tak, rozwiąże to problemy Warszawy poprzez zwiększenie przejazdów wewnątrzmiejskich i jeszcze większe zapychanie komunikacji miejskiej. GrautlacjeTeokryt pisze:Kupi, wynajmie, jeden czort, ważne by mieszkał na terenie Warszawy.
Transport Aglomeracyjny
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Specjalistów będzie stać na te podróże. Nie chodzi o pogorszenie i gorsze czasy dojazdu a stworzenie bariery ekonomicznej dla niespecjalistów.Potem policz, ilu specjalistów zostanie w Warszawie i czy będzie komu pracować. Pomijam fakt, że i tak wielu wyjechało za granicę szukać szczęśćia - tam im nikt nie mówi - niech wracają do siebie.
Powinienem nie odpowiadać bo to szafowanie pochodzeniem dyskutanta. Mieszkam bo tak wypadło nie z mojej woli choć urodzony jestem w Warszawie. Jeżdżę do Warszawy bo tam jest uczelnia wyższa. Jak bede miał możliwość, ba a raczej będę musiał ze względu na charakter zdobytego wykształcenia to wynajmę mieszanie w Warszawie tam będę mieszkał.czemu mieszkasz w Nadarzynie i jak śmiesz w ogóle jeździć do Warszawy?
Teraz ponoszę wszystkie niedogodność II strefy, droższe bilety czasy dojazdu (choć te są przesadzone jak na bycie w II strefie), gorszy dostęp do usług i dóbr kultury. Jednak bliska odległość od Warszawy powoduje że to w niej zostawiam takie a takie pieniądze jakie mam. Jednak dbam o to by jak najwięcej miejsc pracy powstawało w moim regionie. Przez niewielką stosunkowo odległość, czas i wygodę dojazdu mogę podróżować do warszawy w takim samym przypadku jak mieszkańcy Aleksandrowa w Warszawie. Do Granic miasta mam 11km. Do Centrum 21km. Mieszkańcy Aleksandrowa: 14km do Węzła Marsa. 23km Do Centrum.
Podpisuje się pod tym. Po prostu umówmy się co stanowi rdzeń Warszawy a co stanowi ciasna narośl dookoła niej. Są nierozerwalne. Postawienie muru na granicy Ursusa i Piastowa było by dopiero skandaliczne. Miedzy tymi rejonami można przejść pieszo i nie zauważyć ze jest się gdzie indziej.florekf pisze:Zresztą widzę, że wielu z was do dziś nie rozumie, że pojęcie Warszawy straciło swoją wartość po II wojnie światowej. Dla mnie Warszawa ogranicza się do granic z 1939 roku. Bo Mańki Wojdy, Falenica ani Ursus nie są bardziej "warszawskie" niż Ząbki czy Pruszków.
To gdzie będą mieszkać specjaliści jest nieistotne. Ich jest na tyle mało że nie ma czym się przejmować. Ale własne ich będzie stać wydać na bilet więcej i bawić sie w podróżowanie do Warszawy i mieszkanie poza nią. Na ile im sie będzie to podobało. Inni np mają taki styl bycia że wolą zostać w mieście z wszystkimi jego udogodnieniami inni mieszkać na wsi. Tylko fajnie było by się tym domkiem na wsi nacieszyć a nie spędzać 4 godziny na dojazdach. Ja np ma znajomego co z wielką chęcią by sprzedał dom i działkę tu gdzie mieszka bo nie lubi wsi i chciałby mieszkać w mieście. Jednak działka nie jest jego mieszka gdzie mieszka a nie ma takiej zdolności kredytowej by kupić mieszkanie.Glonojad pisze:Zwłaszcza, że specjaliści są zwykle bardziej mobilni i wielu z nich wyprowadza się poza Warszawę, by spełnić marzenia o własnym domu - bo ich na to stać.

A to ja napisałemTeokryt pisze:przewoz napisał/a:
Zresztą widzę, że wielu z was do dziś nie rozumie, że pojęcie Warszawy straciło swoją wartość po II wojnie światowej. Dla mnie Warszawa ogranicza się do granic z 1939 roku. Bo Mańki Wojdy, Falenica ani Ursus nie są bardziej "warszawskie" niż Ząbki czy Pruszków.

