Na odcinku, który zrobili nie miało być 160km/h raczej w ogóle (w tym wariancie). Tylko od Skierniewic w kierunku Warszawy. Więc będzie w 2013.kozioł pisze:Wracając do linii łódzkiej, to czemu nie będzie odrazu 160 km/h, a (planowo) dopiero w 2013r?
Supernowoczesne pociÄ gi do obsĹugi linii Warszawa - ĹĂłdĹş
Moderator: JacekM
Na Wołomińskiej była tylko naprawa toru. Sieć trakcyjna pozwala na jazdę 100km/h i tyle póki co wystarcza.
-
kozioł
Pasażerowie krytykują ED74
http://www.rynek-kolejowy.pl/8573/Pasa% ... 1+ED74.htm
Łodzianie podróżujący koleją między Łodzią a Warszawą domagają się
przywrócenia tradycyjnych wagonów z przedziałami. W nowoczesnych ED74,
zwanych też "tramwajami" jest nadzwyczaj ciasno i panują w nim przeciągi.
Na trzynaście pociągów startujących codziennie z Łodzi Fabrycznej do
Warszawy siedem to nowoczesne ED74. PKP Przewozy Regionalne kupiły w zeszłym
roku 11 takich składów za ponad 170 mln zł (dużą część sponsorowała Unia
Europejska).
Zamówione zostały wagony na modłę tych podmiejskich, czyli bez przedziałów,
bo przewidywany czas podróży między Łodzią a stolicą miał wynosić tylko 65
minut. Tak skonstruowane składy sprzyjają szybszej wymianie podróżnych, a co
za tym idzie także większym zyskom.
Tymczasem dziś podróż do Warszawy - także ze względu na modernizację trasy -
trwa średnio dwie godziny i na supernowoczesne składy skarżą się
pasażerowie: jest w nich przeraźliwie ciasno, zimą kiepsko działa
ogrzewanie, a podczas upałów brak klimatyzacji.
Dyskomfortu dopełniają przeciągi, które oplatają pozbawiony przedziałów
wagon przy każdym otwarciu automatycznych drzwi.
- Nowe składy przypominają tramwaje i jest w nich za ciasno, gdyż są za małe
odległości między siedzeniami - opowiada jeden z pasażerów. - Dlatego siadam
zwykle nie w kierunku jazdy, ale bokiem, abym mógł swobodnie nogi
wyprostować.
Inny problem to źle wyprofilowane oparcia, przez co podczas jazdy zaczyna
mocno boleć kręgosłup.Te mankamenty nie byłyby uciążliwe przy krótkich,
40-minutowych dystansach, ale gdy trasą Łódź - Warszawa pociąg wlecze się aż
dwie godziny, to siedzenie w takich warunkach jest prawdziwą udręką.
Okazuje się, że jedyne wymieniane przez pasażerów zalety nowoczesnych
pociągów to tylko panująca w nich czystość i efektowny wygląd zewnętrzny.
Jeszcze dalej w sądach idzie Piotr Krzywicki, niezależny łódzki poseł, który
nowym superpociągiem dojeżdża do Sejmu. - Te pociągi są po prostu
niebezpieczne dla zdrowi i to nie jest tylko moja opinia, a dziesiątków
pasażerów, których miałem okazję wysłuchać - mówi Krzywicki.
Krzywicki uważa, że skoro nowe pociągi mają doprowadzić do skrócenia czasu
podróży między Łodzią a Warszawą do 65 minut dopiero w 2012 r., to
należałoby jak najszybciej przywrócić tradycyjne składy, by łodzianie się
nie zniechęcili i nie zmienili środka lokomocji. Nowe składy można by jego
zdaniem wykorzystywać na krótszych trasach, np. do Koluszek, tym bardziej że
jeżdżący tam skład według posła też bezpieczny nie jest, bo do nowych nie
należy. Krzywicki pisał w tej sprawie do PKP Przewozy Regionalne, ale jak
twierdzi odpowiedź zawsze była ta sama: "nie możemy, bo to pociągi kupione
przez UE, a w umowach jest, że muszą jeździć". Teraz poseł czeka na
odpowiedź w tej sprawie z Ministerstwa Infrastruktury.
