Quo vadis, MZA?
-
Jacek Pudło
- Posty: 60
- Rejestracja: 11 maja 2006, 21:26
- Lokalizacja: Lublin & Warszawa
- Kontakt:
Nikomu nie życzę takiej komunikacji. Komunikacja jest dla pasażerów, a nie dla kierowców. Z czystej uprzejmości wypada odpowiedzieć, o której odjeżdża autobus (kierowca przecież i tak musi sprawdzić, o której rozpoczyna kolejny kurs). Trudno przy takich negatywnych postawach walczyć z transportem indywidualnym. Można odnieść wrażenie, że na rynku przewozowym jest wciąż za mała konkurencja, skoro pasażerów nazywa się 'bydłem', a wielkim problemem jest odrobina uprzejmości. Owszem, spotykają się ludzie zachowujący się skandalicznie, ale nie upoważnia to do tak negatywnych uogólnień.Santos pisze:Jak ktoś jest nie ogarnięty i nie potrafi w miarę szybko rozszyfrować rozkładu to cóż...czeka na następny kurs
Witam.
Przerwa jest od tego aby odpocząć, a nie "odliczać" za ile się będzie ruszało z krańca.
Jak ktoś jest analfabetą to już nie moja wina.
Jak będziesz za uprzejmy to "pasażerowie" szybko Cię nauczą jak się ich powinno traktować, więc się później nie dziw.Jacek Pudło pisze:Nikomu nie życzę takiej komunikacji. Komunikacja jest dla pasażerów, a nie dla kierowców. Z czystej uprzejmości wypada odpowiedzieć, o której odjeżdża autobus (kierowca przecież i tak musi sprawdzić, o której rozpoczyna kolejny kurs). Trudno przy takich negatywnych postawach walczyć z transportem indywidualnym. Można odnieść wrażenie, że na rynku przewozowym jest wciąż za mała konkurencja, skoro pasażerów nazywa się 'bydłem', a wielkim problemem jest odrobina uprzejmości. Owszem, spotykają się ludzie zachowujący się skandalicznie, ale nie upoważnia to do tak negatywnych uogólnień.Santos pisze:Jak ktoś jest nie ogarnięty i nie potrafi w miarę szybko rozszyfrować rozkładu to cóż...czeka na następny kurs
Przerwa jest od tego aby odpocząć, a nie "odliczać" za ile się będzie ruszało z krańca.
Jak ktoś jest analfabetą to już nie moja wina.
Memento mori
120503141125010703240322100835281205031411251309040905112611040811
120503141125010703240322100835281205031411251309040905112611040811
Jeśli są kierowcy którzy nie patrzą na to czy jakiś pasażer chce jechać tylko zapalają silnik i ruszają, zanim ktos zdąży podbiec do autobusu, to nic dziwnego że potem inni muszą wysłuchiwac pytań.Tymesz pisze: Przerwa jest od tego aby odpocząć, a nie "odliczać" za ile się będzie ruszało z krańca.
Jak ktoś jest analfabetą to już nie moja wina.
Inna kwestia to odległość tabliczki z rozkładem od autobusu. Jeśli na pętli Gocław mamy rozklad 311 na stanowisku pierwszym (tam gdzie 111 i 151) a 311 sobie stoi na stanowisku trzecim pomiędzy 509 a E-5 no to pasażer musiałby być idiotą gdyby leciał sprawdzać rozkład na przystanku więdząc że w miedzyczasie 311 może zwiać, nastepny kurs za 30, 40 min.
-
jacek
- Zbanowany
- Posty: 2505
- Rejestracja: 14 lip 2006, 10:18
- Lokalizacja: Ten co dostał zakaz pisania, bo pogocika upodlił
Jak można wymagać uprzejmości kierowców w stosunku do pasażerów, skoro oni nawet w stosunku do siebie nie potrafią być mili i uprzemi.
Brak szacunku do kolegów po fachu jest nagminna, co można zauważyć na codzień jeżdząc po mieście, a także czytając temat "pochwały i nagany"
Stres i ciężkie warunki, faktycznie robią z kierowców męczenników, więc zasadniczo powinno się unikać jakichkolwiek zapytań, lub wdawać się w polemike z driverami, bo może to się potem odbić na psychice rozmówcy.
Jako przykład może służyć moja rozmowa z kierowcą z PKS GM, opisana w innym temacie, a podejrzewam,że takich i innych teorii można wiele usłyszeć
Brak szacunku do kolegów po fachu jest nagminna, co można zauważyć na codzień jeżdząc po mieście, a także czytając temat "pochwały i nagany"
Stres i ciężkie warunki, faktycznie robią z kierowców męczenników, więc zasadniczo powinno się unikać jakichkolwiek zapytań, lub wdawać się w polemike z driverami, bo może to się potem odbić na psychice rozmówcy.
