Bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Odnoszę wrażanie, iż niektórzy starają się zbić dyskusję na boczny tor, nie zwracają uwagi na meritum problemu
kierowca, mimo nie dość że został osobiście powiadomiony, to nie zrobił nic. Oświadczył, że nawet nie ma telefonu, ale jestem przeświadczony, iż stojąc kilka minut na przystanku przy Szwedzkiej właśnie z telefonu gdzieś dzwonił i gorączkowo o czymś opowiadał. Ale za to całe ze zdarzenie cały czas nerwowo obserwował w lutersku, jednocześnie co chwilę zerkając na drogę. Skoro nie chciał (nie umiał) podjechać gdzieś pod komisariat do czego miał pełen prawo bez narażenia się na konsekwencje, to mógł przynajmniej zgłosić sytuację na policję czy straż miejską.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Kierowca odmówił współpracy, i powiedział jednemu z pasażerów, że musi jechać dalej.solaris8315 pisze:Kierowca jest od jeżdżenia. Skoro już inni dzwonili na policję, to po co kolejny ? Jak już przedmówcy zauważyli, kierowca nie ma obowiązku znać umiejscowienia komisariatu na swojej trasie. Wiedziałeś gdzie jest? Trzeba było go pokierować.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Widzę, że opis zdarzenia zaczyna nabierać nowych barw... Za chwilę dojdziemy do wniosku, że kierowca był w zmowie z przestępcąFrencher pisze:Kierowca odmówił współpracy, i powiedział jednemu z pasażerów, że musi jechać dalej.solaris8315 pisze:Kierowca jest od jeżdżenia. Skoro już inni dzwonili na policję, to po co kolejny ? Jak już przedmówcy zauważyli, kierowca nie ma obowiązku znać umiejscowienia komisariatu na swojej trasie. Wiedziałeś gdzie jest? Trzeba było go pokierować.
Podobno tyle ludzi dzwoniło w tym czasie na policję to po co kolejne zgłoszenie ? Chyba, że w policji co drugie zgłoszenie przepada to dobra nauczka na przyszłość by stale zgłaszać jakieś zdarzenie aż do momentu przyjazdu policji.Frencher pisze:Skoro nie chciał (nie umiał) podjechać gdzieś pod komisariat do czego miał pełen prawo bez narażenia się na konsekwencje, to mógł przynajmniej zgłosić sytuację na policję czy straż miejską.
- Solaris
- Posty: 462
- Rejestracja: 04 sie 2007, 11:08
- Lokalizacja: R-10 - Solaris Urbino 18 Electric IVG
Z tego co pisze Frencher, to kierowca nie jest tylko od prowadzenia autobusu, ale także ma robić za budkę telefoniczną, kiosk z biletami, policjanta/strażnika miejskiego, strażaka, ochroniarza, sanitariusza, itp. Może nie długo zgłosisz postulat, żeby był też pracownikiem agencji towarzyskiej oraz bykiem rozpłodowym.
Co się tyczy telefonu. Komórka mogła być jego prywatna, a nikt nie podpisywał z kierowcami umowy użyczenia prywatnego telefonu komórkowego, do użytku służbowego.
Skoro uważasz, że mógł podjechać na najbliższy posterunek policji. To ja poproszę GPS, w którym będą zapisane trasy linii, a także zaznaczone wszelkie budynki użyteczności publicznej, firmy wszelkiej maści, numery domów, burdele, knajpy, itp. O takie rzeczy mnóstwo ludzi pyta się kierowców.
- gregory5576
- Posty: 1082
- Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
- Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
- Kontakt:
dzidek pisze:Odnośnie ochorny jeżdżącej z kanarami to na trasie na Lotnisko sprawdza się to w 100% takich tłumów po bilet u kierowcy to nigdy w życiu nie widziałem a tu w nocnym autobusie kolejka stała aż po środkowe drzwi![]()
[ Dodano: Pią 29 Sie, 2008 19:20 ]
Solaris pisze:Co się tyczy telefonu. Komórka mogła być jego prywatna, a nikt nie podpisywał z kierowcami umowy użyczenia prywatnego telefonu komórkowego, do użytku służbowego.
- Solaris
- Posty: 462
- Rejestracja: 04 sie 2007, 11:08
- Lokalizacja: R-10 - Solaris Urbino 18 Electric IVG
Mam nadzieję, że nie będę musiał z nich korzystać. Ponieważ toto działa jak chce, a raczej jak odbierający. Raz można się połączyć od ręki, że tak się wyrażę, a innym razem można próbować do uśmiechniętej śmierci. Kolega próbował wezwać pogotowie techniczne, zanim się połączył, minęło 40 minut. Być może krzywdzę tym kogoś, ale tak było.gregory5576 pisze:Teraz to są zamontowane "przystawki głośnomówiące" i działają, więc już zero telefonów nawet na nocy i nie potrzeby korzystania z własnych telefonów.
Ciekaw jestem, czy odbiera połączenia przez to coś i telefony normalne, jedna i ta sama osoba
Kierowca odpowiada za to, co dzieje się wewnątrz pojazdu który prowadzi. Obojętnie czy trzeba wezwać służby porządkowe, pogotowie ratunkowe, czy straż pożarną - to kierowca jest pierwszym odpowiedzialnym, na którego (nawet prawnie) ten obowiązek spada. Nikt nie karze kierowcy reagować osobiście na widok np. bójki w prowadzonym przez siebie autobusie. Ale wezwać odpowiednie służby już musi, i łaski nie robi.Solaris pisze:Z tego co pisze Frencher, to kierowca nie jest tylko od prowadzenia autobusu, ale także ma robić za budkę telefoniczną, kiosk z biletami, policjanta/strażnika miejskiego, strażaka, ochroniarza, sanitariusza, itp. Może nie długo zgłosisz postulat, żeby był też pracownikiem agencji towarzyskiej oraz bykiem rozpłodowym.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą