Gdybyście wiedzieli jakie są realia komunikacji prywatnej w tym rejonie, to byście się nie dziwili decyzji włodarzy Radzymina.Bastian pisze:Może by i byli, ale Burmistrz Radzymina doszedł w końcu do wniosku, że z nimi nie da się współpracować. Podkreślam, że to nie mój pogląd, tylko jego opinia na podstawie dotychczasowych prób oparcia porządnej komunikacji na porozumieniu z nimi.solaris8315 pisze:Może prywatni przewoźnicy nie byli zainteresowani?
Tam prywaciarze robią (dosłownie) co chcą. Choćby taki przykład Nadmy: jeździ tam sobie jeden prywaciarz - kilka kursów dziennie, tak ułożonych, jak to akurat jemu pasuje.
Na wszelkie uwagi zarówno ze strony mieszkańców, jak i samorządu reaguje oburzeniem, a nawet groźbami
I jest więc sobie taki prywaciarz jak "Pan na włościach" i nikt mu nic zrobić nie może, więc on robi co chce.