Jako przykład może służyć moja rozmowa z kierowcą z PKS GM, opisana w innym temacie, a podejrzewam,że takich i innych teorii można wiele usłyszeć
Witam ponownie.
Tak jak to było/jest/będzie z pętlą tramwajową (ex.) Huta [
Młociny]
To napisz pismo do ZTM'u o postawienie dodatkowo na pętlach po dwa słupki z rozkładem zbiorczym.Rosa pisze:Jeśli są kierowcy którzy nie patrzą na to czy jakiś pasażer chce jechać tylko zapalają silnik i ruszają, zanim ktos zdąży podbiec do autobusu, to nic dziwnego że potem inni muszą wysłuchiwac pytań.Tymesz pisze: Przerwa jest od tego aby odpocząć, a nie "odliczać" za ile się będzie ruszało z krańca.
Jak ktoś jest analfabetą to już nie moja wina.
Inna kwestia to odległość tabliczki z rozkładem od autobusu. Jeśli na pętli Gocław mamy rozklad 311 na stanowisku pierwszym (tam gdzie 111 i 151) a 311 sobie stoi na stanowisku trzecim pomiędzy 509 a E-5 no to pasażer musiałby być idiotą gdyby leciał sprawdzać rozkład na przystanku więdząc że w miedzyczasie 311 może zwiać, nastepny kurs za 30, 40 min.
Tak jak to było/jest/będzie z pętlą tramwajową (ex.) Huta [
Memento mori
120503141125010703240322100835281205031411251309040905112611040811
120503141125010703240322100835281205031411251309040905112611040811
Witam. ponownie.

Bardzo mocno ich kochasz??jacek pisze:Po co? Przecież mnie takie rozkłady to ...i ...Tymesz pisze:To napisz pismo do ZTM'u o postawienie dodatkowo na pętlach po dwa słupki z rozkładem zbiorczym.![]()
Z kolei Mój stosunek do ZTMu jest bardzo specyficzny,więc twoja prosba jest tendencyjna
Memento mori
120503141125010703240322100835281205031411251309040905112611040811
120503141125010703240322100835281205031411251309040905112611040811
-
jacek
- Zbanowany
- Posty: 2505
- Rejestracja: 14 lip 2006, 10:18
- Lokalizacja: Ten co dostał zakaz pisania, bo pogocika upodlił
Ho, ho i jeszcze bardziejTymesz pisze:Bardzo mocno ich kochasz??
[ Dodano: Sro 04 Cze, 2008 21:45 ]
To właśnie słyszałem już kilka razy, ale niestety jest to świeta prawdaTymesz pisze:Jak będziesz za uprzejmy to "pasażerowie" szybko Cię nauczą jak się ich powinno traktować, więc się później nie dziw
Pomagają sobie i to więcej niż ci się wydaje. Szczególnie kierowcy wozów wykonujących przewozy w ramach ZTM. A i choć z Wilgami czy Minibusami nie macha się im na powitanie na 521 gdy lecą z przeciwka, to w korku zazwyczaj wpuszczają tak oni nas jak i my ich.jacek pisze: Brak szacunku do kolegów po fachu jest nagminna, co można zauważyć na codzień jeżdząc po mieście, a także czytając temat "pochwały i nagany"![]()
Ok 25% tego co czytam w pochwałach i naganach u młodszych userów nawet 50% traktuję jako ich własną radosną twórczość mózgownicy która nigdy nie miała miejsca a która ma na celu zaistnienie na waflu. Jeżdżąc po mieście wpuszczam kolegów i sam jestem wpuszczany. A to że na każdym zakładzie trafi się kilku baranów to inna sprawa.
Pogrążacie się coraz bardziej!
-
jacek
- Zbanowany
- Posty: 2505
- Rejestracja: 14 lip 2006, 10:18
- Lokalizacja: Ten co dostał zakaz pisania, bo pogocika upodlił
Własnie takich baranów miałem na myśli, tylko mam wrażenie że jest ich jednak sporo.SP45-166 pisze:A to że na każdym zakładzie trafi się kilku baranów to inna sprawa.
50% to racja, ale są też sytuacje mające odzwierciedlenie w rzeczywistości.SP45-166 pisze:Ok 25% tego co czytam w pochwałach i naganach u młodszych userów nawet 50% traktuję jako ich własną radosną twórczość mózgownicy która nigdy nie miała miejsca a która ma na celu zaistnienie na waflu.
Kwestia sporna.SP45-166 pisze:Pomagają sobie i to więcej niż ci się wydaje.
Tylko tych miałem na mysli.SP45-166 pisze:Szczególnie kierowcy wozów wykonujących przewozy w ramach ZTM
Oby takich więcej było.SP45-166 pisze: A i choć z Wilgami czy Minibusami nie macha się im na powitanie na 521 gdy lecą z przeciwka, to w korku zazwyczaj wpuszczają tak oni nas jak i my ich.