marwty i przeżytek.Wolfchen pisze:Powiem tylko tyle, że prawo przewiduje obowiązek meldunkowy, więc zamiast prosić o określenie miejsca stałego pobytu, to pochodzić troszkę po nowych osiedlach i ultimatum: meldunek w ciągu 30 dni, albo kara przewidziana Ustawą...Kra pisze:Szkoda, że władze miasta nie chcą, nie potrafią, może z pewnych powodów nie mogą, przeprowadzić akcji zachęcającej znaczną liczbę mieszkańców do wskazania Warszawy jako swego miejsca zamieszkania (nie koniecznie już meldowania się). To przeczyniłoby się do wzrostu dochodów miasta (odpis z PIT) a tym samym pozwoliło na wzrost dotacji.
zwłaszcza w obliczu wydłużenia metra.inż. Glonojad pisze:Wariant 0 (czyli brak podwyżek) oznacza cięcia, nie pozostawienie status quo...
Czy w przypadku braku zgody na podwyżki cen biletów umowy wielolentnie, na które zgodę wydała Rada Miasta, nadal będą mogły faktycznie obowiązywać?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Życzę tobie powodzenia w egzekwowaniu. Każdy może mieć mieszkanie w Warszawie i nie musi być zameldowany. Zawsze może powiedzieć, że przyjeżdża w tygodniu spać a na weekend wyjeżdża. Na początku lat 90-tych misiaczki przy legitymowaniu studenta pytali czy nie mieszka tu na stałe, ale się odpowiadało, że to tylko przelotem na imprezę do kumpla. Ten przepis jest martwy i czas go znieść.Wolfchen pisze:Powiem tylko tyle, że prawo przewiduje obowiązek meldunkowy, więc zamiast prosić o określenie miejsca stałego pobytu, to pochodzić troszkę po nowych osiedlach i ultimatum: meldunek w ciągu 30 dni, albo kara przewidziana Ustawą...
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
MeWa, przeciez Rada Miasta nic jeszcze nie wydała, to raz. Dwa, że ona określa maksymalne zaangażowanie ZTM, a ZTM jeszcze nic z przewoźnikami nie podpisał...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.