Michał Lipiński z biura prasowego PKP PR twierdzi, że o problemach z
przeciągami oraz klimatyzacją nie słyszał, więc trudno mu komentować.
Nowoczesne składy nie mogą być wykorzystywane na innych trasach, bo w tej
kwestii ręce kolejarzom wiążą umowy z UE, która dała pieniądze na wagony, na
tę właśnie konkretną linię. Lipiński przyznaje jednak, że pasażerowie
skarżyli się na ciasnotę i dlatego PKP PR zdecydowały sie... zmodernizować
wnętrza wszystkich 11 składów, które otrzymały przed rokiem.
Będzie przestronniej, bo odległości między rzędami foteli będą większe o 10
cm, a pierwsze dwa "nowe" składy z Łodzi Fabrycznej przez Skierniewice ruszą
do stolicy już 27 maja. Kwota, którą PKP PR wyda na modernizację jest objęta
tajemnicą. W lipcu i sierpniu do Łodzi trafią cztery kolejne składy ED74,
dlatego jest raczej pewne, że tradycyjnych pociągów z przedziałami może być
jeszcze mniej niż obecnie. A łodzianie za nimi tęsknią.
- W składach z przedziałami lepiej mi się podróżuje - podkreśla jedna z
pasażerek. - Było jakoś tak bardziej kameralnie, mogłam wygodnie usiąść,
wyprostować nogi, zasłonić okno lub drzwi. W nowych pociągach nie mam tych
możliwości.
A ja będąc miłośnikiem wagonówek popieram .
Chociaż szanse na przywrócenie wagonówek są marne
http://www.rynek-kolejowy.pl/8573/Pasa% ... 1+ED74.htm
Łodzianie podróżujący koleją między Łodzią a Warszawą domagają się
przywrócenia tradycyjnych wagonów z przedziałami. W nowoczesnych ED74,
zwanych też "tramwajami" jest nadzwyczaj ciasno i panują w nim przeciągi.
Na trzynaście pociągów startujących codziennie z Łodzi Fabrycznej do
Warszawy siedem to nowoczesne ED74. PKP Przewozy Regionalne kupiły w zeszłym
roku 11 takich składów za ponad 170 mln zł (dużą część sponsorowała Unia
Europejska).
Zamówione zostały wagony na modłę tych podmiejskich, czyli bez przedziałów,
bo przewidywany czas podróży między Łodzią a stolicą miał wynosić tylko 65
minut. Tak skonstruowane składy sprzyjają szybszej wymianie podróżnych, a co
za tym idzie także większym zyskom.
Tymczasem dziś podróż do Warszawy - także ze względu na modernizację trasy -
trwa średnio dwie godziny i na supernowoczesne składy skarżą się
pasażerowie: jest w nich przeraźliwie ciasno, zimą kiepsko działa
ogrzewanie, a podczas upałów brak klimatyzacji.
Dyskomfortu dopełniają przeciągi, które oplatają pozbawiony przedziałów
wagon przy każdym otwarciu automatycznych drzwi.
- Nowe składy przypominają tramwaje i jest w nich za ciasno, gdyż są za małe
odległości między siedzeniami - opowiada jeden z pasażerów. - Dlatego siadam
zwykle nie w kierunku jazdy, ale bokiem, abym mógł swobodnie nogi
wyprostować.
Inny problem to źle wyprofilowane oparcia, przez co podczas jazdy zaczyna
mocno boleć kręgosłup.Te mankamenty nie byłyby uciążliwe przy krótkich,
40-minutowych dystansach, ale gdy trasą Łódź - Warszawa pociąg wlecze się aż
dwie godziny, to siedzenie w takich warunkach jest prawdziwą udręką.
Okazuje się, że jedyne wymieniane przez pasażerów zalety nowoczesnych
pociągów to tylko panująca w nich czystość i efektowny wygląd zewnętrzny.
Jeszcze dalej w sądach idzie Piotr Krzywicki, niezależny łódzki poseł, który
nowym superpociągiem dojeżdża do Sejmu. - Te pociągi są po prostu
niebezpieczne dla zdrowi i to nie jest tylko moja opinia, a dziesiątków
pasażerów, których miałem okazję wysłuchać - mówi Krzywicki.
Krzywicki uważa, że skoro nowe pociągi mają doprowadzić do skrócenia czasu
podróży między Łodzią a Warszawą do 65 minut dopiero w 2012 r., to
należałoby jak najszybciej przywrócić tradycyjne składy, by łodzianie się
nie zniechęcili i nie zmienili środka lokomocji. Nowe składy można by jego
zdaniem wykorzystywać na krótszych trasach, np. do Koluszek, tym bardziej że
jeżdżący tam skład według posła też bezpieczny nie jest, bo do nowych nie
należy. Krzywicki pisał w tej sprawie do PKP Przewozy Regionalne, ale jak
twierdzi odpowiedź zawsze była ta sama: "nie możemy, bo to pociągi kupione
przez UE, a w umowach jest, że muszą jeździć". Teraz poseł czeka na
odpowiedź w tej sprawie z Ministerstwa Infrastruktury.
Michał Lipiński z biura prasowego PKP PR twierdzi, że o problemach z
przeciągami oraz klimatyzacją nie słyszał, więc trudno mu komentować.
Nowoczesne składy nie mogą być wykorzystywane na innych trasach, bo w tej
kwestii ręce kolejarzom wiążą umowy z UE, która dała pieniądze na wagony, na
tę właśnie konkretną linię. Lipiński przyznaje jednak, że pasażerowie
skarżyli się na ciasnotę i dlatego PKP PR zdecydowały sie... zmodernizować
wnętrza wszystkich 11 składów, które otrzymały przed rokiem.
Będzie przestronniej, bo odległości między rzędami foteli będą większe o 10
cm, a pierwsze dwa "nowe" składy z Łodzi Fabrycznej przez Skierniewice ruszą
do stolicy już 27 maja. Kwota, którą PKP PR wyda na modernizację jest objęta
tajemnicą. W lipcu i sierpniu do Łodzi trafią cztery kolejne składy ED74,
dlatego jest raczej pewne, że tradycyjnych pociągów z przedziałami może być
jeszcze mniej niż obecnie. A łodzianie za nimi tęsknią.
- W składach z przedziałami lepiej mi się podróżuje - podkreśla jedna z
pasażerek. - Było jakoś tak bardziej kameralnie, mogłam wygodnie usiąść,
wyprostować nogi, zasłonić okno lub drzwi. W nowych pociągach nie mam tych
możliwości.
A ja będąc miłośnikiem wagonówek popieram .
Chociaż szanse na przywrócenie wagonówek są marne
-
kozioł
Zaraz, zaraz. Przecież same siedzenia nie są wymieniane, tylko reorganizowane, koszty, to jedynie ich przesunięcie, nawiercenie nowych otworów itd. To wiele nie kosztuje.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Witam.
Porównując jazdę Bykiem + bhdu na chwilę obecną wolę Sepsę.
Niech jedna z drugą wykupi najpierw bilet na I klasę, a nie jeżdżąc drugą narzeka.
Ciekaw jestem czy w życiu prywatnym też tak wybrzydza
jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził.kozioł pisze:Pasażerowie krytykują ED74
http://www.rynek-kolejowy.pl/8573/Pasa% ... 1+ED74.htm
Łodzianie podróżujący koleją między Łodzią a Warszawą domagają się
przywrócenia tradycyjnych wagonów z przedziałami. W nowoczesnych ED74,
zwanych też "tramwajami" jest nadzwyczaj ciasno i panują w nim przeciągi.
Na trzynaście pociągów startujących codziennie z Łodzi Fabrycznej do
Warszawy siedem to nowoczesne ED74. PKP Przewozy Regionalne kupiły w zeszłym
roku 11 takich składów za ponad 170 mln zł (dużą część sponsorowała Unia
Europejska).
Zamówione zostały wagony na modłę tych podmiejskich, czyli bez przedziałów,
bo przewidywany czas podróży między Łodzią a stolicą miał wynosić tylko 65
minut. Tak skonstruowane składy sprzyjają szybszej wymianie podróżnych, a co
za tym idzie także większym zyskom.
Tymczasem dziś podróż do Warszawy - także ze względu na modernizację trasy -
trwa średnio dwie godziny i na supernowoczesne składy skarżą się
pasażerowie: jest w nich przeraźliwie ciasno, zimą kiepsko działa
ogrzewanie, a podczas upałów brak klimatyzacji.