A to już problem WarszawyMeWa pisze:rozwiąże to problemy Warszawy poprzez zwiększenie przejazdów wewnątrzmiejskich i jeszcze większe zapychanie komunikacji miejskiej.
Liczy się integracja tych mieszkańców, ich podatki, i to że po pracy chętniej skorzystają z tego co oferuje miasto zamiast wracać pociągiem do domu.
[ Dodano: Nie 16 Lis, 2008 00:03 ]
Cytowanie nawala, juz poprawiam.A to ja napisałem

Co rozumiesz przez 'dzikie ciągi'?Teokryt pisze:można to zrobić równoważnie tak by nie powstawały dzikie ciągi jak Dźwigowa, Chrobrego, Kleszczowa, Łopuszańska, Hynka.
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...
Ciągi generowane punktówo czyli bardzo wysoko w czasie szczytu bez większego przeciw potoku .takie miejsce jak Służewiec będzie jeszcze bardziej "ssało " ludzi i tego typu miejsca ne powinny istnieć, miejsca racy powinny sie przeplatać z mieszkaniami. w ten sposób istni duża szansa że wiele osób znajdzie prace blisko domu, będzie mniej wydawać i poświęcać czasu na komunikację.JaBaal pisze:Co rozumiesz przez 'dzikie ciągi'?
Podróże po mieści powinny być jak najkrótsze co można rozwiązać tylko przemyślana polityka rozwoju miasta i miast ościennych.

- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36143
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Skoro mieszkasz w Nadarzynie, to ci się nie należy. Poza tym nie sądzę, byś do pracy tamże musiał mieć wyższe wykształcenie. Cóż, twój pech, a błąd twoich rodziców - trzeba było zostać w stolicyTeokryt pisze:Jeżdżę do Warszawy bo tam jest uczelnia wyższa.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Stać mnie na opłacenie dojazdów.Bastian pisze:Poza tym nie sądzę, byś do pracy tamże musiał mieć wyższe wykształcenie.
Jakies pytania? reszta jestem w takiej szkole o takim profilu gdzie prawie nikogo nie ma z Warszawy znacząca większość wynajmuje.
A mogłeś urodzić się na Białorusi.Bastian pisze:Cóż, twój pech, a błąd twoich rodziców - trzeba było zostać w stolicy
Ciekawe czy tak samo traktujesz mieszkańców Ursusa. Tudzież Białołęki. Jak ci zbrzydnie mieszkanie na górnym Mokotowie to zapraszam.
Czy nie widzicie że wianuszek miast i wsi dookoła warszawy jest ściśle z nią związany i to nie granice administracyjne wyznaczają gdzie jest warszawa? Granicą jest zróżnicowana gęstość zaludnienia, wokół Warszawy jest pierścień gmin słabo zaludnionych.
Tak w ogóle to:
Wiec skupmy się na temacie.Wawkom powstał także po to, by mogły z niego korzystać osoby zajmujące się komunikacją miejską, dlatego potencjalnym przyszłym użytkownikom forum okażmy taki sam szacunek jak obecnym, nie pozwalając sobie na "wycieczki osobiste".
Tak mogła by wyglądać warszawa za 100 lat (obrazek w załączniku). Ale nie koniecznie jako dzielnice tylko cos jak GOP.
Teraz trochę na ten temat cytatów z wiki:
Słowo klucz - niedaleko ile to może być? nie więcej niż pól godziny pokonywanego przeciętnie pieszo przez dorosłego człowieka, czyli 3km.Obszar metropolitalny - gęsto zaludniony obszar składający się z kilku/kilkunastu miast (miasta-satelity) położonych niedaleko znaczącego centrum miejskiego. Miasta te połączone są więzami funkcjonalnymi i ekonomicznymi.
Jednak w tym wypadku jako niedaleko przyjmijmy połowę promienia od centrum Warszawy - będzie to ok 5 - km.
Czyli Warszawa z przyległościami tworzy taki Obszar z funkcjami wyższego rzędu. Takiego obszaru nie tworzy Sochaczew, Żyrardów, Mińsk.Obszar metropolitalny jest głównym, wielofunkcyjnym ośrodkiem danego regionu, w którym skupiają się funkcje wyższego rzędu: ekonomiczne, naukowe i kulturalne.
To chyba oczywiste.Granice obszaru metropolitalnego mogą przekraczać granice jednostek administracyjnych czy państw.
Właśnie w powiązaniach komunikacyjnych. To czym tu się zajmujemy. Ciężko mówić o dobrej komunikacji tam gdzie nie sięgają macki ZTM a tak się składa ze ZTM sięga tam gdzie.. II strefa a II strefa pokrywa się z powyższą mapką wiec...We współczesnym świecie, w krajach rozwiniętych, kontakty między regionami następują właśnie poprzez ich obszary metropolitalne, które pozostają ze sobą w powiązaniach komunikacyjnych i instytucjonalnych.
Widział ktoś różnice miedzy Ursusem a warszawą w 1977? A ktoś widzi teraz taką różnice miedzy Piastowem a Ursusem? a Miedzy Piastowem a Pruszkowem? Podobnie jest pasmo Zielonka, Ząbki, Kobyłka Marki, Wołomin.Rozwijające się obszary metropolitalne tworzą rozległe, gęsto zaludnione i wysoko zurbanizowane obszary zwane megalopolis.
Warszawa także jest częścią większego obszaru metropolitalnego - Obszaru Metropolitalnego Warszawy. Warszawę otacza kilkanaście miejscowości. Pewna część z nich staje się jej dzielnicami. Ostatnią obecną dzielnicę Warszawy - Wesołą - przyłączono pod koniec 2002 roku. Obszar metropolitalny Warszawy zamieszkuje ponad 2,5 mln osób.
Czyli wianuszek gmin sąsiadujących bezpośrednio bądź w drugim rzędzie - powiat Pruszkowski jest najmniejszym powiatem woj. mazowieckiego.

Ale to jakaś utopia. Żeby tak było, należałoby większość miasta rozwalić i wybudować na nowo.Teokryt pisze:takie miejsce jak Służewiec będzie jeszcze bardziej "ssało " ludzi i tego typu miejsca ne powinny istnieć, miejsca racy powinny sie przeplatać z mieszkaniami. [...] Podróże po mieści powinny być jak najkrótsze co można rozwiązać tylko przemyślana polityka rozwoju miasta i miast ościennych.
A poza tym: sam byłem przez kilka lat użytkownikiem 'dzikiego ciągu' Marynarska - Sasanki - Hynka - Łopuszańska (a konkretnie jeździłem 401 do WKD Raków) i zupełnie nie miałem 'żadnego interesu' na Służewcu. Tylko że nie ma innej trasy do podróży Natolin - Pruszków. Można wymieniać tu inne potencjalne podróże, jak Wilanów - Włochy, Bemowo - Ursynów, Stegny - Ursus....
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36143
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
To znaczy, że powinny być znacznie droższe. Jest nas tu dosyć, by jeszcze ktoś musiał dojeżdżać z Nadarzyna. Macie powiat w Pruszkowie, nawet jakieś wyższe szkoły tam są - i to powinno wam wystarczyć.Teokryt pisze:Stać mnie na opłacenie dojazdów.
Jakby ktoś nie zauważył, kpię do żywego
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
To co jeszcze można naprawić naprawiać.JaBaal pisze:Ale to jakaś utopia. Żeby tak było, należałoby większość miasta rozwalić i wybudować na nowo.
JaBaal,
Zobacz, ja tez jeżdżę 401 tyle ze w jej nowej relacji na Gocławek.
Gdyby powstał wydajny obwód a może tramwaj to wtedy by to się uspokoiło jednak część Służewca mgła by być bliżej torów na Pruszków miedzy WKD a torami PKP a Częśc mieszkaniówki na Służewcu.
Ale lotnisko robi taką wyrwę która trzeba jakoś objechać.
Nie maBastian pisze:Macie powiat w Pruszkowie, nawet jakieś wyższe szkoły tam są - i to powinno wam wystarczyć.
Jak umożliwisz gminom wiejskim organizacje szkolnictwa ponadgimnazjalnego i wyższego to został bym tutaj.
Watek jest zbyt poważny by sobie żartować.Bastian pisze:Jakby ktoś nie zauważył, kpię do żywego

- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36143
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
A nie mogą?Teokryt pisze:Jak umożliwisz gminom wiejskim organizacje szkolnictwa ponadgimnazjalnego i wyższego to został bym tutaj.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
tak, trzeba jeszcze wprowadzać nakaz, żeby lkudzie nie mieszkali dalej niż 1 km od miejsca pracyTeokryt pisze:Ciągi generowane punktówo czyli bardzo wysoko w czasie szczytu bez większego przeciw potoku .takie miejsce jak Służewiec będzie jeszcze bardziej "ssało " ludzi i tego typu miejsca ne powinny istnieć, miejsca racy powinny sie przeplatać z mieszkaniami. w ten sposób istni duża szansa że wiele osób znajdzie prace blisko domu, będzie mniej wydawać i poświęcać czasu na komunikację.JaBaal pisze:Co rozumiesz przez 'dzikie ciągi'?
Podróże po mieści powinny być jak najkrótsze co można rozwiązać tylko przemyślana polityka rozwoju miasta i miast ościennych.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Teokryt, z powodu łamania swojej teorii przez samego siebie zaczynasz się plątac. To nie ma żadnego sensu i nigdy w historii nie miało. W brew pozorom za wczesnego PRL starano się wprowadzic powiększanie Warszawy, aby wszyscy mieszkali w mieście. Nic z tego nie wyszło bo większe miasto przyciągało ludzi z jeszcze odleglejszych miejscowosci. Kończ więc i wstydu sobie oszczędź 