[img]http://miasta.gazeta.pl/i/30/warszawa/00.gif[/img] pisze:Rozsypujący się ikarus woził pasażerów
Rozsypującego się ikarusa zatrzymała wczoraj na Krakowskim Przedmieściu Inspekcja Transportu Drogowego.
Przeżarty rdzą autobus linii E-2 zauważył wczoraj rano przypadkiem jeden z pracowników inspekcji i zatrzymał pojazd. Wszyscy pasażerowie musieli wysiąść. - Autobus był w fatalnym stanie technicznym. W przegubie ziały ogromne dziury. Tylna szyba ledwo co trzymała się karoserii. Cały autobus był przeżarty korozją. To mogło zagrażać bezpieczeństwu pasażerów - mówi Alvin Gajadhur, rzecznik Inspekcji Transportu Drogowego. Dziwi się, w jaki sposób pracownicy Miejskich Zakładów Autobusowych mogli dopuścić go do ruchu. Kierowcy - za to, że zgodził się nim pojechać - zabrano dowód rejestracyjny i ukarano 100-zł mandatem. 20-letni rupieć został odholowany do zajezdni. MZA zostaną także dodatkowo ukarane finansowo przez Zarząd Transportu Miejskiego - za to, że nie zrealizowały kursu.
Inspekcja Transportu Drogowego zapowiada częstsze kontrole miejskich autobusów.
Stan techniczny autobusĂłw MZA a bezpieczeĹstwo pasaĹźerĂłw
[img]http://www.rzeczpospolita.pl/gifs/head.gif[/img] pisze:Gruchoty wożą warszawiaków
Po kontroli inspektorzy kazali odholować z trasy zdezelowany autobus. Co na to miejski przewoźnik? Kolejny raz zapowiada zakup 150 nowych pojazdów
Sławomir Gołębiewski, wiceszef Inspekcji Transportu Drogowego na Mazowszu, jechał o godz. 8.30 nieoznakowanym samochodem przez Krakowskie Przedmieście. Zauważył zdezelowanego 20-letniego ikarusa linii E-2, który zbliżał się do ul. Królewskiej.
Wyjście przez gumę
- Pojazd był skorodowany od kół aż po dach - łapie się za głowę Gołębiewski. - Przez dziury w gumowych przegubach dałoby się wyjść na zewnątrz. Szyby wyglądały jak przylepione gumą do żucia - opowiada.
Akcja potoczyła się dalej "po amerykańsku": inspektor zatrzymał się przed autobusem, pokazał legitymację i zakazał kierowcy dalszej jazdy (cztery miesiące temu ITD zyskała dodatkowe uprawnienia - pojazdy mogą sprawdzać także funkcjonariusze w cywilu).
Kilkanaście minut później na miejscu był już patrol ITD. Funkcjonariusze zdecydowali: pojazd nie powinien wozić ludzi. Zatrzymali dowód rejestracyjny, wlepili kierowcy 100 zł mandatu, a autobus został odholowany do zajezdni. Na popularnej linii E-2 musiał go zastąpić inny pojazd.
- Mam wątpliwości, czy zatrzymany ikarus wyjedzie jeszcze na trasę. Ten, kto dopuścił go do ruchu, powinien odpowiadać karnie - ocenia ostro wiceszef mazowieckiej ITD.
Teoretycznie każdy pojazd powinien po zjeździe z trasy przejść tzw. obsługę codzienną. Na czym to polega? Kierowca zgłasza obsłudze technicznej zaobserwowane usterki. Później pojazd wjeżdża na kanał, gdzie powinien zostać szczegółowo sprawdzony.
Hamulce i po robocie
"Rz" dotarła do pracowników zajezdni MZA. Według nich, obsługa codzienna to w praktyce odfajkowywanie usterek w formularzach. Jak mówią, gdyby trzymać się przepisów, połowa autobusów nie powinna w ogóle wyjechać w miasto.