Dyskomfortu dopełniają przeciągi, które oplatają pozbawiony przedziałów
wagon przy każdym otwarciu automatycznych drzwi.
- Nowe składy przypominają tramwaje i jest w nich za ciasno, gdyż są za małe
odległości między siedzeniami - opowiada jeden z pasażerów. - Dlatego siadam
zwykle nie w kierunku jazdy, ale bokiem, abym mógł swobodnie nogi
wyprostować.
Inny problem to źle wyprofilowane oparcia, przez co podczas jazdy zaczyna
mocno boleć kręgosłup.Te mankamenty nie byłyby uciążliwe przy krótkich,
40-minutowych dystansach, ale gdy trasą Łódź - Warszawa pociąg wlecze się aż
dwie godziny, to siedzenie w takich warunkach jest prawdziwą udręką.
Okazuje się, że jedyne wymieniane przez pasażerów zalety nowoczesnych
pociągów to tylko panująca w nich czystość i efektowny wygląd zewnętrzny.
Jeszcze dalej w sądach idzie Piotr Krzywicki, niezależny łódzki poseł, który
nowym superpociągiem dojeżdża do Sejmu. - Te pociągi są po prostu
niebezpieczne dla zdrowi i to nie jest tylko moja opinia, a dziesiątków
pasażerów, których miałem okazję wysłuchać - mówi Krzywicki.
Krzywicki uważa, że skoro nowe pociągi mają doprowadzić do skrócenia czasu
podróży między Łodzią a Warszawą do 65 minut dopiero w 2012 r., to
należałoby jak najszybciej przywrócić tradycyjne składy, by łodzianie się
nie zniechęcili i nie zmienili środka lokomocji. Nowe składy można by jego
zdaniem wykorzystywać na krótszych trasach, np. do Koluszek, tym bardziej że
jeżdżący tam skład według posła też bezpieczny nie jest, bo do nowych nie
należy. Krzywicki pisał w tej sprawie do PKP Przewozy Regionalne, ale jak
twierdzi odpowiedź zawsze była ta sama: "nie możemy, bo to pociągi kupione
przez UE, a w umowach jest, że muszą jeździć". Teraz poseł czeka na
odpowiedź w tej sprawie z Ministerstwa Infrastruktury.
Michał Lipiński z biura prasowego PKP PR twierdzi, że o problemach z
przeciągami oraz klimatyzacją nie słyszał, więc trudno mu komentować.
Nowoczesne składy nie mogą być wykorzystywane na innych trasach, bo w tej
kwestii ręce kolejarzom wiążą umowy z UE, która dała pieniądze na wagony, na
tę właśnie konkretną linię. Lipiński przyznaje jednak, że pasażerowie
skarżyli się na ciasnotę i dlatego PKP PR zdecydowały sie... zmodernizować
wnętrza wszystkich 11 składów, które otrzymały przed rokiem.
Będzie przestronniej, bo odległości między rzędami foteli będą większe o 10
cm, a pierwsze dwa "nowe" składy z Łodzi Fabrycznej przez Skierniewice ruszą
do stolicy już 27 maja. Kwota, którą PKP PR wyda na modernizację jest objęta
tajemnicą. W lipcu i sierpniu do Łodzi trafią cztery kolejne składy ED74,
dlatego jest raczej pewne, że tradycyjnych pociągów z przedziałami może być
jeszcze mniej niż obecnie. A łodzianie za nimi tęsknią.
- W składach z przedziałami lepiej mi się podróżuje - podkreśla jedna z
pasażerek. - Było jakoś tak bardziej kameralnie, mogłam wygodnie usiąść,
wyprostować nogi, zasłonić okno lub drzwi. W nowych pociągach nie mam tych
możliwości.
A ja będąc miłośnikiem wagonówek popieram .
Chociaż szanse na przywrócenie wagonówek są marne
Porównując jazdę Bykiem + bhdu na chwilę obecną wolę Sepsę.
Niech jedna z drugą wykupi najpierw bilet na I klasę, a nie jeżdżąc drugą narzeka.
Ciekaw jestem czy w życiu prywatnym też tak wybrzydza
Memento mori
120503141125010703240322100835281205031411251309040905112611040811
120503141125010703240322100835281205031411251309040905112611040811
Podał zródło :fidzio pisze:Kosa podaje takie info na PMK przy czym również nie podając żródłaFikander pisze:Źródło?
Aktualizacja nr 8 do zeszytu 101
(obowiązuje od 16 czerwca
2008r.)
Na wniosek IZ w Warszawie i Łodzi w związku ze zmianami
prędkości w linii nr 1 na szlaku Warszawa - Widzów Teklinów -
Warszawa, nanieść poniższe zmiany:
1. Str. 212 na wysokości posterunku ruchu Grodzisk Maz. w kolumnie 1 wpisać
km "30.00" a w kolumnie 2 liczbę "130".
2. Str. 213 na wysokości posterunku ruchu Żyrardów w kolumnie 2 wykreślić
liczbę "120" a w zamian wpisać liczbę "130". Na wysokości posterunku ruchu
Miedniewice w kolumnie 1 wykreślić km "61.35" a w kolumnie 2
liczbę "130".
3. Str. 214, 216, 218, 220, 224 na wysokości posterunku ruchu Grodzisk Maz.
w kolumnie 1 wpisać km "30.00" a w kolumnie 2 liczbę "130". Na
wysokości posterunku ruchu Miedniewice w kolumnie 1 wykreślić km "61.35" a w
kolumnie 2 liczbę "130".
4. Str. 231, 233, 237, 239, 241, na wysokości posterunku ruchu Radziwiłłów
Maz. w kolumnie 1 wykreślić km "61.35" a w kolumnie 2 liczbę "120". Na
wysokości posterunku ruchu Grodzisk Maz. w kolumnie 1 wpisać km "30.00" a w
kolumnie 2 liczbę "120".
5. Str. 234 na wysokości posterunku ruchu Radziwiłłów Maz. w kolumnie 1
wykreślić km "61.35" a w kolumnie 2 liczbę "120".
6. Str. 235 na wysokości posterunku ruchu Żyrardów w kolumnie 2 wykreślić
liczbę "120" a w zamian wpisać liczbę "130". Na wysokości posterunku ruchu
Grodzisk Maz. w kolumnie 1 wpisać km "30.00" a w kolumnie 2 liczbę
"120".
[ Dodano: Wto 17 Cze, 2008 01:29 ]
A R-307 czytać nie umie? Słupków kilometrowych tam nie ma? Nie widział ich ?Gacek pisze:....W/g wstępnych ustaleń ktoś nie postawił sierżanta na ograniczeniu i maszynista dokłądnie nei wiedział w którym miejscu jest zwolnienie.
A w/g tego co ja usłyszałem od PLK to czop od wagonu sie urwał.
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
Mam pytanie, jak idzie wymiana siedzeń w tych Sepsach, wiadomo ile już zrobiono?
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Jechałem ostatnio jakimiś czterema i żadna nie miała. Jedną z nich była nawet ta najnowsza, 12 lub 13. BTW, czy siedzenia w jedynce zawsze były ciemniejsze, takie bordowe? Bo wydaje mi się, że kiedyś były takie same jak w "2" czyli czerwone.
"A jedenastka to pojedzie w zatrzymanie, bo oni nie mogą tymi nowymi tramwajami po innych torach jeździć"
"Odbudowa trakcji elektrycznej na Chłodnej to szalony pomysł, gdyż wymaga to budowy pętli. Tramwaj konny jej nie potrzebuje" - architekt projektu rewitalizacji Chłodnej
"Odbudowa trakcji elektrycznej na Chłodnej to szalony pomysł, gdyż wymaga to budowy pętli. Tramwaj konny jej nie potrzebuje" - architekt projektu rewitalizacji Chłodnej
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26873
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Nie wiem jak z rostawem - dziwne, żeby 012 / 013 miała stary - ale kolor foteli jest owszem zmieniony i ma być retrospektywnie zmieniany w I serii.
Nawiasem, PESA swoje zawiniła, ale współczuję im - nieraz zbierają joby za zamawiającego. Tak było nie tylko z PRami, ale i parę razy z TW (godzina zatrzymania, bo CR nie umie odhamować...).
Nawiasem, PESA swoje zawiniła, ale współczuję im - nieraz zbierają joby za zamawiającego. Tak było nie tylko z PRami, ale i parę razy z TW (godzina zatrzymania, bo CR nie umie odhamować...).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.