Może i jazda pod prąd, ale pawciowe 169 na Grochowskiej (od Wiatracznej do Marsa) nie zawita wogóle. Ponadto, jeśli chodzi o jazdę z Bródna na Grochów, to ja bym osobiście na 169 specjalnie nie czekał, tylko wsiadał w cokolwiek do Żaby i tam przesiadał się w tram (albo 3 docelowo, albo jakikolwiek do WILENIAKA, z nadzieją na 6). Tak więc nadal nie przekonałeś mnie (i bez wyników pomiarów nie przekonasz - bo to wszystko o czym rozmawiamy, co jest w zasadzie jedno wielkie "gdybanie"), że potok Bródno-Grochów stanowi znaczącą część zapełnienia 169.
Dalej: ile razy w roku jeździsz do US, a ile do centrum (dla prawobrzeżnych warszawiaków Targowa jest niemal tak ważna, jak centrum)?

Jeszcze dalej: jak znaczący jest potok doszkolny na STARZYŃSKIEGO i jaka część z tych młodych ludzi nie przesiada się w megakorkach porannych do 1, czy 2 przy Żabie? O Basenach nie wspominam, bo dla młodych ludzi podejść 100 metrów od Żaby albo podjechać jeden przystanek tramem nie jest chyba specjalnym wyczynem.
Na koniec: jakież to połączenia na Grochów funduje nam Modlińska, czy FSO? Chyba musiałem coś przespać, bo jak sięgam pamięcią, to żadnych ostatnio nie było