- Obsługa techniczna ledwo ma czas, żeby wejść do każdego pojazdu - twierdzi Mirosław Szymański z zajezdni na Kleszczowej. - W praktyce z 60 usterek do usunięcia wybiera się pięć strategicznych, np. dotyczących układu hamulcowego albo kierowniczego. Z resztą autobus znowu wyjeżdża na ulice - dodaje.
Wiceprezes MZA Janusz Bosakirski przyznaje, że zatrzymany ikarus nie powinien kursować po ulicach. Według niego, fatalny stan taboru to wynik niedoinwestowania, któremu sprzyjają wysokie ceny ropy, niskie ceny biletów i tzw. janosikowe (podatek, jaki Warszawa płaci na rzecz najbiedniejszych gmin).
- Na przełomie kwietnia i maja ogłosimy przetargi na zakup 150 nowych autobusów. Dostawy mogłyby się zacząć nawet jeszcze w tym roku - mówi Bosakirski.
Podobne obietnice to nic nowego. We wrześniu ubiegłego roku miał zostać ogłoszony przetarg na zakup 60 autobusów napędzanych gazem ziemnym. Wczoraj usłyszeliśmy, że MZA na razie zarzuciły ten pomysł w związku z szybko rosnącymi cenami tego paliwa.
KONRAD MAJSZYK
// oryginał: http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/wa ... a_a_6.html
[ ... ::: Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda ::: ... ]
Ostrożniejsi to powinni być przede wszystkim ci, którzy decydują o tym, które pojazdy poddać kasacji. Coś mi się zdaje, że przynajmniej niektóre z odstawionych na Chełmską pojazdów (do szrotowni) były w lepszym stanie niż rzeczony 2083. A poza tym jakoś nie wierzę, by kierowcy mogli sobie ot tak odmawiać jazdy - bez żadnych konsekwencji, tak samo jak pracownicy jednego z supermarketów nie mogli do niedawna odmówić dźwigania ciężkich palet.MZ pisze:TGM pisze:Kierowcy szkoda. Przecież to nie jego wina, że mu takim trupem kazali jeździć.Może szkoda, ale teraz inni będą już nieco ostrożniejsi pod tym względem. Zresztą ostrożniejsi będą chyba również dyspozytorzy MZA przydzielający autobusy do linii.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36168
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Patrząc na to zdjęcie absolutnie nie dziwię się reakcji ITD...  ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
W MZA nie ma jak być ostrożnym - odmówisz jazdy trupem to dostajesz po premii i upomnienieMZ pisze:ale teraz inni będą już nieco ostrożniejsi pod tym względem
Dyspozytorzy nawet nie wiedzą jak wyglądają poszczególne wozy - ważne żeby wyrobić się z planem brygadowymMZ pisze:Zresztą ostrożniejsi będą chyba również dyspozytorzy MZA przydzielający autobusy do linii
Za tego dyspozytora powinien wziąć się prokuratorProboszcz pisze:Dyspozytorzy nawet nie wiedzą jak wyglądają poszczególne wozy - ważne żeby wyrobić się z planem brygadowym
To czy było świadome czy nieświadome nie mi orzekać, ale wiem, że w obu przypadkach jest paragraf za narażenie ludzi na utratę zdrowia lub życia.
I nie jest żadnym argumentem, że dyspozytor nie widzi autobusów jakie wysyła – nic nie stoi na przeszkodzie, aby usiadł obok bramy przez tę godzinę czy dwie kiedy jest ta główna fala wyjazdów z zajezdni i oceniał to co wypuszcza, i pod czym się podpisuje.
A potem kiedy już ta „fala” minie jak przejdzie się po placu i zobaczy co ma jeszcze potem wyjechać to mu korona z głowy nie spadnie.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
- R-9 Chełmska
- Posty: 6087
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
A co ma do tego dyspozytor? Otrzymuje listę wozów od mistrza, które mogą danego dnia wyjechać na miasto. Dyspozytorzy nie znają stanu technicznego poszczególnych autobusów. I pretensje jedynie trzeba mieć do mistrzów, którzy uznają, że autobus jest w stanie wyjechać na miasto...Za tego dyspozytora powinien wziąć się prokurator.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32